carmella 13.02.04, 19:47 mam pytanie. Czy kotu mleko szkodzi generalnie, czy tylko niektorym kotom?? Moja Pola lubi mleko, nie ma po nim zadnego rozwolnienia. Daje jej czasami (czasem rad, czasem i 3 na tydzien) mleko z rozbeltanym zoltkiem. Lubi... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kluba1 Re: kot i mleko IP: *.we.client2.attbi.com 13.02.04, 20:04 Jesl Pola moze mleko pic bez problemow to znaczy ,.ze jej raczej nie szkodzi. Ale te zoltka ...az 3 na tydzien !!! Czy to nie za duzo ?? Odpowiedz Link Zgłoś
carmella Re: kot i mleko 13.02.04, 20:16 zoltek tyle nie je, szczerze mowiac juz dawno nie miala, bo zapomnialo mi sie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
dziuunia Re: kot i mleko 13.02.04, 20:35 Moja Kicia ma mleko zawsze w swojej miseczce i pije codziennie.Nic jej nie szkodzi.Ja w ogóle dłuższy czas myślałam że ona tylko mleko pije bo woda też stoi ale z niej to głównie pies korzysta,ale ostatnio nakryłam Kicię jak chłeptała wodę również.Ona chyba lubi mleko ale wyraźnie smakuje jej bardziej to tłuste,a ja kupuję najwyżej 2%,więc czasem dostaje trochę śmietanki 18% i wtedy to jest totalna ekstaza:) Myślę więc że jak Poli nic po mleku nie jest to niech je pije. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: kot i mleko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 21:16 moje dwie kicie tez piją mleko, od 2 % wzwyz i wodę:) nic im nie szkoda, lubią je Odpowiedz Link Zgłoś
g.i.jane Re: kot i mleko 13.02.04, 21:27 Z moich 6 kotów 3 lubią i piją mleko, najchętniej zagęszczone albo kozie. Żadnych sensacji żołądkowych nie mają. A 3 nie lubią i nie piją. Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: kot i mleko 13.02.04, 22:16 kozie mleko jest zalecane dla kotów, w przeciwieństwie do krowiego. a jeśli już trzeba podać krowie, to w celu uniknięcia niespodzianek wet zalecał dodawac esencję herbacianą albo rumiankową - parę kropli. na moich 7 stałych i 3 dochodzące tylko jeden chętnie pija mleko i nie ma specjalnych sensacji. pozostałe albo nie lubią, albo picie krowiego mleka doprowadza do biegunki. śmietany nie dostają, 3 piją jogurty (ale wyłacznie truskawkowe:), jeden pije kefir. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wetton Re: kot i mleko IP: *.wl.sggw.waw.pl 14.02.04, 09:14 Moja kotka pije mleko krowie, 3,2%. Mleko jej nie szkodzi. Nie pije za to wody... no wlasnie. Zawsze wode nalewana do spodka wrecz ignorowala, tylko mleczko, az jednego razu (ostatnie roztopy) wygladam na ogrod, a ta jedza brudna wode z kaluzy chlipie :-) Oczywiscie po przyjsciu do domu tylko mleczko. I ma byc swieze. wetton Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kluba1 Re: kot i mleko/do wetton IP: *.we.client2.attbi.com 14.02.04, 17:20 rozsmieszylas mnie ! :-)) Nie przejmuj sie, moje "czorty" tez preferuja brudna wode tzn. zakurzona na balkonie niz czysta z miseczki w mieszkaniu. A juz jak deszcz spadnie to obowiazkowo mam caly balkon wylizany do sucha !! Odpowiedz Link Zgłoś
elaos Re: kot i mleko 14.02.04, 16:55 Takie dziwne picie wody dotyczy chyba większości kotów. Moje piją z garnka, ze zlewu, z klozetu, z wanny, tylko nie z miski dla nich przeznaczonej. Chyba, że miskę ustawię w innym miejscu, to wtedy taka woda jest smaczna. Podobnie robi kot sąsaiadki. Co do mleka to kotka pije namiętnie i jej nie szkodzi, a kocur zupełnie ignoruje.Kotka jak była malutka to miewała rozwolnienia, ale wtedy odstawiałam mleko na parę dni, teraz zupełnie nie ma żadnych sensacji. Odpowiedz Link Zgłoś
orissa Re: kot i mleko 14.02.04, 17:26 Mój kot (ma 10 miesięcy) cały czas pije mleko (3,2 % z kartona bo takie jest kupowane do domu dla wszystkich). Nigdy nie miał rozwolnień ani innych wariacji żołądkowych. Wody z miski nie pije, za to liże wodę z brodzika jak ja biorę prysznic...takie ma zboczenie ;-) I nawet mu piana nie przeszkadza, jak tylko zakręcam wodę po spłukaniu się to on już tam siedzi :-) Odpowiedz Link Zgłoś
oleena Re: kot i mleko 14.02.04, 19:58 moja pierwsza kotka odróżniała mleko 2% (długo stało w misce) od 3,2% (znikało od razu), a najbardziej lubiła śmietankę obecne kotki też preferują śmietankę i tłuste mleko- sensacji po spożyciu nigdy nie było :) młodsza kotka biegnie pod kuchnię, gdy zorientuje się, że robię kawę- to dla niej znak, że będzie śmietanka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maryla Re: kot i mleko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 00:39 Młody kot, tak jak małe dziecko, wytwarza w żołądku substancję (hormon?) pozwalającą trawić zawartą w mleku kazeinę. U dorosłego osobnika hormon ten zanika, dlatego mleko, które jest pożywne dla małego ssaka, dużemu nie służy. Ale istnieje teoria, że jeśli kotu podajesz mleko cały czas, od małego kociaka i nie przestajesz, to ten hormon mu nie zanika. I mleko mu nie szkodzi. Z tym, że każdy kot jest inny i w grę wchodzą jeszcze indywidualne preferencje. Jesli kot jest głodny - wypije i mleko. Najedzony domowy kotek, jesli mleka nie lubi to nie będzie go pił i nie należy go zmuszać. Woda -zawsze. A swoją drogą, na tym wszak polega "wartość" kota, że nie da się go zmusić do niczego ani wytresować :-) Odpowiedz Link Zgłoś
dziuunia Re: kot i mleko 15.02.04, 10:18 Gość portalu: Maryla napisał(a): > Młody kot, tak jak małe dziecko, wytwarza w żołądku substancję (hormon?) Może to enzym?Bo chyba na pewno nie hormon:) POZDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maryla Re: kot i mleko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 17:41 Enzym, enzym! Wiedziałam, że cos mi się pokniociło, ale nie wiedzialam co ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
cafee Re: kot i mleko 15.02.04, 10:33 carmella napisała: > mam pytanie. Czy kotu mleko szkodzi generalnie, czy tylko niektorym kotom?? > Moja Pola lubi mleko, nie ma po nim zadnego rozwolnienia. Daje jej czasami > (czasem rad, czasem i 3 na tydzien) mleko z rozbeltanym zoltkiem. Lubi... A moje tez lubia mleko i jogurt(nawet owocowy) i śmietanę i kefir i maslankę i serki Najlepiej jeżeli zobaczą ,że sami to jemy....,koniecznie trzeba się z nimi podzielić. Odpowiedz Link Zgłoś
astrit Re: kot i mleko 16.02.04, 09:26 Jeżeli po wypiciu mleka nic się nie dzieje - to może pić, byle nie za często. Trzeba też pamietać, że dla kota mleko nie jest napojem - pod wpływem soków trawiennych ścina się w grudę "sera", który jest później długo trawiony. Oprócz mleka kot MUSI mieć stały dostęp do wody. Odpowiedz Link Zgłoś
goc.jola Re: kot i mleko 16.02.04, 14:39 Gość portalu: Maryla napisał(a): > Enzym, enzym! Wiedziałam, że cos mi się pokniociło, ale nie wiedzialam co ;-) Ten enzym to laktaza, rozkłada cukier mleczny – laktozę. U niektórych ludzi zanika w miarę ich dorastania, u innych nie. Podobno w organizmach większości Hindusów produkowany jest przez całe życie, zapewne dlatego, że piją oni mleko często i chętnie. U mnie enzym ten zaniknął chyba parę lat temu, bo przestałam wtedy dobrze tolerować mleko. U kotów może być podobnie. Moje koty nie mają co prawda po mleku biegunki, ale stolce są luźniejsze i brzydko pachną, co w przypadku kotów trzymanych w mieszkaniu, gdy na dodatek kocur nie wstydzi się tego, co zrobił i nie raczy tego ukrywać przed światem, jest sporą wadą. Dlatego daję im mleko sporadycznie, właściwie na przeczyszczenie jelit, by uniknąć zaparć i tworzenia się kamieni kałowych, które mogą być bardzo niebezpieczne. Wasze posty zdają się potwierdzać moje – dość jednak pobieżne - obserwacje, że koty lepiej tolerują mleko 3,2% UHT (choć to niezdrowe i nie radzę często poić nim kota), niż zwykłe 2-procentowe. Ale nie jestem pewna, czy to reguła, czy także tylko cecha osobnicza. Carmello, dziękuję za maila, przepraszam, ale nie miałam czau, żeby odpowiedzieć. A jak Pola przystosowuje się do nowej sytuacji - czy czyni jakieś postępy? I czy co rano zwala z hukiem deskę do prasowania, żeby Was obudzić, ponieważ ona jest teraz bardzo wyspana? Napisz na forum, jak sobie radzicie, myślę, że jest tu przynajmniej kilka osób dobrze wam życzących, które też chętnie przeczytają, co u Was nowego. Pozdrawiam — Jola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: carmella Re: kot i mleko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.04, 16:14 odpowiadam tak na szybko, bo z pracy. Radzimy sobie. A dzieki temu, ze mnie nie ma w domu to Pola daje sie vrac na rece, glaskac i wskakuje nam na lozko :))) Odpowiedz Link Zgłoś
carmella Re: kot i mleko 17.02.04, 09:17 Jolu, przepraszam za tak krotka wczorajsza odpowiedz, ale pisalam z pracy.Padam czasami, wczoraj wrocilam do domu o 21 :((( Kicia za mna bardzo teskni, daje sie brac na rece jak wracam, nawet sie jedzeniem nie zajmuje tylko je jak ja juz spie. |Wczoraj nie mialam sily sie nia zajac, padlam na pyszczek i byla chyba nie za bardzo zadowolona. Dzis nie dawala mi sie zebrac do pracy. Troche malawo je znow, moze nie tyle malawo, co jest wybredna. Znow przerzucla sie na gotowce. Z miesa to jedynie kurczak, no zjadla tez gotowana drobiowa watrobke. Ale jakos znowu malo tego wychodzi. Moze to sie zmieni, bo wczoraj w nocy zjadal i wiskasa mokrego i suchego, ktorego jej zostawiam. J mama daje Polince jesc ok 13-14, potem ja jak wracam. Aha Pola nie je swojego jedzenia, ale za to wyjadalaby mi wszystko z talerza. Wszystko jej smakuje co ja jem, oprocz warzywek. zjada jak jej daje z reki, z mojego talerza. Ale jak jej to daje na jej talerzyk to nie zawsze zjada. Wczoraj i przedwczoraj dalam jej mieso pieczone (taka rolada to byla), nie wiem czy takie cosie moze jesc. Bardzo jej to miecho smakowalo. Dzis w nocy zrobila siusiu obok kuwetki. Juz sie jej to kiedys zdarzylo, ale podejrzewam tez psa, bo jakos duzo tego bylo. Dzis na 100% Pola. Nie wiem czemu to zrobila. Jak rozgrzebalam zwirek to znalazlam bobkam ktorego jej niedosprzatalam. Nie wiem moze dlatego, bo wiesz jak ona nie lubi sie zalatwiac do brudnej kuwetki. Tyle, ze ten bobeczek byl malutki, nie zauwazylam go. Czy moga byc jeszcze inne powody ze kot sie zalatwil obok kuwetki???? No to na razie tyle wiesci,ide pracowac Odpowiedz Link Zgłoś
mysikluliczek Re: kot i mleko 17.02.04, 21:30 Carmello, czy Pola dalej kaszle? Mam nadzieję, że nie, ale gdyby co to daj znać. Z tym jedzeniem się nie przejmuj, moja Emi ma dokładnie tak samo. Są okresy kiedy grymasi okropnie, nic jej nie smakuje, robi tylko smutną minkę i odchodzi. Ja jej daje kurczaka, wołowinkę, gotowanego mintaja, suchą karmę, od czasu do czasu Whiskasa i Shebe. Surowa wołowinka jej nie bardzo podchodzi, musze to smarować masłem i podtykać jej pod nos. I tak połowę jej jedzenia wyrzucam:( Ostatnio je tylko filety z kurczaka, a jeszcze niedawno się cieszyłam, że apetyt jej wrócił. A to co ja jem jest najsmaczniejsze pod słońcem, też ją karmię z ręki szyneczką z kanapki i cieszę się, że chociaż to jej smakuje;) Ostatnio miałam w reklamówce suchą karmę dla kotów schroniskowych, reklamówkę schowałam do szafy. Kota przemykała się i z rozkoszą podchrupywała nieswoje żarełko, jak jej nasypałam od miseczki to od razu straciła zainteresowanie;) Wiadomo, zakazany owoc. Emi też się parę razy zdarzyło nie trafić do kuwety. Ale to sporadyczne przypadki, raz ją przyfilowałam jak siedziała ładnie w kuwetce a pupkę miała już poza. Jeśli Pola jest dużym czyścioszkiem to nie będzie się załatwiać do brudnej "w jej mniemaniu" kuwetki. Koty mają bezbłędny węch. Pytałaś o inne powody nietrafiania do kuwety, zwykle są to więc problemy układu moczowego - kot sygnalizuje, że coś jest nie tak. Druga przyczyna to np. posikiwania w czasie rujki. Myślę, że na razie nie masz co się przejmować, pod warunkiem że to się nie będzie powtarzać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: carmella Re: kot i mleko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 09:12 Pola uwielbia sie zalatwiac do czystej kuwetki, takiej z calkiem wymienionym zwirkiem. od razu jak tylko poloze kuwete na swoje miejsce to robi cos tam. Mam nadzieje, ze to nietrafienie to wlasnie tak, ze siedziala z pupa na zewnatrz. A moze w nocy byla rozespana i jakos jej sie pomylilo :)) Polinka raczej nie kaszle. Zdarza jej sie czasami jak burczy/mruczy i ma glowe podniesiona go gory mocno. Dlatego mysle, ze to nic strasznego, tzn nie chorobowego. Teraz spedzam z nia malo czasu, bo wracam do domu ok 19.00 a wychodze o 8 rano wiec nie wiem czy nie kaszle lub pskika w dzien, ale nie sadze, bo w nocy spokoj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysikluliczek Re: kot i mleko IP: 212.244.32.* 18.02.04, 18:36 Pytałam o to kasłanie, bo to może wskazywać na zarobaczenie glisdami. Mam nadzieję, że to nie to. Ale profilaktycznie przeczytaj forum.miau.pl/viewtopic.php?t=11783&start=0 Odpowiedz Link Zgłoś
carmella Re: kot i mleko 19.02.04, 13:33 dzieki za ten link. Juz na ten temat rozmawialysmy z Jola, ona tez stawiala na robale. Wlasciwie to bede musiala sie przejsc z nia jeszcze raz na szczepienie p/wsciekliznie, bo chyba ja jednka bedziemy wypuszczac. To co ona dostala na robaki u Poli nie zadzialalo chyba, bo wtedy wlasnie miala biegunke po kwiatku i srala jak szalona. przepraszam za jezyk. Odpowiedz Link Zgłoś