rumunska_ksiezniczka
05.07.09, 18:14
"I przyrzekam Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską i że Cię nie opuszczę aż do śmierci.
Konia z rzędem temu, kto wypowiadając w stosunku do partnera te słowa uzgodnił z nim wspólną i jednolitą wersję ich znaczenia. Już czuję jak opada mnie chmara komentatorów z uwagą, że nie ma tu czego uzgadniać. Wszystko jest tak oczywiste, jak oczywista może być tylko oczywistość. Ale czy na pewno? Czy nawet najbardziej popularne określenia są dla wszystkich jednoznaczne?
Czy macie pewność, że Wasz partner przyrzekając na ślubie
miłość, wierność i uczciwość małżeńską miał/będzie miał na myśli to samo co Wy?"
z bloga 40cztery