JAL-niebezpieczny

15.06.05, 12:10
    • chiara76 ?? 15.06.05, 12:11
      coś się chyba nie wysłało do końca?
      • sto_krotka30 JAL-niebezpieczny 15.06.05, 12:34
        Od ponad roku Jal ma klopoty z wieza kontrolna (czeste pomylki), z silnikami
        podczas lotu i z kolami przy ladowani (gubia kola). Mam nadzieje, ze JAL cos z
        tym zrobi, przeprosiny nie wystarcza, bo kiedys moze byc na nie za pozno.
        • nekos Re: JAL-niebezpieczny 15.06.05, 15:58
          a ja zawsze jalem latalem.
        • seruppin Re: JAL-niebezpieczny 15.06.05, 19:18
          sto_krotka30 napisała:

          > Od ponad roku Jal ma klopoty z wieza kontrolna (czeste pomylki), z silnikami
          > podczas lotu i z kolami przy ladowani (gubia kola). Mam nadzieje, ze JAL cos
          z
          > tym zrobi, przeprosiny nie wystarcza, bo kiedys moze byc na nie za pozno.
          Hmm, co oznacza że JAL ma kłopoty z wieżą kontrolną? Piloci JALu od roku nie
          znają angielskiego? Skąd masz takie informacje? Ja nie latałem zbyt dużo, ale w
          innych liniach też miałem jakieś problemy (w KLMie atak serca na pokładzie i
          powrót znad Korei do Sapporo.. ciekawe dlaczego nie lądowali w Korei ... jakieś
          animozje?, w LOTcie ptak w silniku - opóźnienie 5 godzin, w Austrian zepsuta
          toaleta ... akurat to niczym nie groziło poza smrodem wink ).
          To że w innych liniach nie słyszy się o takich problemach wcale nie znaczy, że
          one nie występują, ale o tym, że za to nie przepraszają. Nie sądze by LOT był
          lepszy od JAL (poza tym, że LOT wszystkie jego samoloty są w miare nowe). Jakby
          było tak źle jak piszesz, raczej byłoby o tym głośniej... Chętnie posłucham.

          --
          Z poważaniem
          Ser
          • misae Re: JAL-niebezpieczny 15.06.05, 21:27
            jako zaawansowany pasazer -srednio 50 do 60 lotow rocznie (25-30 round trip)-
            moge powiedziec ze najgorsze gowno latajace to AUA czyli austrian, nie
            wliczajac trasy do australii, singapore i bangkoku bo to jest obslugiwane przez
            byla linie LAUDA.
            JALem nie lecialam, ale znam ludzi co latalja i sobie chwala, wiec tez nie
            rozumiem...
            • seruppin Re: JAL-niebezpieczny 15.06.05, 22:04
              misae napisała:

              > jako zaawansowany pasazer -srednio 50 do 60 lotow rocznie (25-30 round trip)-
              > moge powiedziec ze najgorsze gowno latajace to AUA czyli austrian, nie
              > wliczajac trasy do australii, singapore i bangkoku bo to jest obslugiwane
              przez
              >
              > byla linie LAUDA.
              Hmm, na razie leciałem raz do Japonii z AUA i oprócz tej zepsutej toalety (i
              tego, że na samym początku udało mi się zawiesić system na osobistym
              ekranie/gamepadzie, ale cóż ręce specjalisty wink ) to nie trafiłem na żadne
              problemy (no może jeszcze jeden, jak przyjechałem na lotnisko Kansai i okazało
              się że AUA zastrajkowała, no i miałem przedłużony o 2 dni pobyt w Japonii, no
              cóż zupełnie nie narzekałem na to wink)) ), ale ja leciałem nowszymi samolotami
              (na trasie do Japonii są 4 samoloty, z czego 3 nowe, nowe mają własne
              ekraniki). Poza samolotami dolotowymi (malutkie samolociki, gdzie nawet nie
              mogłem się wyprostować i do tego bez bufetu wliczonego w cenę biletu), to
              naprawdę nie mam im nic do zarzucenia (cóż, toaleta ma prawo się zepsuć).
              Jako że mi się podobało i nie miałem żadnych problemów to i tym razem chciałem
              polecieć AUA, ale jak tak zniechęcasz... Tak naprawdę mam do wyboru jeszcze
              Lufthanse, ANA, SAS i LOT (Miles and More), więc zostaje tylko Lufthansa (o
              której słyszałem niezbyt pochlebne opinie) i może SAS...
              > JALem nie lecialam, ale znam ludzi co latalja i sobie chwala, wiec tez nie
              > rozumiem...
              --
              Z poważaniem
              Ser
            • chiara76 Re: JAL-niebezpieczny 15.06.05, 23:23
              misae napisała:

              > jako zaawansowany pasazer -srednio 50 do 60 lotow rocznie (25-30 round trip)-
              > moge powiedziec ze najgorsze gowno latajace to AUA czyli austrian, nie
              > wliczajac trasy do australii, singapore i bangkoku bo to jest obslugiwane
              przez
              >
              > byla linie LAUDA.

              Powiem tak, KOSZMAR te Austrian , dobrze, że do Wiednia lecielismy jedynie
              godzinę, bo więcej z tymi liniami nie polecę. A nasi znajomi powiedzieli, że
              jak lecieli z nimi do Kuala Lumpur , to też było tragicznie.

              A co do japońskich, to aż mi się nie chce wierzyć, że takie złe,
              może jakieś info na ten temat autorka postu nam wrzuci.
              > JALem nie lecialam, ale znam ludzi co latalja i sobie chwala, wiec tez nie
              > rozumiem...
              • yasuo Re: JAL-niebezpieczny 16.06.05, 02:33
                A ja uważam, że Austrian są w porządku. Latam z nimi zawsze z Japonii i poza
                tym, że lotnisko w Wiedniu przypomina kurnik ne mam żadnych zastrzeżeń. Na
                pewno lepsze od Lufthansy.Jeszcze tylko stewardesy mogłyby sobie darować te
                czerwone pantalony.
                • chiara76 Re: JAL-niebezpieczny 16.06.05, 09:40
                  hehe, to mamy zupełnie odmienne zdanie.

                  Nie dość, że ja uwielbiam Lufthansę, to jeszcze marzę o powrocie na wiedeńskie
                  lotnisko. TAk korzystnych cen perfum i kosmetyków nie widziałam , jak na razie
                  na żadnym lotnisku (czas się wybrać poza Unię, a najlepiej na Karaiby, bo tam
                  to już słyszałam, że jest raj kosmetykowysmile
                  • misae Re: JAL-niebezpieczny 16.06.05, 13:03
                    na trasach miedzykontynentalnych jest lepiej, oni maja nowy sprzet wiec
                    elektronika kroluje, dla mnie jednak to nie jest wazne bo ja po godzinie
                    zasypiam :o)
                    na trasach europejskich jest o wiele gorzej, bo troche rupieci lata, dodatkowo
                    pelna obsluga w samolcie a serwisu nie ma, tzn tylko woda, kawa, herbata - AUA
                    twierdzac, ze musza zredukaowac koszty i pomniejszyc ilosc obslugi na pokladzie
                    samolotow (na trasach europejskich) nie podaje nawet marnych kanapek. Ma
                    natomiast menu i te kanapki sprzedaje efekt jest taki ze zaloga jest potrzebna
                    wlasnie do tego sprzedawania....no coz
                    OK jak mam lot do warszawy to nie ma problemu, godzinka i jestem, ale lot do
                    hiszpanii czy helsinek do tego wieczorny...i nawet marnej kanapki niet...
                    ale i to mozna przezyc, najgorszy jest wspomniany kurnik i cala jego obsluga, w
                    czeronych gaciach...odwolane samoloty lub opoznione o wiecej niz 2 godziny co
                    rujnuje cala podroz, kilka razy zdarzylo sie ze wieczorny lot zostal opozniony
                    do rana z 20:50 na 5:00, koszmar. Tez wole lufthanse i inne linie, nawet lot
                    wydaje mi sie lepszy - choc monopolista i blokuje dostep do polskich lotnisk
                    • misae Re: JAL-niebezpieczny 16.06.05, 13:09
                      a najgorsze jest ze oni sobie mysla ze czlowiek glupi jest albo zapomina jak
                      bylo kiedys, ja nie zapomnialam!!!
                      Kiedys za bilet 200 euro + oplaty lotniskowe, mialam 1000 mil, kanapke lub
                      posilek, teraz za 250 euro + oplaty lotniskowe, mam co najwyzej 500 mil i kubek
                      herbaty i do wyboru oblesne kanapki za 4 euro
                      niestety ale wieden jest lotniskiem skad staruje i nie moge tego obejsc...tzn
                      moge sie jedynie wyprowadzic ;o)
              • kabuko Re: JAL-niebezpieczny 16.06.05, 02:42
                My tez zawsze latalismy JALem i nigdy nie bylo zadnych problemow. Mielismy tylko raz troche stresujaca sytuacje, mianowicie rozchorowala sie zaloga samolotu z Sapporo do Osaki i zeby zdazyc na samolot do Londynu musielismy leciec przez Hanede. Stresy byly zupelnie niepotrzebne, bo wszedzie bylismy prowadzeni "za reke" i wpuszczani bez kolejek, tak wiec zdazylismy bez problemu. W tym roku po raz pierwszy lecimy do Polski liniami Cathay Pacific i zobaczymy jak to bedzie.
                Wsrod naszych znajomych Japonczykow natomiast zla opinie maja Korean Airlines. W zeszlym roku lecac do Nowej Zelandii mielismy do wyboru wlasnie te linie i JAL. No i wybralismy te tansze, czyli koreanskie. Nigdy wiecej! Nie chce opisywac wszystkich problemow i niedogodnosci, bo wyszlaby z tego dluga lista smile Mam nadzieje, ze wtedy wlasnie wyczerpalismy nasz limit pecha na nastepnych pare lotow smile)))
                Pozdrawiam
                • sto_krotka30 Re: JAL-niebezpieczny 16.06.05, 16:45
                  Wszystkie wiadomosci na temat klopotow linii JAL zaczerpnelam z japonskich
                  wiadomosci TV. Tez wiele razy latalam tymi liniami i oczywiscie chwale sobie
                  obsluge, ale dla mnie komfort lotu oznacza przede wszystkim bezpieczenstwo
                  podczas startu, lotu i ladowania. Jesli JAL ma klopoty, to moje zaufanie do
                  tych linii maleje.
          • sto_krotka30 Re: JAL-niebezpieczny 16.06.05, 16:49
            seruppin napisał:

            > sto_krotka30 napisała:
            >
            > > Od ponad roku Jal ma klopoty z wieza kontrolna (czeste pomylki), z silnik
            > ami
            > > podczas lotu i z kolami przy ladowani (gubia kola). Mam nadzieje, ze JAL
            > cos
            > z
            > > tym zrobi, przeprosiny nie wystarcza, bo kiedys moze byc na nie za pozno.
            > Hmm, co oznacza że JAL ma kłopoty z wieżą kontrolną? Piloci JALu od roku nie
            > znają angielskiego? Skąd masz takie informacje? Ja nie latałem zbyt dużo, ale
            w

            Moze nie znaja skoro laduja na pasie zastawionym sprzetem utwardniajacym
            nawierzchnie.



            > innych liniach też miałem jakieś problemy (w KLMie atak serca na pokładzie i
            > powrót znad Korei do Sapporo.. ciekawe dlaczego nie lądowali w Korei ...
            jakieś
            >
            > animozje?, w LOTcie ptak w silniku - opóźnienie 5 godzin, w Austrian zepsuta
            > toaleta ... akurat to niczym nie groziło poza smrodem wink ).
            > To że w innych liniach nie słyszy się o takich problemach wcale nie znaczy,
            że
            > one nie występują, ale o tym, że za to nie przepraszają. Nie sądze by LOT był
            > lepszy od JAL (poza tym, że LOT wszystkie jego samoloty są w miare nowe).
            Jakby
            >
            > było tak źle jak piszesz, raczej byłoby o tym głośniej... Chętnie posłucham.
            >
            > --
            > Z poważaniem
            > Ser
            • chiara76 Re: JAL-niebezpieczny 16.06.05, 16:59
              a masz może link do tych wiadomości? Chętnie się zapoznam.
              Z góry dziękuję.
              • sto_krotka30 Re: JAL-niebezpieczny 16.06.05, 17:06
                chiara76 napisała:

                > a masz może link do tych wiadomości? Chętnie się zapoznam.
                > Z góry dziękuję.

                Linki do wiadomosci, ktore sie oglada/ slucha w TV ?? Jak je zdobyc? Moze w
                srarej gazecie znajde informacje o JAL'u. Poszukam, ale pozniej bo juz polnoc
                dochodzi.
    • chiara76 Re: JAL-niebezpieczny 16.06.05, 17:07
      takie coś znalazłam:
      www.japantoday.com/e/?content=news&cat=2&id=340499
      • sto_krotka30 Re: JAL-niebezpieczny 17.06.05, 05:49
        chiara76 napisała:

        > takie coś znalazłam:
        > www.japantoday.com/e/?content=news&cat=2&id=340499

        Niestey, stara gazeta poszla na suszenie butow po deszczu, ale widze, ze Chiara
        znalazla wlasciwy link.
        • logik_obiezyswiat Re: JAL-niebezpieczny 19.06.05, 00:18
          To mi podchodzi pod jakąś nagonkę. Jako człowiek blisko branży lotniczej mogę Was zapewnić, że nieporozumienia z wieżą, zapominanie punktów procedury przez personel pokładowy czy gubienie części to "codzienność" dla wszystkich bez wyjątku. Ludzie mieszkający pod lotniskami bardzo często kolekcjonują nawet spore kawałki samolotów. Inne firmy nie ujawniają takich rzeczy, czyżby JAL miał "krecika" z mediów?
          • seruppin Re: JAL-niebezpieczny 19.06.05, 10:37
            logik_obiezyswiat napisał:

            > To mi podchodzi pod jakąś nagonkę. Jako człowiek blisko branży lotniczej mogę
            W
            > as zapewnić, że nieporozumienia z wieżą, zapominanie punktów procedury przez
            pe
            > rsonel pokładowy czy gubienie części to "codzienność" dla wszystkich bez
            wyjątk
            > u. Ludzie mieszkający pod lotniskami bardzo często kolekcjonują nawet spore
            kaw
            > ałki samolotów. Inne firmy nie ujawniają takich rzeczy, czyżby JAL
            miał "krecik
            > a" z mediów?
            Saaa, a może to kwestia podejścia? Moja żona jak widzi pociąg kolei
            podmiejskiej, który jedzie z otwartymi drzwiami, to zawsze mówi, że w Japonii
            to od razy byłby artykuł w gazecie wink. Może Japończycy po prostu informują o
            tym? (Ale z drugiej strony o ANA nie słychać takich rzeczy, więc może naprawdę
            jest tam "krecik" wink )
            --
            Z poważaniem
            Ser
            • yasuo Re: JAL-niebezpieczny 19.06.05, 14:33
              ANA była na tapecie przedwczoraj, kiedy po starcie w samolocie zaczęło dymić.
              Samolot zawrócił do Osaki. Skończyło się na osmaleniu maszyny i lekkim
              podwędzeniu pasażerów.
Pełna wersja