kekoza 13.02.04, 18:32 moj piesek, 3 miesięczy bokserek zachorowal na nosówkę, czy jest takie prawdopodobieństwo ze mój kot zarazi się od niego? czy u kotów występuje nosówka? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ania Re: nosówka IP: *.za.digi.pl 18.02.04, 02:43 a nie pytałes o to u weta? czy wogle z psem nie byłes u weterynarza...? szczeniak nie był szczepiony przeciw nosowce że zachorował?? nie leczysz go..?? hej.. ?? :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lw Re: nosówka IP: *.crowley.pl 18.02.04, 16:36 Na podst.Chorób zakaźnych psów T.Frymus:wirus nosówki psów-z rodzaju Morbilivirus,rodzina Paramyxoviridae,inne wirusy z tego rodzaju to m.in.wirus ludzkiej odry,wirus nosówki delfinów,wirus nosówki morświnów.Znany jest tylko jeden serotyp wirusa nosówki psów(dlatego wszystkie szczepionki p/nosówce można stosować na całym świecie i pomijając inne czynniki wpływające na efektywność szczepienia jak odpowiedni wiek-możliwość odpowiedzi układu odpornościowego i jednocześnie nie za wysoki poziom przeciwciał przekazanych przez matkę,dobry stan odżywienia dla produkcji przeciwciał,szczepienia są bardzo skuteczne).Na zakażenie wirusem nosówki psów są wrażliwe wszystkie gatunki z rodziny psowatych -m.in.pies,wilk,lis,kojot,szakal;łasicowatych-m.in fretka,tchórz,norka,łasica, kuna,skunks,gronostaj,borsuk,wydra;szopowatych-szop,ostronos,oraz niektóre gatunki z innych rodzin,np.hienowatych i niedźwiedziowatych. U kotów domowych infekcja przebiega bezobjawowo(oznacza to tyle,że wirus w organizmie kota nie może się namnożyć,natomiast jest w stanie w ciepłym i wilgotnym środowisku błon śluzowych nosa,spojówek przeżyc kilka dni -niemożność namnażania jest związana prawdopodobnie z tzw.target cell=komórkami docelowymi,tzn.muszą mieć one odpowiednią budowę,żeby wirus mógł je rozpoznać, do nich przyczepić i "wstrzyknąć"swój materiał genetyczny,"zmuszający" zaatakowaną komórkę do produkcji kolejnych cząstek wirusa,te cząstki następnie wydostają się z zaatakowanej komórki i atakują następne komórki-gdy zostanie uszkodzona duża ilość komórek pojawiają się objawy choroby).W środowisku=poza organizmami wirus dość szybko ginie,tylko niskie temperatury otoczenia pozwalają mu dłużej przeżyć poza organizmem=zakonserwowany-dlatego najwięcej zachorowań jest w zimnych porach roku,bo więcej cząstek wirusa znajduje się w środowisku (dodatkowo w środowiskach gdzie znajduje się dużo nieodpornych zwierząt,mają ze sobą bliski kontakt-wirusa jest bardzo dużo w wypływającej z nosa,oczu wydzielinie,kale gdy objawem jest biegunka,w moczu-dlatego nosówka jest częsta w schroniskach oraz wybuchy choroby u lwów w Afryce,mimo,że tam jest ciepło). Nie potrafię wytłumaczyć dlaczego,być może mają bardziej podobne komórki do psa niż kot,albo też dlatego,że nie miały wcześniej kontaktu z wirusem nosówki,albo jest to jednak nowy szczep wirusa(ale to mogą sprawdzić jedynie nowoczesne badania genetyczne a nie wiem,czy takowe robiono)chorują na nosówkę dzikie duże kotowate-lwy,tygrysy,lamparty,jaguary.Wirus nosówki przybył na ich tereny prawdopodobnie z psami nowych osadników.Obecnie w ogrodach zoologicznych kotowate są szczepione przeciw nosówce "psią" szczepionką+oczywiście zestaw szczepień przeciw "typowo kocim" chorobom.Ponieważ u kota domowego nie udało się dotąd wywołać nosówki zakażając doświadczalnie,ani też nie stwierdzono zachorowań naturalnych,o wystąpienie nosówki u kota nie ma co się martwić.Nie wiadomo natomiast,na ile to ewentualne bezobjawowe nosicielstwo wirusa nosówki może wpłynąć na stan układu odpornościowego kota oraz wpływ tzw.zakażeń wtórnych u chorego psa-uszkodzone przez wirusa tkanki stają się pożywką dla bakterii np.w jelitach chorych psów namnażają się Escherichia coli,w drogach oddechowych paciorkowce,gronkowce-dlatego lepiej dmuchać na zimne i spróbować nie narażać kota na przeziębienie,kontakt z innymi kotami,które mogą być chore na kocie choroby,może też nie szczepić kota w ciągu 3-4 tygodni od stwierdzenia nosówki u psa jeżeli w tym czasie wypadałyby mu szczepienia oraz odizolować od biegunkowego kału i ropnej wydzieliny z oczu,nosa(najłatwiej to upilnować trzymając zwierzaki w osobnych pomieszczeniach). Tak na koniec-to bardzo denerwujące,gdy są dostępne skuteczne szczepionki,a mimo wszystko zwierzęta chorują.Nie wiem jak było w tym przypadku,czasem to nie wina własciciela-po prostu nabywa już chorego psa i wtedy nie zdąży go zaszczepić, albo pies jest szczepiony do 10 dni po kupieniu,gdy nie ma jeszcze objawów choroby a w organizmie psa już jest wirus i szczepionka nie zdąży zadziałać (wykrycie choroby w tzw.okresie prepatentnym jest bardzo trudne-testy serologiczne jeszcze ujemne,wirusa może być za mało by go wykryć badaniem wirusologicznym,poza tym badania te nie są tanie i nie ogólnie dostępne)lub też pies był 1x szczepiony krótko przed sprzedaniem i nie uodpornił się jeszcze a w międzyczasie ktoś przyniósł wirusa do hodowli,np.potencjalni kupujący lub też inne trzymane psy.Trzeba też pamiętać,że aby zwierzak wytworzył odpowiednio wysoką odporność pierwszy raz musi być zaszczepiony minimum 2x w odstępie 3-4 tygodni i można go wyprowadzać w miejsca gdzie mogą być wydzieliny i wydaliny innych psów dopiero 10-14 dni po drugiej dawce oraz,że wyglądające zdrowo i zaszczepione psy mogą przenosić wirusa i że można go przenieść na ubraniu, np.butach. Odpowiedz Link Zgłoś