16.07.05, 23:49
nie zdaze sie dokladnie nauczyc tresci ksiazek - i mam pytanie - czy na
rozmowie kladziony jest nacisk na umiejetnosc obrony wlasnego zdania,
wyrazenia opinii itp, czy konretne ksiazkowe wiadomosci? zastanawiam sie czy
tam isc, bo nie chce sie osmieszyc.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • eryka_t Re: wroclaw 17.07.05, 02:10
      mozesz nie isc-wtedy zwolni sie 1 miejsce;). a tak na serio to wydaje mi sie,
      ze i obrona wlsnego zdania i konkretne wiadomosci sa wymagane. ale nie martw
      sie, przeciez nikt nie bedzie Cie pytal o kazdy szczegol z ksiazki, sama
      rozmowa trwa roznie czasowo. ja przezylam na razie jedna w Katowicach-
      najczesciej trzymali ludzi po 10 min., ja wyszlam na 30...ale zawdzieczalam to
      glownie komisji,ktora nie miala ani mojej bibliografii ani tematow, okazalo
      sie, ze nie znala sie zbytnio na mojej dziedzinie(nie Ci spece). ale wymagali
      ode mnie zarowno faktow jak i obrony swojego stanowiska. nie martw sie i
      pomysl, ze mozesz sprobowac-nie zaszkodzi(chociaz rozumiem Twoj strach,sama
      balam sie strasznie isc na rozmowe,bo nie mialam przeczytanych do konca
      ksiazek,ale nie ma tak zle), a moze jednak duzo dac. a kiedy masz sie tam
      stawic?
    • yennn Re: wroclaw 17.07.05, 08:36
      e tam, głowa do góry :) sama mam rozmowę na wrocławski mish (20.07, godz.10) i
      już przeszłam etap paniki przed ośmieszeniem. sami wybieraliśmy tematy, więc
      jest to coś, z czym jesteśmy obeznani. nastawiam się i na obronę własnego
      zdania i na przedstawianie konkretnych faktów. rozmowy na uniwerku są ok ;) (<--
      wrażenia po filozofii;)
      • yacques Re: wroclaw 17.07.05, 11:29
        Aby było sprawiedliwie, oto kilka rad, informacji itd, które wysłałem mailem.
        Rozmowa wygląda tak: wchodzicie na rozmowę, przed Wami siedzi komisja, w której
        zasiada kilka osób.Wszyscy są oczywiście bardzo mili :-) Siadacie sobie na
        krzesełku i osoba, która została wyznaczona do przeprowadzenia rozmowy zacznie
        zadawać pytania. Nie słyszałem, aby komukolwiek pozwolono na coś w rodzaju
        wystąpienia, czy autoprezentacji, także określenie rozmowa jest tu adekwatne.
        Odnośnie mojego tematu dostałem pytanie typu jak na to trafiłem, skąd mi się to
        wzięło itd., a następnie przystąpiono do rzeczy. Przy czym rozmawiały ze mną,
        jedna po drugiej, dwie osoby z komisji. Zdarza się bowiem, że mimo iż
        zasadniczo rozmawia jedna osoba, to pozostali członkowie komisji też zadają
        pytanie. Np. jeśli temat dotyczy filozofii, a w komisji jest historyk, albo
        polonista to możliwe że będą chcieli o cos zapytać (oczywiście związanego z
        tematem). Jeśli ktoś chce polemizować, to oczywiście można, ale radzę zachować
        umiar. Profesorowie są oczytani i inteligentni, nie jeden bój naukowy
        stoczyli ;-) i mogą zapędzić człowieka w kozi róg. Trzeba zatem mieć się pod
        kontrolą ;-) I na koniec mogę jeszcze powiedzieć to, o czym była mowa na
        Drzwiach otwartcyh. Kandydat na rozmowie jest ciągle obserwowany ;-). To jak
        radzi (albo nie radzi) sobie z odpowiedaniem na pytania może świadczyć o tym,
        czy nadaje się na MISH. Innymi słowy sprytne odwrócenie kota ogonem,
        dyskretna zmiana tematu itp. też moga mieć znaczenie ;-) Ponieważ podczas
        rozmowy panuje bardzo miła atmosfera, z góry radzę nie denerwować się, bo
        nie ma czego ;-) Nooo, a ponieważ jestem dzisiaj baaaardzo zmęczony po
        wczorajszej nocy idę spać, a wy sobie dyskutujcie o rozmowie dalej ;-)
    • lulekk Re: wroclaw 17.07.05, 11:42
      tak, nie zamierzam sie klocic z komisja, wiem ze jestem na pozycji z gory
      straconej:)
      dzieki za odpowiedzi, teraz biore sie za ksiazki, ktore mam nadzieje zdazyc
      przeczytac
      pzdr
      • tawananna Re: wroclaw 17.07.05, 15:47
        > tak, nie zamierzam sie klocic z komisja, wiem ze jestem na pozycji z gory
        > straconej:)

        I to jest IMHO złe podejście. Ja poszłabym z założeniem: "to rozmowa, nie
        przepytywanie; mam prawo do własnego zdania, a oni mają prawo się ze mną nie
        zgodzić - i nie ma w tym nic złego". Aaa, pamiętaj, że zawsze możesz zmienić
        zdanie - jeśli druga osoba Cię przekona - i też nie ma w tym nic złego.
    • eryka_t Re: wroclaw 21.07.05, 21:24
      lulekk-no i jak Ci poszlo?
    • lulekk Re: wroclaw 23.07.05, 12:31
      nie byl to jakis popisowy numer, prezentacja byla wymyslana w trakcie mowienia:)
      ale pani i komisja byla mila... ogolnie tragicznie nie bylo, ale na dostanie
      sie tez raczej nie licze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka