Dodaj do ulubionych

Pozdrawiam z Morav :)

10.04.08, 15:33
Jako zupelnie nowa, bo dopiero dwutygodniowa morawianka, pozdrawiam
wszystkich z rodzinnego miasta Masaryka.
Na pytanie o pierwszych wrazeniach odpowiem krotko - bardzo nam sie
tu podoba. Mieszkanie, miasto, ktore choc zniszczone podczas II
wojny swiatowej jest bardzo sympatyczne oraz ludzie. Nie wiem kto tu
pisal, ze czesi nie sa sympatyczni. Sadze, ze to "wedlug zaslug" bo
my spotykamy sie na kazdym kroku z przejawami sympatii. Moze
dlatego, ze nasz czeski dziala bardzo rozweselajaco na autentycznych
czechow? Jednak pomimo naszej nieporadnosci bardzo doceniaja nasze
starania.
Obserwuj wątek
    • ewa9786 Re: Pozdrawiam z Morav :) 13.04.08, 17:32
      Rany, ale wam zazdroszczę tych Morav. Akurat w Breclav nie byłam,
      ale zwiedziłam palavsko i areal Lednicko-Valticki. Tam jest tak
      romantycznie. Czas będzie Wam mijał super przyjemnie, jestem pewna.
      Chciałam mieć w Palavie ślub, ale rodzina stwierdizła, że to z
      adaleko i niektórzy mogą mieć kłopoty z dojazdem.
      Drogi w Czechach są dużo lepsze i zauważyłam, ze Czesi robią
      wszytsko porządniej, takie jest moje zdanie.
      Sama w sierpniu się przeprowadzam do republiki Czeskiej, ale w moim
      przypadku tuż za miedzę, bo na Zaolzie.
      Będę dalej z dużą uwagą czytała Wasz blogsmile
      • uyu Re: Pozdrawiam z Morav :) 14.04.08, 22:11
        Oprocz Brna mam jeszcze do wyboru Bratyslave i Wieden, a nawet Prage
        i Budapeszt. Na razie w zupelnosci wystarczy nam okolica ktorej
        poznanie zajmie nam sporo czasu, bo jest co zwiedzac. Tu
        przynajmniej mam gdzie chodzic, a przede wszystkim po czym.
        Odkurzylam moj sprzet do Nordic Walking i chodze do oporu. Oprocz
        tego biegam po sklepach, bo jak zwykle w nowym miejscu trzeba cos
        dokupic.
          • uyu Re: Pozdrawiam z Morav :) 15.04.08, 00:42
            Wlasnie! masz racje. A my tu nawet zoo mamy. Zadbane i odwiedzane
            przez wiele osob. Podczas tylko jednej wizyty spotkalismy anglikow i
            belgow. I niech mi teraz ktos powie, ze na prowincji mieszkam smile)
            • ondrys Re: Pozdrawiam z Morav :) 15.04.08, 09:04
              Pozdrawiam do Hodonina.

              Po dekadzie gdy Praga zrobila -generalnie- dobre wrazenie za granica,
              obcokrajowcy zaczynaja wpadac w pomysly wyjechac znow do Czech, tym raziem na
              prowincje. Nie wiem, jak teraz, ale w 2003 mialismy najwiecej zabytkow UNESCO na
              mieszkanca, dobrze ze wreszcie ma Anglikow i Belgow w Hodoninie. Chyba sie
              zgubili podrozujac z Palavy do Valtic smile.

              PS: To G.B.Shaw powiedzial? Aha. Znam wersje: "Czlowiek z fantazja nigdy sie nie
              nudzi. Chyba jakas notatka Murphiego smile...
    • slavko2 Re: Pozdrawiam z Morav :) 18.04.08, 10:38
      dla zainteresowanych ipotetyczną imprezką u uyusmile) odswiezam wątek,
      bo ktoś niezy burdel na forum zrobił
      no kt następny: juz będa
      kanapony dziewczynasmile)
      daghba mężczyzna
      slavko kobietasmile)
    • pampeliszka Re: Pozdrawiam z Morav :) 23.04.08, 22:28
      No witaj, ja na Moravach juz 5 lat mieszkam i dobrze mi tu wyjątkowo.
      Powodzenia życzę, a nudy bym się nie obawiała. Zawsze będziesz mogła zapisac się
      do jakiegos krouzku, mozesz sie nauczyc sztuki walki, malowania na szkle czy
      jakiegos rodzaju sportu, ktorego jeszcze nie znaszsmile)
      Jestem na etapie wybierania czegos dla córeczki i kręci mi sie w głowie od
      możliwości...
      Kropka, juz gdzies zapisałaś swoje blizniaki?smile)
      • kropkacom Re: Pozdrawiam z Morav :) 23.04.08, 22:47
        Hej smile Myślałam o zapisaniu ich na basen w przedszkolu. A na razie to nie wiem
        czy nie czeka mnie we wrześniu sanatorium a za kilka dni na pewno wycięcie
        migdałkówsad Kicha.

        PS. Musimy sie kiedyś zobaczyć. W końcu smile
        • uyu Re: Pozdrawiam z Morav :) 23.04.08, 23:52
          pampeliszko,
          samo sie zrobilo. Mam na mysli wstapienie do klubu. Od tygodnia
          jestem czlonkiem klubu Nordic Walking smile) Chodzilam sobie "o
          kijkach" sama i taki mlody przystojny mnie zaczepil czy nie chce
          sobie pochodzic w grupie i regularnie trenowac czyli chodzic i
          cwiczyc miesnie. No to ja na to jak na lato smile)
          Jutro ide na drugi trening. Nie wiem czy uda mi sie pojsc w sobote
          na malenki, dwudziestokilometrowy spacerek. Mam nadzieje, ze tak.
          • pampeliszka Re: Pozdrawiam z Morav :) 24.04.08, 22:21
            Widziszsmile)
            Ja sie w Czechach nauczyłam pływac całkiem niedawno, bo w styczniu.
            Mam w planach lepienie garnkow, jak dziecie troche podrosnie i moze wreszcie
            jakas sztuke walki? Zawsze chcialam i jakos nie wyszlo.
            Zazdroszcze Malgosi mozliwosci, moje znajome dziewczynki z podstawowki co jakis
            czas wpadaja na nowy pomysl i zapisuja sie do nowego krouzku. I super, maja
            okazje sprawdzic, co je bawi. A przy okazji sie nauczyly plywac, jezdzic na
            nartach, grac na gitarze, tanczyc i cwiczyc wszystkie te figury aerobikowe.
            Zdaje sie, ze w planach sa łyzwy i śpiewsmile)
            Kropka, no jakos sie nam nie schodzi...Moze sie kiedys umowimy na basenie w
            Vyskove? Podobno jest tam swietny aquapark.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka