mar.gajko
21.04.04, 10:15
W krakowskim schroniksu są trzy (tyle udało mi się zobaczyć) boksery. Smutne,
przerażone, siedzące w kątach z rozpaczliwie błagalnym wzrokiem. Nie witają
się już, nie biegają po malutkim kojcu. Siedzą i z przerażającym smutkiem
patrzą przed siebie. Jeżeli ktoś chciałby włąśnie boksera - to weźcie te z
krakowskiego (lub innego schroniska) One strasznie żle znoszą takie warunki.
I nie zarzucajcie mi że inne psy też źle znoszą schronisko, ja to wiem. Ja
tam bywam, ja to widzę. ale ta rasa jest wibitnie wrażliwa i rodzinna i widać
ten starch i otępienie włśńie na nich wibitnie.