rumcajs-76
01.10.08, 03:07
Wiecie, niekiedy jest tak że wstaję, wstaję rozglądam się i co ? I
jajecznica. I staram się, i cebulkę pokroję drobno i papryczkę tą co
wczoraj kupiłem w markecie. Nie, no nie całą. Kawałek wkroję, i
bazylię świeżą i oregano... Oregano już z torebki bo świeżego akurat
nie było. I wkroję kawałek wędlinki. I smażę tak sobie to, olej z
pestek winogron... wbijam dwa jajeczka, bełtam mieszam i jakoś to
nie to. A niekiedy wszystko niby tak samo. I cebulka i papryczka i
niby wszystko jak wczoraj, a jakoś całkiem inaczej, jakoś
rozkoszniej, jakoś przesmaczniej... i tak się zastanawiam dlaczego
niby? Bo przecież nic się nie zmienia. I woda w basenie ta sama i
karpie na rynku w fontannie wypluskują tą samą melodię... i tak
patrzę i tak spoglądam i ciągle nie mogę dostrzec tych dwóch
motylków na łące które uroku dodają dwóm żółtym mleczom o poranku
słońca. Myślę sobie że to przez tą tęczę która tak przyozdabia
okiennice tych co szukają brzasku. I tak sobie siedzę i tak się
właśnie zastanawiam... dlaczego teraz jest noc? Dlaczego nie
skwierczy jajecznica? Dlaczego?