uny
16.06.09, 22:29
sobie oglądałem jakiś taki program dla pań i usłyszałem zabawną
rzecz. jedna z pań powiedziała, że starzy kawalerowie (znajomi jej
rodziców), jakich miała okazje poznać byli lekko zwariowani i
pomięci (garderoba) i zadziwiało ją to że byli bardzo weseli. ta
wesołość wiązała się najprawdopodobniej z brakiem kobiety u ich
boku, co to ta kobieta wszelaką wesołośc miała by skutecznie
niwelować.
tak sobie pomyślałem, że właściwie to ja już jestem pomięty. tylko
czekać na pierwsze oznaki zdziwaczenia.
wydaje mi sie, że facet bez kobiety jest faktycznie jakiś taki mniej
zadbany. nie uważacie? patrze na siebie i kurde coś w tym jest.