Dodaj do ulubionych

Pilnie poszukuję pracy biurowej w Czechach!

08.07.08, 10:25
Pilnie poszukuję pracy biurowej w dziale obsługi klienta, handlowym
lub współpracy z zagranicą- jako asystent, tłumacz, koordynator lub
związanej z telefoniczną i elektroniczną obsługą klienta, najlepiej
w języku polskim. Mówię też po niemiecku na poziomie
średniozawansowanym . Jestem osobą ambitną, zaangażowaną, z pasją i
wszechstronną osobowością, mnóstwem zainteresowań( języki obce,
muzyka, literatura, film, historia, internet, turystyka górska).

Mam kilkuletnie doświadczenie w szeroko pojętej obsłudze klienta
polskiego i zagranicznego, a także we współpracy z różnymi i
czeskimi firmami, gdzie zajmowałem się kontaktami z klientem,
partnerami handlowymi oraz urzędami. Od kilku lat zajmuję się też
tłumaczeniami pisemnymi i ustnymi oraz nauką języka(korepetycje).

Będę wdzięczny za kontakt i propozycje.
Obserwuj wątek
    • joanka25 Re: Pilnie poszukuję pracy biurowej w Czechach! 08.07.08, 12:02
      26/6 zamiescilam aktualizacje ogloszenia dot. pracy - prosze o
      kontakt w razie zainteresowania
    • kanapony ;) 08.07.08, 14:07
      brak tylko opisu jednej cechy Jana_bez_ziemi
      ale o to pyta tu zwykle ktoś inny
      wink
      • jan-bez-ziemi Re: ;) 10.07.08, 09:12
        dziwię się, że ktoś tu pyta o moje cechy, skoro na forum pojawiłem
        się tutaj chyba po raz pierwszy...
        • pampeliszka Re: ;) 10.07.08, 10:21
          www.jobs.cz
          i tam wpisuj polský, polština, polsko

          ps.skoro jestes tu pierwszy raz to Cie chcemy poznac
          my tu juz jak jedna rodzina prawie, ostatecznie Polakow w Czechach
          nie ma tylu, co na Wyspachsmile)
        • kanapony Re: ;) 10.07.08, 18:30
          big_grin
          jak Pampeliszka napisała - my jak rodzina...
          zostań dłużej z nami
          to moje słowa nie będą już takie tajemnicze
          big_grin
          miłego dnia
          • jan-bez-ziemi Re: ;) 10.07.08, 22:15
            widzę, że tutaj naprawdę miło i sympatycznie, cieszę się z miłego
            przyjęciasmile niestety, z propozycji Joanny nie mogę za bardzo
            skorzystać, bo moja angielszczyzna jest okropna i na razie na bardzo
            podstawowym poziomie. Szkoda, że w Pradze, która mnie interesuje
            najbardziej, jest dość dużo ofert pracy związanej ze znajomością
            języka polskiego, ale niestety kombinowaną z dobrym angielskim

            A swoją drogę, jestem na razie jedynie Polakiem w Polsce, choć
            bardzo, ale to bardzo chciałbym to zmienić, by już niedługo
            powiedzieć o sobie : "Polak w Czechach/ w Pradze"- ech, marzenie...
            • kanapony Re: ;) 11.07.08, 15:06
              > A swoją drogę, jestem na razie jedynie Polakiem w Polsce, choć
              > bardzo, ale to bardzo chciałbym to zmienić, by już niedługo
              > powiedzieć o sobie : "Polak w Czechach/ w Pradze"- ech, marzenie...

              no to mamy ze sobą coś wspólnego


              > widzę, że tutaj naprawdę miło i sympatycznie, cieszę się z miłego
              > przyjęciasmile

              my jesteśmy mili i sympatyczni - opętujemy ofiary
              a potem się okazuje, że z nas bestie
              ale wyplątac z sieci już się nie da
              big_grin


              > niestety, z propozycji Joanny nie mogę za bardzo
              > skorzystać, bo moja angielszczyzna jest okropna

              nie wiem, jak z pracą biurową
              ale może zaloguj się w portalach z ofertami?
              ja hledam tu:
              www.jobs.cz
              www.prace.cz
              (to są chyba wspólne serwery)
              polecam zrobienie "agenta"
              jeszcze warto spojrzec tu:
              www.sprace.cz
              tu też:
              www.grafton.cz
              i coś nowego, co znalazłam, ale jeszcze nie rozpracowałam:
              www.nabidky-prace.cz
              • pampeliszka Re: ;) 12.07.08, 09:42
                A mieliscie swoje cv na jobsie? Ja tak sie dostalam w poprzednie wakacje do
                Avivy na stanowisko Unit Managera, czyli mowiac inaczej, łowczego. Bardzo
                polecam na wakacjesmile) Placa przez 3 m-ce po 30 tys koron, jedziesz na 3
                szkolenia tygodniowe z pelnym wyzywieniem i noclegiem w fajnym hotelu, a te
                szkolenia maja swietne no i jaka to nauka czeskiego...Potem sie sielanka konczy,
                bo musisz zaczac realizowac plan, czyli werbowac jedna osobe miesiecznie do
                sprzedazy ubezpieczen i jeszcze kazda z tych podopiecznych musi sprzedawac
                okreslona ilosc tych produktow.I wtedy moze sie stac tak, ze pracujesz caly
                miesiac i nie dostaniesz ani korony, wiec lepiej sie ewakuowac.
                Ja sobie to bardzo chwale, jako doswiadczenie i nauke jezyka smile)A zadzwonili do
                mnie sami, bo mialam cv na jobs.cz
                • uyu jan_bez_ziemi, 12.07.08, 10:35
                  mnie tak tu omotali, ze po roku bywania na forum przeprowadzilam sie
                  do Czech.
                  Im nie umkniesz wink
                  • pampeliszka Re: jan_bez_ziemi, 12.07.08, 17:20
                    Uyu, ale sama mowilas, ze nie zalujesz!
                    • kanapony Re: jan_bez_ziemi, 12.07.08, 22:18
                      i nie powie
                      ani nie napisze
                      bo
                      się nas boi !!!
                  • jan-bez-ziemi Re: jan_bez_ziemi, 12.07.08, 22:22
                    Ja mam nadzieję, że się przeprowadzę jak najszybciej do Czech,
                    wcześniej niż za pół roku, a do tego nawet mi nie jest
                    potrzebne "omotanie" na tym szacownym i sympatycznym forum, nie
                    miałbym zresztą nic przeciwko temusmile
                    • kanapony Re: jan_bez_ziemi, 12.07.08, 22:32
                      jan-bez-ziemi napisał:

                      > nie miałbym zresztą nic przeciwko temusmile

                      noooo to mi się podoba
                      facet sam się pcha w nasze łapska
                • kanapony Re: ;) 12.07.08, 22:19
                  tak, mam swoje CV w bazie jobs.cz
                  od półtora miesiąca
                  może coś z tego wyjdzie
                  wink
                  • ondrej1 Re: ;) 16.07.08, 00:48
                    Cóż nie żebym zniechęcał, ale ja mam moje cv na jobsie (po czesku,
                    angielsku i agenta) od ponad 2ch lat wink Czasami pojawiaja sie jakies
                    nabidki, ale nic moc crying Tez mi się marzy Praga, ale nie chcialbym
                    tam wyladowac tylko po to, zeby placic za mieszkanie.
                    Widzę, że ta Praga i Czechy coraz więcej Polaków przyciągają. Co tam
                    takiego mają w tych Czechach czego w Polsce nie ma wink
                    • kanapony a niech tam, ponarzekam sobie 16.07.08, 02:00
                      > Widzę, że ta Praga i Czechy coraz więcej Polaków przyciągają.
                      > Co tam takiego mają w tych Czechach czego w Polsce nie ma wink

                      na to pytanie nie jestem w stanie Ci odpowiedziec
                      w Pradze czułam, że to jest moje miejsce, jakkolwiek to brzmi

                      a dziś, gdy się okazało, że dwa tygodnie mojej ciężkiej pracy
                      poszlo się.... a niech tam.... dymaĆ
                      jak zaczynałam współpracę, to słyszałam, że już nie mogę się wycofac
                      a dziś, gdy PO odesłaniu materiału usłyszałam, że nie da się ze mną
                      współpracowac i że się mi 'dziękuje'
                      i to nie od jakiejś instytucji czy firmy
                      a osoby uważanej za przyjaciólkę
                      to mam ochotę pojechac tam i nawet żebrac
                      byle byc jak najdalej stąd

                      i czego w Polsce nie ma?
                      uczciwości, by nie przedstawiac cudzych tekstów, nieco przerobionych
                      jako własne
                      postawy gardzącej osobami, które chcą zajśc jak najdalej przy jak
                      najmniejszym nakładzie własnych wysiłków i nakładów
                      lojalności wględem kolegów - liczenia się także z ich interesem,
                      zwłaszcza we wspólnym przedsięwzięciu
                      zrozumienia, gdy ktoś ma poważne problemy na głowie (i nie żąda
                      taryfy ulgowej, tylko nieco zrozumienia)

                      i mam nadzieję, że w Czechach nie ma:
                      egoizmu i myślenia wyłacznie o swojej prdeli
                      hledania łosi, chłopów pańszczyźnianych, których się omamia i
                      zaprzega do roboty o każdej porze dnia i nocy
                      skrywania własnej nicości, pustki pod płaszczykiem ęą-słodkich słówek

                      eeeeeech...

                      no dobra, już kończę

                      i proszę mnie nie pocieszac
                      bo mi nie jest smutno
                      tylko jestem wkur... zdenerwowana
                      • pampeliszka Re: a niech tam, ponarzekam sobie 16.07.08, 07:44
                        Kanapony, to nie bede Cie pocieszac, bo to wszystko o czym piszesz tez tu jest.
                        Bo to zalezy od ludzi, a nie od kraju, jak kiedys pisalas. Niedalej jak wczoraj
                        znajomy mi opowiadal, jak to 2 swietnych kumpli, z ktorymi kiedys pracowalam
                        wycielo sobie podomne swinstwo. Jeden juz wygral casting na dyrektora oddzialu,
                        opowiedzial drugiemu przed podpisaniem umowy, a ten tam poszedl i to on tym
                        dyrektorem zostal. Z drugiej strony, jesli firma sie tak zachowuje, to dla tego
                        ktory przegral lepiej...
                        Ciesz sie, ze tylko 2 tygodnie pracy byly, bo coz to jest w powrownaniu z
                        wiecznoscia?smile)

                        Mnie osobiscie do Pragi nie ciagnie, w Olom na zawsze bym nie chciala zostac,
                        choc coraz wiecej mnie juz z tym miejscem łączy. Brno mnie kusi jako miejsce do
                        zycia i mieszkania.

                        A w Czechach jest wino z beczki, obiad za stravenke i klidek. Jak chcesz
                        pracowac, to masz gdzie. Mozesz sie dogadac co do godzin pracy i o 15 juz byc w
                        domu, a przy tym zarabiac niezle. Nie martwisz sie, jak maz wychodzi wieczorem
                        na piwo i nie wraca, bo wiesz, ze nikt go nie zabil, jak wracal.Idziesz do
                        urzedu i wszystko zalatwisz bez problemu.Nie placisz za lekarza, bo te 30 KC sie
                        nie liczy w porownaniu z 60 PLN. Mnie to wystarczy...
                        • kanapony Re: a niech tam, ponarzekam sobie 16.07.08, 20:35
                          masz rację, to od ludzi zależy
                          z tym, że w Polsce tych właśnie ludzi jakoś strasznie dużo
                          ale może mi się wydaje z rozżalenia

                          dziś mi zresztą lepiej
                          tylko niewyspana jestem - spalam co drugą noc i to krótko
                          a śpioch ze mnie olbrzymi
                          • pampeliszka Re: a niech tam, ponarzekam sobie 17.07.08, 09:25
                            Bedzie lepiej. Napij sie kawy albo upij wieczorem...
                            Jest to najwiekszy ale sprawdzony banal swiata, ale to minie.
                            • kanapony Re: a niech tam, ponarzekam sobie 18.07.08, 02:26
                              kawa na mnie nie działa - bardzo ją lubię, i piję mnóstwo - jak wodę

                              a upicie... big_grin
                              dwa razy w roku spotykam się z bardzo bliskimi przyjaciółmi i
                              zalewam w trupa - zwykle mam przerwy w życiorysie po tych spotkaniach
                              i niestety, ale ostatnie spotkanie odbyło się miesiąc i 4 dni temu
                              więc trzeba przecierpiec

                              zresztą
                              już minęło - pozostał tylko niesmak w związku z koleżanką
                              i nowe doświadczenie

                              chyba to była ostatnia rzecz, która mnie wiązała tu
                              moje koleżanki uparcie szukają mi pracy w Krakowie...
                              ale ja się nie dam!
              • jan-bez-ziemi Re: ;) 12.07.08, 22:26
                na prace.cz jest stosunkowo najwięcej ofert, które by mnie mogły
                zainteresować, tylko niestety większość z nich związana jest z
                przynamniej średniozaawansowaną znajomością angielskiego, a to dla
                mnie na razie dość poważny problem. Marzy mi się wyjechać tam do
                Czechg/ do Pragi i na miejscu zabrać się poważnie do nauki tego
                języka, myślę, że w nowym otoczeniu i z wysoką motywacją w krótkim
                czasie bym zrobił dość duże postępy. na stronie www.nabidky-prace.cz
                jest trochę propozycji, zresztą regularnie przeglądam te czeskie
                strony z ofertami pracy i te dwie są chyba pod tym względem
                najlepsze.
                • pampeliszka Re: ;) 13.07.08, 09:01
                  Wiesz co, ja bylam na takich rozmowach, gdzie sprawdzali angielski i konczylo
                  sie na "prosze mi opowiedziec cos o sobie" i "jak wygladaly pani ostatnie
                  wakacje" i "co pani robi w wolnym czasie" smile)
                  A jak Twoj czeski, bo mi umknelo? Jestes w stanie przejsc rozmowe
                  kwalifikacyjna? Jesli tak, to angielskim bym sie nie przejmowala wcale.
                  • jan-bez-ziemi Re: ;) 13.07.08, 19:12
                    mój czeski jest dobry i rozmowy nie są dla mnie problemem, rozmawiam
                    swobodnie, więc może masz rację, by się tym angielskim na razie nie
                    przejmować- to pocieszająca i poprawiająca mi nastrój, wiadomośćsmile
                    • pampeliszka Re: ;) 14.07.08, 07:53
                      No to sie angielskim nie przejmuj, pocwicz sobie to hobby i wakacje z duza
                      iloscia trudnych slowek, przestrasza sie i nie beda ciagnac, bo wiekszosc z nich
                      potrafi tylko zadac pytaniesmile)
                      Pewnie, ze mozesz miec pecha i trafisz na kogos, kto wlasnie wrocil z Irlandii,
                      ale w Czechach to mniej prawdopodobne niz w Polsce. A poza tym z tym i tak nic
                      nie zrobisz, bo nie nauczysz sie jezyka biegle w miesiac, wiec co sie masz
                      martwic czyms, co od Ciebie nie zalezy?smile)Jak sie dobrze sprzedasz po czesku a
                      ten angielski nie bedzie w pracy potrzebny, to i tak Cie wezma.
    • kanapony Re: Pilnie poszukuję pracy biurowej w Czechach! 12.07.08, 22:36
      > związanej z telefoniczną i elektroniczną obsługą klienta, najlepiej
      > w języku polskim.

      a ktoś kiedyś wspominał, że poszukują calludzi z polskim w Brnie?
      Lufthansa?
      • jan-bez-ziemi Re: Pilnie poszukuję pracy biurowej w Czechach! 17.07.08, 22:40
        nie znam szczegółów na temat tej oferty, czy ktoś zna? Ale i tak
        pewnie będą chcieli angielskiego ode mnie...sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka