Dodaj do ulubionych

giełdy zoologiczne

04.03.04, 13:01
byłam czas jakis temu na takowej giełdzie we wrocławiu. oczywiscie
praktycznie wszystkie zwierzaki rasowe,ale bez rodowodow.
ludzie czego tam nie było.. "owczarek niemiecki" szczeniak z lapami jak
niedzwiedz,bernenski pies pasterski wielkosci kaukaza,szczeniak ktorego nie
potrafilam zakwalfikowac do zadnej rasy, z pomoca przyszedł mi sprzedajacy-
stwierdził ze to ON, a wierzcie mi minimalnie ale znam sie na tej rasie bo
moi rodzice posiadaja takowe:) były takze kotki z zaropiałymi oczkami,
bokserki trzesace sie jak w febrze( wtedy było ok. -7stopni)
Przeciez to męczarnia dla tych zwierzat, nie mowiac o tym ze wylengarnia
mixów wszelakich. Ci ludzie mnoża te biedne zwierzaki hurtowo,byle wiecej
sprzedac.
ludzie kupuja,interes kwitnie.
ktoś z was odważyłby sie lub kupił zwierzaka na takiej giełdzie?
bo ktos kupuje te zwierzatka....
Obserwuj wątek
    • Gość: Lenka Re: giełdy zoologiczne IP: *.chello.pl 04.03.04, 14:28
      Ja kupiłam swoją sunię w podobnym miejscu.Może nie była to giełda taką jaką ty
      opisujesz,ale miejsce przy wejściu na bazar gdzie zawsze stali ludzie ze
      szczeniakami.Sunia nie była zaniedbana,choć wydaje mi się że mogłaby być nieco
      grubsza.Nigdy nam w zasadzie nie chorowała,ma 14 lat i całkiem nieźle się
      trzyma.Kupowałam ją w innych czasach,kiedy z psem chodziło się do weta tylko na
      szczepienia,była jedna lecznica na kilka dzielnic,nikt wtedy nie słyszał o
      internecie,a wystawy i rodowody to był dla wiekszości ludzi temat zupełnie
      nieznany.
      Czy dzisiaj postąpiłabym podobnie? Nie wiem.Wtedy nie miałam takiego wyboru i
      wiedzy jaką mam dzisiaj.Tak na dobrą sprawę im więcej wiem jak to wszystko
      wygląda, tym o dziwo mam jeszcze większe obawy związane z kupnem psa.
      Pozdrawiam :)
      • inga_iga Re: giełdy zoologiczne 04.03.04, 15:47
        za PRL-u wydaje mi sie ze handel zwierzat opierał sie na nieco innych zasadach
        jak dzisiaj. nie był to, tak mi sie wydaje, rodzaj na swoisty biznes.
        moja mama tez kupiła, a raczej zmieniła dywan na psa:)
        stał ktos z malutkimi pudelkami i zaproponował wymianę.. no i tak przywedrował
        do nas dino:)
        przy okazji dementuje ze pudle to głupie psy.fakt ze samam raczej juz nie
        kupilabym pudla,ale zlego slowa nie dam na ta rase powiedziec(poza tym ze wg
        mnie nie sa to zbyt ladne pieski)
        pozdrawiam
        • Gość: Lenka Re: giełdy zoologiczne IP: *.chello.pl 04.03.04, 16:41
          Pudle wcale nie są głupie,zresztą nie ma czegoś takiego jak głupia rasa.
          Co do ich wyglądu,to te "wystwowe" wyglądają naprawdę śmiesznie,ale te "zwykłe"
          są bardzo ładne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka