Dodaj do ulubionych

walka trwa dalej.

27.07.09, 19:37
z samotnoscia. oczywiscie. co wy na to?
Obserwuj wątek
    • mappi Re: walka trwa dalej. 27.07.09, 19:41
      ja się chwilowo poddałam
      ...z powodu korzonkowej boleści
      oj boli boli sad

      ale mogę aktywnie kibicować....tudzież zakłady przyjmować
      smile
      • 17lipiec1976 Re: walka trwa dalej. 27.07.09, 19:42
        a co maj korzonki do samotnosci? no chyba, ze....
      • frip0 Re: walka trwa dalej. 27.07.09, 19:44
        Mappi byłem w tym słynnym wc na dworcusmile miodzio nad pisuarami są
        obrazkibig_grin No i sie uwieczniłem smile
        • mappi Re: walka trwa dalej. 27.07.09, 19:47
          mam nadziję...ze w pisuar nie na obrazki
          smile

          co mają korzonki do tego?
          ano nie chcą się nigdzie zapuścić sad
          • 17lipiec1976 Re: walka trwa dalej. 27.07.09, 19:50
            aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
            tak bardzo bola? zrob sobie blokade.
            • mappi Re: walka trwa dalej. 27.07.09, 19:53
              można uciąć suche...i poczekać aż wyrosną nowe pędy

              ...ale poważnie najlepiej mi w pionie...mniej boli....tylko ciężko się na kompie
              pisze

              a jakoś pożeram dzisiaj straszliwie Wasze słowa...zachłannie
              smile
              • 17lipiec1976 Re: walka trwa dalej. 27.07.09, 19:58
                eee, nie mow, ze czytasz watek moj i fripabig_grin

                idz do dobrego neurologasmile
                • kawamija Re: walka trwa dalej. 27.07.09, 20:03
                  17lipiec1976 napisała:

                  > eee, nie mow, ze czytasz watek moj i fripabig_grin

                  no pewnie ze czytam big_grin
                  zresztą czytanie tego forum to jedno z moich ulubionych zajęć smile

                  -*-*-*-
                  ....żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi.......bo nie jesteś
                  sam.....
    • kawamija Re: walka trwa dalej. 27.07.09, 19:56

      co do tematu głownego - to ja z samotnością nie walczę , bo to
      zabiera za dużo siły i energii a z gwarancjami słabo.....
      raczej zyje sobie..........i czasem się uśmiecham ....ooosmile

      co do korzonków bolących.......oj Mappi wspólczuje....podobno boli
      jak cholera......wylecz sie do sierpnia bo spotkanie w okolicach
      Olsztyna nadal aktualne smile

      Friiiiiiiiiipppppppppp co do wc dworcu centralnym to.....robie
      wszystko, zaciskam nogi iiii biegnę zrobić To gdzie indziej :-
      ))))))))))))

      -*-*-*-
      ....żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi.......bo nie jesteś
      sam.....
      • mappi Re: walka trwa dalej. 27.07.09, 20:13
        pewnie...numer zapisałam....będę dzwonić i się wpraszać mało dyskretnie

        a korznki to przejdą...lekkie przewianie widać było....kilka proszków i jak nowo
        (zgięta) narodzona będę
        smile
        • kawamija Re: walka trwa dalej. 27.07.09, 20:21

          Nech tak będzie smile

          a tak na marginesie...........to cieszę się, ze znów sobie z nami
          piszesz smile

          -*-*-*-
          ....żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi.......bo nie jesteś
          sam.....
    • niepewna77 Re: walka trwa dalej. 28.07.09, 06:46
      Czy to chodzi na pewno o walkę , może dobrze zostawić
      sprawy swojemu biegowi ?
      • muundek7791 Re: walka trwa dalej. 28.07.09, 08:28
        wydaje się że nie ma co podchodzić do tego w kategoriach walki bądz
        nie walki...chociaż z drugiej strony całe życie to walka...jeszcze
        jest kweestia tego co się rozumie przez określenie walka z
        samotnścią, czy to ma być robienie wszystkiego za wszelką cenę żeby
        nie być samemu?...

        -
    • ravenheart1 Re: walka trwa dalej. 28.07.09, 08:25
      a po co z tym walczyć ?

      trzeba to zaakceptować jako stan mniej lub bardziej przejściowy ...
      • 17lipiec1976 Re: walka trwa dalej. 28.07.09, 09:33
        eeeee, nie zrozumieliscie mojego startera, ale ok.
        jasne, nie chodzi o to by walczyc, szukac na sile, ja przynajmniej tak nie
        robie. jak mnie dosiegnie strzala amora, w co watpie, to ok. moze sie poddam
        uczuciubig_grin
        staram sie akceptowac stan w jakim sie znalazlam, ale zaczynam tez wychodzic do
        ludzi, poznawac nowych, spotykac sie ze znajomymi itd.

        chodzilo mi o pogadanie na forum i tyle, bo poprzedni moj watek rozrosl sie do
        setki, a ja nie lubie pisac w dlugich watkachtongue_out
        • ravenheart1 Re: walka trwa dalej. 28.07.09, 09:41
          o ja już nie wiem o co Ci chodzi ...

          kobiety to jednak zagadkowe stworzenia tongue_out
          • 17lipiec1976 Re: walka trwa dalej. 28.07.09, 09:43
            a wiesz jak komplikuja nawet najprostsze rzeczy?????
            tongue_out
            • gapuchna Re: walka trwa dalej. 28.07.09, 09:54
              A moze to panowie są gułami emocjonalnymi??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka