Gość: Gosia
IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl
26.02.02, 15:48
Pomóżcie, bo już dłużej nie mogę. Mieszkam na parterze, mam ogródek i taras.
Już prawie rok "odwiedza" mnie obcy kocur, który znaczy swój teren. Teraz
zrobił się tak bezczelny, że obsikał mi drzwi na taras. Chyba nie muszę mówić
jak to śmierdzi. Jak to zwykle bywa drzwi są nieszczelne, wiatr prosto w okna
i zapach do domu. Pół dnia wczoraj myłam wściekła przeogromnie i jeszcze
wieczorem dało się lekko wyczuć zapaszek. Nie pomagają kupione preparaty
odstraszające. Co robić? Najchętniej bym go złapała i zaniosła, żeby go
wykastrować - ale jak to zrobić? Kot jest dziki, bo ucieka gdy tylko ktoś jest
w pobliżu. Wiem, że jego zachowanie wynika z obecności w domu mojego kota, ale
tak się nie da żyć. Może macie jakieś pomysły. Trucizna nie wchodzi w rachubę.
Pozdrowienia - Gosia