Dodaj do ulubionych

małżeństwo bez dzieci

20.05.09, 09:47
Witam

Jesteśmy małżeństwem bez dzieci - trochę z wyboru,trochę z
konieczności. Wydawać się może,że będąc bez zobowiązań wobec
dzieciaków, spędzamy czas na wiecznej zabawie,robieniu kariery itp.
Tak niestety nie jest... Nie mamy wielu znajomych,rodzina mieszka
daleko i tak czasami trudno i nudno się robi. Zauważyłam,że wiele
małżeństw nawiązuje kontakty na placach zabaw no ale nam tam jakoś
nie po drodze smile
Jak radzą sobie przeciętne,bezdzietne pary które nie mają
znajomych ? Gdzie ich szukać ?
Obserwuj wątek
    • rumunska_ksiezniczka Re: małżeństwo bez dzieci 20.05.09, 09:57
      dobre pytanie, ciekawa kwestia.
      a możesz napisać, dlaczego nie macie dzieci? mnie osobiście to interesuje,
      dlaczego ludzie wybierają drogę bez rozmnażania się.
      jeśli chodzi o względy zdrowotne, to jestem w stanie to zrozumieć - chociaż
      nadal pozostaje droga adopcji.
      niektórzy tłumaczą się stroną materialną, ale wiem z doświadczenia, że dziecko
      nie musi być wychowane w rodzinie zamożnej, aby czuło sie kochane i bezpieczne.
      no i to uczucie PUSTKI.
      jak je wypełnić?
      • mc76 Re: małżeństwo bez dzieci 20.05.09, 10:17
        Błagam Cię .... rozmnażanie i adopcja to temat na inny wątek. I nie
        mam zamiaru po raz setny tłumaczyć się z faktu nie posiadania
        dzieci smile

        Nie napisałam tego postu dlatego,że nie mam dzieci. Chcę nawiązać
        kontakt z ludźmi,którzy podobnie jak my (ja i mój mąż) nie mają
        nikogo bliskiego obok siebie a bardzo chętnie wybrali by się na
        jakąś wycieczkę,pograli w piłkę czy pogadali przy kawie. I broń
        boże nie szukam koniecznie par bezdzietnych. Z doświadczenia jednak
        wiem że pary dzieciate lgną do dzieciatych (w pełni to rozumiem)
        • rumunska_ksiezniczka Re: małżeństwo bez dzieci 20.05.09, 10:33
          szkoda, zawsze mnie interesują ludzkie motywy. to czysta ciekawość a nie
          nakłanianie cię do tłumaczenia się, źle mnie odebrałaś.
          ludzi łącza wspólne tematy i chyba tak właśnie jest, że dzieciatych ciągnie do
          dzieciatych.
          • mc76 Re: małżeństwo bez dzieci 20.05.09, 10:49
            ciekawość ? a ile ty maz dzieci ?
            • rumunska_ksiezniczka Re: małżeństwo bez dzieci 20.05.09, 10:56
              he he ale nie rozmawiamy o mnie, tylko o parach bezdzietnych i ich motywach wink
    • salsa13 Re: małżeństwo bez dzieci 20.05.09, 10:56
      Mc76
      a może jakiś wyjazd wakacyjny lub weekendowy?
      A może wycieczka, czasami nie musi być to wyjazd daleki, może gdzieś blisko,
      gdzieś, co warto zwiedzić, co warto zobaczyć. Może rowery? Czasami można
      przysiąść się do kogoś i zapytać o coś, umówić się na kolejne zwiedzankosmile
      Odwagismile
      • mc76 Re: małżeństwo bez dzieci 20.05.09, 11:12
        do księżniczki ;
        nie rozmawiamy o motywach bezdzietnych par wink

        salsa13 ; no właśnie o to chodzi aby mieć z kim wyjechać na
        wycieczki smile Ale chyba wiem o czym chciałaś powiedzieć - o tym aby
        ruszyć się z domu ! I tu masz rację smile Casami ogarnia nas lenistwo i
        trudno się zmobilizować. Dlatego fajnie byłoby mieć takiego kogoś
        kto nie odpuści i wyciągnie z domu smile
        • rumunska_ksiezniczka Re: małżeństwo bez dzieci 20.05.09, 11:19
          oj widać, że to jest drażliwy temat dla ciebie, a szkoda, bo to temat ciekawy.
          mnie zawsze interesuje dlaczego ludzie jednak rezygnują z rodzicielstwa, co jest
          dla nich wartością nadrzędną?
          i nie chodzi mi tu o autorke wątku, tylko tak ogólnie.
          może inni się wypowiedzą.
          rzeczywiście dobry temat na watek wink
        • samowolny Re: małżeństwo bez dzieci 20.05.09, 11:33
          mc76 napisała:

          >Casami ogarnia nas lenistwo i
          > trudno się zmobilizować. Dlatego fajnie byłoby mieć takiego kogoś
          > kto nie odpuści i wyciągnie z domu smile

          znaczy że potrzebujecie KOW-ca smile
          • mc76 Re: małżeństwo bez dzieci 20.05.09, 11:55
            KOW-ca ?
    • antekcwaniak Re: małżeństwo bez dzieci 20.05.09, 11:09
      Inteligentni ludzie się nie nudzą. Potarfią znaleźć sobie ciekawe
      zajęcia we dwoje. Inteligentny ludziom łatwo przychodzi nawiazywanie
      nowych znajomości. Pierwsze słyszę, że miejscem do nawiazywania
      kontaktów jest plac zabaw. Przeciętne bezdzietne pary i single
      nawiązują kontakty w pubie, na dyskotece, na ulicy, w parku, u
      innych znajomych. Może wy nigdzie nie wychodzicie ? Może tutaj tkwi
      problem ? Z drugiej strony po Twoich wypowiedziach do Rumuńskiej
      (bądź co bądź księżniczki) widać, że z komunikacją u Ciebie jest
      kiepsko... smile
      • mc76 Re: małżeństwo bez dzieci 20.05.09, 11:18
        a co masz do mojej komunikacji z księżniczką ?
        • salsa13 Re: małżeństwo bez dzieci 20.05.09, 11:30
          Mc76
          a może zapiszcie się na kurs salsysmile
          I te salsoteki, mam kolegę z forum, który przepadł całkowiciesmile
          Polecam!!!
          • mc76 Re: małżeństwo bez dzieci 20.05.09, 11:37
            Salsa zaprasza na kurs salsy smile Fajnie smile
            Może faktycznie to jest dobra myśl smile Jak tylko męża przekonać
            który to sam mianował się antytalenciem tanecznym sad
            A może sama się zapiszę ...
            • samowolny Re: małżeństwo bez dzieci 20.05.09, 11:44
              mc76 napisała:

              > A może sama się zapiszę ...

              to jest myśl..każde niech zacznie rozwijać jakieś swoje
              zainteresowania osobno to zwiększa się szansa w poszukiwaniu
              towarzystwa do pogaduch itp smile
              • salsa13 Re: małżeństwo bez dzieci 20.05.09, 11:59
                tiiiia a potem zapraszamy na forum
                Rozwód i co dalejsmile
                Żartuję oczywiście, hmmmmm no to Mc wykonaj przed mężusiem dla zachęty taniec
                brzuchasmile
                • 17lipiec1976 Re: małżeństwo bez dzieci 20.05.09, 17:43
                  idzcie na kreglesmile
      • zawsze_meryl Re: małżeństwo bez dzieci 13.06.09, 22:33
        zgadzam sie z antkiem, wątek jakby odświeżony chyba, ale dopiero
        teraz czytam...
    • aglajaaa Re: małżeństwo bez dzieci 20.05.09, 19:47
      Z tym pytaniem to może na jakieś forum bezdzietni z wyboru... czy cos takiego...
      POdobno są takie miejsca...
      Tam z pewnością odnajdziesz ludzi, którzy lepiej zrozumieją. Zawsze bazowanie na
      doświadczeniu jest lepsze niż teoretyzowaniesmile
      • re_millka Re: małżeństwo bez dzieci 13.06.09, 20:57
        forum "bedzietni z wyboru" jak sama nazwa wskazuje to ludzie, którzy nie podjeli
        taką decyzję, a są bezdzietni bez wyboru-problemy zdrowotne załatwiły podjęcie
        decyzji.

        Próbowałam kiedyś skontaktować się z założycielką tego wątku ale jak sama się tu
        publicznie przyznała: "lenistwo" przekreśliło kawę...
    • eb13 Re: małżeństwo bez dzieci 13.06.09, 22:39
      Mc76, to nie prawda, że pary mające dzieci "lgną" do siebie. Ja też
      nie mam dzieci, natomiast znajomi z którymi utrzymuję kontakty, to
      głównie szczęśliwi rodzice dzieci w różnym wieku od 2 do 14 lat i
      nie mam problemu, żeby się z nimi spotkać w kawiarni, w domu czy
      zorganizować jakiś wspólny wyjazd za miasto czy na urlop. Myślę, że
      to wszystko zależy od tego na ile potrafisz "wbić" się w klimat
      problemów związanych z wychowywaniem dzieci i zrozumieć, że dla nich
      dzieci zawsze są na pierwszym miejscu i - niestety - niejednokrotnie
      nasze plany w ostatniej chwili ulegają zmianie. Na zakończenie
      powiem Ci tylko, że ja ich znalazłam w środowisku zawodowym i .....
      sąsiedzkim smile.
      • blanka_m7 Re: małżeństwo bez dzieci 14.06.09, 10:22
        > eb13

        a może nie każdy chce się wbić w temat "kupa" i wysłuchiwać co zrobiło dziecko.
        Są ludzie, którzy mając dzieci nie potrafią o niczym innym rozmawiać (mam takich
        znajomych, siedzą przed Tv, jedzą chipsy, a jak sie spotykamy to nie mówią tylko
        patrzą co robi ich dziecko i je non-stop strofują, a dziecko jest nadzwyczaj
        grzeczniutkie, po prostu bawi sie cichutko. Oni-rodzice są po prostu nudni,
        wczesniej nie wychodzili z domu a odkąd mają dziecko stali sie "towarzyscy" ale
        na tym polega ich własnie "towarzyskość"). Mało jest takich którym chce się
        gdzieść wyjśc, pojechać na wycieczkę, wolą siedzieć o poględzic o niczym albo
        postrofować dzieci-to wkład w towarzyskość.
        Eb13-gratuluję samozaparcia aby nie tracić znajomych i z radosną miną
        wysłuchiwać o "kupie", ja tez tak miałam do niedawna, a teraz ignoruję "to" i
        poruszam intelektualne sfery ich mózgu
        • eb13 Re: małżeństwo bez dzieci 14.06.09, 20:18
          To nie jest samozaparcie z mojej strony, my po prostu mamy tyle
          innych tematów do rozmowy, że nawet jeśli na moment jest poruszony
          temat kaszek czy jakiegoś problemu z dzieckiem, to nie jest to dla
          mnie w żaden sposób czymś męczącym. Jeśli mogę z nimi rozmawiać o
          ich problemach, zainteresowaniach czy wymieniać z nimi poglądy, to
          wysłuchanie tego, że ten mały człowiek ma już pierwszy ząbek, albo
          tydzień temu postawił pierwszy samodzielny krok, też nie jest czym
          nudnym smile. Poza tym, jeśli temat "kupy" jest tematem drażliwym, to
          nie szukam takiego towarzystwa, gdzie wcześniej czy później może on
          być poruszonywink. Masz rację, że jest gros rodzin - zwłaszcza matek -
          , które po urodzeniu dziecka nie mają innego tematu do rozmowy, ja -
          na szczęście - z moimi znajomymi nie muszę się "ograniczać" i po
          przyjściu u nich na świat dziecka, nadal dyskutujemy o wszystkim,
          planujemy wspólne wypady za miasto, wyjście do kawiarni czy wyjazd
          na urlop smile
          • blanka_m7 Re: małżeństwo bez dzieci 16.06.09, 22:36
            Eb13> cieszę się smile
            akurat przykład, który opisałam jest ekstremalny i niereformowalny, są też tacy,
            którzy mają świadomość że poza "kupą" istnieją jakieś formy życia.
            Generalnie ciężko jest żyć w polskim społeczeństwie, kiedy z jakiś względów nie
            można mieć dzieci, bo wszystkim wokół sie wydaje że wystarczy nacisnąć przycisk
            "play" i już dziecko jest. a zwłaszcza cięzko jest kobiecie, która jest mężatką:
            nie masz dzieci!!! nie chcesz dzieci!!! i jak tu tłumaczyć "takim" cokolwiek, że
            może po prostu nie mogę mieć dzieci, bo i tak nie zrozumieją
    • robert.83 Re: małżeństwo bez dzieci 16.06.09, 22:50

      W marketingu istnieje takie pojęcie DINKs - podwójny dochód, brak dzieci (double
      income no kids). Podobno to optymalny układ w kategoriach potencjalnej wolnej
      gotówki. Taka dygresja.

      Gdzie szukać znajomych? Zainteresować się żeglarstwem, zrobić patenty i kupić
      sobie utkę... o tejże utce pisać na forach żeglarskich i żyć tym klimatem.
      Stawiać obecnościowego ptaszka na zlotach forów żeglarskich, robić wspólne rejsy
      za horyzont...

      W miejsce utki/żagli/rejsów wstaw do sobie tylko chcesz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka