Dodaj do ulubionych

Aseksualizm

13.07.18, 01:58
Myslicie, ze aseksualizm jest wygodny? (fajna dziewczyna, nie?)

www.youtube.com/watch?v=n6i5_qWbTH8
Obserwuj wątek
    • marek.zak1 Re: Aseksualizm 13.07.18, 08:37
      Fajna babka. Oczy jej się śmieją, a i uśmiecha się jak mówi. Może ma traumę z dzieciństwa (sen?) + dopuszcza możliwość, z kimś, kogo będzie dobrze znać + wysokie wymagania, a na razie ma "wygaszoną" seksualność. Taka księżniczka Turandot.
      • aandzia43 Re: Aseksualizm 13.07.18, 15:21
        marek.zak1 napisał:

        > Fajna babka. Oczy jej się śmieją, a i uśmiecha się jak mówi. Może ma traumę z d
        > zieciństwa (sen?) + dopuszcza możliwość, z kimś, kogo będzie dobrze znać + wyso
        > kie wymagania, a na razie ma "wygaszoną" seksualność. Taka księżniczka Turandot

        Wygasić można coś co choć trochę kiedyś zapłonęło, ona nie zapłonęła a jest już całkiem ukształtowaną kobietą. Sympatyczna dziewczyna.
    • gogol77 Re: Aseksualizm 13.07.18, 12:30
      hello-kitty2 napisała:
      > Myslicie, ze aseksualizm jest wygodny? >

      Zależy dla kogo.
      Pewnie niedługo ona poczuje parcie na macierzyństwo. Więc - wersja demo! A po spełnieniu planów: jej wybranka czeka los Sabata i obecność na forum. A ona? Pudle??
      Ale, żeby nie było - wg. moich badań - nie wszystkie wielbicielki pudli nie lubią seksu!
      Ale ja bym do niej o nic pretensji/żalu/niechęci nie miał. Bo natura z definicji tworzy najrozmaitsze cechy gatunku i ich kombinacje. Rude, grube, wredne, cycate itp.
      A co z hiper seksualizmem? Bo i takie przypadki są notowane!
      Ta Kubanka Kutuzowa dzień bez seksu uważa za stracony. Ale co z Kutuzowem?
      Bo (to Fredro):
      Na leżąco, na stojaka,
      W dupę, w cycki i na raka.
      Czy na dworze, czy w salonie,
      Czy w klozecie, czy na tronie,
      W każdej chwili, w każdym czasie
      Wciąż myślała o kutasie
      A potem gdzieś dalej (nie chce mi się szukać), też u Fredry - jest taka fraza: zajebawszy się na śmierć - książę spoczął w trumnie.
      Więc jej (Kubanki?) aseksualizm mógłby być być szansą na uratowanie życia przez Kutuzowa.

      Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
      • marek.zak1 Re: Aseksualizm 13.07.18, 14:48
        gogol77 napisał:

        > hello-kitty2 napisała:
        > > Myslicie, ze aseksualizm jest wygodny? >
        >
        > Zależy dla kogo.
        > Pewnie niedługo ona poczuje parcie na macierzyństwo. Więc - wersja demo! A po spełnieniu planów: jej wybranka czeka los Sabata i obecność na forum.
        ------------------
        Ona sie jeszcze nie kotłowała,więc jak już do tego dojdzie, to może sie spodoba i zechce nadrobić stracony czas :).
        • aandzia43 Re: Aseksualizm 13.07.18, 15:11
          marek.zak1 napisał:

          > Ona sie jeszcze nie kotłowała,więc jak już do tego dojdzie, to może sie spodoba
          > i zechce nadrobić stracony czas :).

          A sądzisz ze jak ktoś wlezie na kobietę która nigdy nie odczuła napięcia w podbrzuszu i pociągu do drugiego człowieka, wsadzi jej i zacznie się rytmicznie poruszać to ona nagle odczuje pożądanie? Równie mądre przemyślenie jak "teoria" o skuteczności leczenia z homoseksualizmu wymuszonymi stosunkami z płcią przeciwną.
          • marek.zak1 Re: Aseksualizm 13.07.18, 16:09
            aandzia43 napisała:

            > marek.zak1 napisał:
            >
            > > Ona sie jeszcze nie kotłowała,więc jak już do tego dojdzie, to może sie spodoba i zechce nadrobić stracony czas :).
            >
            > A sądzisz ze jak ktoś wlezie na kobietę która nigdy nie odczuła napięcia w podbrzuszu i pociągu do drugiego człowieka, wsadzi jej i zacznie się rytmicznie poruszać to ona nagle odczuje pożądanie? Równie mądre przemyślenie jak "teoria" o skuteczności leczenia z homoseksualizmu wymuszonymi stosunkami z płcią przeciwną.
            ----------------
            Może się zakocha i zapragnie go. Nie takie rzeczy się działy w przyrodzie. Poza tym to, jak się zachowuje nie do końca jest zgodne z tym, co mówi. Uśmieszek i błysk oczu zaprzeczają słowom.

            • aandzia43 Re: Aseksualizm 13.07.18, 16:27

              > > A sądzisz ze jak ktoś wlezie na kobietę która nigdy nie odczuła napięcia
              > w podbrzuszu i pociągu do drugiego człowieka, wsadzi jej i zacznie się rytmiczn
              > ie poruszać to ona nagle odczuje pożądanie? Równie mądre przemyślenie jak "teor
              > ia" o skuteczności leczenia z homoseksualizmu wymuszonymi stosunkami z płcią p
              > rzeciwną.
              > ----------------
              > Może się zakocha i zapragnie go. Nie takie rzeczy się działy w przyrodzie. Poza
              > tym to, jak się zachowuje nie do końca jest zgodne z tym, co mówi. Uśmieszek i
              > błysk oczu zaprzeczają słowom.

              Urok, wdzięk i energia nie muszą być połączone z erotycznym odczuwaniem świata. Gej śmiejący się szczerze do kobiet, pławiący się w atmosferze światka kobiecego wcale nie odczuwa do nich pociągu. Choć wielu (i wiele) jakoś nie może w to uwierzyć. Rusz głową, wyjdź poza swoje ograniczenia ;-) Ona może być przeurocza, ale imputowanie jej jakiejś ukrytej pożądliwości i erotycznego uwodzicielstwa to wyłacznei twoje projekcje.
                • aandzia43 Re: Aseksualizm 13.07.18, 17:03
                  marek.zak1 napisał:

                  > Moje kontra Twoje. Jako facet odczytuje lepiej pewne sygnały od kobiet od Ciebi
                  > e.

                  Bla, bla, bla. Ona coś wysyłała osobiście do ciebie? ;-) Jak każdy skoncentrowany na sobie samiec projektujesz swoje odczucia na widok miłej dziewczyny na intencje drugiej strony. Weź chłopie, czas dorosnąć ;-)
                  Osobiście, z wielkim smakiem, oglądałam kiedyś taniec, który pani brała za godowy, a który był narcystycznym popisem pana-geja. Potem się nawet w nim zakochała nieco. Obydwoje zobaczyłam pierwszy raz w życiu na imprezie, patrzyłam urzeczona jak dziecko na fajerwerki bo iskry się sypały. Przepiękne widowisko, tylko ja widziałam, że to gej. Znałam go dwie godziny. Jakież to było autentyczne i porywające! Czy on jej pożądał? Nie, ale pożądał emocji, widowiska, akcji, reakcji, głasków. I dobry był w zdobywaniu ich. Nie wszystko złoto co się świeci.
                  Nie twierdzę oczywiście, że nasza bohaterka jest takim narcyzem jak mój znajomy, może być po prostu ciepłą, energetyczną i pełną pozytywnego stosunku do świata istotą. A świat (w postaci skoncentrowanych na sobie facetów) odbiera jej entuzjazm i iskrzenie jako propozycję.
                  • marek.zak1 Re: Aseksualizm 13.07.18, 18:06
                    aandzia43 napisała:

                    > marek.zak1 napisał:
                    >
                    > > Moje kontra Twoje. Jako facet odczytuje lepiej pewne sygnały od kobiet od Ciebie.
                    >
                    > Bla, bla, bla. Ona coś wysyłała osobiście do ciebie? ;-) Jak każdy skoncentrowany na sobie samiec projektujesz swoje odczucia na widok miłej dziewczyny na intencje drugiej strony. Weź chłopie, czas dorosnąć ;-)
                    ---------------
                    Musisz te personalne uwagi? Gdy słucham i patrzę jak zachowuje się kobieta równie ważne jest jak mówi, zachowuje się, jak co mówi. Pewnych rzeczy nie dostrzegasz, tak samo, jak tylko gej wyczuje geja. Ta babka rozmawia nie ze mną, tylko z tym facetem i ja widzę, że ona go uwodzi oczami i uśmiechem. Może mówić to, co chce. Tak więc generalnie stawiam, że jest to ustawka, czyli ściema na potrzeby programu. Są kobiety aseksualne, ale to nie ona.
                    • aandzia43 Re: Aseksualizm 13.07.18, 18:25

                      > > Bla, bla, bla. Ona coś wysyłała osobiście do ciebie? ;-) Jak każdy skonce
                      > ntrowany na sobie samiec projektujesz swoje odczucia na widok miłej dziewczyny
                      > na intencje drugiej strony. Weź chłopie, czas dorosnąć ;-)
                      > ---------------
                      > Musisz te personalne uwagi? Gdy słucham i patrzę jak zachowuje się kobieta równ
                      > ie ważne jest jak mówi, zachowuje się, jak co mówi. Pewnych rzeczy nie dostrzeg
                      > asz, tak samo, jak tylko gej wyczuje geja.

                      Nie, nie tylko gej wyczuje geja, co miałeś powyżej tylko chyba przeoczyłeś ;-)


                      Ta babka rozmawia nie ze mną, tylko
                      > z tym facetem i ja widzę, że ona go uwodzi oczami i uśmiechem. Może mówić to, c
                      > o chce. Tak więc generalnie stawiam, że jest to ustawka, czyli ściema na potrze
                      > by programu. Są kobiety aseksualne, ale to nie ona.

                      Znasz osobiscie kobiety aseksualne? A ustawką może być oczywiście wszystko, czemu nie, mama Madzi też płakała bardzo przekonująco (nota bene mnie się nie podobała od początku całej historii).
                      • marek.zak1 Re: Aseksualizm 13.07.18, 18:43
                        aandzia43 napisała:

                        > Nie, nie tylko gej wyczuje geja, co miałeś powyżej tylko chyba przeoczyłeś ;-)
                        -----------------
                        Tylko gej wyczuje geja, a własna żona nie. Znam osobiście kilka takich przypadków. Po kilkunastu latach małżeństwa szok. >

                        • sea.sea Re: Aseksualizm 13.07.18, 19:04
                          No kurczę jakoś ani ja, ani Andzia, ani parę moich znajomych kobiet, nie jesteśmy i nie byłyśmy żonami gejów, ale jesteśmy w stanie w wielu przypadkach rozpoznać, czy ktoś jest. I nie, nie były to stereotypowe "cioty", po których widać od razu. Pewnie mi kilku umknęło na radarze, bo raz się bardzo zdziwiłam, że ktoś faktycznie był gejem, no ale.
                          • marek.zak1 Re: Aseksualizm 13.07.18, 19:22
                            sea.sea napisała:

                            > No kurczę jakoś ani ja, ani Andzia, ani parę moich znajomych kobiet, nie jesteś my i nie byłyśmy żonami gejów, ale jesteśmy w stanie w wielu przypadkach rozpoznać, czy ktoś jest.
                            ------------
                            Nie. Poznasz "lalę" ale "pukacza" nigdy. On bywa bardziej męski niż przeciętny facet. Tylko gej go rozpozna.
                            • aandzia43 Re: Aseksualizm 13.07.18, 19:32
                              marek.zak1 napisał:

                              > sea.sea napisała:
                              >
                              > > No kurczę jakoś ani ja, ani Andzia, ani parę moich znajomych kobiet, nie
                              > jesteś my i nie byłyśmy żonami gejów, ale jesteśmy w stanie w wielu przypadkach
                              > rozpoznać, czy ktoś jest.
                              > ------------
                              > Nie. Poznasz "lalę" ale "pukacza" nigdy. On bywa bardziej męski niż przeciętny
                              > facet. Tylko gej go rozpozna.

                              Marku, jeszcze raz wróć do mojego postu, w którym opisuję jak poznałam pukacza w akcji bajerowania laski. Czy możesz przestać pieprzyć głupoty i zacząć odnosić się do reala?
                              • marek.zak1 Re: Aseksualizm 13.07.18, 19:37
                                aandzia43 napisała:
                                > Marku, jeszcze raz wróć do mojego postu, w którym opisuję jak poznałam pukacza w akcji bajerowania laski. Czy możesz przestać pieprzyć głupoty i zacząć odnosić się do reala?
                                -------------
                                Kończę z Toba dyskusję. Na chamskie personalne uwagi nie odpowiadam.
                                >
                                >
                                • aandzia43 Re: Aseksualizm 13.07.18, 20:19
                                  marek.zak1 napisał:

                                  > aandzia43 napisała:
                                  > > Marku, jeszcze raz wróć do mojego postu, w którym opisuję jak poznałam pu
                                  > kacza w akcji bajerowania laski. Czy możesz przestać pieprzyć głupoty i zacząć
                                  > odnosić się do reala?
                                  > -------------
                                  > Kończę z Toba dyskusję. Na chamskie personalne uwagi nie odpowiadam.

                                  Jak zwykle upierasz się jak muł (albo nie czytasz ze zrozumieniem tekstu), brniesz, a na koniec ucieczkowo walisz focha. Standard :-D A potem wracasz jak gdyby nigdy nic ;-) Do zobaczenia. A może jednak wcześniej odniesiesz się do reala i do nieprawdziwości twierdzenia ze tylko gej pozna geja pukacza?
                              • sabat3 Re: Aseksualizm 13.07.18, 20:24
                                sea.sea napisała:
                                > Muszę sprecyzować: czy "lala" to ten, który udostępnia się do seksu analnego, a
                                > "pukacz" to ten czynny, który wkłada?

                                Pukaczu, to chyba pokemon co napierdala z ogona piorunami, a lala to jakiś teletubiś, ale możliwe że się mylę, bo nie jestem na bieżąco. Dzieci aktualnie przełączają tv pudło na jakieś zjebane telenowelki dla wczesnych nastolatków :)
                                • prosty_facet Re: Aseksualizm 13.07.18, 20:30
                                  sabat3 napisał:

                                  > Dzieci aktualnie prze
                                  > łączają tv pudło na jakieś zjebane telenowelki dla wczesnych nastolatków :)

                                  K....wa to tak jak u mnie - jestem już bliski rozwalenia młotkiem TV, bo jak każę przełączyć to awanturę robią.
                        • aandzia43 Re: Aseksualizm 13.07.18, 19:19
                          marek.zak1 napisał:

                          > aandzia43 napisała:
                          >
                          > > Nie, nie tylko gej wyczuje geja, co miałeś powyżej tylko chyba przeoczyłe
                          > ś ;-)
                          > -----------------
                          > Tylko gej wyczuje geja, a własna żona nie. Znam osobiście kilka takich przypadk
                          > ów. Po kilkunastu latach małżeństwa szok. >
                          >

                          Jeszcze raz: bądź tak uprzejmy i wróć do mojego postu w którym piszę o historii z gejem cudnie i przekonująco dla publiki i samej uwodzonej odgrywającym zaloty do laski. Kto wyczuł geja? I przestań opowiadać czerstwe teksty niegdyś zasłyszane. Jeszcze jest czas na przyswajanie nowych informacji zamiast okopywać się w starym.
                          • marek.zak1 Re: Aseksualizm 13.07.18, 19:35
                            aandzia43 napisała:
                            >
                            > Jeszcze raz: bądź tak uprzejmy i wróć do mojego postu w którym piszę o historii z gejem cudnie i przekonująco dla publiki i samej uwodzonej odgrywającym zaloty do laski. Kto wyczuł geja? I przestań opowiadać czerstwe teksty niegdyś zasłyszane. Jeszcze jest czas na przyswajanie nowych informacji zamiast okopywać się w starym.
                            > -------------------
                            Powtarzam. Ona go nie wyczuła, tak samo jak nie wyczuły swoich facetów i męzów moje znajome, za których powychodziły. Siedzący obok gej od razu by to wyczuł, czyli maskaradę.
                            Wracając do laski z filmu, ja wyczuwam, że ona kłamie, a wyczuwam to, bo NIE jestem zainteresowany i jest mi to obojętne.
                            • aandzia43 Re: Aseksualizm 13.07.18, 20:13
                              marek.zak1 napisał:

                              > aandzia43 napisała:
                              > >
                              > > Jeszcze raz: bądź tak uprzejmy i wróć do mojego postu w którym piszę o hi
                              > storii z gejem cudnie i przekonująco dla publiki i samej uwodzonej odgrywający
                              > m zaloty do laski. Kto wyczuł geja? I przestań opowiadać czerstwe teksty niegdy
                              > ś zasłyszane. Jeszcze jest czas na przyswajanie nowych informacji zamiast okopy
                              > wać się w starym.
                              > > -------------------
                              > Powtarzam. Ona go nie wyczuła, tak samo jak nie wyczuły swoich facetów i męzów
                              > moje znajome, za których powychodziły. Siedzący obok gej od razu by to wyczuł,
                              > czyli maskaradę.
                              > Wracając do laski z filmu, ja wyczuwam, że ona kłamie, a wyczuwam to, bo NIE je
                              > stem zainteresowany i jest mi to obojętne.

                              Ale ja go wyczulam, chociaż też mi się podobał. Nie jakiś gej siedzący obok tylko kobieta siedząca obok. Pominąłeś sprytnie bo nie pasuje Ci do betonowej teorii, która powtarzasz zamiast słuchać co ludzie mówią?
                            • sea.sea Re: Aseksualizm 13.07.18, 20:15
                              Może Ci panowie od żon byli jednak biseksualni, z większym odchyłem w stronę mężczyzn?
                              No chyba nie było tak, że panie nie zauważyły, że panom w łóżku nie staje, albo ze zachowują się jakoś dziwnie, chcą tylko przy zgaszonym świetle i od tyłu, albo coś?
                              • prosty_facet Re: Aseksualizm 13.07.18, 20:28
                                sea.sea napisała:

                                > Może Ci panowie od żon byli jednak biseksualni, z większym odchyłem w stronę mę
                                > żczyzn?
                                > No chyba nie było tak, że panie nie zauważyły, że panom w łóżku nie staje, albo
                                > ze zachowują się jakoś dziwnie, chcą tylko przy zgaszonym świetle i od tyłu, a
                                > lbo coś?

                                Też mi się wydaje, że gej ze skraju skali (hetero - bi - homo) po prostu by nie stanął na wysokości zadania z kobietą. Mi by po prostu nie stanął z facetem, a gejowi nie stanie z kobietą. Ci faceci byli po prostu bi, a po 15 latach mieli już dość kobiety i po prostu ujawniali swoje potrzeby (żeby życie miało smaczek ....).
                                • kag73 Re: Aseksualizm 13.07.18, 20:51
                                  "Też mi się wydaje, że gej ze skraju skali (hetero - bi - homo) po prostu by nie stanął na wysokości zadania z kobietą. Mi by po prostu nie stanął z facetem, a gejowi nie stanie z kobietą."

                                  Mysle, ze mozesz sie mylisc. Po pierwsze jest jeszcze kino w glowie i w dodatku wewnetrzne nastawienie, poza tym ciala reaguja na odpowiednie bodzce fizycne. Poza tym przy odpowiedniej stymulacji moze bys sie zdziwil, ze by Ci jednak stanal z facetem. I na tym miedzy innymi polega dramat wielu molestowanych chlopakow, bo oni nie chca a ich cialo okazuje sie wielkim zdrajca, bo reaguje, a uciec nie moga.
                    • sea.sea Re: Aseksualizm 13.07.18, 18:38
                      > tak samo, jak tylko gej wyczuje geja

                      Yyy, nie :D

                      > ja widzę, że ona go uwodzi oczami i uśmiechem

                      Nawet jeśli, to być może po prostu lubi flirt jako rodzaj interakcji towarzyskiej, co niekoniecznie wiąże się z tym, że chciałaby, żeby jej się dobrał do majtek. To jest częsty problem: dziewczęta są tresowane, że mają być miłe, ugodowe i się dużo uśmiechać, a panowie często myślą, że jest to oznaka seksualnego zainteresowania. Otóż, niekoniecznie.
                      • marek.zak1 Re: Aseksualizm 13.07.18, 18:49
                        sea.sea napisała:

                        > Nawet jeśli, to być może po prostu lubi flirt jako rodzaj interakcji towarzyskiej, co niekoniecznie wiąże się z tym, że chciałaby, żeby jej się dobrał do majtek. To jest częsty problem: dziewczęta są tresowane, że mają być miłe, ugodowe i się dużo uśmiechać, a panowie często myślą, że jest to oznaka seksualnego zainteresowania. Otóż, niekoniecznie.
                        --------------------
                        Ja nie jestem stroną, więc ja niczego nie myślę, ani nie oczekuję, tylko przekazuję odbiór fluidów. Mogę się mylić, ale jestem na pewne rzeczy uczulony, zwłaszcza jak ktoś mówi jedno, a język ciała pokazuje coś innego.
                        • prosty_facet Re: Aseksualizm 13.07.18, 20:32
                          marek.zak1 napisał:

                          > Ja nie jestem stroną, więc ja niczego nie myślę, ani nie oczekuję, tylko przeka
                          > zuję odbiór fluidów. Mogę się mylić, ale jestem na pewne rzeczy uczulony, zwłas
                          > zcza jak ktoś mówi jedno, a język ciała pokazuje coś innego.

                          Każdy gwałciciel tak mówi: "mówiła nie, ale jej język ciała mówił co innego ...."
                      • proteinawy Re: Aseksualizm 14.07.18, 09:43
                        > dziewczęta są tresowane

                        Słyszę to zdanie czesto od znajomej femisi. Jak dla mnie - fatalna wizja kobiet, taka wiktoriańska. Że niby sa słabe, głupsze i bierne. Uważna obserwacja rzeczywistości nie potwierdza tego. W szkole, w pracy, na ulicy - piekne, uśmiechnięte dziewczęta dostają za darmo od życia 5x razy więcej usług, rzeczy i wyróżnień niz brzydkie ponuraski. A te z kolei 5x wiecej niz mezczyzni. Nie zauważyć tego i nie użyć - trzeba by było być idiotką.
                        • sea.sea Re: Aseksualizm 14.07.18, 11:18
                          Jeśli chodzi o słowo "tresowane", użyłabym go także mówiąc o treningu społecznym chłopców. Tyle, że oni są "tresowani" do czego innego :)

                          Tak, uśmiech można wymienić na różne rzeczy. Ale jest wręcz przymus uśmiechu. Jak się nie uśmiechasz, to znaczy, że jesteś smutna, dlaczego jesteś smutna? Ja mam twarz, która w postaci zrelaksowanej, gdy akurat nie używam mimiki, wygląda na smutną, nic na to nie poradzę. Panie, żebym ja dostawała grosik za każdym razem, kiedy siedziałam sobie spokojnie gdziekolwiek i się do mnie dosiadał jakiś koleś i namawiał do tego, żebym się uśmiechnęła, bo czemu ja taka smutna jestem... Aaaargh :D

                          No i wspomnianą już konsekwencją uśmiechania się i bycia miłą jest to, że owszem, można coś ugrać, ale też mężczyźni odbierają to za oznakę zainteresowania, a to nie zawsze jest miłe i wygodne. Oj, nie zawsze.
                          • sabat3 Re: Aseksualizm 14.07.18, 11:32
                            sea.sea napisała:
                            > bo czemu ja taka smutna jestem... Aaaargh :D

                            Bo próbuję się zrelaksować w samotności, a co chwila mi się tu jakiś odpychający chuj dosiada.

                            > No i wspomnianą już konsekwencją uśmiechania się i bycia miłą jest to, że owsze
                            > m, można coś ugrać, ale też mężczyźni odbierają to za oznakę zainteresowania, a
                            > to nie zawsze jest miłe i wygodne. Oj, nie zawsze.

                            Widziałem ostatnio koszulkę z nadrukiem na cyckach "i'm not interested" :D
                            • lybbla Re: Aseksualizm 14.07.18, 13:33
                              sabat3 napisał:


                              > Widziałem ostatnio koszulkę z nadrukiem na cyckach "i'm not interested" :D

                              Ja wtedy rozpinam koszulę i ukazuje się podkoszulek z napisem na klacie "#me too" :D
                          • proteinawy Re: Aseksualizm 14.07.18, 15:05
                            > Panie, żebym ja dostawała grosik za każdym razem, kiedy siedziałam sobie spokojnie gdziekolwiek i się do mnie dosiadał jakiś koleś i namawiał do tego, żebym się uśmiechnęła, bo czemu ja taka smutna jestem... Aaaargh :D <

                            No biednaś :)

                            A powazniej - musisz mieć ładną albo chociaż miła twarz i resztę. Bratowa ma wrodzony grymas przywodzący na mysl 3 rzeczy: anemia, migrena i rozczarowanie otoczeniem. I nawet nie jest az tak nieprzyjemna jak sugerowałaby jej twarz, ale ludzie omijają ja z daleka, nikt nie sugeruje uśmiechu.

                            To dlatego bardzo piekne kobiety maja czesto wyraz twarzy sugerujący tygodniowe zatwardzenie (a nie romantyczny smutek) - żeby trzymać ziutkow typu “usmiechnij sie mała” na dystans.

                            Co do Twojego świetego spokoju masz we mnie alianta. Nie zagaduje miło do nieznajomych, zwłaszcza atrakcyjnych kobiet, szanuje je „jako ludzi”, #metoo i te sprawy.

                            > No i wspomnianą już konsekwencją uśmiechania się i bycia miłą jest to, że owszem, można coś ugrać, ale też mężczyźni odbierają to za oznakę zainteresowania, a to nie zawsze jest miłe i wygodne. Oj, nie zawsze. <

                            Jak zawsze kiedy ktos wchodzi w interakcje w jednym trybie przy negocjacji przychodów i zmienia na inny kiedy trzeba sie rozliczyć z kosztów.

                            Z tym, ze i tak masz moim zdaniem szerokie pole manewru. Moja ex była mistrzynią negocjacji biznesowych z facetami przez szybka zmianę masek. Z filuternego „jestem słabą kobietka-kokietka” na lodowate „pan mnie chyba źle zrozumiał” na neutralne „przejdźmy do rzeczy”. Zazwyczaj miała w kieszeni kontrakt i faceta ktory sie trzymał z daleka.
                            • gogol77 Re: Aseksualizm 14.07.18, 16:01
                              proteinawy napisał(a):
                              > ... przez szybka zmianę masek. Z filuternego „jestem słabą kobietka-kokietka” na lodowate „pan mnie chyba źle zrozumiał” na neutralne „przejdźmy do rzeczy”. Zazwyczaj miała w kieszeni kontrakt i faceta ktory sie trzymał z daleka.>

                              Krótka opowieść z podobnej beczki.
                              W Libii byłem szefem laboratorium budowy. Trwający stan wojenny w kraju. Wiele wysokiej rangi szych komuny uciekło wcześniej na lukratywne kontrakty, bo parę miesięcy wcześniej (festiwal Solidarności) - słyszeli: a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści.
                              Szefem działu kadr budowy był niedawny szef milicji w Krakowie. Faryna się nazywał (pierdolę RODO).
                              Jeden z moich pracowników (tez ubowiec) - pędził samogon (a Libia - kraj prohibicji).
                              Faryna i ten mój pracownik mieli jakieś wcześniejsze zatargi w kraju, więc Faryna polował na niego w Libii i w dniu imienin mojego pracownika zrobił nalot na jego pokój i zobaczył to co chciał.
                              I ja jako jego szef zostałem oskarżony o tolerowanie pijaństwa na budowie.
                              W ramach śledztwa przesłuchuje mnie Faryna. Sam. A zasada takich przesłuchań jest jedna: dobry policjant - zły policjant. Ale Faryna był sam!
                              I wtedy zobaczyłem tę właśnie błyskawiczną zmianę masek. Bo co miał robić Faryna jak był sam. Więc Faryna mnie obejmuje, prawie przytula mówiąc "przecież gramy w jednej drużynie", niech pan powie gdzie on trzyma aparaturę do pędzenia. I takie tam. Ja choć wiedziałem - idę w zaparte ale myślę: Faryna "mnie kocha". I nagle w sekundzie zmiana tonu na ostry, przenikliwy, grożący ton: ja pana karnie wyślę do kraju! Ja drętwieję ze strachu! Ale za chwilę Faryna znów mnie kocha.
                              To niesamowicie rozwala psychicznie, ta huśtawka. Policjanci to to świetnie wiedzą!
                              Kilkanaście lat później spotkałem Farynę na wysypisku śmieci jak w przetartym trenczyku wyładowywał śmieci z przyczepki zdezelowanego Poloneza. Pamiętam jak zawołałem: Gdzie ja pana spotykam? Na śmietniku historii!!
                              ------------------------------------------------------------
                          • morrison9 Re: Aseksualizm 15.07.18, 12:36
                            sea.sea napisała:

                            > Panie, żebym ja dostawała grosik za każdym r
                            > azem, kiedy siedziałam sobie spokojnie gdziekolwiek i się do mnie dosiadał jaki
                            > ś koleś i namawiał do tego, żebym się uśmiechnęła, bo czemu ja taka smutna jest
                            > em... Aaaargh :D
                            Kiedyś wkleiłem tu cytaty z książki Nory Vincent, która przez jakiś czas próbowała "być mężczyzną":
                            "Kiedy ludzie widzą w kobiecie słabość, chcą pomóc. Kiedy widzą słabość w mężczyźnie – chcą ją wyplenić."
                            Reakcja na forum była w klimacie: Co za brednie? O co chodzi?
                            Ano chodzi właśnie o to czego przykład podała sea.sea
                            • mabelle2000 Re: Aseksualizm 15.07.18, 13:35
                              morrison9 napisał:

                              > "Kiedy ludzie widzą w kobiecie słabość, chcą pomóc. Kiedy widzą słabość w mężcz
                              > yźnie – chcą ją wyplenić."
                              > Reakcja na forum była w klimacie: Co za brednie? O co chodzi?

                              Chodzi o to, ze mezczyzni chca pomoc, ale tylko wtedy jesli laska nadaje sie do wyruchania :-D
                              Zalozmy jednak ze kobieta jest na tyle nieudaczna, ze z wieloma rzeczami sobie nie radzi. Wiec jak jej pomoga, to kazdemu bedzie musiala dawac dupy w ramach wdziecznosci ? :-)
                              • gogol77 Re: Aseksualizm 15.07.18, 13:41
                                mabelle2000 napisała:
                                > Chodzi o to, ze mezczyzni chca pomoc, ale tylko wtedy jesli laska nadaje sie do wyruchania :-D Zalozmy jednak ze kobieta jest na tyle nieudaczna, ze z wieloma rzeczami sobie nie radzi. Wiec jak jej pomoga, to kazdemu bedzie musiala dawac dupy w ramach w dziecznosci ? :-) >

                                He, he, Trudno nie przyznać Ci racji. Mimo, że zdarza Ci się być wredną. No dobra - wrednawą.
                                -----------------------------------------------------
                              • morrison9 Re: Aseksualizm 15.07.18, 14:09
                                mabelle2000 napisała:

                                > Chodzi o to, ze mezczyzni chca pomoc, ale tylko wtedy jesli laska nadaje sie do
                                > wyruchania :-D
                                I tu dochodzimy do kolejnego punktu.
                                Kiedyś napisałem, ze "bycie kobietą daje pewne przywileje"
                                Reakcja podobna: Co Ty bredzisz? Ja tych przywilejów nie widzę!! ... itd.
                                A jakiś czas temu ktoś tu wrzucił artykuł o tym, że 80% kobiet postrzeganych jest przez mężczyzn jako atrakcyjne natomiast zaledwie 20% mężczyzn postrzeganych jest przez kobiety jako atrakcyjni.

                                Toż to po prostu podobne teza jak ta moja ale ujęta w nico inny sposób.
                                > Zalozmy jednak ze kobieta jest na tyle nieudaczna, ze z wieloma rzeczami sobie
                                > nie radzi. Wiec jak jej pomoga, to kazdemu bedzie musiala dawac dupy w ramach w
                                > dziecznosci ? :-)
                                Nie będzie musiała i nie daje.
                                Ktoś chce jej pomóc, pocieszyć, zabawić.
                                A w razie czego jeśli jej nie będzie pasowało to umieści faceta w friendzone.

                                • kag73 Re: Aseksualizm 15.07.18, 14:42
                                  'Nie będzie musiała i nie daje.
                                  Ktoś chce jej pomóc, pocieszyć, zabawić.
                                  A w razie czego jeśli jej nie będzie pasowało to umieści faceta w friendzone.'

                                  Tutaj nie chodzi o to co ona musi albo nie musi. Tutaj chodzi o to co jest JEGO motywacja. Tak, owszem, 'bycie kobieta daje przywileje', zapomniales dodac ATRAKCYJNA kobieta. I tutaj jest pies pogrzebany.
                                  • morrison9 Re: Aseksualizm 15.07.18, 15:25
                                    kag73 napisała:

                                    > Tutaj nie chodzi o to co ona musi albo nie musi. Tutaj chodzi o to co jest JEGO
                                    > motywacja.
                                    A co złego jest w tej motywacji?
                                    Oczywiście obowiązuje kultura i pewne normy postępowania społecznego ale jeśli mężczyzna nie robi tego w sposób nachalny czy z użyciem przemocy to jest to taka sama motywacja jak każda inna.
                                    Jeśli kobieta jest szczęśliwą mężatką to być może motywacja zaczepiającego ją faceta nie różni się od motywacji jej własnego męża w momencie kiedy zawierał on z nią znajomość.
                                    Tyle, że ten, który jest aktualnie jej mężem (ew partnerem) miał tyle szczęścia, że przypadł jej do gustu.
                                    Ten, który aktualnie próbuje nawiązać znajomość jeszcze nie wie czy przypadnie jej do gustu.
                                    I nie dowie się dopóki nie sprawdzi.
                                    > Tak, owszem, 'bycie kobieta daje przywileje', zapomniales dodac ATR
                                    > AKCYJNA kobieta. I tutaj jest pies pogrzebany.
                                    No ale właśnie odwołałem sie do tezy o tym, ze 80% kobiet postrzegana jest jako atrakcyjna
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,15128,166158518,166158518,80_mezczyzn_ma_atrakcyjnosc_ponizej_sredniej.html
                                    www.reddit.com/r/OkCupid/comments/2pac0i/men_youre_ugly_women_80_percent_of_men_are_below/
                                    To może wyglądać jak pozornie nic nie znaczący nudny wykres z liczbami.
                                    Ale konsekwencje tego faktu są znaczące.
                                    • mabelle2000 Re: Aseksualizm 15.07.18, 16:30
                                      morrison9 napisał:

                                      > A co złego jest w tej motywacji?

                                      Nic. Jak geje beda chcieli dobrac Ci sie do dupy i beda dla Ciebie mili i pomocni, liczac ze im odbytu uzyczysz, to bedzie to jak najbardziej ok. :-D

                                      > To może wyglądać jak pozornie nic nie znaczący nudny wykres z liczbami.
                                      > Ale konsekwencje tego faktu są znaczące.

                                      Tak, tak, mezczyzni to samarytanie :-) Poniewaz jak mowisz 80 % kobiet jest w grupie " do wyruchania", to meska energia jest inwestowana w czynienie zycia kobiet piekniejszym. Tak zupelnie za darmo oczywiscie :-) Snij dalej.
                                      • morrison9 Re: Aseksualizm 15.07.18, 17:43
                                        mabelle2000 napisała:

                                        > Nic. Jak geje beda chcieli dobrac Ci sie do dupy i beda dla Ciebie mili i pomoc
                                        > ni, liczac ze im odbytu uzyczysz, to bedzie to jak najbardziej ok. :-D
                                        No. Jak najbardziej OK.
                                        Zawsze będę mógł odmówić przyjęcia pomocy.

                                        > Tak, tak, mezczyzni to samarytanie :-) Poniewaz jak mowisz 80 % kobiet jest w g
                                        > rupie " do wyruchania", to meska energia jest inwestowana w czynienie zycia kob
                                        > iet piekniejszym. Tak zupelnie za darmo oczywiscie :-) Snij dalej.
                                        A gdzie ja tak napisałem??????
                                        Jeśli odebrałaś to co napisałem w ten sposób to wyprowadzam Cię z błędu.
                                        Nie jest moim celem dowodzenie , ze kobiety mają w życiu zawsze lekko i przyjemnie.
                                        Ogólnie uważam, że per saldo w dłuższej perspektywie bilans wychodzi na zero.
                                        Natomiast fakt, że jak dowodzą badania, większość kobiet jest postrzegana przez mężczyzn jako atrakcyjne niesie za sobą bardzo znaczące konsekwencje.
                                        Znaczna część kobiet doświadcza ze strony mężczyzn przejawów większego lub mniejszego zainteresowania.
                                        I nie mówię tu o tych kobietach 10/10, z ekstraklasy , z wyglądem modelki itd.
                                        Także te z drugiej czy nawet trzeciej ligi są często obiektem zainteresowań w stopniu, który jest nieosiągalny dla przeciętnego mężczyzny.
                                        Przy czym wiele z nich uważa taki stan rzeczy za naturalny porządek świata i oczywiście nie postrzega tego w kategorii "przywileju"
                                        O tym, że jednak jakiś rodzaj przywileju to jest kobiety te przekonują się gdy przemija ich młodość i przybywa kilogramów (co często jest ze sobą powiązane)
                                        Aż dochodzą do etapu, kiedy stają się dla mężczyzn przezroczyste jak powietrze.

                                        • gogol77 Re: Aseksualizm 15.07.18, 18:02
                                          morrison9 napisał:
                                          > Przy czym wiele z nich uważa taki stan rzeczy za naturalny porządek świata i oczywiście nie postrzega tego w kategorii "przywileju">

                                          Bo one odpowiadają za jakość nasienia/faceta (co oceniają patrząc, wąchając, słuchając - ten bajer!) ergo odpowiadają za jakość potomstwa (darwinizm społeczny?)

                                          > Aż dochodzą do etapu, kiedy stają się dla mężczyzn przezroczyste jak powietrze.>

                                          Faceci dla kobiet też ale później. Na szczęście!!!
                                          --------------------------------------------------
                                          • morrison9 Re: Aseksualizm 15.07.18, 19:10
                                            gogol77 napisał:


                                            > > Aż dochodzą do etapu, kiedy stają się dla mężczyzn przezroczyste jak powi
                                            > etrze.>
                                            > Faceci dla kobiet też ale później. Na szczęście!!!
                                            No faceci zasadniczo dużo wcześniej.
                                            No chyba, ze udowodnią swoją wartość, pozycję społeczną, zawodową itd.
                                            Potem mężczyźni mają szansę jeszcze długo podnosić swoją atrakcyjność wraz z upływem lat.
                                            A że w końcu i na nich przychodzi kres?
                                            No cóż. Takie życie :-)
                                            > --------------------------------------------------
                                        • mabelle2000 Re: Aseksualizm 15.07.18, 18:16
                                          morrison9 napisał:

                                          > Także te z drugiej czy nawet trzeciej ligi są często obiektem zainteresowań w s
                                          > topniu, który jest nieosiągalny dla przeciętnego mężczyzny.

                                          Pytam dalej - co z tego zainteresowania maja ? Bo nadal nie udzieliles odpowiedzi. Tylko litosci- nie pisz o darmowych drinkach i kolacjach za friko w restauracji, bo to juz bedzie zenada.
                                          Bycie " obiektem zainteresowan" w przeliczeniu na ksztalt dupy i wielkosc cyckow, to zadna wartosc.

                                          > Przy czym wiele z nich uważa taki stan rzeczy za naturalny porządek świata i oc
                                          > zywiście nie postrzega tego w kategorii "przywileju"

                                          O ile sobie przypominam, to cale swoje dotychczasowe zycie zapierdalalam na swoja rodzine, wiec gdzie te przywileje ? A wiekszosc kobiet robi dokladnie to samo co ja.

                                          > O tym, że jednak jakiś rodzaj przywileju to jest kobiety te przekonują się gdy
                                          > przemija ich młodość i przybywa kilogramów (co często jest ze sobą powiązane)
                                          > Aż dochodzą do etapu, kiedy stają się dla mężczyzn przezroczyste jak powietrze.

                                          Sam sobie przeczysz. Skoro jak piszesz mezczyzni nie sa wybredni i chetnie wyruchaja wiekszosc, to amatorzy ruchania zawsze sie znajda. Czyli o " przywilej" zainteresowania kobieca dziura baby moga byc spokojne ;-))
                                          • morrison9 Re: Aseksualizm 15.07.18, 19:29
                                            mabelle2000 napisała:

                                            > Pytam dalej - co z tego zainteresowania maja ?
                                            A Ty nigdy nie doświadczyłaś tych korzyści??
                                            Ja bardzo przepraszam.
                                            Pisałem, ze mężczyźni postrzegają jako atrakcyjne ok 80% kobiet.
                                            Może nalezysz do tych 20% :-)


                                            > Bycie " obiektem zainteresowan" w przeliczeniu na ksztalt dupy i wielkosc cycko
                                            > w, to zadna wartosc.
                                            A co jest wartością?
                                            Być może to co nią jest zdarzyło Ci się dostać właśnie dlatego, że jakiś facet wcześniej zwrócił uwagę na Twoje cycki i zapragnął je mieć na dłużej.


                                            > O ile sobie przypominam, to cale swoje dotychczasowe zycie zapierdalalam na swo
                                            > ja rodzine, wiec gdzie te przywileje ? A wiekszosc kobiet robi dokladnie to sam
                                            > o co ja.
                                            A "rodzina" to bardziej "mąż" czy bardziej "dzieci"?


                                            > Sam sobie przeczysz. Skoro jak piszesz mezczyzni nie sa wybredni i chetnie wyru
                                            > chaja wiekszosc, to amatorzy ruchania zawsze sie znajda.
                                            Tylko jakośc tych amatorów z wiekiem spada.
                                            Na samym końcu zostają zaczepki ze strony żuli.
                                            • mabelle2000 Re: Aseksualizm 15.07.18, 19:41
                                              morrison9 napisał:

                                              > A Ty nigdy nie doświadczyłaś tych korzyści??
                                              > Ja bardzo przepraszam.
                                              > Pisałem, ze mężczyźni postrzegają jako atrakcyjne ok 80% kobiet.
                                              > Może nalezysz do tych 20% :-)

                                              Konkret morrison. Jakie korzysci ? Wydus to z siebie w koncu, bo uznam ze zmyslasz.

                                              > Być może to co nią jest zdarzyło Ci się dostać właśnie dlatego, że jakiś facet
                                              > wcześniej zwrócił uwagę na Twoje cycki i zapragnął je mieć na dłużej.

                                              Mowisz o zdarzeniach z mojego zycia erotycznego ? No to chyba jasne, ze fundamentem jest WZAJEMNA atrakcyjnosc seksualna. Ameryki nie odkryles. Ale mam tez duzo innych wzruszen, przezyc i wartosci, ktore dostalam od bliskich i przyjaciol. Jaka tu rola cyckow wedlug Ciebie ?

                                              > A "rodzina" to bardziej "mąż" czy bardziej "dzieci"?

                                              Nie wiem jak w Twoim domu, ale u mnie dzialanie na rzecz rodziny, to robienie dobrze wszystkim bez wyjatku.

                                              > Tylko jakośc tych amatorów z wiekiem spada.
                                              > Na samym końcu zostają zaczepki ze strony żuli.

                                              I Ty potrafisz te jakosc ocenic ? A na jakiej podstawie ?
                                              • morrison9 Re: Aseksualizm 15.07.18, 19:54
                                                mabelle2000 napisała:

                                                > Konkret morrison. Jakie korzysci ? Wydus to z siebie w koncu, bo uznam ze zmysl
                                                > asz.
                                                Przeciez nie znam szczegółów Twojego życia.
                                                Mogę odnosić się do przykladów , które miałem okazję zaobserwować u kobiet, któe znam w realu.
                                                I one na pewno mieściły się w tych 80%
                                                Nie wiem czy Ty się mieścisz.
                                                Nie rozliczaj mnie z tego co dotyczy wiedzy o Twojej osobie.

                                                > Ameryki nie odkryles. Ale mam tez du
                                                > zo innych wzruszen, przezyc i wartosci, ktore dostalam od bliskich i przyjaciol
                                                > . Jaka tu rola cyckow wedlug Ciebie ?
                                                Nie wiem. Może żadna. Jesli należysz do tych 20% :-)

                                                > Nie wiem jak w Twoim domu, ale u mnie dzialanie na rzecz rodziny, to robienie d
                                                > obrze wszystkim bez wyjatku.
                                                Moje podejście nie ma tu nic do rzeczy
                                                Pytam o Twoje podejście bo różne kobiety różnie to postrzegają.
                                                Aha. Czyli mąż to też rodzina.
                                                Nie wiem skąd u Ciebie taka pewnośc siebie, i przemądrzałość skoro jednocześnie nie straczyło Ci tej mądrości życiowej na to by znaleźć sobie męża, na którego nie będziesz musiała zapieprzać.


                                                > > Tylko jakośc tych amatorów z wiekiem spada.
                                                > > Na samym końcu zostają zaczepki ze strony żuli.
                                                > I Ty potrafisz te jakosc ocenic ? A na jakiej podstawie ?
                                                Ja nie.
                                                Ale kobiety, które mi swoje życie relacjonują już tak.
                                                I to jest ich ocena. Nie moja.

                                                • mabelle2000 Re: Aseksualizm 15.07.18, 21:41
                                                  morrison9 napisał:
                                                  > Przeciez nie znam szczegółów Twojego życia.
                                                  > Mogę odnosić się do przykladów , które miałem okazję zaobserwować u kobiet, któ
                                                  > e znam w realu.

                                                  Nie krec oszuscie :-D Dawaj te przyklady.

                                                  > I one na pewno mieściły się w tych 80%
                                                  > Nie wiem czy Ty się mieścisz.
                                                  > Nie rozliczaj mnie z tego co dotyczy wiedzy o Twojej osobie.

                                                  No to jakie korzysci mialy te kobiety ? Powiesz czy nie ?


                                                  > Nie wiem. Może żadna. Jesli należysz do tych 20% :-)

                                                  Trudno Ci sie wycofac z tych glupot ktore piszesz ? :-)

                                                  > Aha. Czyli mąż to też rodzina.
                                                  > Nie wiem skąd u Ciebie taka pewnośc siebie, i przemądrzałość skoro jednocześnie
                                                  > nie straczyło Ci tej mądrości życiowej na to by znaleźć sobie męża, na którego
                                                  > nie będziesz musiała zapieprzać.

                                                  W rodzinie wszyscy dorosli zapieprzaja. Stad moja ciekawosc jakie przywileje moze miec dorosla, zdrowa, pracujaca kobieta. Czesto wychowujaca tez dzieci. Dawaj morrison, bo trace cierpliwosc.

                                                  > Ja nie.
                                                  > Ale kobiety, które mi swoje życie relacjonują już tak.
                                                  > I to jest ich ocena. Nie moja.

                                                  To moze one sa w tych 20 % ? :-)
                                                  • morrison9 Re: Aseksualizm 16.07.18, 09:29
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Nie krec oszuscie :-D Dawaj te przyklady.
                                                    Znam przykłady kobiet, które nie mając nawet stałej pracy w pełni korzystały z uroków życia: egzotyczne wakacje, imprezy itd.
                                                    I wcale nie były to jakieś oszałamiające laski.
                                                    Ot, po prostu przeciętne kobiety.
                                                    Ogólnie: posiadają zdolnośc związkową nie posiadając w ogóle zasobów.
                                                    Zresztą tu nie chodzi tylko o konretne, wyliczalne korzyści.
                                                    W każdej relacji jest tak, ze warunki dyktuje ten, komu mniej zależy.
                                                    Zazwyczaj jest tak, że na początku kobiecie zależy mniej (bo jest w tych 80% atrakcyjnych dla mężczyzny) a mężczyźnie zależy bardziej (bo jest zazwyczaj w tych 80% nieatrakcyjnych dla kobiet)
                                                    Kobieta ma więc pewną przewagę. Co z tą przewagą zrobi, w jaki sposób ją zagospodaruje to już sprawa indywidualna.

                                                    > > Nie wiem. Może żadna. Jesli należysz do tych 20% :-)
                                                    > Trudno Ci sie wycofac z tych glupot ktore piszesz ? :-)
                                                    Jeśli coś jest głupie ale działa to znaczy, ze nie jest głupie.

                                                    > W rodzinie wszyscy dorosli zapieprzaja.
                                                    Czyli mąż też zapieprzał. Czemu więc piszesz, że to "ty zapieprzałaś na rodzinę"
                                                    > Stad moja ciekawosc jakie przywileje mo
                                                    > ze miec dorosla, zdrowa, pracujaca kobieta. Czesto wychowujaca tez dzieci.
                                                    Posiadanie dzieci to zazwyczaj jej potrzeba.
                                                    Nawet jeśli mężczyźnie zależy na posiadaniu dzieci to zazwyczaj kobiecie zależy bardziej (odwrotnie niż s seksem).
                                                    Warunki dyktuje ten, komu mniej zależy.


                                                    > > Ja nie.
                                                    > > Ale kobiety, które mi swoje życie relacjonują już tak.
                                                    > > I to jest ich ocena. Nie moja.
                                                    > To moze one sa w tych 20 % ? :-)
                                                    No w każdym bądź razie powoli do tych 20% zmierzają. Wcześniej na pewno były w tych 80%.
                                                    Teksty typu: "To oczywiste, że oprócz seksu żądamy czegoś ekstra. Przecież faceci są tak napaleni że bardzo chętnie to ekstra nam dadzą" doskonale to obrazowały.
                                                    ("extra" nie oznaczało tu pieniędzy. Oznaczało zaangażowanie, gotowośc do zaspokajania jej oczekiwań, do ponoszenia ryzyka porażki, poświęcenie czasu itd)
                                                    No tak, ale to powiedziała ok 8-9 lat temu.
                                                    2 lata temu powiedziała mi, ze faceci są okropni bo ona ma ochotę na seks ale poprzedzony kolacją , uwodzeniem jej, zabieganiem o nią itd.
                                                    Tak było zawsze. Kiedyś.
                                                    A tymczasem facet, z którym się umówiła wcale nie zamierzał jej "podrywać" tylko bezceremonialnie zaczął się do niej dobierać.

                                                  • mabelle2000 Re: Aseksualizm 16.07.18, 12:21
                                                    morrison9 napisał:

                                                    > Znam przykłady kobiet, które nie mając nawet stałej pracy w pełni korzystały z
                                                    > uroków życia: egzotyczne wakacje, imprezy itd.

                                                    Czyli tak jak myslalam - nie znasz zadnych przykladow, a podajesz przypadek typowego sponsoringu czyli dupa za kase.


                                                    > Zresztą tu nie chodzi tylko o konretne, wyliczalne korzyści.

                                                    No wlasnie chodzi o te korzysci, ktorych nie potrafisz wymienic i ktorych nie moge sie od Ciebie doprosic. Brzydko natomiast sugerujesz, ze kobiety moga notorycznie sorzedawac swoje cipy, co daje im przywilej lepszego ustawienia sie w zyciu niz mezczyzni.

                                                    > Jeśli coś jest głupie ale działa to znaczy, ze nie jest głupie.

                                                    Co dziala ? Sponsoring dziala ? Dziala jak kazdy handel.

                                                    > Czyli mąż też zapieprzał. Czemu więc piszesz, że to "ty zapieprzałaś na rodzinę
                                                    > "

                                                    A Ty co taki zdziwiony ze kobiety sa wspolodpowiedzialne za los swojej rodziny ? Zyjesz w swiecie kobiecych nierobow ? No to wspolczuje.

                                                    > Posiadanie dzieci to zazwyczaj jej potrzeba.
                                                    > Nawet jeśli mężczyźnie zależy na posiadaniu dzieci to zazwyczaj kobiecie zależy
                                                    > bardziej (odwrotnie niż s seksem).
                                                    > Warunki dyktuje ten, komu mniej zależy.

                                                    Chlopie, dzieci to tylko czesc zycia. Mamy jeszcze prace zawodowa, relacje spoleczne i rodzinne. Jesli probujesz udowadniac, ze kobiecie jest lzej, bo ma cipe miedzy nogami, to musialbys tez udowodnic, ze jej egzystencja opiera sie na pasozytnictwie. Kapujesz o co chodzi czy nie ?

                                                    > Teksty typu: "To oczywiste, że oprócz seksu żądamy czegoś ekstra. Przecież face
                                                    > ci są tak napaleni że bardzo chętnie to ekstra nam dadzą" doskonale to obrazowa
                                                    > ły.
                                                    > ("extra" nie oznaczało tu pieniędzy. Oznaczało zaangażowanie, gotowośc do zasp
                                                    > okajania jej oczekiwań, do ponoszenia ryzyka porażki, poświęcenie czasu itd

                                                    Obracasz sie wsrod jakiejs patologii, nic Ci na to nie poradze. Moze zmien otoczenie, a przynajmniej zacznij uczestniczyc w relacjach symetrycznych. Nie bedziesz wtedy rozczarowany.
                                                  • morrison9 Re: Aseksualizm 16.07.18, 13:39
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Czyli tak jak myslalam - nie znasz zadnych przykladow, a podajesz przypadek typ
                                                    > owego sponsoringu czyli dupa za kase.
                                                    Nie.
                                                    To normalny związek, w którym męzczyzna zarabia dużo więcej niż kobieta. Mnóstwo jest takich.
                                                    Jak zarabia więcej to siłą rzeczy w większym stopniu pokrywa wspólne wydatki.
                                                    Większość kobiet nigdy nie przyjdzie do głowy refleksja dlaczego związki w których bywa odwrotnie są rzadkością.

                                                    > No wlasnie chodzi o te korzysci, ktorych nie potrafisz wymienic i ktorych nie m
                                                    > oge sie od Ciebie doprosic.
                                                    To raczej ty masz ograniczony aparat poznawczy i nie dostrzegasz pewnych rzeczy.
                                                    Przykłady takich korzyści są tutaj wymieniane na tym forum wielokrotnie i to także przez kobiety.
                                                    sea.sea je wymieniła w tym wątku. Kiedyś Kitty pisała coś w podobnym tonie. Kag73 przyznała, że młodej i szczupłej zawsze jakiś mężczyzna pomoże itd
                                                    Opisywały sytuacje, w których to, że były kobietami dawało im pewien bonus, na który mężczyzna liczyć nie mógł.

                                                    Brzydko natomiast sugerujesz, ze kobiety moga notor
                                                    > ycznie sorzedawac swoje cipy, co daje im przywilej lepszego ustawienia sie w zy
                                                    > ciu niz mezczyzni.
                                                    Nawet jak tego nie robią to i tak moga liczyć na bonusy.
                                                    >
                                                    > > Jeśli coś jest głupie ale działa to znaczy, ze nie jest głupie.
                                                    > Co dziala ? Sponsoring dziala ? Dziala jak kazdy handel.
                                                    Ty na prawdę nie ogarniasz tego.
                                                    W sumie nic dziwnego.
                                                    Większosc kobiet nie ogarnia dopóki ten bonus działa (tzn dopóki są w miarę młode, szczupłe, atrakcyjne)
                                                    Potem jak bonus z czasem przestaje działać to są sfrustrowane: "Nie rozumiem co się dzieje" "Dlaczego mi nic ostatnio nie wychodzi", "Nie wiem gdzie się podziali PRAWDZIWI MĘŻCZYŹNI (prawdziwi tzn tacy, których prawdziwość wynika z gotowości do spełniania kobiecych oczekiwań)

                                                    > A Ty co taki zdziwiony ze kobiety sa wspolodpowiedzialne za los swojej rodziny ?
                                                    Sama napisałaś, że "musiałaś zapieprzać na rodzinę" więc dopytuję.
                                                    Rozumiem, ze dla Ciebie bonus byłby wtedy gdybyś nic w życiu nie musiała robić. A jak już coś musiałaś robić to dla Ciebie dowód, ze bonus nie istnieje.

                                                    > Chlopie, dzieci to tylko czesc zycia.
                                                    Ale sama odwołałaś się do rodziny (czyli także dzieci) na którą musiałaś zapieprzać i to rzekomo miało być argumentem, ze bonus ne istnieje.
                                                    Co to za argument z dupy.
                                                    To tak jakbym ja powiedział: "Wiesz, straszne, chciałem jechać na Hawaje i pojechałem, ale musiałem jeszcze dodatku za ten wyjazd zapłacić, Normalnie skandal"
                                                    Chciałaś mieć dzieci to zapieprzałaś. Co to ma wspólnego z bonusem bądź jego brakiem.

                                                    > jej egzystencja opiera sie na pa
                                                    > sozytnictwie. Kapujesz o co chodzi czy nie ?
                                                    Jej egzystencja opiera się w dużej mierze na tym, ze jest obiektem zainteresowania nawet jeśli nie odczuwa takiej potrzeby. I nie ma tutaj znaczenia czy ona chce z tego korzystać czy nie i czy jest swiadoma tego mechanizmu czy nie. To działa bez względu na to czy jest się świadomym istnienia tego mechanizmu.

                                                    > Obracasz sie wsrod jakiejs patologii,
                                                    Patologią jest to, że kobieta oczekuje adoracji, podrywania, zabiegania o nią, wprawiania jej w dobre samopoczucie itd?
                                                    Czy może patologią jest to, że w jakimś okresie kobieta to dostaje?
                                                    A może patologią jest to, ze z czasem przestaje dostawać?
                                                  • mabelle2000 Re: Aseksualizm 16.07.18, 14:31
                                                    morrison9 napisał:

                                                    > To normalny związek, w którym męzczyzna zarabia dużo więcej niż kobieta. Mnóstw
                                                    > o jest takich.

                                                    Aha i to jest ten bonus. Chlop sponsoruje babe. Robi sie ciekawie.

                                                    > Jak zarabia więcej to siłą rzeczy w większym stopniu pokrywa wspólne wydatki.
                                                    > Większość kobiet nigdy nie przyjdzie do głowy refleksja dlaczego związki w któr
                                                    > ych bywa odwrotnie są rzadkością.

                                                    Wpisujac sie w Twoja narracje - A czy czasem za te "pokrycie wydatkow" nie ma oczekiwan dawania dupy ? No to mi wychodzi ze bonus ma chlop, bo ma dziure dostepna pod reka.


                                                    > Przykłady takich korzyści są tutaj wymieniane na tym forum wielokrotnie i to ta
                                                    > kże przez kobiety.
                                                    > sea.sea je wymieniła w tym wątku.


                                                    Sea. Sea napisala ze jak ma smutna minke, to sie dopytuja dlaczego tak ma :-) Ale kuzwa bonus, rzeczywiscie. Nad niemowleciem co lezy w wozku tez potrzasaja grzechotka. Niedlugo wyjdzie, ze kazdy objaw zyczliwosci i serdecznosci miedzy ludzkiej to jakis wyscig do wsadzenia kutasa w cipe.

                                                    Kiedyś Kitty pisała coś w podobnym tonie. Kag
                                                    > 73 przyznała, że młodej i szczupłej zawsze jakiś mężczyzna pomoże itd
                                                    > Opisywały sytuacje, w których to, że były kobietami dawało im pewien bonus, na
                                                    > który mężczyzna liczyć nie mógł.

                                                    Ty wiesz ile razy przeszla mi fajna praca kolo nosa bo nie jestem chlopem i nie mam fiuta, a na ktora to prace mezczyzna mogl liczyc mimo gorszych ode mnie kwalifikacji ?

                                                    > Ty na prawdę nie ogarniasz tego.
                                                    > W sumie nic dziwnego.
                                                    > Większosc kobiet nie ogarnia dopóki ten bonus działa (tzn dopóki są w miarę mło
                                                    > de, szczupłe, atrakcyjne)
                                                    > Potem jak bonus z czasem przestaje działać to są sfrustrowane: "Nie rozumiem co
                                                    > się dzieje" "Dlaczego mi nic ostatnio nie wychodzi", "Nie wiem gdzie się podz
                                                    > iali PRAWDZIWI MĘŻCZYŹNI (prawdziwi tzn tacy, których prawdziwość wynika z goto
                                                    > wości do spełniania kobiecych oczekiwań)

                                                    Jest dokladnie odwrotnie niz piszesz. Czlowiek buduje swoja wartosc z wiekiem. I nie na tym co mowia o nim inni, ale na tym co potrafi, jakie odnosi w zyciu sukcesy. Wiec z uplywem lat, to raczej przybywa pewnosci siebie, a ubywa potrzeby ogladania sie na innych.
                                                    Jesli wyszukujesz kobiety ktore zyc nie moga bez mezczyzny, bo same niewiele znacza/ niewiele potrafia, to i takie jest Twoje pojecie o kobietach. Nic Ci na to nie poradze.


                                                    > Sama napisałaś, że "musiałaś zapieprzać na rodzinę" więc dopytuję.
                                                    > Rozumiem, ze dla Ciebie bonus byłby wtedy gdybyś nic w życiu nie musiała robić.

                                                    Nie, bonus bylby wtedy gdybym dostawala cos za darmo, gdybym miala taryfe ulgowa. Gdyby ktos mnie wyreczal i gdybym sama nie potrafila ogarnac calego mojego codziennego zycia.

                                                    > A jak już coś musiałaś robić to dla Ciebie dowód, ze bonus nie istnieje.

                                                    Bo nie ustnieje. Bo dawno juz kobiety maja mozliwosc organizowania sobie zycia bez zgody i bez pomocy mezczyzny. Co czynia. Jesli zakladaja rodziny, to nie po to zeby sie nie przemeczac i nie po to, zeby nie pracowac.


                                                    > Chciałaś mieć dzieci to zapieprzałaś. Co to ma wspólnego z bonusem bądź jego br
                                                    > akiem.

                                                    No wlasnie, co to ma z bonusem lub jego brakiem. To samo Ci wlasnie napisalam pare razy. Nie ma bonusu, bo kobiety chcac dzieci licza sie z tym, ze musza na nie / i przy nich zapieprzac.

                                                    > > jej egzystencja opiera sie na pa
                                                    > > sozytnictwie. Kapujesz o co chodzi czy nie ?
                                                    > Jej egzystencja opiera się w dużej mierze na tym, ze jest obiektem zainteresowa
                                                    > nia nawet jeśli nie odczuwa takiej potrzeby. I nie ma tutaj znaczenia czy ona c
                                                    > hce z tego korzystać czy nie i czy jest swiadoma tego mechanizmu czy nie. To dz
                                                    > iała bez względu na to czy jest się świadomym istnienia tego mechanizmu.

                                                    Jeszcze raz. Skoro nie korzysta, to mechanizm mozesz wsadzic sobie w dupe. To chyba jasne, nie ? Jesli korzysta, to OBIE STRONY czerpia zyski i jeszcze trzymaja sie za ryja, zeby nikt nie byl stratny.

                                                    > Patologią jest to, że kobieta oczekuje adoracji, podrywania, zabiegania o nią,
                                                    > wprawiania jej w dobre samopoczucie itd?

                                                    To jest Twoja interpretacja. To dzieci oczekuja zapelniania im czasu, zajecia sie nimi i poswiecenia im swojej energii i zasobow. Dorosli ludzie, jesli chca cos budowac z drugim doroslym czlowiekiem, raczej maja swiadomosc ze istnieje cos takiego jak wzajemnosc.

                                                    > Czy może patologią jest to, że w jakimś okresie kobieta to dostaje?
                                                    > A może patologią jest to, ze z czasem przestaje dostawać?

                                                    Aha, a mezczyzna nie dostaje. Biedaczek.
                                                  • morrison9 Re: Aseksualizm 16.07.18, 15:06
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Wpisujac sie w Twoja narracje - A czy czasem za te "pokrycie wydatkow" nie ma o
                                                    > czekiwan dawania dupy ? No to mi wychodzi ze bonus ma chlop, bo ma dziure doste
                                                    > pna pod reka.
                                                    Ona tez ma seks pod ręką.
                                                    Tyle że be wysiłku.
                                                    Dla niej to żaden bonus bo to dla niej oczywistość.
                                                    Oczywistośc tak długo jak długo działa bonus (tzn jest w miare młoda i nie straszy wyglądem)

                                                    > Sea. Sea napisala ze jak ma smutna minke, to sie dopytuja dlaczego tak ma :-) A
                                                    > le kuzwa bonus, rzeczywiscie.
                                                    Wszedłbym w to.
                                                    Miałem kiedyś smutną minkę (w sensie ch...jowy okres wżyciu) i chciałbym żeby mnie wtedy kobiety takimi tekstami zaczepiały.

                                                    > Niedlugo wyjdzie, ze kazdy objaw zyczliwosci i serdecznosci miedzy l
                                                    > udzkiej to jakis wyscig do wsadzenia kutasa w cipe.
                                                    Właśnie nie każdy i nie do wsadzenia kutasa w cipę.
                                                    Na prawde sądzisz że każdy facet np. zatrzymujący się by wziąc autostopowiczkę liczy realnie że ją przeleci???
                                                    Ja wiem, ze faceci bywają głupi ale nie aż tak.


                                                    > Ty wiesz ile razy przeszla mi fajna praca kolo nosa bo nie jestem chlopem i nie
                                                    > mam fiuta, a na ktora to prace mezczyzna mogl liczyc mimo gorszych ode mnie kw
                                                    > alifikacji ?
                                                    Sama tego nie wiesz bo nie jesteś pracodawcą. Twoje tłumaczenie że "praca przeszła Ci koło nosa bo nie masz fiuta" wiele o Tobie mówi.
                                                    Ja na analogicznej zasadzie kiedyś nie dostałem pracy bo mam fiuta.


                                                    > Jesli wyszukujesz kobiety ktore zyc nie moga bez mezczyzny, bo same niewiele zn
                                                    > acza/ niewiele potrafia,
                                                    Zasadniczo w ogóle nie wyszukuje i raczej unikam.
                                                    Z wiekiem stają się strasznie przewidywalne, powtarzalne i schematyczne.
                                                    Każda mówi to sama i każda sądzi, ze jest oryginalna.
                                                    Nieważne czy ma doktorat, jest managerem, kierownikiem czy lekarzem.

                                                    > > A jak już coś musiałaś robić to dla Ciebie dowód, ze bonus nie istnieje.

                                                    > Bo nie ustnieje. Bo dawno juz kobiety maja mozliwosc organizowania sobie zycia
                                                    > bez zgody i bez pomocy mezczyzny.
                                                    Mają możliwość organizowania bez pomocy mężczyzny.
                                                    Mają tez możliwośc by z tej pomocy skorzystać jeśli mają na to ochotę.
                                                    W zależności od tego jak im to pasuje.


                                                    > No wlasnie, co to ma z bonusem lub jego brakiem. To samo Ci wlasnie napisalam p
                                                    > are razy. Nie ma bonusu, bo kobiety chcac dzieci licza sie z tym, ze musza na n
                                                    > ie / i przy nich zapieprzac.
                                                    Bo tu bonusu nie ma.
                                                    Więc po co się do tego zapieprzania odwołujesz???

                                                    > Jeszcze raz. Skoro nie korzysta, to mechanizm mozesz wsadzic sobie w dupe. To c
                                                    > hyba jasne, nie ?
                                                    Raz korzysta a raz nie. W zalęzności jak jej pasuje.

                                                    > Jesli korzysta, to OBIE STRONY czerpia zyski i jeszcze trzyma
                                                    > ja sie za ryja, zeby nikt nie byl stratny.
                                                    No przecież pisałem, ze w dłuższej perspektywie "bilans wychodzi na zero"
                                                    Ale ta dłuższa perspektywa to czasem kilka, kilkanaście lat.

                                                    > To jest Twoja interpretacja. To dzieci oczekuja zapelniania im czasu, zajecia s
                                                    > ie nimi i poswiecenia im swojej energii i zasobow. Dorosli ludzie, jesli chca c
                                                    > os budowac z drugim doroslym czlowiekiem, raczej maja swiadomosc ze istnieje co
                                                    > s takiego jak wzajemnosc.
                                                    A z kim dorosła kobieta chce dzielić tą wzajemnośc skoro 80% męzczyzn jest dla niej nieatrakcyjnych?
                                                    Ano z tym, który zrekompensuje te braki w inny sposób.

                                                    >
                                                    > > Czy może patologią jest to, że w jakimś okresie kobieta to dostaje?
                                                    > > A może patologią jest to, ze z czasem przestaje dostawać?
                                                    > Aha, a mezczyzna nie dostaje. Biedaczek.
                                                    No znam co prawda facetów, do których podchodziły obce laski i ich podrywały, proponowały wspólne spędzenie czasu ale tacy faceci to unikaty. Na pewno mniej niż 20%
                                                  • morrison9 Re: Aseksualizm 16.07.18, 17:01
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Morrison9 , a co mówią kobiety ze są takie przewidywalne? Jakie to są teksty? I
                                                    > nteresujące.
                                                    Na przykład:
                                                    Po 1-2 godzinie narzekania na byłego, ew obecnego męża (nie mam o to narzekanie pretensji, gdyby były zadowolone z męża to by ich nie było na randce ze mną) następuje sakramentalne:
                                                    "Ale wiesz co mi w życiu na prawdę wyszło?" - tu następuje teatralne zawieszenie głosu
                                                    Ja oczywiście wiem co ma na myśli: dzieci
                                                    Ale staram się być miły więc udaję zaintrygowanego.
                                                    "Dzieci" - odpowiada ona.
                                                    Przerobione kilkukrotnie w róznych wersjach rzecz jasna ale zawsze bardzo do siebie zbliżonych.

                                                    O tym, żeby przez pierwsze2-3 godziny nie mówić o seksie to oczywiste.
                                                    Rozmawiam o filmie, książce, religii, filozofii, psychologii. Na szczęście autentycznie mnie te tematy interesują. Po max 3 godzinach sama kieruje rozmowę w kierunku seksu.
                                                    Oczywiście działa na kobiety, powiedzmy 35+.
                                                    Dwudziestolatkowi na randce z rówieśniczką taka taktyka nie pomoże :-)
                                                  • sabat3 Re: Aseksualizm 16.07.18, 17:14
                                                    morrison9 napisał:
                                                    > "Ale wiesz co mi w życiu na prawdę wyszło?" - tu następuje teatralne zawieszen
                                                    > ie głosu
                                                    > Ja oczywiście wiem co ma na myśli: dzieci
                                                    > Ale staram się być miły więc udaję zaintrygowanego.

                                                    A moze sproboj rownie teatralnie cos z tego:
                                                    - "wlosy"?
                                                    - "fasolka po bretonsku"?
                                                    - "szydlo z worka"?
                                                    - "gazy na zebraniu w korpo"?
                                                  • morrison9 Re: Aseksualizm 16.07.18, 17:29
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > A moze sproboj rownie teatralnie cos z tego:
                                                    > - "wlosy"?
                                                    > - "fasolka po bretonsku"?
                                                    > - "szydlo z worka"?
                                                    > - "gazy na zebraniu w korpo"?
                                                    Ale po co?
                                                    Jak będe chciał to zmienię temat w inny sposób.
                                                    Mnie chodzi o to, że kobiety w większości mają mgliste pojęcie o systemie wartości, potrzebach, sposobie funkcjonowania mężczyzny
                                                    Coś im tam koleżanki naopowiadały i tego się trzymają a jak im próbowac wytłumaczyć pewne subtelności męskiej psychiki to reagują jak mabelle2000 na tezę o bonusach dla kobiet:"Jak to są bonusy jak ja ich nie widzę to znaczy że ich nie ma"

                                                  • aandzia43 Re: Aseksualizm 16.07.18, 18:33
                                                    morrison9 napisał:

                                                    > sabat3 napisał:
                                                    >
                                                    > > A moze sproboj rownie teatralnie cos z tego:
                                                    > > - "wlosy"?
                                                    > > - "fasolka po bretonsku"?
                                                    > > - "szydlo z worka"?
                                                    > > - "gazy na zebraniu w korpo"?
                                                    > Ale po co?
                                                    > Jak będe chciał to zmienię temat w inny sposób.
                                                    > Mnie chodzi o to, że kobiety w większości mają mgliste pojęcie o systemie warto
                                                    > ści, potrzebach, sposobie funkcjonowania mężczyzny
                                                    > Coś im tam koleżanki naopowiadały i tego się trzymają a jak im próbowac wytłuma
                                                    > czyć pewne subtelności męskiej psychiki to reagują jak mabelle2000 na tezę o bo
                                                    > nusach dla kobiet:"Jak to są bonusy jak ja ich nie widzę to znaczy że ich nie m
                                                    > a"

                                                    A jak przeszedłeś i jak my mamy połączyć narzekanie kobiet (mężczyzn tez, ale to inna kwwstia) na byłych do nieznajomości męskiej psychiki i potrzeb?
                                                  • morrison9 Re: Aseksualizm 16.07.18, 19:20
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > A jak przeszedłeś i jak my mamy połączyć narzekanie kobiet (mężczyzn tez, ale t
                                                    > o inna kwwstia) na byłych do nieznajomości męskiej psychiki i potrzeb?
                                                    No fakt. Trochę za duży skrót myśłowy. Mea culpa.
                                                    Już wyjaśniam.
                                                    Otóż chodzi mi o to że męzczyzna czy mu się to podoba czy nie musi w jakimś minimalnym stopniu spróbować wyczuć potrzeby kobiety, którą chce sobą zainteresować. A nastęnie musi jakoś te potrzeby w większym lub mniejszym stopniu zaspokoić.
                                                    Może mu to kiepsko wychodzić, może to robić niezbyt udolnie, może popełniać błędy.
                                                    Ale zazwyczaj musi coś w tym kierunku zrobić.
                                                    Przypominam: 80% kobiet postrzeganych jest przez mężczyznę jako atrakcyjne, 80% mężczyzn postrzegana jest przez kobiety jako nieatrakcyjni.
                                                    Więc jakaś presja na zaspokojenie potrzeb kobiety jest. Bo jak nie to przyjdzie inny "nieatrakcyjny" i zaspokoi.
                                                    Natomiast kobieta jeśli jest w tych 80% atrakcyjnych to nic nie musi.
                                                    I się do tego przyzwyczaja.
                                                    Albo kompletnie ignoruje potrzeby mężczyzny albo oferuje mu coś co sama uważa za wskazane.
                                                    Dopóki jest młoda i w miarę atrakcyjna to życie jej takie podejście wybacza.
                                                    A potem zazwyczaj jest już za późno.
                                                    Nie jest w stanie przebudować swojego podejścia i nie jest w stanie w najmniejszym nawet stopniu zdobyć się na refleksję: jak to wygląda z drugiej strony (ze strony mężczyzny)
                                                    Ona nawet nie bardzo wie, że ta druga strona ma jakieś swoje obawy, potrzeby, uczucia, itd.
                                                  • szopen_cn Re: Aseksualizm 17.07.18, 06:35
                                                    morrison9 napisał:

                                                    > Przypominam: 80% kobiet postrzeganych jest przez mężczyznę jako atrakcyjne, 80%
                                                    > mężczyzn postrzegana jest przez kobiety jako nieatrakcyjni.

                                                    To jest bzdura wyssana z brudnego palca.

                                                    Jak to bylo w tamtym watku Urquharta dyskutowane.
                                                    Nie ma statystycznego potwierdzenia takiej tezy.
                                                    To, ze ktos cos sobie na jakims forum napisal nie znaczy, ze to jest prawda.

                                                    Budowanie teori stosunkow damsko meskich na podstawie falszywych zalozen prowadzi do nikad.
                                                  • szopen_cn Rodzynki z tej statystyki 17.07.18, 07:37
                                                    Mezczyzni w wieku 15-44:
                                                    63% mialo jedna partnerke seksualna (kobiete) w ciagu ostatnich 12 miesiecy,
                                                    18% mialo wiecej niz jedna partnerke seksualna w ciagu ostatnich 12 miesiecy.

                                                    Kobiety w wieku 15-44:
                                                    68% mialo jedengo partnera seksualnego (mezczyzne) w ciagu ostatnich 12 miesiecy,
                                                    14% mialo wiecej niz jednego partnera seksualnego w ciagu ostatnich 12 miesiecy.

                                                    W grupie 25-44 lata:
                                                    97% mezczyzn uprawialo seks w zyciu z plcia przeciwna,
                                                    98% kobiet uprawialo seks z plcia przeciwna.

                                                  • proteinawy Re: Aseksualizm 17.07.18, 09:24
                                                    > Statystyka:
                                                    www.cdc.gov/nchs/data/ad/ad362.pdf <

                                                    Statystyka dotyczy zachowań, zatem rezultatów. Te nieśmiertelne 80-20 dotyczy pożądania, zatem motywacji. Mysle, ze uproszczeniem jest założenie ze seks wynika z podobnego poziomu pożądania. W skrócie - Twoje dane sa nie na temat.

                                                    80-20 moze nie byc precyzyjne, ale nie przeczy ani raportom mezczyzn ani kobiet z tego forum. Powiedziałbym, ze kobiety cześciej, acz subtelniej podkreślają ta różnicę. Ja im wierze.

                                                    A czy jest możliwe, ze wszyscy sie mylą? Jasne. Rzecz dotyczy najbardziej podstawowego instynktu, trudno żeby zwierzoki miały zostawione możliwość chłodnej medytacji w tym temacie.

                                                    I na koniec lekka ad-persona, ale taka z troska, nie złośliwa. Mianowicie wg mnie grzeszysz teraz oczekiwaniem że motywacja _powininna_ sie u układać u bliźnich tak jak u Ciebie. Jednostki utalentowanej, z niezła edukacja, z partnerka z tradycyjnej kultury, żyjącej wsród podobnych sobie. Jestes częścią dzisiejszej arystokracji. I mowisz o życiu seksualnym chłopstwa podobnie jak Maria Antonina o kaloryczności ciastek.

                                                    Taka nieumiejętnosc wejścia w skore takiego pańszczyźnianego chłopa jak ja, czy innych ciekawych przypadkow tutaj rozczarowuje wlasnie u kogos spełnionego.
                                                  • druginudziarz Re: Aseksualizm 17.07.18, 09:49
                                                    proteinawy napisał(a):

                                                    > I na koniec lekka ad-persona, ale taka z troska, nie złośliwa. Mianowicie wg mn
                                                    > ie grzeszysz teraz oczekiwaniem że motywacja _powininna_ sie u układać u bliźni
                                                    > ch tak jak u Ciebie. Jednostki utalentowanej, z niezła edukacja, z partnerka z
                                                    > tradycyjnej kultury, żyjącej wsród podobnych sobie. Jestes częścią dzisiejszej
                                                    > arystokracji. I mowisz o życiu seksualnym chłopstwa podobnie jak Maria Antonina
                                                    > o kaloryczności ciastek.

                                                    Gorzej.
                                                    Nie dość że założenie "inni maja tak samo jak ja" to jeszcze drugie, cieższego gatunku "nie ma różnic między kobietami i mężczyznami".
                                                  • szopen_cn Re: Aseksualizm 17.07.18, 10:46
                                                    proteinawy napisał(a):

                                                    > > Statystyka:
                                                    > www.cdc.gov/nchs/data/ad/ad362.pdf <
                                                    >
                                                    > Statystyka dotyczy zachowań, zatem rezultatów. Te nieśmiertelne 80-20 dotyczy p
                                                    > ożądania, zatem motywacji. Mysle, ze uproszczeniem jest założenie ze seks wynik
                                                    > a z podobnego poziomu pożądania. W skrócie - Twoje dane sa nie na temat.
                                                    >
                                                    > 80-20 moze nie byc precyzyjne,

                                                    Statystyka rzeczywiscie nie opisuje pozadania.
                                                    Problem lezy w ciut innym miejscu. Orginalny artykul byl o tym, ze 20% mezczyzn bzyka 80% kobiet, napisany na podstawie bardzo kiepskiej analizy jeszcze gorszej ankiety na portalu randkowym. Przez serie interpretacji i tlumaczen w roznych publikacjach i forach dzialajacych jako chinese whispers doszlismy do tego, ze rozne wersje tej regoly powtarzane jest to jak mantra przez ludzi.
                                                    To, ze kwestia jest czesto powtarzana, nie przestaje robic z niej bzdury.


                                                    ale nie przeczy ani raportom mezczyzn ani kobiet
                                                    > z tego forum. Powiedziałbym, ze kobiety cześciej, acz subtelniej podkreślają t
                                                    > a różnicę. Ja im wierze.

                                                    Ja tez im wierze.
                                                    Jak zwykle problem jest w interpretacji.
                                                    Dla dobra dyskusji zalozmy, ze 20-80% jest prawda.
                                                    Zosce podoba sie 20 na 100 chlopakow, Kasce tez 20 na 100, Nataszy 20 na 100 i Mariko 20 na 100.

                                                    Z tego co kobiety na forum pisza i co widac w zyciu to nie jest tych samych dwudziestu z setki.


                                                    >
                                                    > I na koniec lekka ad-persona, ale taka z troska, nie złośliwa. Mianowicie wg mn
                                                    > ie grzeszysz teraz oczekiwaniem że motywacja _powininna_ sie u układać u bliźni
                                                    > ch tak jak u Ciebie. Jednostki utalentowanej, z niezła edukacja, z partnerka z
                                                    > tradycyjnej kultury, żyjącej wsród podobnych sobie. Jestes częścią dzisiejszej
                                                    > arystokracji. I mowisz o życiu seksualnym chłopstwa podobnie jak Maria Antonina
                                                    > o kaloryczności ciastek.
                                                    >
                                                    > Taka nieumiejętnosc wejścia w skore takiego pańszczyźnianego chłopa jak ja, czy
                                                    > innych ciekawych przypadkow tutaj rozczarowuje wlasnie u kogos spełnionego.

                                                    Nie mam problemu z krytyka tego co pisze.
                                                    Jak bede mial chwile to odpisze.
                                                  • gogol77 Re: Aseksualizm 17.07.18, 11:36
                                                    szopen_cn napisał:
                                                    > Z tego co kobiety na forum pisza i co widac w zyciu to nie jest tych samych dwudziestu z setki.>

                                                    Amen! I z tej to przyczyny prawie każdy/każda kogoś rucha/ruchał/będzie ruchał. Ale czy zawsze mokrą cipkę /z mokrą cipką, to już jest osobne zagadnienie.
                                                    ------------------------------------------------------------
                                                  • sabat3 Re: Aseksualizm 17.07.18, 11:48
                                                    Szopen, to jak z muzyka. Faktycznie - nie wszyscy podobaja sie tym samym dziewczynom. Z tym ze niektorzy panowie sa jak Eurowizja a inni jak koncert "Warszawskiej Jesieni".
                                                  • lybbla Re: Aseksualizm 17.07.18, 12:46
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Szopen, to jak z muzyka. Faktycznie - nie wszyscy podobaja sie tym samym dziewc
                                                    > zynom. Z tym ze niektorzy panowie sa jak Eurowizja a inni jak koncert "Warszaws
                                                    > kiej Jesieni".

                                                    Faktycznie. I Szopen miał racje i Proteina miał rację i nawet Urciu z Drugim mieli rację
                                                    :P
                                                  • lybbla Re: Aseksualizm 17.07.18, 12:25
                                                    proteinawy napisał(a):


                                                    > Statystyka dotyczy zachowań, zatem rezultatów. Te nieśmiertelne 80-20 dotyczy pożądania, zatem motywacji. Mysle, ze uproszczeniem jest założenie ze seks wynik
                                                    > a z podobnego poziomu pożądania. W skrócie - Twoje dane sa nie na temat.
                                                    >
                                                    > 80-20 moze nie byc precyzyjne, ale nie przeczy ani raportom mezczyzn ani kobiet
                                                    > z tego forum. Powiedziałbym, ze kobiety cześciej, acz subtelniej podkreślają t
                                                    > a różnicę. Ja im wierze.
                                                    >
                                                    > A czy jest możliwe, ze wszyscy sie mylą? Jasne. Rzecz dotyczy najbardziej podst
                                                    > awowego instynktu, trudno żeby zwierzoki miały zostawione możliwość chłodnej medytacji w tym temacie.

                                                    Forumowy paradygmat to ten że kobiety są bardziej wybredne niż mężczyźni.
                                                    Reszta tej dyskusji wynika z niezrozumienia, że średnie nie oddają całego rozkładu.
                                                    I braku precyzji w tym o czym się mówi.

                                                    Uwaga liczby wyssane z brudnych badań terenowych.

                                                    1) Dla kobiety atrakcyjnych SEKSUALNIE jest 5 % mężczyzn (dla tych bardziej atrakcyjnych kobiet ten % jest mniejszy dużo mniejszy, dla tych mniej atrakcyjnych może dochodzić do 10 %)

                                                    2) Dla kobiety atrakcyjnych ZWIĄZKOWO jest 40 % mężczyzn.

                                                    3) Rozdźwięk między 1) a 2) jest przyczyną istnienia tego forum.

                                                    4) Biorąc pod uwagę wszystkie kobiety znajdujemy, że 20% mężczyzn jest dla wystarczająco dużej liczby kobiet atrakcyjna seksualnie.

                                                    5) Biorąc efekt ogonów Gaussa liczba 20% z pktu 4) urasta do 80%.

                                                    6) Pozostaje 20 %aandzinych odpadów atomowych.

                                                    1M) Dla mężczyzny atrakcyjnych SEKSUALNIE jest 20 % kobiet (dla tych bardziej atrakcyjnych mężczyzn ten % sięga 1%, dla tych mniej atrakcyjnych może dochodzić do 60 %)

                                                    2M) Dla mężczyzny atrakcyjnych ZWIĄZKOWO jest 5 % kobiet.
                                                    No chyba, że motywacją jest branie dupy. To się źle kończy:

                                                    3M) Może wylądowanie na BSwM nie jest takie złe

                                                    4M) Biorąc pod uwagę wszystkich mężczyzn znajdujemy, że 80% kobiet jest dla dosyć dużej liczby mężczyzn atrakcyjna seksualnie.

                                                    5M) Biorąc efekt ogonów Gaussa liczba 80% urasta do 81%.
                                                    Czyli może jednak Gaussa w to nie mieszajmy.

                                                    6M) Pozostaje 19 % aandzinych odpadów atomowych.


                                                    > Jestes częścią dzisiejszej
                                                    > arystokracji. I mowisz o życiu seksualnym chłopstwa podobnie jak Maria Antonina
                                                    > o kaloryczności ciastek.
                                                    >
                                                    > Taka nieumiejętnosc wejścia w skore takiego pańszczyźnianego chłopa jak ja, czy
                                                    > innych ciekawych przypadkow tutaj rozczarowuje wlasnie u kogos spełnionego.

                                                    Oj proteinka z gumofilców, którymi się chełpisz wystaje Ci arystokratyczny pejcz.
                                                    Nie przenoś na nas swoich problemów, wiemy że jesteś dymany w pracy przez lokalnych chłopów. Tutaj też chłopy Cię nie rozumieją a `ellyta' z pobłażaniem
                                                    patrzy na Twoją załganą forumową kreację. ;)
                                                  • gogol77 Re: Aseksualizm 17.07.18, 13:11
                                                    lybbla napisał:
                                                    > Lub krócej >

                                                    Lybbla :-) !!!
                                                    Najbardziej mi się podoba Men's Hormone Equation!!
                                                    -----------------------------------------------------
                                                  • szopen_cn Re: Aseksualizm 18.07.18, 04:15
                                                    proteinawy napisał(a):

                                                    > I na koniec lekka ad-persona, ale taka z troska, nie złośliwa. Mianowicie wg mn
                                                    > ie grzeszysz teraz oczekiwaniem że motywacja _powininna_ sie u układać u bliźni
                                                    > ch tak jak u Ciebie.

                                                    Motywacja do czego?

                                                    Do przygladania sie rzeczywistosci i opisywania jej uzywajac mierzalnych wartosci i wynikow badan prowadzonych przy uzyciu w miare naukowych metod zamiast chwytliwych sloganow?

                                                    Do tego, by krytycznie podejsc do podawanej w mediach papki i zamiast bezrefleksyjnie powtarzac co ktos napisal jako prawde objawiona sprawdzic, czy to jest oparte na rzeczywistych faktach czy nie?

                                                    Do tego by szanowac matematyke i pamietac, ze w zyjemy w gesto zaludnionych i bardzo zroznicowanych spolecznosciach, gdzie preferencje zwiazkowo/seksualne/towarzyskie "wiekszosci" maja maly wplyw na to co sie bedzie dzialo w naszym zyciu bo "mniejszosci" sa na tyle liczne, ze i tak wybor potencjalnych partnerow jest praktycznie nieograniczony.


                                                    Grzesze.
                                                    Nie zaluje i dalej grzeszyl bede.


                                                    Jednostki utalentowanej, z niezła edukacja, z partnerka z
                                                    > tradycyjnej kultury, żyjącej wsród podobnych sobie.

                                                    Ciekawi mnie co rozumiesz przez partnerke z tradycyjnej kultury i jaki to ma miec wplyw na zwiazek?

                                                    Jestes częścią dzisiejszej
                                                    > arystokracji.

                                                    Byc moze.
                                                    Pamietaj jednak prosze, ze ja pracuje w fabryce czyli razem z kompletna mieszanka multi-kulti, ludzi od ledwo umiejacych czytac i liczyc na palcach do wysoko wyksztalconych bez jezyka czy uznawalnych kwalifikacji. To "razem" jest rzeczywiste.
                                                    To jest inny swiat of biura korporacji.


                                                    I mowisz o życiu seksualnym chłopstwa podobnie jak Maria Antonina
                                                    > o kaloryczności ciastek.

                                                    Nie wiem czy ja pisze o zyciu seksualnym innych forumowiczow, zwykle nie wypowiadam sie na takie tematy, porad tez chyba czesto nie udzielam. Czasem napisze o sobie i mojej sytuacji, zwykle by pokazac, ze generalizacje na tematy mesko-damskie donikad nie prowadza.


                                                    > Taka nieumiejętnosc wejścia w skore takiego pańszczyźnianego chłopa jak ja, czy
                                                    > innych ciekawych przypadkow tutaj rozczarowuje wlasnie u kogos spełnionego.

                                                    Chlopa panszczyznianego?
                                                    Waćpan sie przypadkiem do klas wyzszo-srednich obecnie nie zalicza?
                                                    Dochody rodzinne w okolicach gornych 10% spolecznosci, w ktorej mieszkasz?


                                                    Czy to chlop panszczyzniany w sensie zwiazkowo/seksualnym?
                                                    Niedawno pytalem sie, czego Ty w zyciu szukasz: jazdy bez trzymanki, emocji rollercoastera jak w poprzednich zwiazkach czy Eli gotowej z obiadkiem i uznaniem dla Kicia (tak z pamiecy cytujac)? Bo nie rozumiem.
                                                    Nie odpowiedziales.

                                                    Zaden problem.
                                                    Jedno co rozumiem to decyzja o tym by poswiecic pewne aspekty zycia czy aspiracje by zapewnic dzieciom ogolnopojete "lepiej". Co jest chyba dobrym opisem Twojej sytuacji?
                                                    Jak w innym poscie napisales to jest wlasnie sukces ewolucyjny (a nie splodzenie kilku sztuk potomstwa). Zupelnie mnie taki wybor nie dziwi i w podobnej sytuacji byc moze wybralbym to samo.
                                                  • zawle Re: Aseksualizm 18.07.18, 07:39
                                                    szopen_cn napisał:> Do tego, by krytycznie podejsc do podawanej w mediach papki i zamiast bezreflek
                                                    > syjnie powtarzac co ktos napisal jako prawde objawiona sprawdzic, czy to jest o
                                                    > parte na rzeczywistych faktach czy nie?
                                                    >
                                                    > Do tego by szanowac matematyke i pamietac, ze w zyjemy w gesto zaludnionych i b
                                                    > ardzo zroznicowanych spolecznosciach, gdzie preferencje zwiazkowo/seksualne/tow
                                                    > arzyskie "wiekszosci" maja maly wplyw na to co sie bedzie dzialo w naszym zyciu
                                                    > bo "mniejszosci" sa na tyle liczne, ze i tak wybor potencjalnych partnerow jes
                                                    > t praktycznie nieograniczony.

                                                    Czyli wbrew temu co się pisze na forum..istniejecie:))
                                                  • proteinawy Re: Aseksualizm 18.07.18, 20:18
                                                    > Motywacja do czego?

                                                    Kontekst: staralem Ci sie przekazac istnienie rozdźwięku miedzy „motywacja” a „końcowym wynikiem” w seksie. Pociągnę w takim razie do absurdu - moze to lepiej rozjaśni. Wyobraz sobie opublikowane rezultaty badań zachowań seksualnych w więzieniach. Pierwszy wniosek: 100% aktów homoseksualnych. Drugi wniosek: spora czesc (połowa?) podczas gry wstępnej ma obita mordę. Itd.

                                                    Jestem daleki od romantycznego popiskiwania ze kultura to wiezienie. Ale z drugiej strony czysty behawioryzm (cos mi krzywo to słowo wyglada po polsku) jest uwłaczający dla tej krytycznej różnicy miedzy tym co jest a tym co mogłoby być.

                                                    Dlatego rezultat “prawie każdy/a z kims sypia” nie oznacza „prawie każdy/a jest pożądany/a”. Cos mi mowi, ze wiecej niz w połowie związkow co najmniej jedna osoba nie jest pociągająca dla drugiej, względnie wychłódło obydwojgu.

                                                    > Do przygladania sie rzeczywistosci i opisywania jej uzywajac mierzalnych wartos
                                                    > ci i wynikow badan prowadzonych przy uzyciu w miare naukowych metod zamiast chw
                                                    > ytliwych sloganow?

                                                    To jest chwalebne o ile nie ma zamieszania co właściwie sie mierzy, jakimi metodami (pamiętasz pamietniczki?), jak jest szacowany błąd i eliminowana stronniczość badaczy. Do ostatniej czesci mam największe zastrzeżenia, ale to oddzielny temat.

                                                    > Do tego by szanowac matematyke i pamietac, ze w zyjemy w gesto zaludnionych i b
                                                    > ardzo zroznicowanych spolecznosciach, gdzie preferencje zwiazkowo/seksualne/tow
                                                    > arzyskie "wiekszosci" maja maly wplyw na to co sie bedzie dzialo w naszym zyciu
                                                    > bo "mniejszosci" sa na tyle liczne, ze i tak wybor potencjalnych partnerow jes
                                                    > t praktycznie nieograniczony.

                                                    Cos czego nie mamy to nieograniczonego czasu, niestepialnej wrażliwości, możliwości usunięcia sie z zyc innych bez nieodwracalnych szkod. Kolejne przerysowanie dla ilustracji: Facebook w teorii daje kazdemu możliwość posiadania kilku miliardów znajomych, ale w praktyce dalej mamy nie wiecej niz 150, tak jak 100.000 lat temu. Przy seksie jest podobnie. Co gorsza - ludzie ktorzy popełnili błąd w zwiazku, maja zwyczaj go powtarzać. Prawo wielkich liczb niewiele tu zmienia.

                                                    reszta - kiedy indziej
                                                  • proteinawy Re: Aseksualizm 18.07.18, 20:48
                                                    > Ciekawi mnie co rozumiesz przez partnerke z tradycyjnej kultury i jaki to ma miec wplyw na zwiazek? <

                                                    To mam tylko podejrzenia oparte o obserwacje innych związkow tego typu. Nie opłaca mi sie wchodzić w szczegóły, bo rzecz jest jednak zbyt osobista i mi sie otorbisz w defensywie co jest normalne w takiej sytuacji. Będziemy mieć kiedys czas i okazje to wroce do tego z poziomu: „kolega kolegi” a Ty odpowiesz z bardziej dla siebie komfortowej sytuacji.
                                                  • urquhart Re: Aseksualizm 17.07.18, 07:49
                                                    >To jest bzdura wyssana z brudnego palca.

                                                    A ja upieram się że to jak upierasz sie ze to bzdura tp fakt jak iluzorycznie postrzegasz rzeczywistość.
                                                    Przypomina ze to jedunie bylo lokalne odzwiecielenie badan postrzegania atrakcynisci mężczyzn vs kobiet o których pisal powtarzanych w roznych kulturach swiata Dawid Buss w psychologii ewolucyjnmowę
                                                    Peterson tez ma o tym ciekawą mowę że ta miesymetryczna wybrednosc kobiet to impearyw rozwoju ludzkości i nie ma sie na to co obrażać.

                                                    Pozdrawiam z kempingu nudystow .
                                                  • szopen_cn Re: Aseksualizm 17.07.18, 09:52
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > szopen_cn napisał:
                                                    >
                                                    > > Nic nie rozumiem z tego co napisales.
                                                    >
                                                    > Czego nie rozumiesz? nie wiesz co to jest camping?

                                                    Uklon z szacunkiem.
                                                    Bardzo dobre.
                                                  • druginudziarz Re: Aseksualizm 17.07.18, 10:07
                                                    szopen_cn napisał:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    > > szopen_cn napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Nic nie rozumiem z tego co napisales.
                                                    > >
                                                    > > Czego nie rozumiesz? nie wiesz co to jest camping?
                                                    >
                                                    > Uklon z szacunkiem.
                                                    > Bardzo dobre.

                                                    ;)
                                                  • morrison9 Re: Aseksualizm 17.07.18, 13:12
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Przypomina ze to jedunie bylo lokalne odzwiecielenie badan postrzegania atrakcy
                                                    > nisci mężczyzn vs kobiet o których pisal powtarzanych w roznych kulturach swiat
                                                    > a Dawid Buss w psychologii ewolucyjnmowę
                                                    > Peterson tez ma o tym ciekawą mowę że ta miesymetryczna wybrednosc kobiet to im
                                                    > pearyw rozwoju ludzkości i nie ma sie na to co obrażać.
                                                    No ja w każdym razie się nie obrażam.
                                                    Nawet bardzo mi się podoba.
                                                    Choć w wieku 20-25 lat inaczej na to patrzyłem.
                                                    Nie przestaje mnie natomiast dziwić, ze nawet inteligentne kobiety zdają się kompletnie nie zdawać sprawy z mechanizmów.
                                                  • gogol77 Re: Aseksualizm 16.07.18, 17:20
                                                    morrison9 napisał:
                                                    > Po 1-2 godzinie narzekania na byłego, ew obecnego męża (nie mam o to narzekanie pretensji, gdyby były zadowolone z męża to by ich nie było na randce ze mną)

                                                    U moich mężatek temat męża był na ogól tabu. A jedna to mi powiedziała, że dopiero suma walorów jej męża i moich to jest to. Nigdy nie wyjaśniła a jakie moje walory jej chodzi.
                                                    --------------------------------------------------------------
                                                  • sea.sea Re: Aseksualizm 16.07.18, 17:47
                                                    BTW narzekactwo na randkach czy w ramach prób znalezienia wspólnego tematu podczas prób podrywu, to jest jakaś epidemia, panów to też dotyczy.

                                                    Mnie kiedyś przy okazji długiej kolejki (więc nie miałam za bardzo jak uciec) jakiś delikwent usiłował popodrywać, ale zdążył w tym czasie mi opowiedzieć, jaką suczą jest jego była i jak bardzo mu zatruła życie domaganiem się alimentów.

                                                    Inny z kolei, zaczepiwszy mnie na pewnym portalu NIERANDKOWYM po wymienieniu kilku wiadomości bodajże o jakimś zespole (a propos wpisu, który wrzuciłam na publika) uznał za stosowne mnie poinformować, że ma depresję i w związku z tym ma niskie libido. W T F?
                                                  • aandzia43 Re: Aseksualizm 16.07.18, 18:31
                                                    sea.sea napisała:

                                                    > BTW narzekactwo na randkach czy w ramach prób znalezienia wspólnego tematu podc
                                                    > zas prób podrywu, to jest jakaś epidemia, panów to też dotyczy.

                                                    Zgadza się, jakaś niesmaczna plaga.
                                                  • morrison9 Re: Aseksualizm 16.07.18, 19:07
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > > BTW narzekactwo na randkach czy w ramach prób znalezienia wspólnego temat
                                                    > u podc
                                                    > > zas prób podrywu, to jest jakaś epidemia, panów to też dotyczy.
                                                    >
                                                    > Zgadza się, jakaś niesmaczna plaga.
                                                    Wiem, że dotyczy.
                                                    Ale ja jestem mężczyzną. Błędy popełniane przez kobiety na randkach bardzo mnie cieszą. A raczej cieszyły.
                                                  • gogol77 Re: Aseksualizm 16.07.18, 20:35
                                                    morrison9 napisał:
                                                    > Ale ja jestem mężczyzną. Błędy popełniane przez kobiety na randkach bardzo mnie cieszą. A raczej cieszyły. >

                                                    Celowo tak napisałeś czy Ci korektor coś popieprzył?
                                                    Bo mnie to cieszą/cieszyły błędy popełnione przez mężczyzn (ex, czy aktualnych) - bo w porównaniu z nimi - awansujemy do miejsca na podium :-)
                                                    ---------------------------------------------------------------
                                                  • aandzia43 Re: Aseksualizm 16.07.18, 20:52
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > morrison9 napisał:
                                                    > > Ale ja jestem mężczyzną. Błędy popełniane przez kobiety na randkach bardz
                                                    > o mnie cieszą. A raczej cieszyły. >
                                                    >
                                                    > Celowo tak napisałeś czy Ci korektor coś popieprzył?
                                                    > Bo mnie to cieszą/cieszyły błędy popełnione przez mężczyzn (ex, czy aktualnych)
                                                    > - bo w porównaniu z nimi - awansujemy do miejsca na podium :-)
                                                    > ---------------------------------------------------------------
                                                  • aandzia43 Re: Aseksualizm 16.07.18, 18:20
                                                    morrison9 napisał:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Morrison9 , a co mówią kobiety ze są takie przewidywalne? Jakie to są tek
                                                    > sty? I
                                                    > > nteresujące.
                                                    > Na przykład:
                                                    > Po 1-2 godzinie narzekania na byłego, ew obecnego męża (nie mam o to narzekanie
                                                    > pretensji, gdyby były zadowolone z męża to by ich nie było na randce ze mną) n
                                                    > astępuje sakramentalne:
                                                    > "Ale wiesz co mi w życiu na prawdę wyszło?" - tu następuje teatralne zawieszen
                                                    > ie głosu
                                                    > Ja oczywiście wiem co ma na myśli: dzieci
                                                    > Ale staram się być miły więc udaję zaintrygowanego.
                                                    > "Dzieci" - odpowiada ona.
                                                    > Przerobione kilkukrotnie w róznych wersjach rzecz jasna ale zawsze bardzo do si
                                                    > ebie zbliżonych.

                                                    Praqde mowiac myslalam, ze chodzi o jakies grubsze/głębsze sprawy. Czyżbyś spotykał się z kopiami panów z którymi ja się spotykałm? To w temacie narzekania na byle ;-) Do tego jeszcze narzekanie na dzieci (niewdzięczne, nie odwiedzają, tylko by kasę ciągnęły). Nie wszyscy przyznam, są mile wyjątki. Tak, to dość przewidywalne, gramy schematami. Nie opowiadam o byłym, o dziecku trochę (dbam o jej prywatność).
                                                    Poza tym tak sobie myślę, że to miło moc powiedzieć (choć nie używam tego sformułowania), że dzieci się udały, bo nie wszyscy mogą to powiedzieć o sobie.


                                                    > O tym, żeby przez pierwsze2-3 godziny nie mówić o seksie to oczywiste.
                                                    > Rozmawiam o filmie, książce, religii, filozofii, psychologii. Na szczęście aute
                                                    > ntycznie mnie te tematy interesują. Po max 3 godzinach sama kieruje rozmowę w k
                                                    > ierunku seksu.
                                                    > Oczywiście działa na kobiety, powiedzmy 35+.
                                                    > Dwudziestolatkowi na randce z rówieśniczką taka taktyka nie pomoże :-)

                                                    Te pierwsze godziny są pi to, by się kobieta mogła zorientować czy ma ochotę na kontakt z tobą. Możecie gadać o sztuce albo łowieniu ryb, wszystko jedno. Obserwuje twoje ciało w ruchu, gesty, zachowania w miejscach publicznych. I przetwarza dane.
                                                  • morrison9 Re: Aseksualizm 16.07.18, 19:30
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Praqde mowiac myslalam, ze chodzi o jakies grubsze/głębsze sprawy.
                                                    Podałem przykład pierwszy z brzegu.
                                                    Innym jest próba oszołomienia mnie faktem, ze jak się postaram to ona nawet może pójśc ze mną do łóżka.
                                                    I już.
                                                    Koniec.
                                                    Założenie, że chcę z nią iśc do łóżka jest przecież oczywiste.
                                                    Po prostu mężczyzna zawsze chce i kobieta się może na to zgodzić lub nie zgodzić.
                                                    To, żeby mężczyzna miał jakieś oczekiwania i po zapoznaniu się z "ofertą" kobiety mógł powiedzieć OK, albo "sorry nie interesuje mnie to" to się kobiecie w głowie nie mieści.

                                                    > Te pierwsze godziny są pi to, by się kobieta mogła zorientować czy ma ochotę na
                                                    > kontakt z tobą. Możecie gadać o sztuce albo łowieniu ryb, wszystko jedno. Ob
                                                    > serwuje twoje ciało w ruchu, gesty, zachowania w miejscach publicznych. I prze
                                                    > twarza dane.
                                                    Widzisz. Gdyby ona zaczeła rozmowę od seksu to na pewno ten fakt sam w sobie by jej w moich oczach nie zdyskwalifikował (mogłoby inne rzeczy)
                                                    Ale mnie nie wypada albo jest to wielce ryzykowne.
                                                    Niby fajne.
                                                    Wiem co trzeba zrobić, żeby z dużym prawdopodobieństwem wylądować z kobietą w łóżku.
                                                    Ale w sumie jeśli wziąć pod uwagę koszt - konieczność kontrolowania się, wypierania się samego siebie - to w sumie mi się już nie chce.
                                                  • aandzia43 Re: Aseksualizm 16.07.18, 20:08
                                                    morrison9 napisał:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Praqde mowiac myslalam, ze chodzi o jakies grubsze/głębsze sprawy.
                                                    > Podałem przykład pierwszy z brzegu.
                                                    > Innym jest próba oszołomienia mnie faktem, ze jak się postaram to ona nawet moż
                                                    > e pójśc ze mną do łóżka.
                                                    > I już.
                                                    > Koniec.
                                                    > Założenie, że chcę z nią iśc do łóżka jest przecież oczywiste.
                                                    > Po prostu mężczyzna zawsze chce i kobieta się może na to zgodzić lub nie zgodzi
                                                    > ć.
                                                    > To, żeby mężczyzna miał jakieś oczekiwania i po zapoznaniu się z "ofertą" kobi
                                                    > ety mógł powiedzieć OK, albo "sorry nie interesuje mnie to" to się kobiecie w g
                                                    > łowie nie mieści.

                                                    Dziwny świat kota Filemona. Nawet będąc piękną i młodą nie zakładałam ze każdy na pewno mnie pożąda i fajnie czuje się w moim towarzystwie, i że z całą pewnością, bez na to co zrobię i się zachowam i co powiem zechce dzielić ze mną intymnośc. Stąd może jakieś moje starania i próby wyjścia na przeciw w rozmowie i innych działaniach.


                                                    > > Te pierwsze godziny są pi to, by się kobieta mogła zorientować czy ma och
                                                    > otę na
                                                    > > kontakt z tobą. Możecie gadać o sztuce albo łowieniu ryb, wszystko jed
                                                    > no. Ob
                                                    > > serwuje twoje ciało w ruchu, gesty, zachowania w miejscach publicznych.
                                                    > I prze
                                                    > > twarza dane.
                                                    > Widzisz. Gdyby ona zaczeła rozmowę od seksu to na pewno ten fakt sam w sobie by
                                                    > jej w moich oczach nie zdyskwalifikował (mogłoby inne rzeczy)

                                                    Po pierwsze to, jak napisałam, ona nie zacznie rozmowy od seksualnych tematów bo nie wie czy chce się z tobą bzykac po trzech minutach. Potrzebuje czasu na obserwacje. Po drugie wielu facetów nie lubi aż takiej odwagi i inicjatywy u kobiet i mamy tego świadomość.


                                                    > Ale mnie nie wypada albo jest to wielce ryzykowne.
                                                    > Niby fajne.
                                                    > Wiem co trzeba zrobić, żeby z dużym prawdopodobieństwem wylądować z kobietą w ł
                                                    > óżku.
                                                    > Ale w sumie jeśli wziąć pod uwagę koszt - konieczność kontrolowania się, wypier
                                                    > ania się samego siebie - to w sumie mi się już nie chce.

                                                    Ale to każdy wchodząc w relację musi się kontrolować. Nie tylko ty.
                                                  • morrison9 Re: Aseksualizm 17.07.18, 14:54
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    > Nawet będąc piękną i młodą nie zakładałam ze każdy
                                                    > na pewno mnie pożąda i fajnie czuje się w moim towarzystwie, i że z całą pewnoś
                                                    > cią, bez na to co zrobię i się zachowam i co powiem zechce dzielić ze mną inty
                                                    > mnośc. Stąd może jakieś moje starania i próby wyjścia na przeciw w rozmowie i i
                                                    > nnych działaniach.
                                                    To nie jest świat zero-jedynkowy.
                                                    To nie jest tak, ze jedni mają 100% pewności a inni 0%.
                                                    Ale jeśli jesteś zapraszana na randkę a nie zapraszasz (a dla np. 20-letniej dziewczyny to raczej jedyny możliwy scenariusz)
                                                    To możesz z dużym prawdopodobieństwem przyjąc, ze pociągasz seksualnie faceta, który Cię zaprasza.
                                                    Jeśli facet Cię zaprasza a Ty zaproszenie przyjmujesz to jego szanse na to, ze on Cię pociąga nie wynoszą może 0% ale sa mimo to niższe niż to że Ty pociągasz jego

                                            • hello-kitty2 Re: Aseksualizm 16.07.18, 17:09
                                              morrison9 napisał:

                                              > > Bycie " obiektem zainteresowan" w przeliczeniu na ksztalt dupy i wielkosc
                                              > cycko
                                              > > w, to zadna wartosc.
                                              > A co jest wartością?

                                              No wlasnie ciekawy temat. Ja np kiedys probowalam wycenic ten 'przywilej' probujac go wymienic go na cos bardziej plynnego, a dokladnie na pieniadz. Spytalam faceta czy jesli zrezygnuje z otrzymywania od niego pewnych drobnych przywilejow, jakimi chcial mnie obdarowywac, to czy moglby mi wzamian za odstepstwo wyplacac kazdarozowo w gotowce 50 zl? Nie zgodzil sie I jeszcze obrazil :) Ale jak to? przeciez ja chcialam tylko spieniezyc moj przywilej... Wiec pytanie brzmi: ile wart jest ten przywilej? Drugie pytanie: I co z jego przeliczeniem na cos wartosciowego = potrzebnego? Czy to przypadkiem nie wychodzi na przywilej typu wyplaty dla gornikow w postaci wegla kamiennego zamiast w PLN, za ktore mozna zarcie kupic?
                                              • morrison9 Re: Aseksualizm 16.07.18, 17:23
                                                hello-kitty2 napisała:

                                                > No wlasnie ciekawy temat. Ja np kiedys probowalam wycenic ten 'przywilej' probu
                                                > jac go wymienic go na cos bardziej plynnego, a dokladnie na pieniadz. Spytalam
                                                > faceta czy jesli zrezygnuje z otrzymywania od niego pewnych drobnych przywilejo
                                                > w, jakimi chcial mnie obdarowywac,
                                                Ale jakie to były przywileje?
                                                Materialne (np perfumy)?
                                                Czy pozamaterialne?
                                                > to czy moglby mi wzamian za odstepstwo wypla
                                                > cac kazdarozowo w gotowce 50 zl?
                                                To było dawno czy posługujesz się teraz PLN-ami?
                                                > Nie zgodzil sie I jeszcze obrazil :) Ale jak t
                                                > o? przeciez ja chcialam tylko spieniezyc moj przywilej... Wiec pytanie brzmi: i
                                                > le wart jest ten przywilej?
                                                Nie do końca jestem pewien czy wiem, którego typu przywileje masz na myśli ale dla faceta który jest odpowiednio zamożny nie ma znaczenia to, ze po randce jest uboższy o 500 PLN jeśli te 500 PLN zostało w jakiś sposób wydane na wspólnie spędzone chwile.
                                                Natomiast dawanie kobiecie 50 PLN (kwota 10-krotnie mniejsza) sugeruje facetowi, ze kobiecie nie zalezy na fajnych chwilach razem tylko na bezpośrednim zysku.
                                                Choć Twój pomysł Kitty brzmi absurdanie to wbrew pozorom wiele kobiet wykazuje myślenie podobne do Twojego i wydaje się nie zauważać różnicy.
                                                > Drugie pytanie: I co z jego przeliczeniem na cos wa
                                                > rtosciowego = potrzebnego? Czy to przypadkiem nie wychodzi na przywilej typu wy
                                                > platy dla gornikow w postaci wegla kamiennego zamiast w PLN, za ktore mozna zar
                                                > cie kupic?
                                                To jest coś przeliczalnego.
                                                Tylko, że Ty nigdy nie musiałaś za to płacić więc nie czujesz wartości.
                                                Nie, nie mam na myśli płacenia za seks :-)
                                                • gogol77 Re: Aseksualizm 16.07.18, 17:53
                                                  hello-kitty2 napisała:
                                                  > Spytalam faceta czy jesli zrezygnuje z otrzymywania od niego pewnych drobnych przy
                                                  wilejow, jakimi chcial mnie obdarowywac,>
                                                  morrison9 napisał:
                                                  > Ale jakie to były przywileje?>

                                                  Kitty, ale to nie były orgazmy? To by nie było w Twoim stylu!
                                                  --------------------------------------------------