Dodaj do ulubionych

Na wesoło :DDDDD

17.09.08, 23:15
Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie
wszystko. Szef
przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu
próbnego
żeby go przetestować.
Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do
siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały
dzień? A
właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk.
Następnie
przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy
rodzaje:
cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie
będzie łowić.
Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z
tym
sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i
rybackie
gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby
nie
biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma
auto i
wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym
sprzedałem
mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie
kupić jeden,
jedyny haczyk na ryby?!
- e. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony.
Zaproponowałem
mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej
na ryby...
Obserwuj wątek
    • lobuz5 Re: Na wesoło :DDDDD 18.09.08, 15:21
      Znam ten kawałsmile)Naprawdę dobrysmile)
      • anirat Re: Na wesoło :DDDDD 18.09.08, 16:11
        Świetne wink
        • dorti-one Re: Na wesoło :DDDDD 18.09.08, 20:17
          ha ha ha dobre smile
          • lobuz5 Re: Na wesoło :DDDDD 19.09.08, 10:23
            Siostra Przełożona udając się na poranne modlitwy, minęła po drodze
            dwie młode zakonnice, które właśnie z porannych modlitw wracały.

            Mijając, pozdrowiła je:

            - Dzień dobry dziewczęta, niech Bóg będzie z Wami.

            - Dzień dobry Siostro Przełożona, Bóg z Tobą.

            Kiedy młódki oddalały się Siostra Przełożona usłyszała jak jedna z
            nich mówi:

            - Chyba wstała ze złej strony łóżka

            Zaskoczyło to Siostrę Przełożoną, ale zdecydowała się nie zgłębiać
            tematu, poszła dalej. Idąc korytarzem spotkała dwie Siostry, które
            nauczały już w klasztorze od kilku lat.

            Po wymianie powitań (Dzień dobry, Bóg z Tobą/Wami...)

            Siostra Przełożona znowu odchodząc usłyszała jak jedna mówi do
            drugiej:

            - Siostra Przełożona chyba wstała dziś nie z tej strony łóżka

            Zmieszana Siostra Przełożona zaczęła się zastanawiać czy może mówiła
            opryskliwie, albo jej spojrzenie było nie takie jak powinno...

            Rozmyślając tak podążała do kaplicy. Wtedy na schodach ujrzała

            Siostrę Marię, lekko przygłuchą, najstarszą zakonnicę w klasztorze.

            Siostra Maria pomalutku, schodek po schodku wchodziła na górę.
            Siostra Przełożona miała dużo czasu aby uśmiechnąć się i wyglądać na
            szczęśliwą, podczas pozdrawiania Siostry Marii.

            - Siostro Mario, cieszę się że Cię widzę w ten piękny poranek. Będę
            się modliła do Boga, abyś miała dziś piękny dzień.

            - Witam Cię Siostro Przełożona, i dziękuję. Widzę że wstałaś dziś ze
            złej strony łóżka.

            To stwierdzenie powaliło Siostrę Przełożoną na kolana.

            - Siostro Mario, co ja takiego zrobiłam? Staram się być miła, a już
            trzeci raz dzisiaj słyszę że wstałam nie tą stroną łóżka.

            Siostra Maria zatrzymała się, spojrzała Siostrze Przełożonej w oczy
            i rzekła:

            - Och, nie bierz tego do siebie, po prostu założyłaś pantofle Ojca
            Krzysztofa..

    • adamek-2 Re: Na wesoło :DDDDD 19.09.08, 21:46
      Tak lepiej niż ciągłe nażekanie na samotność
      Uśmiechnij się jutro będzie lepiej
      Wieczorem na ławeczce przed klasztorem siedzą dwie siostry
      zakonne rozmarzone patrzą w gwieżdziste niebo, zobacz mówi jedna,co
      za zrządzenie losu,gwiazdy świecą, i my świecą.
      A ta siostra wstała z dobrej strony, tylko pomyliła kapcie,ale skąt
      tamta siostra wiedziała czyje to kapcie,a może to był wspólny
      braciszek,ale niech siostry nie biorą tego do siebiesmile
    • dorti-one Re: Na wesoło :DDDDD 19.09.08, 22:13
      Biegnie zajączek przez las, spotyka ślimaka ślimak pyta zajączka:
      - Ty co tak szybko zasuwasz?
      - Ślimak co ty nie słyszałeś, że na nasze łąki weszła Izba Skarbowa?
      I co?
      - spierdalam bo się nie wytłumaczę -ja futro, żona futro, dzieci
      futro
      Ślimak przyśpieszył spotyka bociana - bocian pyta:
      - Ty ślimak co tak zapierdalasz?
      - Bocian co ty nie słyszałeś? Na nasze łąki weszła Izba Skarbowa,
      - i co?
      spierdalam bo się nie wytłumaczę - ja domek, żona domek, dzieci domki
      Bocian poleciał do Afryki spotyka pawiana:
      - Ty bocian co ty tu robisz?
      - Spierdoliłem bo na nasze łąki weszła Izba Skarbowa, ja się nie
      wytłumaczę - ja co roku wakacje za granicą, żona wakacje za granicą, dzieci
      wakacje za granicą
      - Ty bocian, a gdzie to jest?
      - W Polsce.
      Na to pawian:
      - Ty, to kraj dla mnie - ja z gołą dupą, żona z gołą dupą, dzieci z gołą dupą...
    • melka-melka Re: Na wesoło :DDDDD 19.09.08, 22:28
      smile
      Niedźwiadek kupił motorek. Zadowolony jedzie przez las i spotkał zajączka.
      Pyta się:
      - Ty zając chcesz się przejechać?
      - No pewnie.
      - Wsiadaj.
      Jadą przez las 40 na godzinę, 50, 60. Nagle niedźwiadek poczuł mocny uścisk i
      mokro. Pyta się:
      - Ty zając, zlałeś się ze strachu?
      Na to zajączek ze spuszczona głową.
      - Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
      Zając postanowił się odegrać. Zapożyczył się i kupił szybszy motorek. Szukał
      niedźwiadka. W końcu szczęśliwy znalazł. I pyta się:
      - Ty niedźwiedź chcesz się przejechać?
      - No pewnie.
      Jadą przez las 40 na godzinę 50, 60, 70, 80. Nagle zajączek poczuł mocny uścisk
      i mokro. Szczęśliwy pyta się niedźwiadka:
      - Ty niedźwiedź, zlałeś się ze strachu?
      Na to niedźwiadek ze spuszczoną głową:
      - Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
      Zając szczęśliwy odpowiada.
      - No to się zaraz zesrasz, bo nie mogę dosięgnąć do hamulca.
      • dorti-one Re: Na wesoło :DDDDD 19.09.08, 22:44
        Kancelaria Sejmu zorganizowała wycieczkę autokarową dla liderów partii,
        które obecnie prowadzą w rankingach popularności.
        Do podstawionego pod gmach Sejmu autokaru dwupokładowego jako pierwsi wsiedli
        posłowie płci obojga z Samoobrony
        i zajęli miejsca na piętrze.
        Na dolnym pokładzie zasiedli posłowie Platformy Obywatelskiej.
        Kiedy autokar ruszył jak to bywa na wycieczkach w ruch poszły również butelki
        z różnymi ciekawymi gatunkami...jednym słowem pełny luz.
        Ale działo się tak tylko na dolnym pokładzie.....
        u góry grobowa cisza. Po przejechaniu kilku kilometrów któryś platformers
        postanowił zajrzeć na piętro,
        aby zasięgnąć języka.
        Wchodzi patrzy, a wszyscy równo siedzą jak w samolocie z głowami opartymi o
        zagłówki.
        - Co się dzieje?! - pyta siedzącej najbliżej Renatki B.
        - Wy macie kierowcę, a my nie... - wyszeptała drżącym głosem posłanka...

        smile "pożyczone"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka