Dodaj do ulubionych

do Jul-kota

18.02.04, 07:54
Jeśli masz czas podaj mi kilka podstawowych zasad zapoznawania się ze sobą
dwóch kocurów, a właściwie chodzi mi o podstawowe błędy, których nie powinnam
czynić.Są wykastrowane z tym, że ten przywożony do mnie dopiero kilka dni
temu. Mój ma dwa lata i jest bardzo drobnej budowy. Nowy kotek nikt nie wie
ile ma lat. Weci mają rózne zdania. Rozrzut jest duży, od 3 do 9 lat i jest
bardzo dużym kotem. Ostatnie 2 lata był kotem piwnicznym.Rezydent był zawsze
kotem domowym, rozpieszczonym jedynakiem.
Help. Haska
Obserwuj wątek
    • Gość: m/pw Re: do Jul-kota IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 18.02.04, 20:39
      Pisze w zastępstwie, zanim Julkot odpisze bo zdaje sie sprawa jest na już.
      myśle że nie trzeba nic na siłę. Pewnie będa przez kilka (kilkanaście) dni
      siedziały w bezpiecznych schronieniach - kazdy pod swoja szafą. Trzeba
      dyskretnie obserwować i gdy wychodzisz kazdego zamknąć w innym pomieszczeniu (z
      wodą i kuwetą), bo z nerwów zavczną lac po kątach. Można aranżować spotkania
      przy jedzeniu i przy zabawie, ale nie wolno ich na siłę zapoznawać, bo to grozi
      stałym konfliktem, trudnym potem do rozwiazania
      • jakbar2 Re: do Jul-kota 20.02.04, 00:18
        Dziekuję za odpowiedź. Sprawa chyba nieaktualna.Kot ma HIV. Nie wiem co zrobić.
        Narażac swojego kota?
        • Gość: ela Re: do Jul-kota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 01:06
          raczej nie narazac swojego kota na zarazenie hivem ale jak to sie stało ze to
          biedactwo sie zarazilo
          nie znam sie specjalnie na tym jezeli chodzi o zwierzeta ale tak czy inaczej
          nalezaloby mu jakos pomoc
          poza tym nie wiem, jak jest z kwestia zarazenia sie od zwierzaka przez czlowieka
          • Gość: m.pw Re: do Jul-kota IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 20.02.04, 10:26
            wiele kotów piwnicznych na to choruje. O ile wiem to jest choroba, która
            podobnie działa jak u ludzi HIV - obniża odporność. - FIV-em KOTY zarażaja sie
            podczas walk lub droga płciową. Niestety jest nieulecza i chyba kocinka powinno
            sie uśpić jeżeli miałby życ w stadzie. Zadzwoń do weta, bo napewno nie możesz
            narażać swojego, a jak on widzi wypuszczenie? Co innego jakbyś nie miała
            zwierzaka, wtedy chyba mógłby troszeczkę w domu pożyć
    • jul-kot Re: do Jul-kota 23.02.04, 17:53
      Witaj!
      Nie było mnie tu kilka dni, nie mogłem odpowiedzieć od razu. Jeśli kot ma HIV,
      nie może żyć z innym kotem, kot może się zarazić, człowiek nie. Myślę, że jeśli
      kot nie jest wyniszczony, tylko ma pozytywny wynik testu, może żyć, nawet
      całkiem nieźle, ale jako jedyny kot w domu. Jeszcze się dowiem, i w razie
      potrzeby uzupełnię.
      Co do oswajania kotów ze sobą, mam pomieszczenie, gdzie przechowuję kotki
      bezdomne po sterylizacji i bezdomne koty domowe do adopcji. Zawsze jest kilka i
      zawsze każdy nowy musi się przyzwyczaić do innych, bo nie ma wyboru. Jeśli boi
      się lub warczy, musi odsiedzieć swoje w klatce wystawowej, wypuszczam tylko
      wtedy, kiedy przynoszę jedzenie i kot nie przejawia agresji. Jeśli coś jest nie
      tak, rozdzielam i zamykam znowu. Jeśli nie atakują się, są przy mnie przez
      jakiś czas, potem do klatki. Po kilku dniach zwykle wypuszczam na stałe.
      To samo można robić z nowym kotem w domu. Początkowo rozdzielić, nie musi to
      być metalowa klatka wystawowa, chociaż jest wygodna, bo koty widzą się, a nie
      mogą zrobić sobie dużej krzywdy. Klatka musi być częściowo osłonięta, żeby kot
      w środku też mógł czuć się bezpiecznie. Z braku klatki może to być oddzielny
      pokój na parę dni, można uchylać drzwi, tak żeby koty mogły się poznać przez
      szparę. Potem, jeśli oznak agresji nie widać, można je łączyć na trochę,
      trzymając spokojniejszego na rękach, albo podając jedzenie w oddzielnych
      miseczkach, niezbyt daleko od siebie.
      Warunek, musisz mieć pewność, że potrafisz koty rozdzielić, gdyby rzuciły się
      na siebie, bo mogą się solidnie pokaleczyć. Nie jest to trudne, zwykle koty
      zachowaniem i głosem sygnalizują swoje zamiary. Jeśli koty już się tolerują,
      musisz traktować je jednakowo, sprawiedliwie rozdzielać jedzenie i pieszczoty.
      Żaden z nich nie może czuć się pokrzywdzony, zwykle to widać i wtedy trzeba
      tego smutnego lub zazdrosnego dopieszczać bardziej. To tyle, przynajmniej na
      początek.
      Pozdrawiam, Juliusz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka