Dodaj do ulubionych

Jajecznica to nie zupa ;-)

25.02.24, 09:56
więc je się ją widelcem.

Kto uważa inaczej - "się nie zna" wink


Wątek niedzielno - śniadaniowy
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 09:58
      No widelcem, ale mamy na forum osoby, które widelcem jedzą tylko to co można na niego nabić, aby zawsze trzymać go brzuszkiem do góry i nigdy nie inaczej. tongue_out
      • daniela34 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:00
        To nie problem 🤣 jem wyłącznie bardzo ściętą jajecznicę, da się nabić 😁
        • ayelen40 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:04
          Ja też. Ba, nabijam ją.
        • 35wcieniu Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:04
          Ale ja nie o jajecznicy zasadniczo. big_grin
          • daniela34 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:06
            Wiem. Ty o widelcu. Może na emamie pisuje liczna rodzina Bartosza Kownackiego 😁
            • 35wcieniu Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:08
              Och, jestem przekonana! big_grin
        • arthwen Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 11:24
          Daniela: o, może jednak ten ktoś, kto twierdził, że jesteśmy jedną osobą to trochę racji miał big_grin
          • daniela34 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 11:36
            Właśnie doczytałam niżej 😃 najwyraźniej coś w tym jest.
        • m_incubo Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 11:35
          Ja jem wyłącznie półpłynną, ledwie ściętą jajecznicę i też da się ją zjeść widelcem.
    • default Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:00
      A kto jada łyżką ??? Fu.
      U nas dziś była, mąż jadł widelcem, a ja na chlebie - tak jest najsmaczniej.
      • gryzelda71 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:05
        Na chlebie? Fu
        • ayelen40 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:08
          Moja mama najbardziej lubi z pomidorami albo usmazoną z mlekiem 🤢🤢🤢
          • little_fish Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:11
            Też lubię z pomidorami. A do zwykłej dodaję śmietanki - jest ścięta, ale nie sucha 😃
            • eliszka25 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:18
              Oj tak! Jajecznica usmażona na śmietanie jest pycha 😋
              • ayelen40 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:29
                Jakoś nie mogę się przekonać do tych wynalazków. Natomiast lubię klasyczny omlet francuski z warzywami.
                • eliszka25 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:33
                  To nie jest żaden nowy wynalazek. Jajecznicę na śmietanie smażyła nam moja mama, gdy byliśmy dziećmi, bo jest delikatniejsza.
                  • ayelen40 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:37
                    Wiem, że nie nowy. Moja babcia tam swoim dzieciom w latach 50. robiła, a i pewnie sama też tak jako dziecko jadała.
              • babcia47 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 16:07
                eliszka25 napisała:

                > Oj tak! Jajecznica usmażona na śmietanie jest pycha 😋

                Ja zawsze na 3 jajka dodaje łyżkę kwasnej śmietany. Nie znoszę glutów w jajecznicy, znaczy niescietego białka a dzięki śmietanie białko sie dobrze ścina ale jqjecznica pozostaje wilgotną. Jajka z śmietaną roztrzepuje w miseczce avwczesniej mozna usmazyc różne dodatki które mają ja wzbogacić
        • default Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:28
          gryzelda71 napisała:

          > Na chlebie? Fu

          Nie przepadam za jajecznicą, ale właśnie w formie kanapki mi odpowiada. Zresztą chyba sporo ludzi jada jakieś pieczywo do jajecznicy ? Tyle że "obok" wink
          • nat007 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:46
            Zgadzam sie na chlebie lub bułce jest pyszna.
          • gryzelda71 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:16
            Bardziej chodzi mi o to, że coś fu, lub rzyg bo ja robię inaczej
        • mava12 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 11:27
          >Na chlebie? Fu

          wcale nie fu... j
          Ja lubie jajecznice taka półścięta, białko nie może być glutowate ale też jajecznica nie może być skałą.
          Jadam w róznej formie, albo saute, albo ze skwarkami, na domowym smalczyku, albo ze szczypiorkiem, albo z pomidorami (jesli gdzieś zalegają w lodówce, np połówka tegoz).
          Jem "tradycyjnie" widelcem ale końcówkę jejecznicy lubie połozyć na chlebie. Taką ciepłą, na kawałku chleba z masełkiem. Zwykle wtedy, kiedy ilosc pozostałego chleba nie zgadza się z iloscia pozostałej jajecznicy - na chlebie potrzeba jej mniej a tylko przegryzajac chlebem, potrzeba jej wiecej. Jeszcze lepiej jak jest to bułeczka.
          • mikams75 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 11:47
            A na koniec wytrzeć talerzyk bułeczką. Wiem, obciach dla wielu.
            • kocynder Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 12:00
              To po jajku sadzonym! big_grin
              • mika_p Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 12:02
                Po jajku sadzonym wyciera się ziemniaczkami. A dokładniej, żółtko z kartofelkiem się miesza na papkę smile
                • kocynder Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 13:26
                  A to zależy. Jeśli sadzone w wersji obiadowej to kartotekami. Jeśli w śniadaniowej to bułeczka/chlebkiem.
                  • little_fish Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:52
                    A te kartoteki, to jakiego rodzaju?😉
                    • kocynder Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 15:15
                      Aaaaa... Kartofelki! Głupi telefon! big_grin
            • eliszka25 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 12:17
              Eee tam, we Włoszech żaden obciach. Też tak robię i po jajecznicy i po jajku sadzonym. A podczas ostatniego naszego pobytu na Sardynii dowiedzieliśmy się, że takie czyszczenie talerza chlebem nazywa się po włosku scarpetta 😄
          • taki-sobie-nick Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 22:06
            mava12 napisała:

            > >Na chlebie? Fu
            >
            > wcale nie fu... j
            > Ja lubie jajecznice taka półścięta, białko nie może być glutowate ale też jajec
            > znica nie może być skałą.
            > Jadam w róznej formie, albo saute, albo ze skwarkami

            Fu!

            [kolej na mnie, jeszcze nie pisałam "fu"]
        • babcia47 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 16:01
          gryzelda71 napisała:

          > Na chlebie? Fu

          Czemu fu? Moja mama do szkoly mi robiła kanapki z jajecznicą gdy nie miala nic innego do chleba i pyszne bylo.. tylko mało ładnie pachniało, nie wiem dlaczego
          • alterego72 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 16:57
            Łatwiej by chyba było dać kanapkę z jajkiem na twardo
            • little_fish Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 22:16
              I chyba smaczniej. Zimna jajecznica nie jest dobra.
            • babcia47 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 26.02.24, 13:40
              alterego72 napisała:

              > Łatwiej by chyba było dać kanapkę z jajkiem na twardo

              Pewnie chodziło o czas bo jajko na twardo to ok 10 min gotowania a najpierw zagotowanie wody w rondelku a jajecznica to chwila moment na silnym ogniu. Mozliwe że mama sie ratowała gdy zaspała a nic innego do chleba nie było. I byla zaskakująco pyszna chociaz zimna tylko dziwnie pachniała ale jajka na twardo w kanapce tez fiolkami nie dają
      • 35wcieniu Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:07
        Pamiętam że na stołówce na mojej uczelni podawali z łyżką, kolega raz zamówił i do dzisiaj pamiętam jak bardzo osobliwy wydał mi się ten widok. Jemu zresztą też. big_grin
      • sloneczna_paraolka1 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:03
        Niektórzy mieszają jajecznice na patelni łyżką i tą samą łyżką jedzą/kładą na chleb.
        Nie trzeba potem myć łyżki i widelca. Ba niektórzy jedzą prosto z patelni. Raz ze mniej zmywania, dwa dłuzej jest gorąca.
    • iwles Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:07

      Łeeeeee, czerwony barszczyk też nie zupa, bo kawałki buraczków wyjadam widelcem (wątek niedzielno-obiadowy).
      • alterego72 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:13
        A co jeśli ktoś jada barszczyk na śniadanie? - wtedy jednak wątek niedzielno - śniadaniowy
    • alpepe Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:10
      Mnie to rybka, ale nigdy nie jadłam łyżką i nigdy nie widziałam, by ktoś używał łyżki do jedzenia jajecznicy.
      • shmu Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 16:30
        Ja też nie, nawet dzieci jedzą widelcem.
        Ja lubię bardzo ścięta, a nawet po chłopski, z mlekiem i mąka i to też zmienia konsystencję. Kiedyś mi ciocia zrobiła jak byłam mała, i uwielbiam taka ze szczypiorkiem!
    • arthwen Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:32
      No oczywiście, że widelcem, a czym innym?
      Do tego ja nie toleruję glutowatości w jajecznicy, wszystko ma być porządnie ściete, a nie żadne półpłynne (mój mąż tak jada, fuj).
    • ichi51e Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:34
      Ciekawe pytanie które dało mi do myślenia. Chyba powiedziałabym że łyżeczka. Albo taki mniejszy widelec ale jednak #lyzeczka
      • aqua48 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:41
        Ja też jadam małą łyżeczką. Ale ja lubię jajecznicę bardzo miękką i puchatą więc mocno ubijam jajka przed smażeniem. Ścięte musi być w niej tylko białko.
        • ichi51e Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:45
          Amen big_grin ja to w ogóle daje masło rozbijam jajko czekam aż białko się zetnie i wtedy zestawiam z ognia i dopiero mieszam. Lubię mieć ścięte białe i żółte płynne kawałki
        • 35wcieniu Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:47
          Jak ubić przed smażeniem i jednoczesnie zachować podział na ścięte białko i płynne żółtko?
          • ayelen40 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:55
            Ja nie ubijam.
            • 35wcieniu Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:57
              To cenna informacja, ale pytam forumkę powyżej, która ubija i nadal zachowuje ścięte białko i płynne żółtko, co w ubitym jajku wydaje mi się niespecjalnie możliwe.
              • mikams75 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 11:49
                Gdzieś wyczytałam w necie niedawno - oddziela się białko od żółtek i żółtka dodaje na sam koniec, bez podgrzewania. Przetestowałam i smaczne.
                • ichi51e Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 11:56
                  Sa też tacy co białko ubijają na sztywno, smażą i potem na to jajko.
              • aqua48 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 13:49
                35wcieniu napisał(a):

                > To cenna informacja, ale pytam forumkę powyżej, która ubija i nadal zachowuje ś
                > cięte białko i płynne żółtko,

                Ja ubijam, ale moje żółtko nie jest całkiem płynne i surowe, tylko mocno puchate i nie wiem jak to nazwać, takie śliskie? A jak to zrobić? Na patelni już nic nie mieszać, tylko delikatnie zagarniać z brzegów do środka.
                • 35wcieniu Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 13:58
                  Ubijasz osobno białko i osobno żółtko?
                  • aqua48 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:20
                    nie.
                    • 35wcieniu Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:23
                      https://i.kym-cdn.com/entries/icons/facebook/000/021/464/14608107_1180665285312703_1558693314_n.jpg
                      • aqua48 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:33
                        Z ubitych osobno białek z żółtkami robię omlet.
                        • 35wcieniu Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:36
                          Nawet nie będę probowac wizualizować, już próba ogarnięcia Twojej jajecznicy jest dla mnie niewykonalna, omlet to już za dużo big_grin
        • mava12 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 11:38
          >mocno ubijam jajka przed smażeniem. Ścięte musi być w niej tylko białko.

          i dlatego nie powinnas ubijac jajek przed smażeniem. Jajo wbija sie na patelnię, czeka aż zetnie białko (dosyć szybko) i dopiero wtedy zamieszać widelcem jajko/a na patelni. I odstawić z ognia. Wtedy masz ściete białka ale żółtka półpłynne. Na dodatek jajecznica nie jest pokawałkowanym omletem tylko z wyraźnym rozgraniczeniem białka i zółtka. Czyli jest jajecznicą.
          Osobiscie nie lubie takiej formy potraw w postaci zmieszanej mamałygi. Ani jajecznicy, ani zup w postaci kremów, ani tym podobnych wynalazków.
          • aqua48 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 13:51
            mava12 napisała:

            > nie powinnas ubijac jajek przed smażeniem.

            Mnie jednak smakuje jajecznica przygotowana moim sposobem. Bez żadnego mieszania na patelni.
            • mava12 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:17
              i to jest najważniejsze - jak komu smakuje.
              Niemniej jesli ubijasz jajka przed smażeniem to nie da się z tego zrobic tylko scietego białka i półpłynnego żółtka- ścięte jest wszystko, takze żółtka. Czyli, albo cos w postaci mamałygi (krótko smażone, w tym białko), albo sucha masa jajeczna, ścieta na amen.
              Ale jak kto co lubi. Co tu jest najważniejsze więc przygotowana "po twojemu" jajecznica, jest ta naważniejsza. I wcale nie zamierzam tu dyskutować.
              • aqua48 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:21
                Ależ da się, da, istotne jest by nie mieszać już jajecznicy na patelni.
                • mava12 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:43
                  jakim cudem osiagasz na patelni ścięte tylko białko, a żółtko nie? skoro to wszystko jest wymieszane juz przed smażeniem?
                  Jeśli masz wymieszana masę to wszystko scina się w tym samym tempie i daje tę sama konsystencje, mniej lub bardziej ścietą, w zależnosci od długosci smażenia.
                  Mieszajac (widelcem, nie łyżką) na patelni, co robie ja, akurat białko scina się zdecydowanie szybciej, albowiem to ono styka się z dnem patelni, w przeciwieństwie do żółtka. Potem wystarczy wymieszać ściete białko z półpłynnym żółtkiem, zdjąc z ognia, i jest 'dwuwarstwowa" jajecznica, scięta tam gdzie trzeba, i wilgotna tam, gdzie trzeba. Taka właśnie lubię. Ale akceptuję, że ktos inny lubi dokladnie inna jej wersję. Chociaż nie akceptuję, że w wymieszanych jajcach da się osiągnąc scięte białko a żółtko już nie, bo to wbrew logice.
                  • aqua48 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:55
                    Ależ ja nigdzie nie twierdzę że całe żółtko jest płynne.
          • asiaiwona_1 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 26.02.24, 03:55
            mava12 napisała:

            Jajo wbija sie na patelnię
            >


            To teraz moja kolej na a fu.

            Jajka wbijam do miseczki i wyciągam te białe glutki przyczepione do żółtek. U mnie się na to mówi zalążki (wiem, że to nie zalążek, ale tak się u mnie od dziecka mówiło). Jajecznica musi być dobrze ścięta, żadnych glutowatych białek. Z mlekiem kiedyś próbowałam - ktoś mnie namówił, że taka pyszna - to też było fuj
            Dopiero takie oczyszczone
            • ichi51e Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 26.02.24, 07:09
              Skrętki bialkowe
            • arthwen Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 26.02.24, 10:01
              Siostro!
              Ja nie jadam jajecznicy zrobionej przez nikogo innego niż przeze mnie, nikogo. Bo prawie nikt tych glutów nie wyciąga! A MUSZĄ być wyciągnięte wink Nawet mężowi już nie ufam, bo jak myśli, że nie widzę, to nie wyciąga (i tak, to jest zbrodnia małżeńska tongue_out).
      • kocynder Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 11:32
        #teamłyżeczka!
        Dziś jadłam. Chleb ok, ale niejako "na przegryzkę", czyli obok. Jajecznica raczej ścięta, żadne półpłynne gluty, ale i nie wysmażona na stary rzemień. Jajka wbijane do kubeczka, do nich "chlust" mleka/śmietanki, przyprawy, całość lekko wymieszana (widelcem). Na patelni zeszklona cebulka, na to wylewam jajka. Mieszam. Kiedy zaczyna się ścinać - dodaję starty żółty ser (w miarę ostry). Jeszcze chwilę smażę i koniec. Nie przepadam za robieniem "hurtowo", na dużej patelni, wolę usmażyć osobno dla każdego z domowników.
        • babcia47 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 16:16
          Hmmm... mi się zdarzylo osobno smażyć jajecznice z 8 i z 9 jaj dla każdego osobnika po kolei. Dla wyjaśnienia dodam ze na rowerze pokonali trasę 350km i byli trochę głodni. Do każdej jajecznicy poszło jeszcze po jednej cebuli i 1 luzka kwasnej śmietany na każde 3 jajka
          • kocynder Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 16:25
            No i ok, ale to raczej wyjątkowo. smile Ewentualnie u ciebie mają dużą pojemność. U mnie zwykle wychodzi 1 - 3 jajek na łeb, nawet z cebulką i serem (plus śmietana) mieści się na niewielkiej patelni. smile
    • primula.alpicola Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:37
      No ale czym innym, przecież nie łyżką?
      • chatgris01 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 13:37
        primula.alpicola napisała:

        > No ale czym innym, przecież nie łyżką?


        No właśnie, o co cho?
        Była jakaś jatka na ten temat w innym wątku?
        • kocynder Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 13:42
          Nie wiem czy była. Ale tu widać wyraźnie #teamwidelec contra #teamłyżka. wink Z minifrakcjami wewnętrznymi, ale rozłam oczywisty. big_grin
          • chatgris01 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 13:44
            Szczerze, to nawet by mi nie przyszło do głowy jedzenie jajecznicy łyżką. Ematka uczy big_grin
            • kocynder Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 13:49
              Się przyznam, że ja #teamłyżka, z frakcji mała łyżeczka. Będziemy się nielubić w związku z tym? Bo trwałe nienawiści na ematce wynikają i z mniejszych kwestii... wink
              • chatgris01 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 13:56
                big_grin

                Ale nie znielubisz mnie chyba za jedzenie widelcem? tongue_out
                Mnie wszystko jedno, jak ktoś jada, byle na mnie nie wymuszał, że muszę tak samo jak on (chociaż fakt, że na ematce opcja nie robi jak ja robię=WRÓG występuje nierzadko, to Ciebie nie kojarzę z tej frakcji).
                • kocynder Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:04
                  Nie znielubie. O ile nie uprzesz się jeść przy mnie gadając z pełną buzią, bo mnie to brzydzi. I tak, w tej kwestii WYMUSZAM, że ma być tak jak ja robię, a jak nie = wróg. No, nie przeskoczę, gdyby ktoś przy mnie gadał demonstrując przezżuwane w paszczy jedzenie - to bym mu (excuse nie) zwymiotowała na talerz co definitywnie zakończyłoby relację towarzyską. wink Ale w kwestii widelec/łyżka jak komu w duszy gra. big_grin
                  • chatgris01 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:07
                    Nie, nigdy nie mówię z pełnymi ustami big_grin
                    Wbijano mi to od wczesnego dzieciństwa i poskutkowało.
              • ichi51e Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:08
                No właśnie wbrew temu co głosi tytuł (nie zupa) chodzi tu chyba o jedzenie łyżeczką. Jak jajko na miękko, jajko w kubeczku. Z dyskusji w domu wynikło że zależy jak ta jajecznicę podadzą - jeśli w miseczce łyżką jeśli talerz to widelec…
                • boogiecat Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:14
                  ichi51e napisała:

                  > zależ
                  > y jak ta jajecznicę podadzą - jeśli w miseczce łyżką jeśli talerz to widelec…
                  >

                  O, to mi bardzo pasuje na rozstrzygniecie sporu
                • alterego72 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 15:36
                  Nie pamiętam, by kiedykolwiek podano mi jajecznicę w misce...
                  • ichi51e Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 15:41
                    A jednak zdarza się…
                    • boogiecat Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 15:56
                      W misce i lyzka…😱😀 bardzo podoba mi sie ten watek😺
                    • arthwen Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 22:27
                      ichi51e napisała:

                      > A jednak zdarza się…

                      Przecież na żadnym twoim zdjęciu nie ma jajecznicy w misce - to wszystko są patelnie...
            • boogiecat Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:04
              A ja odkrylam, ze prawdziwa jajecznica jest oczywiscie francuska i przypomina konsystencja majonez🤓

              Oraz, ze lyzka jest czesto proponowana do jajecznicy😎
              • ichi51e Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 15:59
                Tak francuska jest półpłynna. W JP też taką dają (podobnie jak omlet -leje sie)
                • boogiecat Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 16:04
                  Doczytalam, ze ma byc robiona w kapieli wodnej. No sprobowalabym takiej « prawdziwej » choc raz😎
          • taki-sobie-nick Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 22:07
            Jestem w centrum. Jedzmy, jak nam wygodnie.
    • mieszkankaroztocza Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:41
      Widelcem, a resztę chlebem, bo ja lubię jajecznicę na miękko.

      Moja babcia jadła łyżką wszystko, a co się nie dało to ręką.
    • pepsi.only Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:56
      Dawno nie wstałam tak późno. Chyba nawet się wyspałam. smile)))
      Na śniadanie bułeczka z serem i ogórkiem zielonym. I kawał placka.
      Wczoraj na wieczór upiekłam ciasto krucho-orzechowo z powidłami, było takie gorące i tylko ociupinkę spróbowałam, a teraz mogę wreszcie się zajadać. MNIAM.
      • pepsi.only Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:59
        A z jajek na śniadanie najchętniej jadam jajko na miękko, na twardo, jajko sadzone lub sadzone w chlebie. Jajecznica jakoś nie bardzo- przeszkadza mi zapach, konsystencja, zjem odrobinkę i mnie mdli, więc nie, jednak nie...
    • geez_louise Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 10:59
      W moim domu rodzinnym zawsze były kłótnie o nóż do obiadu. Moi rodzice uważali, że jak drugie danie jest miękkie - np. kotlety mielone z ziemniakami, pierogi, to mam nie dawać noży nakrywając do stołu, bo widelec wystarczy. Dla mnie to zbrodnia! Jak siedzisz przy posiłku, to masz kroić pulpety nożem! Widelec nie jest do krojenia!

      Jakby ktoś chciał jeść jajecznicę łyżką, to wyprowadziłbym się do babci. Babcia od strony taty nigdy takich pomysłów nie miała. I można było być w 100% pewnym, że zimne mleko poda w szklance, a ciepłe kakao w kubku. I odróżnia filiżanki do kawy i do herbaty!
    • heca7 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 11:04
      Ja jem łyżką tongue_out W domu, poza domem grzecznie widelcem. Ale łyżką mi bardziej smakuje! I już. Do tego jak wbijam jajka na patelnię to tak aby żółtka nie pękły. Najpierw ścinam białko a potem dopiero rozbijam żółtka. Dzięki temu nie mam przezroczystych farfocli i ściętego na kamień żółtka czego bardzo nie lubię. Reszta rodziny jest widelcowa. Tylko ja jedna tak mam i zmieniać nie zamierzam. Nawet dla ematki wink
    • mika_p Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 11:07
      Nie jadam jajecznicy, ale jak jeszcze jadłam, to widelcem.

      Łyżką fasolkę po bretońsku, która też zupą nie jest, i leczo.
    • rosie Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 11:36
      Jajecznica to takie danie, że każdy lubi inną. Ja delikatnie ściętą, na tłuszczu zwierzęcym, może być masło, słoninka, smalec gęsi. Wyjątek stanowi jajecznica z suszonymi pomidorami, ta może być na oleju z pomidorów. Jedno dziecko lubi bez cebuli i z kiełbaską. Reszta na mocno podsmażonym boczku, lekko ściętą.
    • ritual2019 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 11:37
      Widelcem co jest oczywiste dla mnie. Jaja dokladnie miksuje, dodaje troche soli, spring onions, osobno podsmazam grzyby (jakie mam) wlewam jaja i powoli scinam do poziomu mocno sciete ale zolte, nie zrumienione. Zadnego mleka ani smietamy, dla mnie nawet kropla kwalifikowalaby taka jajecznice jako niejadalna W piekarniku grilluje bacon, do jajecznicy musi byc bacon.
      • kocynder Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 12:18
        Ritual, litości! Nie bierz przykładu z Bi! Bekon, to bekon, a nie "bacon", chyba, że masz na myśli takiego aktora, Kevin ma na imię, ale to z wielkiej litery i chyba nie do piekarnika? Twój "światowy" springonion - to po polsku dymka.
        • ritual2019 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:28
          kocynder napisała:

          > Ritual, litości! Nie bierz przykładu z Bi! Bekon, to bekon, a nie "bacon",

          Napisze to kazdej ktora uzywa angielskich odpowiednikow i spolszczonych bohomazow. A bedzie tego duzo. 🤣 ja nie biore brzykladu z bi_scotti, akurat telefon wstawia angielskie slowa domyslnie i nie chce mi sie zmieniac. Problem? Chyba nie skoro doskonale wiesz co to.
          • hanusinamama Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 26.02.24, 13:55
            Nie bierzesz ale wyglądasz jak jej tania podróbka.
      • aqua48 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 13:59
        A dla mnie jajecznica to same jajka, bez żadnych przypraw, ani dodatków, i smażona wyłącznie na odrobinie masła.
    • mava12 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 11:47
      łyżką lubie jadać to, co jest "mokre', widelcem to, co jest "suche".
      Np. wszelkie makarony z dużą iloscią sosu, lubie jeśc łyżką bo wtedy mozna tego sosu więcej nabrać.
      Jajecznicy nie jadam łyżką bo ona (jajecznica) nie pływa na moim talerzu, więc po co?
      Oczywiscie, w knajpach i gosciach, jadam po bozemu, czyli wszystko niemal widelcem (poza zupami), zostawiając smakowite sosiki na talerzu.
      • iwles Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 12:06
        mava12 napisała:

        > zostawiając smakowite sosiki na talerzu.


        Grzeszysz,!!! Dotąd się na widelec nabiera, dopóki nie jest sucho na talerzu 😊 (najlepiej sosik nabierać razem z dodatkiem, np. ziemniaczkami, kluseczkami itp).



        • mava12 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 12:36
          ba...! nie chciałabyś wiedzieć jak ja wybieram sosiki na domowym talerzu. Lubie "sosiki" więc w domu rozgniatam ziemniaki widelcem, rozgniatam kluski, kopytka, i "zagarniam" sos. Lubie też wylać pozostałą śmietanę z mizerii, wprost na ziemniaki na talerzu i takie zjeść.
          No ale w knajpie robić tego nie będę.
          • mika_p Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 12:56
            Śmietana z mizerii na ziemniakach jest the best!
            • little_fish Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 13:13
              O tak. Dlatego w domu mizerię nakładam sobie po prostu na talerz, zamiast do oddzielnej miseczki 😉
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 12:05
      Ja jem rzadką jajecznicę i jem małą łyżeczką, a nawet jak mi się za bardzo gęsta zrobi, to i tak jem łyżeczką.
      Widelec do jajecznicy jest bleee.
      • korolla-xxx Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 12:18
        Moja mama robiła tzw.klepane jajko, uwielbiane przez rodzinę. Do półlitrowego kubka wlewała pół szklanki mleka, do tego 2 łyżeczki mąki i rozklepywała. Dodawała kilka jajek, wszystko razem mieszała i powoli wlewała na rozgrzaną patelnię z tłuszczem że skwarkami. Sól, pieprz i powolne smażenie. Pycha
        • little_fish Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 12:28
          Uwielbiam! Ale ze szczypiorkiem, bez skwarek 😃
        • mava12 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 12:41
          miałam kiedyś kolegę, jeszcze za czasów PRL, który miał wiedze nt garkuchni PRL, przynajmniej w jej końcówce. Kiedyś jechaliśmy w jakąs dłuższą podróż, zatrzymując się po drodze na posiłek i jedlismy jajecznicę właśnie. I ów kolega objaśniał nam, jak "profesjonalnie" zaniża się koszt owej jajecznicy. Właśnie w sposób jaki podajesz. W karcie dań jajecznica a tak naprawdę to "bida jajecznica", na mące i mleku.
      • gaja68 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 28.02.24, 09:38
        Mam dokładnie tak samo smile
        • gaja68 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 28.02.24, 09:42
          gaja68 napisała:

          > Mam dokładnie tak samo smile

          ...tzn jem wyłącznie "luźną" jajecznicę i nie wyobrażam jej sobie jeść widelcem
    • turzyca Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 12:33
      a to już zależy od sposobu przygotowania.

      Kto jajecznicę mojej matki da radę zjeść widelcem, zje widelcem też każdą zupę.
      • arthwen Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 22:30
        Dla mnie taka jajecznica byłaby zwyczajnie niezjadliwa wink
    • hermenegilda_zenia_is_back Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 12:51
      A fasolka po bretońsku albo gulasz? Dla mnie to nie zupy i zawsze jem łyżką. Różne są konsystencje jajecznicy, więc nie widzę problemu, jeżeli ktoś woli ledwie ściętą a takiej widelcem się nie zje.
      • kropkacom Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 12:59
        Widelcem i nożem.
      • konsta-is-me Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 13:41
        Gulasz I fasolkę jem łyżką.
        Jeśli gulasz z bulką, to lubię moczyć kawałki bułki w sosie i tak zjadać ( żadnych widelców).
        • chatgris01 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 13:45
          Ja gulasz jadam widelcem, łyżką jem zupę gulaszową.
      • gaja68 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 28.02.24, 09:44
        hermenegilda_zenia_is_back napisała:

        > A fasolka po bretońsku albo gulasz? Dla mnie to nie zupy i zawsze jem łyżką.
        > Różne są konsystencje jajecznicy, więc nie widzę problemu, jeżeli ktoś woli led
        > wie ściętą a takiej widelcem się nie zje.

        Dokładnie
    • kropkacom Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 12:58
      Widelcem. Jak inaczej?
    • kaki11 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 13:21
      Ja jem widelcem od zawsze, choć czasem zdarza mi się też położyć ją na kromce chleba z masłem, a np. mój mąż zjada ją najczęściej łyżeczką i dla niego to jest najbardziej naturalny sposób big_grin
    • slatynka85 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:13
      Ja więc się nie znam, jem łyżeczką, jem bardzo mało ściętą. Najbardziej lubię dać na kanapkę, na tą jeszcze ciepłą plasterek żółtego sera i na to majonez, w jednej knajpie tak podawali i tak robię do dziś. Bomba kaloryczna ale to po prostu przepyszne jest 😋
      • mava12 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:24
        musze spróbować z tym serem i majonezem bo to cos nowego dla mnie jest. A ser i majonez zawsze w lodóce więc żaden problem.Jeśli przepyszne to zapisuję na najblizszą jajecznice.
        • slatynka85 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:41
          mava12 napisała:

          > musze spróbować z tym serem i majonezem bo to cos nowego dla mnie jest. A ser i
          > majonez zawsze w lodóce więc żaden problem.Jeśli przepyszne to zapisuję na naj
          > blizszą jajecznice.

          Boskie naprawdę w smaku, tylko mega pożywne. Przeważnie wystarczy mi jedna kromka a po dwóch to już ledwo żyję 🙂Ważne tylko, żeby od razu ten ser nałożyć na tą ciepłą jajecznicę na kromce, on się tak trochę rozpuści.
          • raphidophora_tetrasperma Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 22:45
            Właśnie, że się znasz! Z wątku wynika, że większość wykazuje się dużą ignorancją, łacznie ze mną, jedząc jajecznicę widelcem. Prawdziwe damy jedzą łyżeczką, z miseczki wink Też lubię luźna jajecznicę i od dzieciństwa męczę się z tym nieszczęsnym widelcem, jak się okazuje zupełnie niepotrzebnie.
      • eliszka25 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 22:37
        Jajecznicy z serem i majonezem nigdy nie próbowałam, ale skoro robię omlety z szynką i z serem, to i jajecznica powinna być dobra. Muszę wypróbować!
    • afro.ninja Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:25
      Moim zdaniem jajka z ziemniakami to nie obiad, a tu co druga ematka tak jada.
      • aqua48 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:32
        afro.ninja napisała:

        > Moim zdaniem jajka z ziemniakami to nie obiad.

        A ja bardzo lubię - jajka sadzone, ziemniaki i do tego jeszcze kalafior z wody. Taki typowy lekki, letni obiad.
        • afro.ninja Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:49
          Tak, wiem typowo letnie danie, ale to nie obiad. Poza tym jajko plus ziemniak?! No nie mogę... mam nadzieję, ze jecie widelcem. wink
          • 35wcieniu Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:52
            Poza tym jajko plus ziemniak?!

            A co w tym niezwykłego? Podejrzewam że to jedno z najstarszych połączeń, potraw na bazie jajka i ziemniaków jest multum.
          • aqua48 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:58
            afro.ninja napisała:

            > typowo letnie danie, ale to nie obiad. Poza tym jajko plus ziemniak?!
            > No nie mogę... mam nadzieję, ze jecie widelcem. wink

            Jemy jak zwykle - z rękoma założonymi do tyłu, wciągając pyszczkami prosto z talerzy smile
            Nie rozumiem dlaczego danie obiadowe to nie obiad?
            • afro.ninja Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 15:11
              A ja nie rozumiem jak można jeść jajko z ziemniakami. I jescze się tym porządnie najeść. Tak to odbieram i tyle.
              • 35wcieniu Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 15:16
                No to przecież ci wolno, ale to że ty nie rozumiesz i nie jadasz to jeszcze nie znaczy że to nie jest obiad big_grin Znaczy tylko tyle, że nie twój.
              • boogiecat Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 15:16
                Serio?🧐 to jedno z najpozywniejszych polaczen

                Czym sie porzadnie najadasz Afro?
              • aqua48 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 15:18
                afro.ninja napisała:

                > A ja nie rozumiem jak można jeść jajko z ziemniakami. I jescze się tym porządni
                > e najeść.

                Może kwestia właśnie w tym ostatnim stwierdzeniu i różnym podejściu do posiłków. Ja nie mam zwyczaju "porządnie się najadać".
      • kocynder Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:38
        Latem świetny. Lubię takie lekkie, zwłaszcza jak upały. Zamiast sadzonego może być na twardo w sosie śmietanowo-chrzanowym. Do tego kalafior, albo mizeria, ewentualnie pomidor pokrojony w ósemki i nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba. smile
        • arthwen Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 22:32
          Jajko na twardo na obiad??
          O borze szumiący.

          Pierwszy raz słyszę o takim połączeniu.
          • chatgris01 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 22:40
            Francuzi serwują to jajko na twardo z szynką oraz szpinakiem.

            A w Polsce całkiem popularnym obiadem były jajka na twardo w sosie chrzanowym, podawane z puree ziemniaczanym.
            • arthwen Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 22:50
              Nigdy w życiu się z tym - jako daniem obiadowym, bo śniadaniowo-kolacyjnie i owszem, ale bez puree - nie spotkałam.
              • chatgris01 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 22:55
                Może jesteś po prostu za młoda big_grin (to było bardzo popularne danie obiadowe w PRL-owskich stołówkach i barach mlecznych).
                • 35wcieniu Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 26.02.24, 07:39
                  W popeerelowskich też, pamiętam ze stołówki szkolnej.
                  Tylko sos był koperkowy.
                  • chatgris01 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 26.02.24, 11:39
                    Tak, koperkowy też pamiętam.
            • boogiecat Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 26.02.24, 12:53
              Nie zapominajmy o aïoli, jak mozna tego nie lubic🙄🤪
          • little_fish Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 22:41
            Serio? Bardzo lubię w jakimś białym sosie - koperkowym, chrzanowym czy musztardowym.
          • raphidophora_tetrasperma Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 22:57
            arthwen napisał(a):

            > Jajko na twardo na obiad??
            > O borze szumiący.
            >
            > Pierwszy raz słyszę o takim połączeniu.

            Oczywiście, że tak. Nie powiem, że to moje ulubione danie ale jajko w sosie musztardowym, szpinakowym, chrzanowym w moich okolicach bardzo często było daniem obiadowym. Nie wspominając o sadzonym czy kotletach jajecznych.
            >
            • arthwen Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 26.02.24, 09:56
              Kotlety jajeczne czy jajko sadzone (to mój koszmar, ale u nas się to jadło bardzo rzadko) tak, ale jajko na twardo nigdy, serio wink
              Nie to, że nie wierzę, wierzę, jasne! Po prostu się nie spotkałam.
              • arthwen Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 26.02.24, 09:58
                A i jeszcze powiem - jakbym miała do wyboru jajko na twardo zamiast sadzonego, to oczywiście, że wolałabym na twardo! Przynajmniej jest zjadliwe, w przeciwieństwie do sadzonego.
                Jak było na obiad jajko sadzone, to ja jadłam tylko ziemniaki i surówkę, bo sadzone to dla mnie coś totalnie wymiototwórczego.
                • slatynka85 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 26.02.24, 11:28
                  arthwen napisał(a):

                  sadzone to dla mnie coś totalnie wymiototwórczego.


                  Dla mnie tak samo. Od dziecka mam odruch wymiotny. To jedyna opcja jajka, której nie jestem w stanie zjeść.
    • konsta-is-me Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 14:36
      Team nakładać na chleb z masłem i tak jeść - dużo lepsze niż osobno.
    • mallard Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 15:45
      Jedzcie czym chcecie, z czym chcecie i jak chcecie, tylko błagam nie nazywajcie jej "jajówa"! 🤮
      • alterego72 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 15:48
        Też nie znoszę tej nazwy. Podobnie jak nie znoszę określenia "jajuszko" na jajko.
      • eliszka25 Re: Jajecznica to nie zupa ;-) 25.02.24, 22:27
        Oj tak, jajówa brzmi obrzydliwie. U nas mówimy czasem „jajkownica”. Któreś z ridzinnych dzieci tak ochrzciło kiedyś jajecznicę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka