Dodaj do ulubionych

Obiady w Czechach

19.07.06, 12:08
Dlaczego Czesi jedza tak wczesnie obiad? Kolo dwunastej-pierwszej? Przeciez
nie wszyscy wstaja o piatej rano?
Obserwuj wątek
    • dream_brother Re: Obiady w Czechach 19.07.06, 12:44
      Takie zachodnie przyzwyczajenie - lunchowe. Ale od razu biorą też po 2 bagety,
      bo kto wytrzyma dłużej niż do 17 smile
      • plaza.de.armas Re: Obiady w Czechach 23.07.06, 19:45
        To po siedemnastej juz nie jedza?
        • dream_brother Re: Obiady w Czechach 23.07.06, 20:18
          No napisałem, że jedzą - bagety.
          • plaza.de.armas Re: Obiady w Czechach 23.07.06, 20:27
            Nie bardzo lapie. Jak wyglada taki typowy dzien od strony kulinarnej? O ktorej
            jedza sniadanie a o ktorej kolacje? Bo te bagety to chyba sluza jako zapychacze?
            • republikan Re: Obiady w Czechach 25.07.06, 11:40
              Coś w tym jest, bo w mniejszych miasteczkach, poza Pragą po 18 w restauracjach
              już z reguły można dostać tylko piwo, a o 21, góra 22 zamykają. To trochę
              nietypowe, zwłaszcza, jeżeli ktoś pracuje trochę w nadgodzinach, podróżuje, itp,
              to dla niego się robią restauracje niedostępne. Do tego się tam nie mogę
              przyzwyczaić, w Polsce zwykle mam czas i ochotę pójść na piwo i ewentualną
              kolację koło 23 i nie mam z tym raczej problemów.
              • republikan Re: Obiady w Czechach 25.07.06, 11:49
                Innym, typowo czeskim problemem jest dostawa pieczywa. Trudno powiedzieć, że
                pieczywo jest w ciągłej podaży, bo po południu go brakuje. Właściciele sklepów
                tłumaczą, że boją się , żeby nie sczerstwiało. A nie można by, zrobić jak u nas,
                po prostu piekarnie zabierają z powrotem czerstwe pieczywo ze sklepów i
                przerabiają na tartą bułkę, grzanki, w ten sposób w Polsce można kupić świeże
                pieczywo o każdej porze dnia i nocy.
                Przyznaję, w Polsce też istnieje inny nierozwiązywalny od czasów komunizmu,
                idiotyczny problem butelek zwrotnych, ale produkty w butelkach, to już obecnie
                margines, poza piwem, nie jest to tak dolegliwe, jak brak pieczywa. W końcu piwo
                można kupić w puszkach, chleb i bułki jest trudno zastąpić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka