endeavour1000
29.07.05, 18:38
Byłem w Berlinie przez tydzień u rodziny wraz z żoną. I co widziałem ? Zanim
napiszę, że przeczytałem kilka postów na tej grupie (jestem tu po raz
pierwszy) i oczywiście nasze polskie narzekanie jest naszą domeną. Berlin
jest rewelacyjny ! Od razu niech mi tu z postami nie wyskakują auslanderzy,
którzy zaraz napiszą, że no jasne, ale idź zobacz dzielnice turków, gdzie gra
ta muzyka, drą sie dzieci i że pracy nie ma i że Berlin to dno z którego
każdy wyjeżdza. Widziałem Berlin tylko przez tydzień i moim zdaniem jest to
miasto wielkiego potencjału i potężnych możliwości dla ludzi z obojętnie
jakiego miasta w Polsce. Porównania nasuwały się same w sferze mentalności
niemców, sposobu myślenia, siły nabywczej pieniądza oraz feelingu.
Jeżeli pracując w Berlinie zarobisz 1000 eur na miesiąc (zakładam, że to
zwykła żadna nie wymagająca praca), a litr benzyny kosztuje 1.25, a wynajęcie
jednopokojowego mieszkania 350 eur (lichtenrade), kawa 1 eur, ubrania i
kosmetyki są znacznie tańsze to naprawdę nie ma co narzekać. Porównać można
sobie polskie 1000 zł i siłę nabywczą naszego pieniądza, litr benzyny 4 zł.
Po prostu zarobki u nas są 4 razy mniejsze i wszystko jest 4 razy droższe.
Tyle o prostej ekonomii.
Jeżeli chodzi o feeling to w Berlinie jest on niesamowity. Dzielnica
Kreuzberg jest totalnie odjazdowa ! Oczywiście byłem prawie we wszystkich
innych miejsach w których trzeba być.
Z perspektywy człowieka, który żyje w Polsce Berlin to inne miejsce w
czasoprzestrzeni, gdzie ludzie żyją w innym wymiarze. Ubolewam, że nie znam
niemieckiego. Nie muszę pojechać na zachód za chlebem, mieszkam w Polsce. W
kraju narzekania, złodziejstwa, dziadostwa, gdzie drogi są dziurawe, gdzie
koncentracja kapitału i pomysłów jest żadna, gdzie jeden na drugiego patrzy
wilkiem jak masz coś lepiej ...zresztą co będe pisał ...Ci którzy to czują
wiedzą o co mi chodzi. Na pewno do Berlina będę wracał.
pozdrawiam i przyłączam się do dyskusji o Berlinie.