Zauważyliście że tu w Republice Czeskiej sprzedaż świątecznych słodyczy i
różnego rodzaju prezentów zaczyna się już w na początku października? Mąż
zawsze się śmieje że w Polsce jest jeszcze w sklepach "akcja znicz" (czyli
przygotowanie do pierwszego listopada) i dopiero potem sprzedaż około
świątecznych gadżetów.
Ja jak co roku muszę się nieźle hamować aby nie obkupić się już teraz.
Generalnie może i byłoby to praktyczne ale słodycze to na sto procent by świąt
nie doczekały