clooney_g Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 07.04.09, 14:19 Cztery studentki zdają egzamin, nic nie umieją, więc profesor proponuje im zamiast egzaminu zagadki. - Ma to pani między nogami, jeśli dołoży pani 2 litery powstanie kwiat. Jaki to kwiat? Studentka myśli, poddaje się. - Krokus! Wchodzi druga studentka: - Ma to pani między nogami, dodajemy 3 litery, jaki powstanie kwiat? Ta tez nie wie. - Szparagus! Wchodzi trzecia studentka: - Ma to pani między nogami, jaki powstanie kwiat po dodaniu 4 liter? Studentka tez oczywiście nie wie. - Dziurawiec! Czwarta studentka wchodzi i pyta: - Czy ja mogę zadać panu pytanie? profesor zgadza sie: - Ma to pan między nogami, jak dodamy 2 litery powstanie naczynie na te kwiaty? Profesor myśli i nie zna odpowiedzi. - FLAKON ! Odpowiedz Link
clooney_g Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 07.04.09, 23:00 Do tramwaju wsiada chłopak z dziewczyną. Chociaż "wsiada" to za dużo powiedziane. Chłopak - podchmielony, ale trzyma się na nogach. Za to dziewczyna - nieprzytomna. Chłopak wnosi ją, sadza na siedzienie, wzdycha głośno i mówi: - Ehh, Irenka, nie obraź się... Szanuję cię jako człowieka. Jako kobieta - jesteś śliczna. Ale wybacz, jako kompan do butelki - jesteś gówniana... Odpowiedz Link
clooney_g Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 08.04.09, 09:43 Pewna kobieta wraca do domu obładowana zakupami. -Niestety, autobus jej uciekł, próbuje złapac -stopa -Widzi jedzie auto policyjne, - macha ręką, - zatrzymali się. -Prosi kobieta: -Podrzućcie mnie do domu, dzisiaj Wigilia, -śpieszę się. -Współczuli, podwieźli obładowaną zakupami kobietę. -Ona wysiada i mówi: - Zapłaciłabym wam, ale widzicie panowie, na zakupy wydałam wszystkie pieniądze, ale jak chcecie, to zapłacę w naturze! -Nie trzeba -bądź pani spokojna.-Kobieta odchodzi.. - Policjanci spojrzeli na siebie i jeden pyta drugiego: - Co to znaczy w naturze?- Nie wiem, co nam chciała dąć! -Policjant otworzył okno i wola do kobiety: - Prośże pani, a jak się płaci w naturze?- Ona na to: -Co nie wiecie?..-Ściągnę majtki i wam dam! -Policjant spojrzał na swojego kolegę i pyta: - Władek! -Chcesz majtki? - Nie!..-Ja tez nie...I odjechali. Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 08.04.09, 09:53 aaaaahahahaa, znowu się turlam Odpowiedz Link
ktoj-akto Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 08.04.09, 10:29 Zachwyconą uczestniczkę wycieczki statkiem po oceanie pyta kapitan, czy widziała wschód słońca wynurzającego się z wody? - Nie. - Zatem przyślę do kabiny majtka, żeby panią obudził. Tak się stało. Ona narzuciła tylko szlafrok na nagie ciało i wypadła na pokład. Oczarowana widokiem zarzuciła ręce za głowę, szlafrok się rozchylił... W tym momencie dostrzegła gapiącego się majtka, więc uciekła skonfundowana. Przy posiłku kapitan pyta o wrażenia. - Wspaniałe! Tylko ten majtek (tu zrelacjonowała scenkę). Proszę go ukarać! - Oczywiście, tylko uprzedzam, że wg 1. art. Kodeksu Morskiego grozi mu... kara śmierci! I nie mogę zdradzić jego treści. - Ona odstąpiła w tej sytuacji, ale po pewnym czasie tańcząc z admirałem zapytała go o tajemniczy artykuł. Onże bez ociągania wyjaśnił: "Jeśli marynarz zobaczy dziurę na statku i natychmiast jej nie zatka, grozi mu kara śmierci". Odpowiedz Link
ktoj-akto Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 08.04.09, 11:04 Turlaczek (nie tylko rumuńskich) mamy dostatek. Szkoda, że nie opowiadaczek... Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 08.04.09, 11:13 nie znam kawałów, mogę kopiować z gógli ale tam same z brodą. Odpowiedz Link
ktoj-akto Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 08.04.09, 11:29 Osoba - jak to roztrzepana kobietka - wielokrotnie pisała, że jakiś dowcip jest jej znany. A teraz, że "nie znam kawałów"... Eeeech. Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 08.04.09, 11:33 osoba ;-D niezły jesteś, od wulgaryzmów przechodzisz do do tonu 'nie znam cię' i 'ledwo cię zauważam'. to dopiero dowcip! Odpowiedz Link
ktoj-akto Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 08.04.09, 11:53 To i tak ZNACZNIE więcej, niż np. odzew na "wilczeeek?", gdzie osoba podniosła ogon, a tu tylko wietrzenie zamiast... Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 08.04.09, 12:08 ja wcale nie oczekuje odzewu, widzisz, w ogóle nie znasz moich intencji. myślisz, że szukam poklasku, podczas, gdy ja po prostu pokazuję, że pamiętam. a co? jakby był odzew, to sczerwieniałbyś z zazdrości? ;-PPP Odpowiedz Link
ktoj-akto Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 08.04.09, 12:24 Zaksztusiłbym się ze śmiechu - jak zwykle. Jak przy zakazie pierdzenia w czołgu... Odpowiedz Link
ktoj-akto Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 08.04.09, 12:34 A czerwone są... tramwaje. Przy okazji długie i często stają. Odpowiedz Link
clooney_g Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 08.04.09, 14:20 Jadą w pociągu psycholog i bogaty Ruski. Nudno się zrobiło Ruskiemu więc zagaduje psychologa: - Słuchaj,zabawimy się.Będziesz zgadywać moje myśli. Za każdą odgadniętą dam ci sto dolców. Psycholog trochę wystraszony: - No,wiesz,nie jestem wróżką i nie umiem czytać w ludzkich myślach. - Eeeetam. - Ok,więc wracasz zapewne z długiego wypoczynku. Do domu jedziesz? - Zgadza się,masz tu sto dolców. - Miałeś tam pewnie jakąś kobietę,do żony w sumie to byś nie chciał wracać? - ZUCH! Masz tu jeszcze sto! - I pewnie byś ją zatłukł zaraz po przyjezdzie? - No,stary,wymiatasz! Masz tu 1000 dolców! - A co tak dużo? - A bo to już nie jest myśl,to jest kurna IDEA! Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 08.04.09, 14:27 idealna idea najbardziej lubię, jak rusek, polak i niemiec trafiają do piekła Odpowiedz Link
clooney_g A w Toruniu... 08.04.09, 15:20 Widzowie toruńskiej galerii nie obejrzą części wystawy "Lucim żyje". Dyrekcja instytucji zablokowała dostęp do filmu ukazującego masturbację... Odpowiedz Link
gapuchna Re: A w Toruniu... 09.04.09, 11:12 A wiesz, jaki jest szum!!!!!!!!!!! Ale autor się podporządkował, bo zawinił, nie dając opisu w programie zgłoszonego projektu. To znaczy - można obejrzeć, bo to jest tylko odseparowane od ogółu zwiedzających, można się wślizgnąć taką dziurką i patrzeć. jak ktoś musi A na marginesie - piękne jest to centrum sztuki. Budynek ma może z rok, albo i to nie. Piękna, nowoczesna aranżacja. Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 09.04.09, 13:24 oooo, to mi się podoba kojarzysz pan czałszesku z rumunią, gratulacje! btw, kiedy mi odpuścisz? Odpowiedz Link
clooney_g Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 08.04.09, 22:43 Blondynka wypełnia formularz: - Imię: Anna. - Nazwisko: Kowalska. - Urodzona: tak. Odpowiedz Link
ktoj-akto A do usług 09.04.09, 15:54 Facet skarżył się, że mu lata, jak Ceausescu przed egzekucją. Więc ona, kiedy znowu zaczęli, ścisnęła uda - za radą przyjaciółki. I on cały czas: och, ach, o jejku... - Co, dobrze ci było?! - Tak mi ścisnęłaś jaja, że myślałem o lewitacji... Odpowiedz Link
clooney_g Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 10.04.09, 19:32 klunej widzi jak żona sprząta w domu. W końcu podchodzi do niej i mówi: -Kocanie, nie mogę patrzeć jak się męczysz. Wychodzę... Odpowiedz Link
ktoj-akto Jeszcze o jajach... 11.04.09, 10:50 Jak złapać strusia? Trzeba zakopać łysego na pustyni tak, żeby mu tylko czaszka wystawała. Struś pomyśli, że to jego jajo, usiądzie i wtedy chaps go za nogi... To samo opowiada kobieta: Trzeba zakopać łysego na pustyni - hi hi hi - tak, żeby mu tylko - ha ha ha - jaja wystawały... Odpowiedz Link
ktoj-akto Tak stary, że młodzież nie pamięta 11.04.09, 11:04 Milicjant egzaminowany na prawo jazdy: - Jak działa silnik czterosuwowy? - Brum, brum, brrrrrrrrr. Odpowiedz Link
clooney_g Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 12.04.09, 21:54 Dyrektor przychodzi do pracy po urlopie. - Panie dyrektorze - wita go sekretarka - mam dla pana dwie wiadomości: jedną złą, drugą dobrą. - To najpierw ta zła. - Niestety, od dwóch tygodni nie jest pan już dyrektorem. - A ta dobra wiadomość? - Będziemy mieli dziecko! Odpowiedz Link
clooney_g Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 15.04.09, 00:08 Pewna dama zwierza się swojej przyjaciółce, wskazując na kanapę: - Wiesz kochana, będę chyba musiała wyrzucić tę kanapę z domu, bo ilekroć na nią spojrzę, to przypomina mi to fakt, że zdradziłam na niej męża. - Oj, kochana! - odpowiada przyjaciółka. Gdybym ja miała wyrzucić z domu wszystko to, na czym zdradziłam męża, to w domu pozostałby tylko kaktus.,. Odpowiedz Link
clooney_g Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 15.04.09, 22:58 Do księdza przychodzi młoda para, chce sie pobrać. Facet pyta sie księdza: - To ile kosztuje ślub? - A na ile wyceniasz przyszłą żone? Facet spojrzał na dziewczynę i dał księdzu 100 zł... Ksiądz również na nią spojrzał i oddał mu 50... Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 18.04.09, 18:03 podczytane na forum mężczyzna: ojciec i syn. syn rozwiązuje krzyżówkę. syn: tata, otwór u kobiety na "p". ojciec: poziomo, czy pionowo? syn: poziomo. ojciec: "pysk". Odpowiedz Link
clooney_g Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 18.04.09, 18:52 rumunska_ksiezniczka napisała: > ojciec i syn. > syn rozwiązuje krzyżówkę. > syn: tata, otwór u kobiety na "p". > ojciec: poziomo, czy pionowo? > syn: poziomo. > ojciec: "pysk". No ładnie... Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 18.04.09, 18:54 no ale rumunska_ksiezniczka napisała: >podczytane na forum mężczyzna: > Odpowiedz Link
clooney_g Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 18.04.09, 21:17 Kowalski leży na łożu śmierci, lekarz twierdzi, że nie dotrwa do rana... Nagle poczuł zapach swoich ulubionych czekoladowych ciasteczek, pieczonych przez żonę. Kowalski postanowił spróbować ich po raz ostatni, stoczył się więc z łóżka, sturlał ze schodów i doczołgał do kuchni. Żona krzątała się przy kuchence, a na stole stał talerz pełen ciasteczek. Kowalski podczołgał się więc do stołu i ostatnimi siłami podciągnął się na tyle, by usiąść na krześle. Sięgnął po ciastko, już czuł je w dłoni, świeże, pachnące... gdy nagle żona odwróciła się i zdzieliła go ścierką. - Zostaw. One są na stypę! Odpowiedz Link
clooney_g Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 18.04.09, 21:57 Sprzedam encyklopedię Britannica, 40 tomow. Stan bardzo dobry. Nie bedzie mi juz potrzebna. Ozenilem sie tydzien temu. Zona wie, ku*wa, wszystko . . . najlepiej. Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 18.04.09, 21:58 to fajną masz żonę Odpowiedz Link
tapatik Z pamiętnika admina 18.04.09, 22:39 - Panie Wojtku, pan przyjdzie do mnie, bo mi komputer nie działa. Podniosłem dupę z krzesła i potruchtałem za blond ^%$^%$$ do Jej pokoju. Rzeczywiście, monitor był czarny. Klapnąłem przed komputerem i zdałem sobie sprawę z tego, że komputer szumi. Co więcej na obudowie świeciła się kontrolka zasilania. - Chyba padła karta graficzna - powiedziałem na głos myśląc równocześnie jak tę przypadłość naprawić, ale przyjrzałem się monitorowi, na którym kontrolka od zasilania... nie świeciła się. A może to monitor padł? Profilaktycznie nacisnąłem przycisk zasilania. Monitor ożył i pojawiło się na nim okienko logowania do Windowsa. Babka włączyła komputer, ale nie włączyła monitora... Ot, cała zagadka. Odpowiedz Link
tapatik Re: Z pamiętnika admina 19.04.09, 10:47 Zgłoszony problem - dlaczego wyłączyliście mi Internet? Oczywiście z pretensją w głosie. Przychodzę, sprawdzam, czy działa sieć. Działa. Wpisuję jakiś adres w przeglądarce, otwiera się. - Przecież działa Internet. Zobaczy pani. Na co blondynka wpisuje adres onet.pl i rzeczywiście - nie działa.. Idę do siebie, sprawdzam onet - też nie działa. Wracam i tłumaczę: - Internet działa, ale jedna firma wyłączyła swoją stronę i my nie mamy na to żadnego wpływu. - Ale dlaczego wyłączyliście mi Internet? - Nie wyłączyliśmy. Proszę zobaczyć, że inne strony działają. Nie działa tylko ta jedna. - Ale dlaczego wyłączyliście mi Internet? Załamałem się. Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Z pamiętnika admina 19.04.09, 12:02 aaaaa, tego jeszcze nie grali ;-D Odpowiedz Link
tapatik Re: Z pamiętnika admina 19.04.09, 20:17 Sprzątaczka przyszła. Może i dobrze, bo śmieci zacząły ze śmietnika wyłazić. Kręciła się po pokoju ze szmatą, polazła do serwerowni. Coś mnie tknęło, poszedłem za Nią aby zobaczyć jak kończy wycierać morką szmatą UPS (to taki zasilacz awaryjny). UPS był oczywiście pod napięciem. Odpowiedz Link
tapatik Wymyślony prze ze mnie, dawno temu... 18.04.09, 23:58 Po torach kolejowych maszeruje na czworakach kilki kompanów od kieliszka.... - Ciągną się i ciągną te chody... końca nie widać. - I poręcze takie niskie. - Nie narzekajcie chłopaki. Słyszę, że winda jedzie. Odpowiedz Link
tapatik Inny kolejowy... 19.04.09, 00:02 Pesymista widzi tylko ciemność, optymista światełko w tunelu, a maszynista dwóch idiotów na torach. Jaka jest różnica pomiędzy kobietą cnotliwą, a niecnotliwą? Różnica jest kolejowa. Do cnotliwej jest pociąg, do niecnotliwej - kolejka. Odpowiedz Link
clooney_g Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 19.04.09, 15:58 Najnowocześniejszy bank świata, super kozacki sejf. Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia. W tym celu zaprosili najbardziej znanych złodziei świata z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch przypadkowych Polaków...Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty i jeśli po zapaleniu światła sejf będzie otwarty, ekipa może zabrać zawartość. Pierwsi próbują Francuzi, światło się zapala - nie udało się. Drudzy Amerykanie, światło się zapala - nawet sprzętu nie zdążyli wyjąć. Trzeci Niemcy, światło się zapala - nic...Kolej na Polaków, światło gaśnie, mija pół minuty, próbują zapalić światło - nic, próbują po raz kolejny - nic...Z mroku słychać tylko cichy szept... - Ku**a Stefan mamy tyle hajsu na cholerę ci jeszcze ta je**na żarówka Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 19.04.09, 16:03 o to dobre. lubię o polakach i innych nacjach Odpowiedz Link
clooney_g Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 19.04.09, 22:59 Mały Jasiu budzi się w środku nocy i jest przestraszony. Idzie do pokoju mamy i widzi, że ona stoi nago przed lustrem. Pociera swoje piersi i mruczy: - Chcę mężczyzny, chcę mężczyzny. Skonsternowany Jasiu wraca do swojego pokoju. Następnej nocy dzieje się to samo. Trzeciej nocy Jasiu budzi się, idzie do pokoju mamy, patrzy, a tam z jego mamą leży facet. Prędko biegnie do swojego pokoju, zdejmuje piżamkę, pociera swoją klatkę piersiową i mruczy: - Chcę lowelek, chcę lowelek. Odpowiedz Link
clooney_g Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 21.04.09, 22:41 Międzynarodowe zawody w przeklinaniu. Trzech finalistów: Amerykanin, Rosjanin, Polak. Finalistów usadzono w szczelnie zamkniętych kabinach, żeby nie mogli się podsłuchiwać i podpatrywać. Komisja dała znak. Pierwszy wystartował Amerykanin: - Fak, mada faka, fak jo self ... itp., itd... I tak przez około 5 minut. Drugi Rosjanin: - Job twoju mać, bladź, ch.. wam w żopu... itp. itd.. Po dziesięciu minutach ostrych słów przyszła kolej na Polaka. Lekki rumor w kabince i leci wiązanka: - O żesz ty... w mordę pie..na mać, w dupę ru..a kozia dupo, pie.. cię i twoja matkę też... itp. itd. Polak nadaje tak ok. godziny. Nagle wystawia głowę z kabinki i mówi: - Dobra, mogę zaczynać. Komisja na to: - Zaczynać!? A co to było przez ostatnią godzinę?! - To? Nic. Sznurówka mi się rozwiązała, ciasno w tej kabinie jak ch.. i nie mogłem ku.. zawiązać... Odpowiedz Link
tapatik Kobiecy orgazm 21.04.09, 23:26 Kobiecy orgazm ma 5 form: 1. Relaksacyjna: Ach, ach, ach. 2. Uległa: Tak, tak, tak. 3. Geograficzna: Tuu, tuu, tuuu. 4. Religijna: O mój Boże! 5. Kryminalna: Zabiję Cię, jeśli teraz przestaniesz! Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka cała prawda... 22.04.09, 23:02 – Ale ja nie mogę za ciebie wyjść! Nie będziemy mogli mieć dzieci! – Trudno, no to je adoptujemy. – Ale ja jestem mężczyzną! – No, nikt nie jest doskonały... 'Pół żartem, pół serio' Odpowiedz Link
tapatik Re: cała prawda o ... orgazmie 23.04.09, 15:13 Kobiety to mają orgazm łechtaczkowy, pochwowy, sutkowy... (i można by tak długo wymieniać), natomiast mężczyzni mają jeden. I do tego ch....owy. Odpowiedz Link
clooney_g Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 23.04.09, 14:49 Pewien byk : - Oczywiście kocham cię, Krasulo, lecz gdybym nie obslugiwał innych krów, wysłanoby mnie natychmiast do fabryki gulaszu ! Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 23.04.09, 15:44 nic dodać, nic ująć ;-P Odpowiedz Link
tapatik Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 24.04.09, 17:38 Wbiega zasapany facet do apteki, a tam długa kolejka do okienka. Facet grzecznie prosi o przepuszczenie w tej kolejce, bo w domu leży człowiek i czeka. Po chwili wrzasku, kolejka wyraża zgodę, a on dopada do okienka i mówi: PACZKĘ PREZERWATYW POPROSZĘ Odpowiedz Link
tapatik Pokaż cycki 24.04.09, 19:38 Co prawda nie dowcip, ale... www.zczuba.pl/zczuba/1,90957,6419876,Zdjecie_dnia__Pokaz_cycki.html Odpowiedz Link
tapatik Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 03.05.09, 14:29 Mąż siedzi w nocy w Internecie i ogląda porno strony myśląc, że jego żona śpi. Żona jednak się przebudziła, wstała, stanęła za nim i również ogląda. Nagle gościu słyszy: - Stop! Pokaż poprzednie zdjęcie! Nie! Jeszcze wcześniejsze! Przewija ekran na poprzednie zdjęcie i słyszy: - O! Takie zasłony do kuchni chcę. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 15.05.09, 19:51 Żona wraca do domu i widzi na drzwiach kartkę. Czyta: "Na sprzedaż - żona. Ostatnio niewiele używana... Cena 360 zł. Informacja - na miejscu." Małżonka robi swojemu mężowi awanturę. -Wcale nie chodzi mi o to, że chcesz mnie sprzedać, ale dlaczego tak tanio? Skąd wziąłeś tą cenę? -Już Ci wyjaśniam : 80 kg mięsa po 2 zł to daje 160 zł, złota obrączka - 200 zł. Razem 360 zł. Gra? Następnego dnia mąż wraca z pracy i widzi na drzwiach kartkę napisaną przez żonę: "Na sprzedaż - mąż. Ostatnio niewiele używany... Cena 0,67 zł. Informacja - na miejscu." Tym razem awanturę robi mąż. -To ja cię wyceniłem na 360 zł, a ty mnie za takie grosze chcesz opchnąć? -Już Ci wyjaśniam : dwa jajka po 0,32 zł to daje 0,64 zł, 10 cm rurki giętkiej za 0,03 zł. Razem 0,67 zł. Gra? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 15.05.09, 19:55 ciiii....mężczyżni mnie zlinczują;P Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 15.05.09, 19:58 Pielęgniarka do pacjenta: - Ile pan ma lat? - 82. - Nie dałabym panu... - Nie śmiałbym prosić Odpowiedz Link
clooney_g Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 15.05.09, 22:22 Mogę o KOWBOJU, ale nieco się waham... Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 15.05.09, 22:26 dawaaaaaj, jak pikantny, to dawaaaaaj ;-PPP Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 15.05.09, 22:26 idż na całość...idz na całośc;P Odpowiedz Link
tapatik Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 18.05.09, 11:05 czarny.onyks napisała: > ciiii....mężczyżni mnie zlinczują;P Nie zlinczujemy tylko sprzedamy. Akurat na pamięć do kompa starczy. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 18.05.09, 11:57 przynajmniej na coś równie cennego wymienisz bez pamięci podobnie jak bez kobiety nic to życie(i komputer) nie warte;P Odpowiedz Link
tapatik Re: Na rozlużnienie _ DOWCIP ! 02.06.09, 12:51 Świątynia Shaolin, Uczeń pyta Mistrza: - Mistrzu, jaka jest różnica między perłą a kobietą? - Różnica jest taka, że perłę można nawlec z dwóch stron, a kobietę z jednej tylko... Uczeń zmieszany: - Chciałbym zaprzeczyć mądrości jego wspaniałości Mistrza, ale słyszałem o kobietach, które można nawlec z obu stron. Na co mistrz odrzekł: - To nie kobiety, to PERŁY! Odpowiedz Link
tapatik Ostre. Nie dla dzieci. 02.06.09, 12:52 <dan> ty penisei <dan> pensie* <dan> pesni <dan> peniesie <dan> KURWA! ty chuju Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Ostre. Nie dla dzieci. 03.06.09, 13:31 Turysta pyta miejscowego w małej mieścinie. Jest tu u was jakieś życie nocne? Jest ale dziś zymby ją bolą. Odpowiedz Link
tapatik Takie tam... 08.07.09, 15:01 W chlewie rozmawiają dwa prosiaki. Pierwszy zapytał się drugiego: - Wierzysz w życie po Rzeźni? - Jasne. Coś tam musi być. Mnie się wydaje, że odprowadzenie świni do Rzeźni to początek jej nowego życia. Nasze życie w chlewie jest po to, żeby się przygotować na to co będzie potem. - Głupoty. Nikt nigdy nie widział żeby świnia odprowadzona do Rzeźni pojawiła się kiedykolwiek ponownie. To proste, w Rzeźni życie świni się kończy. Pogódź się z tym. - Nieprawda. W Rzeźni życie dopiero się zaczyna! Rzeźnia to miejsce gdzie koryta są zawsze pełne. W Rzeźni jest czysto, nie tak jak w chlewie, gdzie robimy pod siebie. W Rzeźni świnie nie muszą tłoczyć się tak jak tu, w chlewie, bo w Rzeźni jest mnóstwo miejsca dla każdej świni. Po prostu, życie po Rzeźni to spełnienie wszystkich świńskich pragnień. - Ale skąd ty to wszystko wiesz? Mówisz to z takim przekonaniem, jakbyś sam kiedyś widział Rzeźnię na własne oczy! A przecież żadnej świni nie udało się stamtąd wrócić. - Wiem, bo usłyszałem to od Czarnego Wieprza. - A kto to taki? - Czarny Wieprz jest najmądrzejszą świnią w całym naszym chlewie. Pięknie mówi i zna odpowiedzi na wszystkie pytania. - Czy to czasem nie jest ten wieprz, który nigdy nie był z żadną maciorą? Ten co ciągle wtrąca się kiedy widzi młodego wieprza i młodą świnkę przebywających razem, mówiąc im że wolno to robić jedynie w celu hodowli prosiąt? - Tak, to on. Przyznaję, on jest trochę inny... Ale to nieistotne, bo Czarny Wieprz cieszy się naprawdę wielkim szacunkiem wśród większości świń. Wiele z nich, w dowód szacunku, regularnie oddaje mu część zawartości swojego koryta. - Niesamowite. - Czemu się tak dziwisz? Świnia o takiej pozycji w chlewie nie może tak po prostu żyć jak zwykła świnia. Czy to takie złe oddać mu niewielką część swojej dziennej paszy? Nie samym korytem świnia żyje. - Założę się że to też słowa Czarnego Wieprza... Ale cóż, jak uważasz. Mam inne pytanie. Skąd Czarny Wieprz wie to wszystko o Rzeźni? Przecież on również nigdy tam nie był? - Usłyszał to od innego Czarnego Wieprza, starszego niż nasz. - A ten starszy Czarny Wieprz, to skąd wiedział? - Niestety, nie możemy go spytać bo on już dawno odszedł do Rzeźni. Ale, o ile pamiętam, Czarni Wieprze od wieków przekazują sobie z pokolenia na pokolenie wiedzę o Rzeźni, z przykazaniem aby nauczały ją w całym chlewie. - Rozumiem, ich też nie możemy zapytać. Czy zatem, poza opowieściami, są jakieś dowody na istnienie tego życia po Rzeźni? - Oczywiście. To że ty, ja, i cały chlew istniejemy. To musi mieć jakiś sens. Pomyśl sam, czym by było nasze życie, gdyby jego celem nie było przygotowanie się do życia po Rzeźni? - Chyba żartujesz. To nie jest żaden dowód. Z tego że istnieje chlew wcale nie wynika to że istnieje jakiekolwiek życie po Rzeźni, ani tym bardziej to że wygląda ono akurat tak jak to opisuje Czarny Wieprz. Może Rzeźnia to coś zupełnie innego? Nie rozumiem, jak można wierzyć w takie rzeczy, nie mając do tego żadnych podstaw? - Ty nic nie rozumiesz. Dowody nie są nam potrzebne. Czarny Wieprz mówi: "Dobra Świnia wierzy na słowo. Świnia wątpiąca to Zła Świnia". Wiesz co, im dłużej z tobą rozmawiam, tym bardziej widzę że Czarny Wieprz ma rację. Jesteś Złą Świnią. Tylko ci w głowie koryto i maciory. Ale poczekaj, jeszcze się przekonasz. Życie w chlewie trwa krótko. Zobaczymy jak ciebie będą odprowadzać do Rzeźni. Jeszcze sobie przypomnisz o Czarnym Wieprzu! Odpowiedz Link
tapatik Pocałuj... 10.07.09, 07:59 Tego poranka ktoś zapukał do mych drzwi. Kiedy je otworzyłem, ujrzałem zadbaną, ładnie ubraną parę ludzi. Mężczyzna odezwał się pierwszy: — Cześć! Ja jestem Jan, a to Maria. Maria: — Cześć! Przyszliśmy by zaprosić cię, byś pocałował z nami dupę Henryka. Ja: — Przepraszam?! O czym wy mówicie? Kim jest Henryk i dlaczego miałbym chcieć całować jego dupę? Jan: — Jeśli pocałujesz Henryka w dupę, da ci on milion dolarów; a jeśli nie, spierze cię na kwaśne jabłko. Ja: — Co? Czy to jakieś wariackie rozruchy? Jan: — Henryk jest miliarderem i filantropem. Henryk zbudował to miasto. Henryk posiada je całe. On może zrobić wszystko co zechce i chce ci akurat dać milion dolarów, ale nie może póki nie pocałujesz go w dupę. Ja: — To zupełnie bez sensu. Dlaczego... Maria: — Kim jesteś by podawać w wątpliwość dar Henryka? Nie chcesz miliona dolarów? Czy nie są one warte małego pocałunku w dupę? Ja: — No cóż, może, jeśli to prawda, ale... Jan: — A więc chodź pocałować z nami dupę Henryka. Ja: — Czy często ja całujecie? Maria: O tak, cały czas... Ja: — I dał wam już te milion dolarów? Jan: — No cóż, nie, nie można dostać pieniędzy póki nie wyjedzie się z miasta. Ja: — A więc czemu jeszcze z niego nie wyjechaliście? Maria: — Nie możesz wyjechać póki Henryk ci nie pozwoli, albo on nie da ci pieniędzy i stłucze na kwaśne jabłko. Ja: — Czy znacie kogokolwiek kto pocałował Henryka w dupę, wyjechał z miasta i dostał milion dolarów? Jan: — Moja matka całowała Go w dupę cale lata. Rok temu wyjechała, i jestem pewien że dostała pieniądze. Ja: — Nie rozmawiałeś z nią od tamtej pory? Jan: — Oczywiście że nie, Henryk nie pozwala na to. Ja: — Dlaczego więc sądzicie że ktokolwiek dostaje pieniądze, skoro nigdy z nikim takim nie rozmawialiście? Maria: — No cóż, dostajesz troszkę przed wyjazdem. Może będzie to podwyżka, może wygrasz coś na loterii, może po prostu znajdziesz dwudziestaka na ulicy. Ja: — A co to ma wspólnego z Henrykiem? Jan: — Henryk ma pewne znajomości. Ja: — Przykro mi, ale pachnie mi to jakimś monstrualnym oszustwem. Jan: — Ale to przecież milion dolarów, czy możesz przepuścić taka szansę? Poza tym, pamiętaj że jeśli nie pocałujesz Henryka w dupę, zbije cię on na kwaśne jabłko. Ja: — Może jeśli bym mógł zobaczyć Henryka, pogadać z nim, uzyskać więcej bezpośrednich informacji... Maria: — Nikt nie widział Henryka, nikt z nim jeszcze nie rozmawiał. Ja: — A więc jak całujecie go w dupę? Jan: — Czasem posyłamy po prostu całusa, myśląc o jego dupie. Czasem całujemy w dupę Karola i on przekazuje to dalej. Ja: — Kim jest Karol? Maria: — Naszym przyjacielem. To on nauczył nas wszystkiego o całowaniu dupy Henryka. Wszystko co musieliśmy zrobić, to po prostu zaprosić go do nas kilka razy na obiad. Ja: — I tak po prostu uwierzyliście mu na słowo, kiedy powiedział że jest Henryk, że Henryk chce byście pocałowali go w dupę, i że zostaniecie za to wynagrodzeni? Jan: — O nie, Karol miał list, który Henryk wysłał mu wiele lat temu, w którym wszystko zostało wyjaśnione. Tutaj jest jego kopia, sam ją zobacz. Jan podał mi kserokopię ręcznie zapisanej kartki, w której nagłówku stało: "Z notatnika Karola". Było tam wypisanych jedenaście punktów. 1. Pocałuj Henryka w dupę, a dostaniesz milion dolarów gdy opuścisz miasto. 2. Używaj alkoholu z wstrzemięźliwością. 3. Bij na kwaśne jabłko każdego kto jest inny od ciebie. 4. Zdrowo jadaj. 5. Henryk osobiście podyktował ten list. 6. Księżyc jest zrobiony z zielonego sera. 7. Wszystko co Henryk powiedział jest prawdą. 8. Myj ręce po skorzystaniu z toalety. 9. Nie pij. 10. Jadaj swe parówki wyłącznie w bułkach, bez żadnych dodatków. 11. Pocałuj Henryka w dupę, albo zbije cię on na kwaśne jabłko. Ja: — Ale to wygląda na pisane w notatniku Karola. Maria: — Henryk akurat nie miał papieru. Ja: — Mam wrażenie że gdybyśmy sprawdzili, okazałoby się to pismem Karola. Jan: — Oczywiście, ale to Henryk to podyktował. Ja: — Mówiliście przecież że nikt Henryka nie widział? Maria: — Teraz nie, ale wiele lat temu przemawiał on do niektórych ludzi. Ja: — Mówiliście że jest on filantropem. Co za filantrop bije ludzi na kwaśne jabłko tylko za to że są inni? Maria: — Tego chce Henryk, a ma on zawsze rację. Ja: — Skąd to wiecie? Maria: — Punkt 7 mówi że "Wszystko co Henryk powiedział jest prawdą". To mi wystarczy! Ja: — Może wasz przyjaciel Henryk po prostu zmyślił to wszystko? Jan: — Nie ma mowy! Punkt 5 mówi "Henryk osobiście podyktował ten list". Poza tym, punkt 2 mówi "Używaj alkoholu z wstrzemięźliwością", punkt 4 "Zdrowo jadaj" i punkt 8 "Myj ręce po skorzystaniu z toalety". Każdy wie że te stwierdzenia są prawdziwe, a więc i reszta taka musi być. Ja: — Ale punkt 9 stwierdza "Nie pij", co nie pasuje zbytnio do punktu 2. Punkt 6 zaś mówi "Księżyc jest zrobiony z zielonego sera", a to jest totalna bzdura. Jan: — Nie ma sprzeczności między 9 i 2; 9 po prostu uściśla 2. A co do 6, to przecież nigdy nie byłeś na Księżycu, a więc nie możesz wiedzieć na pewno. Ja: — Naukowcy udowodnili przecież że księżyc jest zrobiony ze skał... Maria: — Ale nie wiedzą czy przybyły one z Ziemi, czy z głębi kosmosu, więc równie dobrze może to być zielony ser. Ja: — Naprawdę nie jestem tu ekspertem, ale wydawało mi się że teoria iż Księżyc powstał z fragmentów Ziemi została obalona. Poza tym, niewiedza skąd skała przybyła nie czyni jej jeszcze zielonym serem. Jan: — Aha! Właśnie przyznałeś że naukowcy często się mylą, lecz my wiemy że Henryk zawsze ma rację! Ja: — My wiemy? Maria: — Oczywiście że tak, Punkt 5 przecież tak mówi. Ja: — Mówicie że Henryk zawsze ma rację, ponieważ tak mówi list, a list jest prawdziwy ponieważ Henryk go podyktował, ponieważ tak mówi list. To okrężna logika, w niczym nie różniąca się od stwierdzenia: "Henryk ma rację, ponieważ powiedział że ma rację". Jan: — Wreszcie zaczynasz rozumieć! To takie radosne widzieć kogoś przybliżającego się do myśli Henryka. Ja: — Ale… ech, nieważne. A co z parówkami? Maria się zarumieniła. Jan mi zaś odpowiedział: — Parówki, w bułkach, bez dodatków. To po Henrykowemu. Każdy inny sposób jest zły. Ja: — A co jeśli nie mam bułki? Jan: — Nie ma bułki, nie ma parówki. Parówka bez bułki jest zła! Ja: — Bez przypraw? Bez musztardy? Maria zamarła porażona. Jan krzyknął: — Jak ci nie wstyd używać takich słów! Wszelkie dodatki są złe! Ja: — A więc wielki stos kiszonej kapusty z kawałeczkami parówek jest nie do przyjęcia? Maria zatkała sobie uszy palcami, mrucząc: — Nie słyszę tego, la la la, la la, la la la. Jan: — To obrzydliwe. Tylko jakiś potworny zboczeniec mógłby to jeść... Ja: — To dobrze! Ja jem to bardzo często. Maria omdlała. Jan zdążył ja pochwycić i wysyczał: — Gdybym wiedział że jesteś jednym z tych, nie marnowałbym swego czasu. Kiedy Henryk zbije cię na kwaśne jabłko, ja tam będę, licząc swe pieniądze i głośno się śmiejąc. Na razie jednak pocałuję Henryka w dupę za ciebie, ty bezbułkowy, parówkokrojący pożeraczu kapusty! Mówiąc to, pociągnął Marię do ich czekającego samochodu i odjechał. Autor: Robert Anton Wilson Odpowiedz Link
tapatik Re: Na rozluźnienie _ DOWCIP ! 10.07.09, 08:04 I jak dojechalismy na miejsce to rozłozylismy namioty i ja napisałem bardzo inteligentnego smsa do mamy: "rozbiliśmy sie". Odpowiedz Link