kateoz
14.01.08, 20:58
kochane dziewczyny...
podziele sie z wami jednym...
moj chlopak zawsze uwazal,ze dla mnie moja chrzescijanska wiara nie
jest na tyle wazna aby ja o(d)puscic (dla niego),dopuki doputy nie
zaczelismy rozmawac o slubie.
otoz ja uwazam ,ze on jest muzulmaninem na papierze(pali, czasem
pije,nie odprawia modlow 5 razy dziennie) ALE jestem w stanie
zgodzic sie na na wychowanie dzieci w wierze muzulmanskiej.on
natomiast uwaza ,ze my polki jestesmy jak niemki czyli wszystko nam
jedno...
przeprowadzilam z nim rozmowe,ze nie oduczuwam potrzeby zmany
religii i daaaaa rade
uwierzcie w siebie
oni sie tylko upieraja....
nawet jak stawiaja sprawe na ostrzu noza
(gl chodzi o rodzine)
pozdrawiam