Dodaj do ulubionych

co po śmierci?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.04, 14:53
Witam,
Mam pytanie. Powoli zaczynam się godzić z nadchodzącą śmiercią mojego
kocurka, i zastanawiam się gdzie po pochować. Czy wiedzie coś o cmentarzu dla
zwierząt w okolicach Wawy. A gdzie wy pochowaliście swoje zwierzątka?
Obserwuj wątek
    • misiania Re: co po śmierci? 20.04.04, 15:05
      cmentarz dla zwierząt jest w Koniku Nowym pod Warszawą. niestety nie wiem
      dokładnie, gdzie jest ta miejscowość. Nukę pochowałam w ogrodzie u mojej mamy,
      bo na szczęście miałam taką możliwość. leży sobie obok królika i psa, za 40
      złotych kupiłam u kamieniarza niedużą marmurową płytę, litery NUKA znalazłam w
      markecie (w dziale drzwi, klamki itp.), bardzo ładnie się trzymają na poxipolu.
    • fritzek Re: co po śmierci? 20.04.04, 15:05
      witaj!
      smutne to co piszesz ale nieuchronne.kiedyś trafiłam na stronę cmentarza pod
      warszawą,niestety nie pamiętam gdzie tego szukać.proponuję zadzwonić do pzf
      (polski zw. kynologiczny) lub shkrp(stowarzyszenie hodowców kotów rasowych)-
      napewno powinni mieć namiar.chociaż najfajniej(o ile w takiej sytuacji można
      mówić o "fajności") pochować zwierzaczka w ogrodzie.jeśli nie ma się swojego to
      u rodziny,przyjaciół.zasadzić mu nad mogiłką krzak róży,położyć ładny
      kamlot.trzymaj się w tych ciężkich chwilach.pozdrawiam!
    • default Re: co po śmierci? 20.04.04, 15:21
      Faktycznie cmentarz jest w Koniku - i też raczej nie mam pojęcia w którym to
      kierunku od Warszawy. Moja pierwsza sunia, jamniczka, została pochowana w
      zdziczałej i nieuczęszczanej częsci parku niedaleko domu. Pies moich rodziców -
      na skraju Puszczy Kampinoskiej. Ukochana, najdroższa Balbinka, która odeszła w
      zeszłum roku, leży w naszym ogródku, grób otoczony jest cegiełkami
      klinkierowymi, zasadaziłam na nim trzy krzaki dzikiej róży.

    • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: co po śmierci? 20.04.04, 16:30
      To bardzo cenny watek. Mam sedziwa kotke i tez wole byc przygotowana, zeby
      zapewnic jej godny pogrzeb. Po prostu wiedziec gdzie zadzwonic, gdzie jechac,
      gdy nadejdzie ten moment... Zwlaszcza, ze postanowilam pochowac ja w malej
      trumience. A pogrzeb w ogrodzie niemozliwy, bo nie mam ogrodu...
      • fritzek Re: co po śmierci? 20.04.04, 16:43
        muszę cię zmartwić-w 3-mieśćie nie ma cmentarza dl zwierzaków
        • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: co po śmierci? 20.04.04, 17:15
          Ja mieszkam w Warszawie... Na trojmiejskim forum, ktore mnie przyjelo - Gdynia
          jest fajna (nota bene adminka C@fe Trojmiasto zabanowala mnie poniewaz nie
          podobal jej sie charakter moich wypowiedzi na forum 'zwierzeta') stworzylam
          nawet watek informujacy o mym zamieszkaniu w kontekscie milosci do Gdyni...
        • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Jesli w 3miesie nie ma cmentarza dla zwierzakow... 20.04.04, 17:17
          ... to chyba ktos powinien go stworzyc... To by byla ladna wizytowka wobec
          Unii.
          • fritzek Re: Jesli w 3miesie nie ma cmentarza dla zwierzak 20.04.04, 23:18
            gaz.gaz.gaz.na.ulicach napisała:

            > ... to chyba ktos powinien go stworzyc... To by byla ladna wizytowka wobec
            > Unii.
            > tak elokwentnie wypowiadałaś się o działaniach nieżyjące p.cegielskiej,aż
            uwierzyłam ,że jesteś stad...to nie miejsce na dalszą polemikę
            • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Jesli w 3miesie nie ma cmentarza dla zwierzak 20.04.04, 23:45
              Czego Ty chcesz czlowieku ode mnie? Nie znasz takiej sytuacji, ze ktos moze
              miec dwa domy? Tu nie bylo do tej pory zadnej polemiki. Byla rzeczowa wymiana
              informacji w bardzo trudnej i waznej sprawie.
              Nie napadaj mnie chociaz tu...
            • neeki Re: Jesli w 3miesie nie ma cmentarza dla zwierzak 22.04.04, 22:46
              Gdynia , moje miasto zreszta niestety jest opanowana przez ludzi ktorzy
              zwierzeta maja gleboko w tylku. wystarczy sie przejechac do Ciapkkowa skad
              wzielam 2 koty. jeden smierdzial tak ze tydzien musialam wietrzyc ubrania a
              drugi byl na wykonczeniu prawie. jakbym go nie wziela to by zdechl. a pracuja
              tam ludzie nie do konca normalni, pamietam ze jeden chlopak jak bralam kota to
              zaczal gadac ze plci kota to nie sprawdzi, ale mi moze cos tam sprawdzic.
              porazka, potem sie dziwic ze ludzie nie chca zwierzat brac jak musza odbyc
              rozmowe z jakims tlukiem. warunki to wstyd a podobno Gdynia jest bogatym miastem
    • eulalija Re: co po śmierci? 20.04.04, 18:31
      Ten cmentarz znajduje się w Koniku Nowym, kilka kilometrów za odjazdem na
      Lublin przy trasie do Siedlec (generalnie na wschód). Niedawno koleżanka
      pochowała tam swojego pieska. Była bardzo mile zaskoczona taktem i kulturą pana
      prowadzącego ten cmentarz. Napisz do mnie @ to podam Ci numery telefonów.
      Niestety nic nie wiem o kosztach, nie pasowało jakoś zapytać ale gdyby były
      ogromne to raczej by tego nie zrobiła.
      Mam nadzieję, że jeszcze długo Ci te informacje nie będą potzrebne.
    • comma Re: co po śmierci? 20.04.04, 22:10
      Moje psy z dzieciństwa i młodości pochowane są na terenie dawnego poligonu.
      Leżą pod pięknym krzakiem dzikiej róży. Sunia jest jeszcze młodziutka, mam
      nadzieję przeżyć z nią mnóstwo pięknych lat.
    • Gość: Maryla Re: co po śmierci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 23:22
      A nie wie ktoś, gdzie jest cmentarz dla zwierząt w okolicach Katowic?
      Wydaje mi się, że gdzieś tu miał być, ale nie umiem nic znależć?
      • fritzek Re: co po śmierci? 20.04.04, 23:27
        to kawałek od katowic-jest k/wrocka.
        www.hotelkubus.com/cmentarz.html
        • vitalia Re: co po śmierci? 21.04.04, 00:31
          W moim ogrodzie leżą ,,,,,3 świnki morskie, 3 psy, 4 szczeniaczki, 8 kotów,
          suka sąsiadki,17 rybek,3 chomiki ,2 szczurki ,żółw ,2 kanarki,wiewiórka,2
          koszatniczki, kurczaczek,.........Mój ogród to wielki cmentarz dla wszystkich
          zwierząt moich i moich dzieci,,,wszystkich które miały szczęścje mieszkać
          kiedyś w moim domu.Przez całe życie miałam zwierzęta.przez wiele wiele lat było
          ich bardzo dużo......I są nadal
          • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Vitalio... 21.04.04, 00:48
            Wiesz Vitalio, pomyslalam, ze moglybysmy przeniesc ten watek do Gdyni, bo w
            Trojmiescie nie ma cmentarza dla zwierzat :(
            Ja chowalam swoje chomiki w lesie vis a vis Domu Welny przy Witominskiej...
            • vitalia A ja mam prywatny cmentarz..... 21.04.04, 01:09
              Tak.Ja mam cmentarz ,i pamiętam każde z tych zwierzątek.A każda śmierć była
              ogromnym przeżyciem.Dzieciaki chowały tam swoich pupilów,i budowały z kamyków
              takie mini grobowce.Kiedy padł mojej córce piękny dorodny skalar ,,napisała
              na .pomniku,>>TU leży ŚW PAMIĘCI skalar ugryziony przez
              welonkę,,,,,,,,Och,mówię Ci ile to tego było....
              • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: A ja mam prywatny cmentarz..... 21.04.04, 01:20
                To jest bardzo komfortowe, zwazywszy, ze przeciez w spoleczenstwie przewazaja
                ludzie, ktorzy smieja sie z cmentarzy dla zwierzat.
                • monia.i Re: A ja mam prywatny cmentarz..... 21.04.04, 01:32
                  Niech sie śmieją. ten sie śmieje...i tak dalej... A tak naprawdę to jest
                  problem. Bo idziesz ze zwierzaczkiem na tę ostatnią, weterynaryjną wizytę - i
                  musisz wiedzieć, co zrobisz z nim POTEM. Są szczęśliwcy (do których i ja się
                  zaliczam) którzy maja kawałek ogródka, działki czy czegoś tam...Ale większość
                  nie ma takiego miejsca - i maja do wyboru - zostawic biedaka - albo zabrać - i
                  zakopać gdzieś w parku czy w lesie....A - jak zauważyłam w cenniku -
                  zostawić=200, 300 zł.
      • Gość: lw Re: co po śmierci? IP: *.crowley.pl 21.04.04, 18:31
        to w żadnym wypadku nie jest żart,po prostu nie pamiętam dokładnie i kojarzę
        tylko z szpitalem psychiatrycznym w tej miejscowości-w Rybniku przy schronisku
        dla zwierząt,a ponieważ schroniska muszą mieć miejsca-grzebowiska lub umowy z
        firmami(i wiele z nich za opłatą przyjmuje martwe zwierzęta)to najlepiej
        zadzwonić i zapytać czy mają też cmentarz dla zwierząt(mnie mówili o tym
        cmentarzu właścieciele jednego pieska,którego tam pochowali i chwalili,że nie
        za drogo,ok.100 zł,1.5 roku temu,zrobiono też drewnianą skrzynkę na miejscu)-
        znalazłam telefon w książce tel.424 62 99-w Polskich Książkach Telefonicznych
        na 2004r,można sprawdzic w jeszcze jakiejś książce czy to na pewno dobry numer
    • monia.i Re: co po śmierci? 21.04.04, 01:15
      Moja Kora spoczęła dzisiaj koło świerczka, na działce...
      • vitalia Re: co po śmierci? 21.04.04, 01:30
        Moniu,przykro mi bardzo.Trzymaj się i pomyśl jakimś zapchlonym kłebuszku.
        • monia.i Re: co po śmierci? 21.04.04, 01:43
          Trzymam się - aczkolwiek cały czas słyszę ten stukot zbyt długich pazurków po
          panelach...:-(
          Ale o zapchlonym kłębuszku nie myślę...ale nie dla tego, bo żal...choć po
          części pewnie i tak. Widzisz - należę do kategorii ludzi, którzy chyba raczej
          nie powinni miec psa...troche za mało czasu, który mogę poświęcić...i trochę za
          mało pieniędzy na ewentualne leczenie. Ale Korę dostałam w spadku...i nie było
          miejsca na kombinacje różne - po prostu wzięłam. I pokochałam. I teraz..pusto.
          • Gość: bagata Re: co po śmierci? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.04, 08:29
            Dziekuję bardzo za wszystkie wypowiedzi, postanowiłam jednak pochować go w
            ogrodzie należącym do rodziny. Posadzę mu lawendę, żeby mu ładnie pachniała.
            Chciałam znaleźć jakieś specjalne miejsce dla niego i dlatego myślałam o
            cmentarzu, ale to jest daleko od Wawy a ogród odwiedzam conajmniej raz w
            miesiącu, więc chyba lepiej mieć jego ciałko bliżej domu. Mam nadzieję, że
            wytrzyma jeszcze tydzień abym mogła wszystko i siebie przedewszystkim
            przygotować.
            • misiania Re: co po śmierci? 21.04.04, 13:29
              witaj. jakkolwiek okrutnie i paskudnie by to nie zabrzmiało, przyjmij radę -
              rozejrzyj się za jakąś skrzyneczką lub pudełkiem. nie wiem, jakiej wielkości
              jest twój zwierzak, ale ja byłam przez całe życie przekonana, że Nuka jest
              mała. dopóki nie musiałam znaleźć dla niej czegoś, żeby nie leżała bezpośrednio
              w ziemi. naprawdę trudno jest opisać moje uczucia, kiedy jeździłam po sklepach,
              szukałam czegoś odpowiedniego i wszystko było za małe. bo chciałam, żeby Nuka
              sobie leżała wygodnie rozciągnięta - tak, jak zasnęła. no i niczego takiego nie
              było. wszystkie te ładne, prezentowe pudełka są albo wysokie kwadratowe, albo
              długie ale niskie, nie znalazłam jednocześnie wystarczająco długiego i
              wysokiego (przecież jeszcze trzeba uwzględnić ulubiony kocyk).
              • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: co po śmierci? 21.04.04, 13:34
                Dlatego ja zdecydowalam, ze pochowam Kocie Focie w prawdziwej trumience.
                • default Re: co po śmierci? 21.04.04, 14:42
                  Ja zawsze chowałam owinięte grubo w kocyk i zaszyte w "całunie" z poszewki na
                  poduszkę. Trumienka nie ma wielkiego sensu raczej. No i dłużej się rozkłada w
                  ziemi.
    • neeki Re: co po śmierci? 22.04.04, 22:50
      w ogrodku spoczal u mnie tylko kanarek, a to dlatego ze dziadek ktory jest
      glownym wlascicielem ciagle cos kopie i marudzil.
      moja Hubka i Ptys sa pochowane na polu kolo domu, Diana rowniez.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka