Dodaj do ulubionych

Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam...

21.05.09, 14:08
Mam zły czas, użalam się nad sobą, marudzę i ogólnie jestem trudna do
zniesienia. A wczoraj na moje narzekania, że sama sobie psuję życie, mój
kolega odpowiedział "to świetnie". W pierwszej chwili do mnie nie dotarło, ale
po chwili zapytał, czy wolałabym, żeby psuł mi je ktoś inny, a ja zrozumiałam
ile ma racji. I że wcale nie wolałabym... Oraz że jest jeszcze dla mnie
nadzieja - bo łatwiej zmienić siebie niż drugiego człowieka... Teraz
przetrawiam tą wiedzę.
Obserwuj wątek
    • 3nik Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 14:11
      Najpierw popsuj do końca, zobaczysz wtedy jak łatwo zbudować coś nowego smile
    • ozg-a46 Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 14:43
      dobrze wiedziećsmile może na kaca też pomorze???smile
    • czarny.onyks Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 17:29
      i miał rację...
      mogłabys miec gderającego męża, siedzącego w domu na zasiłku z piwem w dłoni
      dzieci sprawiające problemy, teściową zaglądającą do garnków...
      a tak....
      wszystko co dobre lub złe przed Tobą;P
      • frip0 Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 17:35
        o i zgadzam sie z sznowną koleżanką forumową -ale Aga może miec
        partnera bez tych wad i wcale nie musza mieć dziecismile
        • czarny.onyks Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 17:50
          ale żeby to zmienic musi przestać marudzić etc.;D
          bo faceci nie lubią gderliwych babwink

          zeby nie było...sama czasem jestem trudna do zniesienia;D
    • listopad02 Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 17:46
      Też myślę o wszystkim moja wina, i tak jest.
      • czarny.onyks Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 17:52
        to nie trzeba mysleć, lecz zmieniac siebiewink
        • listopad02 Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 17:59
          Zmieniam, ale cały czas nie mogę przekroczyć pewnej bariery, choc coraz bliżej bywam, jestem.
          Myśleć staram się jak najmniej, myślenie o rzeczach które są daleko blisko.
          Upał, u Ciebie też?
          • czarny.onyks Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 18:02
            wiem, trudno przekraczać pewne granice....
            ale da się...małymi krokami...gdy oberasz sobie jakis cel jest łatwiej....

            upał? to mało powiedziane....w autobusach jak w saunie...
            ale wieczorem się ochłodzę na Błoniach;D
            • listopad02 Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 18:05
              Ja robię kroki, ostatnie pól roku, wiecej to mnóstwo róznych kroków, ale popełniam te same błedy,a może tylko takie złudzenia.
              Co na Błoniach porabiasz, biegasz, czy na rolkach jeździsz?
              • czarny.onyks Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 18:09
                lepiej popełniac błędy niż nic nie robić...
                wszak na nich się uczymywink
                a może tylko złudzenia....czasem nagle następuja zmiany...nawet sami nie wiemy kiedy...

                niestety nie ...tylko na koncert się wybieramwink)
                jak mi sie nie odechce lub mnie sen nie zmorzy;D
                • listopad02 Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 18:10
                  Koncert?
                  Coś ciekawego?
                  • czarny.onyks Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 18:17
                    nie wiemwink
                    drugi raz w Krakowie...nie byłam, nie widziałam, a przede wszytkim nie słuchałam w takich warunkach...
                    www.rmf.fm/polecamy/?t=1&idx=fmf
                    idziesz ze mną?;D
                    • listopad02 Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 18:21
                      W tamtym roku tam przejeżdżałem jak coś grało, przypominam sobie, miał być plenerowy władca pierścieni.
                      Ja dziś zasłuchany w Soledad, a jeżeli już to mogę skoczyć, ale na chwilę. Chyba ze sobie zartowałas.smile
                      • gapuchna Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 18:24
                        Musze wam wejść w słowo - no muszę! Oboje z Krakowa i aż takie podchody.
                        Listopad - no!
                        • listopad02 Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 18:28
                          Hej Onyksie, jeżeli masz ochotę posłuchac i porozmawiać to chetnie sie wybioręsmile
                          • czarny.onyks Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 18:32
                            pomyslęwink
                            ale nie bedziemy tu dalej... w tym miejscu szanownego państwa informować o naszych krokach;DDD
                            niech się zastanawiają;D
                        • czarny.onyks Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 18:29
                          gapuchna, ja Cię bardzo proszę;DDDD
                          żadne podchody;D

                          kolezanka mnie właśnie poinformowała, że nie idzie....
                          a chyba nie wierzyłam, że Listopad by poszedłwink
                          ot spontaniczny pomysłwink
                          • listopad02 Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 18:31
                            Teraz to i sam pójde, jeżeli Ty nie idziesz, chyba, że idziesz.smile
                            • czarny.onyks Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 18:38
                              ja idę, chocby samawink
                              ale...jesli idziesz to może...
                              odbierz meilawink
                              • listopad02 Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 18:42
                                Hm, wyslalem swojego, a Twój, nie mamsmile, chyba ze mam konto dziwnie skonfigurowane sprawdze.
                              • gapuchna Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 18:43
                                Wiecie co - chyba już szybciej bym zalazła z mego Torunia smile))))
                                • czarny.onyks Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 18:47
                                  gapuchna ciiiicho bądż;DDDD
                                  • gapuchna Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 18:55
                                    No big_grinDDDDDD
                                    • czarny.onyks Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 19:03
                                      e z tymi mężczyznami....
                                      i juz nic nie powiem;D
                                      • gapuchna Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 19:06
                                        (tylko ie mow, że listopad się wycofał - ja już po cichutku liczę sobie na to,
                                        ze pójdę z nim na kawie, kiedy będę w krakowie...., w każdym razie coś tam
                                        wspominał big_grin)
                                        • listopad02 Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 19:24
                                          big_grin
                                          • gapuchna Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 19:25
                                            big_grin

                                            sorry za literówki, pisze za szybko smile
                                            • listopad02 Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 19:27
                                              smile
                                              ja się literówkami nie przejmujewink
                                          • czarny.onyks Re: Odpowiedź jakiej się nie spodziewałam... 21.05.09, 19:29
                                            tylko nic nie mów ;D
    • czarny.onyks Ago.andro.... 21.05.09, 18:04
      ta istota waląca głowa w mur jest super;D

      ale może juz wystarczy?wink
      może lepiej sie usmiechnąć?
      • aga.andro Re: Ago.andro.... 21.05.09, 18:17
        ja dziś podobno uśmiechnięta jak nigdy smile a istota pięknie ilustruje tekst
        poniżej. Ale zgoda - odrobinę przygnębiająca jest - zmiana!
        • czarny.onyks Re: Ago.andro.... 21.05.09, 18:19
          ludzIe lubią uśmiechnietych ludzi...
          spróbuj przez tydzień...
          wiem, jest trudno nie marudzić, nie narzekać;DDD

          no zmiana mała jest....ale środek rzeki...
          może coś innego?;P
          bardziej optymistycznego?;D
          • aga.andro Re: Ago.andro.... 21.05.09, 18:28
            Uśmiecham się pięknie przez trzy tygodnie w miesiącu. Ale przychodzi ten czas,
            kiedy smęcę, marudzę i krzywię się wink I jeszcze bywam wtedy koszmarnie
            płaczliwa... a potem mi mija i wraca luz i znów żartuję z wszystkiego niemal, i
            obrażać się nie umiem... Taki cykl- cóż zrobić.
            • czarny.onyks Re: Ago.andro.... 21.05.09, 18:54
              doskonale rozumiem.... to jak wiekszośc kobiet;DDDD

              moze za duzo kawy? za mało magnezu?
              i za mało ...jeszcze czegoswink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka