Dodaj do ulubionych

Samotność

16.04.09, 08:10
samotność to bardzo przykra żecz ja tego doznaje już kilkanaście lat
jest to przykre ale kobiety patrzą na kase nie na miłość a już nie
daj boże jakiegoś kalectwa to taki człowiek jest skazany na
siebie,przykre ale prawdiwe to jest .Czekam może ktoś napisze Marcin
Obserwuj wątek
    • salsa13 Re: Samotność 16.04.09, 08:17
      Marcinie
      zobacz mamy podobne odczucia, tyle, że moje są podobne ale dotyczą mężczyzn.
      • jureczek.60 Re: Samotność 24.04.09, 10:04
        Witaj miła kobieto szkoda ze tak daleko jestes moze bysmy mieli
        wspolne tematy.Marcin
    • dilmum Re: Samotność 16.04.09, 08:37
      A ja mam wrażenie, że oprócz tego, że ludzie patrzą na zawartość
      portfela to jeszcze chcieliby od razu iść do łóżka. Jakby już nie
      istniały formy przyjaźni przed pójściem do łóżka. Czy nie można
      połazić ze sobą trzymając się za rękę? Z jednej strony widzę siebie,
      która już zmęczona tymi wszystkimi spotkaniami chciałaby poznać
      kogoś o kim od razu będę wiedziała, że TO TEN. Ale przecież tak się
      nie da.
      I faktem jest też to, że mam wysokie wymagania. Ale przynajmniej
      wiem czego oczekuję. I nie chodzi tu o kasę bynajmniej.
      • ciamciak-2 Re: Samotność 16.04.09, 09:12
        Otóż zgadzam się z dilmum.
        A poza tym gdzie romantyzm?
        Gdzie kwiaty zerwane na polu - zwykłe polne, a nie te za 100 czy 200 zł z
        kwiaciarni? A gdzie spacery, jak nie ma kasy na knajpę lub wyjazd?

        Ehhhh... Ja to jakaś niedzisiejsza jestem.
        • monika.k81 Re: Samotność 16.04.09, 09:18
          Dzisiejsza, tylko Ci mężczyźni jacyś tacy...niewyraźni. No chyba, że ja też taka
          niedzisiejsza?
          • dilmum Re: Samotność 16.04.09, 09:20
            ciamciak, monika... a ja już zaczynałam myśleć, że coś ze mną
            faktycznie nie jest tak wink
            Podniosłyście mnie na duchu, tylko...
            "gdzie ci mężczyźni...?"
            • robert.83 Re: Samotność 16.04.09, 09:42
              Mężczyźni są na swoim miejscu. Wyraźni, dzisiejsi, wczorajsi i jacy tylko
              chcecie. Romantyczni i praktyczni do wyboru do koloru. Śmiem za to twierdzić, że
              to kobiety zmieniły się bardziej na przestrzeni ostatnich dwu dekad. Wyzwolone
              do szpiku, zmuszone (i doskonale sobie z tym radzące) do życia samodzielnie...
              nie potrzebujecie tego co oferują tradycyjni mężczyźni. Tęsknicie za tym, ale
              radzicie sobie same... to już inny rodzaj potrzebowania.

              Kobiety zachowują się bardzo po męsku. Stawiają swoje potrzeby bardzo wysoko...
              bez zahamowań mówią czego chcą, stawiają warunki. Mam wrażenie, że patrzycie na
              facetów dużo bardziej utylitarnie niż my na Was.

              Nie wszystkie, oczywiście. Piszę to pod wpływem kontaktu z pewną panią (nie
              erotycznego), która ostatnio wielokrotnie szokowała mnie swoim chłodnym i
              wyrachowanym podejściem do partnerów.
              • ciamciak-2 Re: Samotność 16.04.09, 09:53
                I tu się z Tobą zgodzę odnośnie tego, że kobiety są bardziej samodzielne i
                zachowują się bardziej po męsku, ale... życie nas kobiety do tego zmusiło.
                Kobiety często nie mają oparcia w mężczyźnie i muszą działać same sad((
                A mężczyznom bardzo często jest tak wygodniej, bo ktoś - czytaj partnerka -
                zrobi coś za nich.

                Oczywiście nie chcę generalizować i upychać wszystkich mężczyzn do jednego worka.
                Moim marzeniem jest znaleźć partnera, który powie "kochanie zostaw, ja to
                zrobię" smile
                • uny Re: Samotność 16.04.09, 09:56
                  tiaa "kochanie zostaw, ja to zrobię" -a potem zabijesz go bo uprał białe z kolorowymi.
                  do doopy to wszystko.
                  • ciamciak-2 Re: Samotność 16.04.09, 09:58
                    Bez przesady smile
                    Pranie robi pralka smile a kolory rozdzielam ja smile
                  • rumunska_ksiezniczka Re: Samotność 16.04.09, 10:07
                    uny, jesteś genialny!
                    dokładnie wink
                    albo: zostaw bo zrobisz źle/niedokładnie/popsujesz. a potem: ty mi w ogóle nie
                    pomagasz!
                    ;-PPP
                    • dilmum Re: Samotność 16.04.09, 10:14
                      Rumuńska? A Ty na pewno jesteś kobietą??? Bo po tym Twoim poście
                      zaczęłam mieć wątpliwości wink
                      • rumunska_ksiezniczka Re: Samotność 16.04.09, 12:20
                        he he, wiesz, jak czytam takiego posta uny'ego, to tez zaczynam wątpić w to, że
                        jestem kobietą wink
                        ale jestem - nie da się ukryć wink
                    • robert.83 Re: Samotność 16.04.09, 10:15
                      Bądź tu mądrysmile.

                      To nielogiczne wymagać od nas czytania w myślach... ale logika nigdy nie była mocną stroną kobiet tongue_out.
                    • uny Re: Samotność 16.04.09, 10:40
                      znam to z doświadczenia -tekst "ty mi w ogóle nie pomagasz" mam wyorany w pamięci.
                      ale powiem ci, że spotkałem kiedyś kobietę, która chwaliła wszystko co zrobiłem. nie ważne, że potem poprawiła. ale nigdy nie powiedziała, że coś było nie tak. wystarczyła sama świadomość, że poprawiła coś po mnie -żeby starać się to zrobić jeszcze lepiej. takiej mnie trzeba.
                      • robert.83 Re: Samotność 16.04.09, 10:54
                        > ale powiem ci, że spotkałem kiedyś kobietę, która chwaliła wszystko co zrobiłem
                        > (...)
                        > takiej mnie trzeba.

                        Matka jest tylko jedna smile.
                        • dilmum Re: Samotność 16.04.09, 10:56
                          się obśmiałam smile))))
                        • uny Re: Samotność 16.04.09, 10:57
                          to akrat nie była moja matka, nie mam już matki.
                          • robert.83 Re: Samotność 16.04.09, 11:00
                            Przykro mi to słyszeć.

                            Domyślałem się, że nie chodzi o rodzicielkę... taki żart. Zobacz, uśmiechnąłem
                            Dilumsmile. Fajnie.
                            • dilmum Re: Samotność 16.04.09, 11:04
                              a nawet Dilmum a nie Dilum smile
                              Dilum kojarzy mnie się z dilowaniem narkotyków wink a z tym to ja na
                              pewno nie mam nic wspólnego smile
                              • robert.83 Re: Samotność 16.04.09, 11:16
                                Pardom,

                                ...uśmiechnąłem Dilmum.

                                Przepraszamsmile.
                                • dilmum Re: Samotność 16.04.09, 11:26
                                  To się naprzepraszamy wink Bez przesady, nie uraziłeś mnie smile
                          • dilmum Re: Samotność 16.04.09, 11:02
                            Przepraszam Uny, nie wiedziałam. Przykro mi.
                            • uny Re: Samotność 16.04.09, 11:05
                              spoko nie ma sprawy.
                              faktycznie jakby sie zastanowić matka "pasuje" tu idealnie.
                              • dilmum Re: Samotność 16.04.09, 11:12
                                Uny?? A gdzie uśmiech? Gdzie głowa w górze? Jakieś smutki Cię
                                dopadają? Nie myśl o złych rzeczach, o tych, które minęły,
                                uśmiechnij się i spójrz w przyszłość smile
                                • uny Re: Samotność 16.04.09, 11:21
                                  nie potrafie niestety. zaczynam tracić chęć do wszystkiego.
                                  • dilmum Re: Samotność 16.04.09, 11:28
                                    Uny? Ale to mam nadzieję, że tylko dziś ten smutek? Bo jutro będzie
                                    lepiej?
                                    • uny Re: Samotność 16.04.09, 11:35
                                      nie jest dobrze od jakiegoś czasu, raczej idzie ku gorszemu.
                                      nic to, życie takie.
                                      • rumunska_ksiezniczka Re: Samotność 16.04.09, 12:32
                                        uny, a może skoczysz z nami na pifko albo rower? wink
                                        • uny Re: Samotność 16.04.09, 12:36
                                          big_grin za piwem nie przepadam, a rower zardzewiał.
                                          jakieś inne propozycje?
                                          • rumunska_ksiezniczka Re: Samotność 16.04.09, 13:21
                                            ja tez wolę coś mocniejszego niż piwo ;-D czyli na wódeczkę idziesz?
                      • rumunska_ksiezniczka Re: Samotność 16.04.09, 12:25
                        to jest takie słodkie jak facet coś robi nieporadnie. ale stara się, to jest
                        najważniejsze. nawet zakalec upieczony z sercem smakuje wspaniale. ciekawe czy
                        ja bym umiała wymienić olej? nawet nie wiedziałabym gdzie się go wlewa. ale
                        starałbym się. albo przynajmniej bym samochód umyła.
                        ważne sa dobre chęci. oczywiście, czasem można narobić więcej szkód, niz to
                        warte. ale jak sie mówi: nie dotykaj, bo nie umiesz, to nie wolno zaraz
                        narzekać, że ktoś się nie garnie do pomocy.
                        • robert.83 Re: Samotność 16.04.09, 12:56
                          No jakbyś wlała olej nie tam gdzie trzeba to ryzykowałabyś głowąsmile.
                          • rumunska_ksiezniczka Re: Samotność 16.04.09, 13:19
                            no jakbyś mi zafarbował bieliznę na czerwono albo niebiesko, to ryzykowałbyś....
                            tez jakaś częścią ciała wink
                            ale ostatnio sama sobie zafarbowałam wszystko na żółto ;-P
                            • robert.83 Re: Samotność 16.04.09, 13:32
                              Takie sankcje! Za bieliznę?!
                              Rozumiem, że za zapomnienie o urodzinach kota jest wyrywanie paznokci?smile
                              • rumunska_ksiezniczka Re: Samotność 16.04.09, 14:17
                                tak na serio to staram się zrozumieć zawsze motywy takiego zapominania, czy
                                niedbalstwa. jeśli widzę, że ja sama zapominam o rzeczach ważnych dla drugiej
                                strony, to staram sie poprawić, albo nie wymagać tego samego.
                                natomiast niedopuszczalna jest tez sytuacja, w której ktos stawia mnie pod
                                ścianą mówiąc: skoro ja nie pamiętam, to ty tez nie musisz - np. o urodzinach.
                                to jest równanie w dół, a nie w górę. tzw. tumiwisizm.
                                • robert.83 Re: Samotność 16.04.09, 14:36
                                  Hmm, byłem kiedyś... długo... z dziewczyną, której nigdy nie udało się pamiętać i naszej rocznicy spotkania.

                                  Ja nie mam pamięci do imienin, może dlatego, że sam ich nie obchodzę... w moim domu jakoś się tego nie kultywowało. W końcu lubię mieć czasem okazję do poprzepraszaniawink.
                • robert.83 Re: Samotność 16.04.09, 10:01
                  Pozmieniało się, pomieszało. Zobacz, chciałabyś męskiego faceta, który
                  tradycyjnie pojmowałby swoją rolę... ale wątpię czy akceptowałabyś, gdyby Cię
                  ograniczał... traktował z góry. Sprostanie Twoim potrzebom staje się więc tańcem
                  na linie, a Ty się dziwisz, że mało ludzi to umiesmile.

                  Wyobraź sobie odwrotną sytuację. Wyobraź sobie jak mężczyźni mówili by w kółko,
                  że prawdziwe kobiety wyginęły... że szukają w dziewczynie skromności, wierności
                  niekwestionowalnej, podporządkowywania się... a jednocześnie jak coś idzie nie
                  tak, żeby umiała wziąć sprawy w swoje ręce i działać jak facet. Hmm, trochę
                  trudno to pogodzić.
                  • ciamciak-2 Re: Samotność 16.04.09, 10:04
                    Co to znaczy "ograniczał" i "traktował z góry" ???
                    Możesz sprecyzować ???

                    Ja się w życiu niczemu nie dziwię, za dużo doświadczeń (pozytywnych i
                    negatywnych) już za mną smile
                    • robert.83 Re: Samotność 16.04.09, 10:18
                      Traktowanie kobiet jak inwalidów umysłowych wiąże się z traktowaniem z góry, jak dziecko. A nie tego czasem chcecie? Równoprawność-tak! Ale, żeby wyręczał... smile.
                      • ciamciak-2 Re: Samotność 16.04.09, 10:25
                        Wiesz co? Podziwiam Cię...

                        Jesteś w stanie po kilku postach stwierdzić czego ja chcę od życia i od
                        partnera. Jestem głupsza od Ciebie, bo ja nie posiadłam takich umiejętności
                        wnioskowania i oceniania ludzi po słowie pisanym w kilku postach smile

                        smile


                        • robert.83 Re: Samotność 16.04.09, 10:32
                          Ojj, nie dąsaj się na mnie.

                          Przecież nie piszę konkretnie o Tobie. Nie roszczę sobie prawa do wyrokowania czegokolwiek o Tobie poza tym, że dobrze mi się czyta co piszesz i wygląda to sympatycznie.

                          Zero złych zamiarów, słowosmile.
                          • ciamciak-2 Re: Samotność 16.04.09, 10:34
                            Ależ w żadnym wypadku się nie dąsam smile
                            Oj trzeba mi mocno zaleźć za skórę, żebym się dąsała smile

                            Po prostu nauczyłam się nie oceniać ludzi tak łatwo smile

                            • robert.83 Re: Samotność 16.04.09, 10:37
                              Jeszcze raz, dla pewności, podkreślę:

                              Nie zostałaś zaszufladkowanasmile.

                              Moje słowa dotyczyły kobiet ogólnie. Naprawdę wyglądało to tak, jakbym wydał
                              wyrok o Twoich potrzebach i Tobie ogólnie?
                              • ciamciak-2 Re: Samotność 16.04.09, 11:17
                                Taka uroda forum smile

              • dilmum Re: Samotność 16.04.09, 09:57
                No to jedziemy. Z właśnego doświadczenia i przykładu jadem wink
                Kobiety się zmieniły piszesz.
                Jasne, że się zmieniły, a jak ja na przykład miałabym sobie nie
                poradzić z cieknącą uszczelką skoro za taką usługę musiałabym
                zapłacić słono zapewnie facetowi z ogłoszenia a sąsiadów zupełnie w
                swoim bloku nie znam. Wszyscy są w swoich swiatach. To samo jeśli
                chodzi o np. dźwiganie zakupów: nikt mi nie pomoże, nie raz sąsiedzi
                idący obok przytrzymywali jeno drzwi (owszem, miłe, ale... zawsze
                jakieś ale wink)
                Samodzielna? Bo płacę rachunki, zarabiam na siebie, staram się
                radzić zarówno ze zmianą opony, tankowaniem benzyny jak i staniem w
                tramwaju, nawet jesli ktoś zaproponuje miejsce a ja zjechana po
                całym dniiu pracy jestm (przecież nie jestem taka stara, oby miejsca
                mi ustępować wink)
                Co oferują TRADYCYJNI MĘŻCZYŹNI? Bo ja chyba już nawet zapomniałam
                co znaczy ten zestaw słów wink
                Ale przecież kobieta potrzebuje faceta, trochę ciepła, klapy, w
                którą mogłaby się czasem wypłakać, nawet jeśli byłby ten fakt
                spowodowany nieumiejętnością poradzenia sobie z kołem zapasowym w
                bagażniku wink
                Nie mówię facetowi czego chcę. A na pewno nie na kilku pierwszych
                randkach wink Ale wiesz, to zależy o czym mowa. Bo jeśli chodzi o
                fakt, że chciałabym iść z nim do... kina (znaczy na film do kina) to
                mówię, ale nie stawiam żądań niewiadomo jakich. bojestem zdania, że
                we wszystkim można się dogadać a związek oparty na partnerstwie i
                kompromisie to jest to co tygryski lubią najbardziej wink
                A ja napisałam to pod wpływem przeżyć z ostatniego roku, może 2
                mojego życia smile
              • t.eresa Re: Samotność 30.04.09, 22:51
                często czytam wypowiedzi na tym forum nie raz są naprawde ciekawe
                ale ty to chyba za bardzo emocjonalnie podhodzisz do tych tematów
            • uny Re: Samotność 16.04.09, 09:48
              jest ich do cholery.
              problem polega na tym, że jak już znajdziesz tego jedynego, z którym będziesz chciała spędzić życie, to za jakiś czas spotkasz innego jeszcze "fajniejszego". takiego, który będzie ciebie traktował jak dame i będziesz sie przy nim śmiała, bla bla bla bla bla bla i olejesz tego wcześniejszego.
              życie takie.
              • dilmum Re: Samotność 16.04.09, 10:01
                Mogę coś znów wtrącić? wink
                Jestem konsekwentna, to przede wszystkim (szczególnie w takich
                sytuacjach).
                A pytanie: dlaczego ten pierwszy nie traktuje jej jak damę i
                dlaczego przy nim się nie śmieję i nie "bla bla bla bla"?
                • uny Re: Samotność 16.04.09, 10:04
                  wydawać się mogło, że była traktowana jak dama, że smiała się i bla bla bla bla. pojawił sie "lepszy" i... szkoda gadać. było mineło.
                  nie rozumiem was kobiet i nie mam zamiaru próbować rozumieć.
                  • dilmum Re: Samotność 16.04.09, 10:11
                    Uny, nie chcę nikogo urazić ani też nie znam sytuacji, ale... nasuwa
                    mnie się tu jedno pytanie: komu się tak wydawało?
                    To znaczy, że zostaniesz zgorzkniałym starym kawalerem bo raz się
                    nie udało, no co Ty chłopaku! Głowa do góry i uśmiech na twarz smile
                    • uny Re: Samotność 16.04.09, 10:29
                      bycie zgorzkniałym kawalerem jest pewnie moim powołaniem.
                      zwisa mi prawdę powiedziawszy. nie nadaje sie do związków i tyle. za duzo oczekiwań, których nie jestem w stanie spełnić.
                      • dilmum Re: Samotność 16.04.09, 10:44
                        Dziś zdecydowanie podoba mi się hasło: "jeszcze nie miałeś swoich 5
                        minut" dlatego takie gupotki piszesz. Wjdź z norki, naprawdę są
                        ludzie, którzy nie wymagają tak wiele jak myślisz. Z resztą nie
                        wszystkie trzeba spełniać wink
                • robert.83 Re: Samotność 16.04.09, 10:13
                  Bo trawa u sąsiada jest zawsze bardziej zielona. Bo nowy pan jest niezbadanym
                  terytorium... a na początku zauważa się te punkty, gdzie bardziej pasuje do
                  Twoich wymagań niż poprzednik... wady pewnie można zmienić. A wiesz już, że ten
                  poprzedni jest oporny na zmiany (tego, że nowy będzie równie oporny JESZCZE nie
                  wieszsmile).

                  Mechanizm działa w obie strony... mężczyźni też wpadają na takie wnioski. Smutne
                  jest tylko to, że skakanie z kwiatka na kwiatek staje się coraz prostsze... a
                  słowa wielu ludzi zupełnie nic nie znaczą.
                  • dilmum Re: Samotność 16.04.09, 10:18
                    A ja uważam, że niekoniecznie macie rację. Odnośnie skakania na
                    kwiatki. Może i ogólna taka tendencja jest, może to po prostu
                    bardziej widać, ale... tych dziewczyn, które tak nie robią a uwierz
                    mi ja znam takich wiele, nie zauważacie zupełnie. To mi lepiej
                    wytłumacz. Jeśteśmy niezauważalne? Niewidzialne? Dlaczego, bo nie
                    wyróżniamy się nieziemnskim makijażem i obcasami, nogami do samego
                    nieba i nie wyglądamy jak Klaudia Szifer???
                    • robert.83 Re: Samotność 16.04.09, 10:23
                      Nie wiem. Gdzie się kryjecie, Skarby?

                      Jak taką znajdę, to zamknę ją w klatce i grzecznie wytłumaczę, że jest tak
                      unikalnym dobrem, że niestety nie mogę jej wypuścićsmile.

                      A to, że jesteście i jest Was dużo... mów mi codziennie ranosmile.
                      • dilmum Re: Samotność 16.04.09, 10:41
                        Skarby takowe chadzają normalnie po ulicach. Są wszędzie, tylko ich
                        nie widzicie.
                        Podaj numer telefonu a ustawię sobie przypomnienie i będę Cię o tym
                        informować codziennie wink
        • jureczek.60 Re: Samotność 23.04.09, 11:44
          Jestes dzisiejsza tylko ludzie się zmienili i dlatego tak jest. A
          trafić na swojego to tak jak znaleść igłe w stogu siana
    • salsa13 Wytłumaczcie mi Panowie 16.04.09, 09:48
      proszę jak to interpretować?
      Dwoje ludzi spotyka się od kilku miesięcy, jest fajnie
      więc po co ten mężczyzna wciąż siedzi na portalach randkowych?
      Czy to jest normalne?
      • robert.83 Re: Wytłumaczcie mi Panowie 16.04.09, 09:52
        Pan ten nie podjął jeszcze poważnej decyzji lub nawiązał tam znajomości, które
        musi ze stylem zakończyć.

        Jeśli to spotykanie się jest intensywne, z obu stron padają duże słowa, wyczuwa
        się tą wzajemną wyłączność i lojalność... randkowanie na portalach powinno się
        skończyć.
        • salsa13 Re: Wytłumaczcie mi Panowie 16.04.09, 10:00
          też tak to komuś tłumaczęsmile
          jednak facet trochę przegina...
          • robert.83 Re: Wytłumaczcie mi Panowie 16.04.09, 10:06
            Niedobrze. Zawsze można go opierdaczyć... ale co to za zabawa, jeśli sam z
            siebie tego nie rozumie. Najlepiej pokazać mu, jakie to generuje emocje (smutek,
            niepewność) i jeśli dalej będzie to ciągnął to znaczy, że jest dupkiem smile.
            • salsa13 Re: Wytłumaczcie mi Panowie 16.04.09, 10:26
              Tylko widzisz Robercie, to jest facet który ma swoje lata...
              problem polega na tym, że On sam chyba nie wie czego chce
              i to jest najgorszesad
              Dlaczego ludzie nie potrafią otwarcie powiedzieć czego oczekują, przecież jeśli
              komuś zależy tylko na spotkaniach typu: "z doskoku", wystarczy o tym głośno
              powiedzieć a nie udawać, że wszystko jest OK.
              Przecież to takie proste, albo chcemy związku, gdzie robimy plany na przyszłość
              i próbujemy czegoś wspólnie, albo decydujemy, że wystarczają nam spotkania co
              jakiś czas. Wszystko jest dla ludzi.
              Najgorzej jest, gdy jedno robi plany na przyszłość a drugie traktuje to, jako
              coś na chwilkę, może dwie...
              • robert.83 Re: Wytłumaczcie mi Panowie 16.04.09, 10:42
                Mam nadzieję, że w rzeczywistości nie jest tak źle i że dorabiasz teorięsmile. A
                mówiąc ogólnie... ludzie przenoszą zachowania "konsumpcyjne" na sprawy sercowe.
                Są faceci (i kobiety), którzy nie widzą problemu w trzymaniu wielu srok za
                ogon... w byciu z kimś tak "do połowy". Biorą to co im wygodnie... jeśli im na
                to pozwolić.
                • salsa13 Re: Wytłumaczcie mi Panowie 16.04.09, 10:48
                  Jednak niemiłe to bardzo...
                  • robert.83 Re: Wytłumaczcie mi Panowie 16.04.09, 10:56
                    Nie ma ludzi bez wad. Tych niemiłych.
                    Z resztą, może i on potrzebuje jeszcze dojrzeć do takiego odstawienia randków.
                    • salsa13 Re: Wytłumaczcie mi Panowie 16.04.09, 11:04
                      hmmmsmile Czy to się nazywa solidarność plemników?smile
                      • robert.83 Re: Wytłumaczcie mi Panowie 16.04.09, 11:17

                        Nawet diabeł zasługuje na adwokatawink.
                        • salsa13 Re: Wytłumaczcie mi Panowie 16.04.09, 11:23
                          no taaaa nie na darmo mówią na mnie diablicasmile
                          • robert.83 Re: Wytłumaczcie mi Panowie 16.04.09, 12:18
                            Ładny gnójsmile. A na takiego Aniołka wyglądasz... jak to się można oszukać, nie?

                            Myślisz sobie... kapitalna kobitka... inteligentna, na poziomie, z humorem i własnym zdaniem... Anioł. A tu bum!smile Ogon między szpilkami a skrzydła mają metkę, haha.
                            • salsa13 Re: Wytłumaczcie mi Panowie 16.04.09, 12:32
                              aaaaaaaa bo ja zbieram aniołysmile
                              • rumunska_ksiezniczka Re: Wytłumaczcie mi Panowie 16.04.09, 12:37
                                a ja mam własną teorię.
                                faceci się nas boją, nie startują, bo myślą, że nie mają szans, podczas gdy my
                                właśnie na to liczymy.
                                ja tez nie startuję do jakiegoś super przystojniaka, bo bym się wstydziła i
                                takie tam ale:
                                ja jestem kobietą i to mnie należy podrywać.
                                to ja mam być 'rwana'.
                                czekam na to.
                                jaja chyba do czegoś zobowiązują, czy tez się mylę, panowie?
                                • czarny.onyks Re: Wytłumaczcie mi Panowie 16.04.09, 12:53
                                  oj,księżniczko...
                                  teraz się zacznie....

                                  kiedyś na podobne słowa jak Ty(myśląc podobnie) usłyszałam:
                                  same tego chciałyście
                                  tego równouprawnienia
                                  przecież możecie nas też podrywać...

                                  albo... dlaczego to ja mam podrywać?....niech one się pomęczą...w końcu nas facetów jest mniej
                                  a my boimy się braku akceptacji ze strony kobiet...
                                  i kobiety chyba bardziej nas potrzebują....
                                  itd....

                                  czasem mam dość bojażliwych lub tez szukajacych łatwej, szybkiej zdobyczy facetów XXI wieku...
                                • robert.83 Re: Wytłumaczcie mi Panowie 16.04.09, 12:54
                                  Jest w tym sens co piszesz.
                                  • rumunska_ksiezniczka Re: Wytłumaczcie mi Panowie 16.04.09, 13:25
                                    oczywiście, że jest.
                                    nie jestem typem, który ugania się za facetami. w życiu bym nie "latała" za
                                    kimś. raczej liczę na zaproszenie, a jak się nie doczekuję, to odpuszczam. skoro
                                    facet nie ma odwagi albo chęci przejęcia inicjatywy, to ja tak nie chcę. odpuszczam.
                                    najwyżej zdechnę sama, ale nie będę podrywać facetów, bo to nie pułapka biega za
                                    myszą, ale mysz wpada w pułapkę.
                                    oczywiście pisze to z przymrużeniem oka, ale jednak jestem staroświecka jeśli
                                    chodzi o przejmowanie inicjatywy.
                                    • robert.83 Re: Wytłumaczcie mi Panowie 16.04.09, 13:27
                                      Cykor tongue_out.
      • 0_maciek Re: Wytłumaczcie mi Panowie 30.04.09, 19:02
        To nie jest normalne, chyba ze ten mężczyzna wcale nie jest przekonany do osoby
        z ktora w tej chwili jest. Coś jest na pewno nie tak ja tak przynajmniej uważam.
        Może ta osoba tylko w świecie wirtualnym jest w stanie odnaleźć to czego szuka?
        Coś jest nie tak ze stanem jego umysłu, moze ma jakąś blokadę, nie wiem sam,
        czytałem trochę o tym, ale czy dobrze podpowiadam to nie wiem, jak coś to masz
        tu ciekawy artykuł na ten temat:
        www.coachinginstitute.biz/po/artyku-y/stan-umys-u-a-rezultaty.html
    • aglajaaa Re: Samotność 16.04.09, 22:05
      "kobiety patrzą na kase nie na miłość"
      To chyba jednak zbyt daleko idące uogólnienie. Osobiście niewiele znam takich
      kobiet, czyżbym w innym świecie żyła?

      "a już nie daj boże jakiegoś kalectwa to taki człowiek jest skazany na
      siebie"

      Nie zawsze... To nie jest tak... Ważny jest człowiek.
      • czarny.onyks Re: Samotność 16.04.09, 22:16
        kobiety patrzą na kasę, a nie na miłość?
        toż to tłumaczenie części facetów, bo kobiety ich nie chciały z innych powodów...
        pieniądze to naprawdę nie wszystko
        no chyba, że wybieracie jeden typ kobiet...wtedy macie za swoje;>


        wracając do sedna sprawy
        kobiety nie patrzą na kasę...albo raczej nie wszystkie
        ważne by facet był samowystarczalny, a nie siedział na bezrobociu lub brał pieniądze od rodziców...
        tylko tyle...
        w życiu liczy się tyle inych rzeczy.....


        a kalectwo?
        Wy panowie drogi Marcinie też raczej z daleka omijacie takie kobiety...
        jestesmy wszyscy siebie warci...

        choc czasem miłość likwiduje wszelakie bariery...
        tylko trzeba dać sobie szansę
        a czasem zrozumieć...nie kazdy jest na tyle silny....
      • sorbet_poziomkowy Re: Samotność 16.04.09, 22:24
        No tak, wszystko poszło do przodu...tak popularne stały się słowa niezależność,
        samowystarczalność, singiel. Wszysto robimy same, jestesmy zbyt dumne by prosic
        o pomoc z zewnatrz bo oznacza to nasza slabosc, przyznanie sie ze czegos nie
        potrafimy.a to chyba wszystkim nie wychodzi najlepiej...bo im bardziej kobiety
        udowadniaja sobie ze sa niezalezne i w sumie to nie potrzebuja faceta mieczaka
        skoro wszystko moga same, tym samym panowie, zauwazylam, tez boja sie takich
        zbyt pewnych siebie kobiet, a do tego media coraz intensywniej reklamuja i
        zachwalaja jakie to cudowne jest zycie w pojedynke,ile to atrakcji i emocji moze
        nam przyniesc, ze zwiazki staja sie rzecza podrzedna, zbedna, niepotrzebna...ale
        czy na pewno?...sama moge powiedziec ze owszem samotnosc jest calkiem przyjemna
        jesli nie trwa zbyt dlugo,a potem jest juz coraz gorzejsadi nawet najlepsi
        przyjaciele nie sa w stanie zapewnic tej pustki,z powodu braku bycia w zwiazku
        • czarny.onyks Re: Samotność 16.04.09, 22:32
          alez ja się z TobĄ zgadzam w 100 % sorbecie poziomkowywink)

          ja nic nie muszę, nie chcę udowadniać
          ale przecież trzeba żyć....
          trzeba sobie radzic....z samcem u boku czy bezwink
          wolałabym iśc przez zycie z Mężczyzną...
          ale póki jestem sama muszę sobie jakos radzić...
          co wcale nie znaczy, że umiem, potrafię wszystko
          z chęcią oddam część siebie i obowiązków w męskie ręcewink

          a póki co...staram się cieszyć z kazdej samotnej chwiliwink
          • sorbet_poziomkowy Re: Samotność 16.04.09, 22:59
            no wlasnie tak do tego podchodzimy, nawet jesli juz uswiadomimy sobie ze jadnak
            fajnie byloby mniec wsparcie na meskim ramieniu to czekamy i "poki co staramy
            sobe radzic same". wlasnie, poki co... az nie zjawi sie rycerz na bialym koniu?
            potrafimy zyc same i nie bardzo sie staramy i wysilamy zeby pomoc sobie w
            znalezieniu partnera, a nawet jak juz sie pojawi to nie chcemy brac "byle czego"
            i czekamy na lepsze...ale czy to na pewno jest dobra metoda?...u mnie sie chyba
            nie sprawdza bo od pewnego czasu nic nie nie zmienia, nic nie przychodzi i
            jestem samauncertain
            • czarny.onyks Re: Samotność 16.04.09, 23:20
              nie czekam na księcia...chcę istotę z krwii i kości....klolor rumaka do ustalenia;P

              a więc co proponujesz?
              łapać kandydatów na ulicy??
              zastawiać pułapki?

              czy ja się wysilam? czy coś robię....
              tu by sie wypadało zastanowićwink
              na ile się staramwink

              masz rację, nie chcemy, nie chcę ,,byle czego''....
              to żle?
              każdy ma wymagania....
              czasem tylko nalezy zastanowić sie, czy poprzeczka nie jest za wysoko...
              • sorbet_poziomkowy Re: Samotność 16.04.09, 23:42
                chyba rzeczywiscie zbyt wysoko podnosimy poprzeczke i malo kto jest w stanie
                sprostac naszym wymaganiom...ale chyba czasem warto bo zycie z idealem tez chyba
                po pewnym czasie staje sie nudnewink
                a jesli chodzi o moja rade co do szukania odpowiedniego Pana...to jej nie mamsad
                gybym ja miala to pewnie juz bym z niej skorzystala i nie wypisywalabym tu
                takich wywodow...ale gdyby ktos mial jakas cenna, najlepiej sprawdzona rade to
                na pewno uszczesliwi tym wiele osobsmile
                • sorbet_poziomkowy Re: Samotność 18.04.09, 22:38
                  niech ktos cos jeszcze doda, bo przeciez to jest naprawde bardzo inspirujacy,
                  ciekawy i obszerny tematsmile
                  • rumunska_ksiezniczka Re: Samotność 18.04.09, 22:40
                    a ja uważam, że jak was strzeli strzała amora, to każda was/nas schowa wymagania
                    do kieszeni wink
                    • czarny.onyks Re: Samotność 18.04.09, 22:45
                      za stara jestem....
                      pewnych rzeczy nie sposób opuścić...by potem nie żałowacwink
                      • rumunska_ksiezniczka Re: Samotność 18.04.09, 22:47
                        to życzę ci, żeby cię tak strzeliło wink i żebyś potem nie żałowała! wink
                        • sorbet_poziomkowy Re: Samotność 18.04.09, 23:01
                          a ja uwazam ze strzala amora to dopada kazdego tylko nie wszyscy wiedza co z nia
                          zrobic i stad tyle samotnych...
                        • czarny.onyks Re: Samotność 18.04.09, 23:01
                          chyba w krzyżu..;DDDD

                          już nie wierzę w miłego amora;P
                          ale dziękujęwink
                          • sorbet_poziomkowy Re: Samotność 18.04.09, 23:03
                            nie trac wiary... to ostatnie co nam pozostalowink...
                          • rumunska_ksiezniczka Re: Samotność 18.04.09, 23:05
                            to nie kwestia wiary tylko feromonów i takich tam wink
                            • sorbet_poziomkowy Re: Samotność 18.04.09, 23:09
                              moze i te cale fermony maja tu duze znaczenie ale jak stracimy wiare ze los moze
                              sie do nas w tej kwestii usmoiechnac, to z takim nastawieniem lezymy...nie
                              wmawiajmy sobie ze nic juz nas nie czeka i ze nie spotkamy swojego wymarzonego
                              partnera!!!smile
                    • jeszcze.ja.live Re: Samotność 19.04.09, 07:55
                      > a ja uważam, że jak was strzeli strzała amora, to każda was/nas
                      > schowa wymagania do kieszeni wink


                      AMOR ostatnio jakis leniwy, czy jeszcze gdzis strzela?
                      • rumunska_ksiezniczka Re: Samotność 19.04.09, 12:06
                        wszędzie tam, gdzie nie ma nas, niestety.
                        ale trzeba być dobrej myśli i za bardzo się nie ukrywać, bo wtedy na pewno amor
                        nie trafi wink
    • noc33radom Re: Samotność 05.05.09, 09:59
      Drogi Jureczku.
      Samotność jest faktycznie straszna,szczególnie ta wewnętrzna a nei
      fizyczna.
      Czy dobrze zrozumiałam?potrzebujesz kobiety,zeby w razie kalectwa
      nie byc zdanym na siebie ale na NIĄ?
      Pozdrawiam.
    • bozowska1 Re: Samotność 06.05.09, 00:02
      Samotność nie jest taka zła. Można ją polubić. I nie gadaj głupstw,
      że "lecą na kasę". Jak się tak będziesz użalać,to nie wyjdziesz na
      spotkanie... a niby tak nie chcesz być sam.
    • ryganta Re: Samotność 07.05.09, 15:18
      jureczek.60 napisał:

      > samotność to bardzo przykra żecz ja tego doznaje już kilkanaście
      lat
      > jest to przykre ale kobiety patrzą na kase nie na miłość a już
      nie
      > daj boże jakiegoś kalectwa to taki człowiek jest skazany na
      > siebie,przykre ale prawdiwe to jest .Czekam może ktoś napisze
      Marcin
      Mam podobne zdanie w tej kwestii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka