21.06.04, 16:16
Wujek mojego chłopaka, ma psa, owczarka, nie widziałam go, ale chłopak mówi,
że pies jest zadbany i zdrowy, szczepiony, ma 4 lata, wyszkolony, podobno
bardzo dobry pies, którego trzeba uśpić. To jest obronny pies i kiedyś jak
jakiś facio wszedł na parking strzeżony, pies był w kagańcu, ale trochę
podrapał tego gościa i on zaskarżył firmę i każą uśpić psa w przeciągu 15
dni. Ja mam jednego psa i kota...wzięłabym ta psinę, ale mama mnie zabije, a
nie wiem czy zwierzaki by się polubiły...jutro wraca tata może da się go
przekonać...jestem z Łodzi (woj. łódzkie)...proszę o kontakt jeśli ktoś
mógłby wziąść tego psa...bo ja naprawdę nie wiem co zrobić...pytam ludzi, ale
nikt nie chce:( Wujek zaniósł go nawet do schroniska, ale go nie chcieli bo
za bardzo zadbany!:( Pozdrawiam
Obserwuj wątek
      • marchewunia Re: Pomocy!! 21.06.04, 16:24
        Ok po kolei:-)
        Wujek mojego chłopaka, pracuje na parkingu strzeżonym, ma tam chyba 2 psy do
        pomocy...są wyszkolone, zdrowe,s zczepione i zadbane, tej jeden czyli owczarek,
        podrapał jakiegoś gościa który na ten parking wszedł...ten gostek zaskarżył tą
        firmę...nie wiem jaką bo szczegółów się nie dopytywałam...okazało się, że muszą
        uśpić tego psa za to że podrapał no i szukam nabywcy, mam na to 15 dni...
      • marchewunia Re: CATTARAUGUS!!!!! 21.06.04, 16:32
        No widocznie facet musiał mieć jakieś wtyki (ten którego pies podrapał), mógł
        ściemnić, że pies jest niebezpieczny czy sam biegał, naprawdę muszę się dopytać
        chłopaka...ale taki jest nakaz wydany chyba przez sąd, bo tak po prostu by go
        nie uśpili, bo to dobry pies...
    • pierozek_monika Re: Pomocy!! 21.06.04, 16:34
      Ja co prawda, go nie wezmę, mam psa i dwa koty na 48m2 (jeszcze męża i córkę )
      ale napisz jeszcze skąd jesteś, tak aby inni na forum tak jak ja mogli popytać
      znajomych
      • mysiam1 Re: Pomocy!! 21.06.04, 16:38
        Hm,a mnie to zastanawia, bo jakoś nie słyszę o tym, żeby psy naprawdę gryzące
        były masowo usypiane, więc albo nie "podrapał" a porządnie pogryzł, przewrócił
        itd., albo pies jest po prostu do oddania, a historyjka po to, żeby się
        lepiej "sprzedał".
        • marchewunia Re: Pomocy!! 21.06.04, 16:44
          To nie jest mój pies, więc nie zadawałabym sobie tyle trudu, mam tylko wrażliwe
          serce, nic więcej. Po drugie pies nie jest na sprzedanie tylko do oddania, za
          darmo. Ja nie znam dokładnie szczegółów, powtarzam to chyba 5 raz, rozmawiałam
          na szybko z chłopakiem...nie każcie opisywac mi to następny razem...:-) Pies
          był w kagańcu, podrpał i zapewne przewrócił, nie wiem, zapytam dziś albo jutro.
      • marchewunia Re: Pomocy!! 21.06.04, 16:41
        Wszystkie dane napisałam we wcześniejszych postach, jestem spod Łodzi
        (woj.łódzkie),można pisać na adres gazety lub dzwonić od 7-22 603 132 872.
        Powtarzam jeszcze raz, nie znam dokładnych szczegółów sprawy, typu nazwa firmy
        czy dlaczego psa zdrowego który tylko podrapał trzeba uśpić, może takie jest to
        cholerne prawo, może trochę facet przyściemnił, bo się wkurzył, w końcu znalazł
        się w jakotakim niebezpieczeństwie ze strony psa...pies zostanie uśpiony, ale
        jeżeli ktoś go będzie chciał wziąść to nic się z nim nie stanie, po prostu ma
        go nie być w tej firmie i koniec, a jak będzie to go uśpią...chyba każdy z nas
        zna te akcje z TV kiedy psa chcą uśpić bo kogoś napadł...pies jest podobno
        bardzo dobry ale wiadomo, że jest obronny i nie lubi jak ktoś obcy wchodzi do
        środka...no to tyle, wszystko już wytłumaczyłam, pozdrawiam
          • marchewunia Re: poroszę o wyjaśnienie 21.06.04, 16:46
            Raczej firmy, bo ten wujek to mieszka chyba w blokach...przywiązał się do tego
            psa, wiadomo, ciągle z nim przebywa, próbował oddać go nawet do schroniska ale
            nie przyjęli bo był w za dobrym stanie...nie dziwię się facetowi, chce gdzieś
            psa wepchnąć, w końcu kto by chciał żeby jego ukochanego psa uśpić...ludzie
            jeśli mi nie wierzycie to wasza sprawa, ale kurna czy ktoś miałby ochotę
            ściemniać w tylu postach:-) Aż mnie ręka boli od pisania...
            • mysiam1 Re: poroszę o wyjaśnienie 21.06.04, 16:48
              marchewunia napisała:

              próbował oddać go nawet do schroniska ale
              > nie przyjęli bo był w za dobrym stanie...

              Oj, nie wierzę, żeby schronisko nie chciało przyjąć psa, któremu grozi
              uśpienie...
              • marchewunia Re: poroszę o wyjaśnienie 21.06.04, 16:50
                Ja się chyba zaraz załamię...pomyśl przez chwilę! Mało jest schronisk, które by
                przyjęły psa dobrze traktowanego, bo nie mają kasy na te źle traktowane... może
                wujek nie powiedział że jest do uściepnia...ja nie wiem szczegółów, jak się
                dowiem to napiszę...
                • mysiam1 Re: poroszę o wyjaśnienie 21.06.04, 16:56
                  Słuchaj, znalazłam kiedyś psa - rzadkiej rasy. Był bardzo duży i nie mogłam go
                  zatrzymać, więc pojechałam z nim do schroniska, gdzie został przyjęty bez
                  żadnego "ale". Wcześniej dzwoniłam do innego, rzeczywiście biednego schroniska
                  i tam mi powiedzieli, że go przyjmą, ale że radzą mi, abym w miarę możliwości
                  znalazła mu dom sama, bo u nich się "zmarnuje". Gdybym jednak nalegała, na
                  pewno by go tam przyjęli.


                  marchewunia napisała:

                  > Ja się chyba zaraz załamię...pomyśl przez chwilę! Mało jest schronisk, które
                  by
                  >
                  > przyjęły psa dobrze traktowanego, bo nie mają kasy na te źle traktowane...
                  może
                  >
                  > wujek nie powiedział że jest do uściepnia...ja nie wiem szczegółów, jak się
                  > dowiem to napiszę...
                  • marchewunia Re: poroszę o wyjaśnienie 21.06.04, 17:00
                    No widocznie trafiłaś na dobre schornisko. Posłuchajcie ja chcę tylko oddać
                    psa...mnie nie obchodzi kto go chce uśpić, ani jakie schronisko nie chce go
                    przyjąć, nie wiem czy miałabym serce nawet oddać go do schroniska...jeżeli ktoś
                    chce tego psa to niech da znać, bo roztrząsanie tej sprawy nie ma sensu, takie
                    jest moje zdanie. Przyszłam tu bo mnie tak pokierowano z forum wegetarianizm.
                    Pozdrawiam
            • lena_zienkiewicz Re: jeszcze jedno 21.06.04, 16:51
              1.Do schroniska by przyjęli, to głupota, że ze względu na zadbanie nie chcą
              przyjąć.Żadne wytłumaczenie.
              2.Skoro wujek tak się przywiązał do psa, polubił go, to może postarajcie się
              pogadać z wujkiem o adopcji psiaka.Jak myślisz?
              • marchewunia Re: jeszcze jedno 21.06.04, 16:55
                Z tym schroniskiem nie wiem czemu tak wyszło, może jakby popróbował poza Łódź
                to by przyjęli...facet nie ma warunków na przyjęcie psa bo chyba mieszka w
                blokach, a nie wiele jest psów które w blokach wytrzymują...ja też bym go
                wzięłą ale pisałam że mam już swoje 2 zwierzaki i mamę która na więcej nie
                pozwala, chłopak też mieszka w blokach i nie ma warunków...
                Naprawdę jest wiele schronisk gdzie nie chcą przyjmowac psów bo nie mają kasy...
                • lena_zienkiewicz Re: jeszcze jedno 21.06.04, 17:01
                  Przeprasza, wiem,wiem, czepiam się.Ale argument , że mieszka się w bloku to nie
                  można mieć psa jest poprostu do dupy.Czyli tylko ludzie mieszkający w domkach
                  mogą mieć psy?Ja mieszkam w bloku, mam dziecko, psa, dwa koty, dwie papużki,
                  żółwia.I w niczym ten mój blok mi nie przeszkadza.
                  • marchewunia Re: jeszcze jedno 21.06.04, 17:02
                    Ale zwierzątkom na pewno. Ja nie jestem za trzymaniem psa w bloku. Takie jest
                    moje zdanie. Tymbardziej bo mój chłopak jest alergikiem. Blok jest mały a pies
                    duży, przyzwyczajony do przestrzeni i obronny...nie uważam żeby blok był
                    najlepszym miejscem, ale jak kto woli...i to dobry argument.
                            • lena_zienkiewicz Re:mylisz się 21.06.04, 17:16
                              rozumiem, że nie jesteś za bardzo w temacie, ale jeśli dla ciebie mieszkanie
                              jest jednoznaczne ze schroniskiem to puknij się w głowę no i...powodzenia w
                              znalezieniu domu!
                              • marchewunia Re:mylisz się 21.06.04, 17:19
                                Może obchodźmy się bez chamstwa? Każdy ma własne zdanie na jakieś tematy
                                uszanujesz to? Dla Ciebie lepiej jest, żeby pies był w schronisku, w klatce,
                                gdzie nie spotka czułości, bo jest zbyt dużo psów którymi trzeba się zająć, czy
                                może w domu? Wydaje mi się, że w domu, a następny krok, jeśli miałabym wybierać
                                między blokiem a domem z podwórkiem to wybrałabym to drugie dla psa, chociażby
                                po to, żeby miał przestrzeń! Jeśli zgłosi się ktoś kto będzie mieszkał w bloku,
                                dlaczego nie, ale zawsze wolę poszukać jeszcze lepszej możliwości, a z barku
                                laku cofnąć się do gorszej ale też w miarę dobrej.
                                • lena_zienkiewicz Re:mylisz się 21.06.04, 17:31
                                  >Ale zwierzątkom na pewno. Ja nie jestem za trzymaniem psa w bloku. Takie jest
                                  moje zdanie.

                                  >facet nie ma warunków na przyjęcie psa bo chyba mieszka w
                                  blokach, a nie wiele jest psów które w blokach wytrzymują...

                                  Więc po pierwsze przepraszam za chamstwo, niestety taka już jestem, szczególnie
                                  jak czytam takie bzdury, które skopiowałam powyżej.Obydwa zdania są twoim
                                  autorstwem.
                                  • marchewunia Re:mylisz się 21.06.04, 19:13
                                    Z tego co piszesz wynika że jesteś bardzo za trzymaniem psów w blokach, nie
                                    dochodzi do Ciebie że to jest męczarnia dla psa, który biega sobie po ogromnym
                                    obszarze, a nagle zamyka się go w pomieszczeniu 10x mniejszym? Wiesz, co kiedyś
                                    szłam sobie i widziałam takiego ogromnego psa, wyglądał prawie jak krowa:o)
                                    leżącego na balkonie na którym ledwie się mieścił...dla mnie toj est trochę
                                    chore, choć wiem, że lepsze niż schronisko, ale jak mam wybierać to wolę żeby
                                    mieszkał w domku z działką...rozumiesz o co mi chodzi?
                                    To tak jakbym trzymała konia w blokach...przecież to jest zwierzę...jemu nie
                                    wystarczy parę razy wyjść na dwór i obesrać pół chodnika...jeśli mały pies
                                    mieszka od małego w blokach to ok, ale co innego duży pies nie przyzwyczajony
                                    do tego typu mieszkania. Nie pisz mi że to są bzdury bo to oznacza, że w ogóle
                                    nie szanujesz cudzych poglądów i nie dopuszczasz do siebie myśli, że ktoś może
                                    inaczej pojmować niż Ty.
                                    • lena_zienkiewicz Re:do marchewuni 22.06.04, 08:26
                                      Marchewunia, nie znam powodów, dla których porównujesz psa z koniem.Nie
                                      rozumiem powodów, które w twoim mniemaniu stawiają miejsce zamieszkania wyżej
                                      niż uczucia ludzkie wobec zwierzęcia.Ale uwierz, wiele widziałam i nie zgadzam
                                      się z tobą.Znam wiele psiaków, które pomimo, że mają ogromne ogrody, są
                                      nieszczęśliwe.I znam wiele psiaków, które pomimo, że mają maleńkie mieszkania
                                      są bardzo szczęśliwe.Psu nie wytarcza tylko wybieg, by mógł się czuć
                                      bezpiecznie musi mieć kochającego i odpowiedzialnego właściciela.Proszę, zrozum
                                      mnie.
                                      • marchewunia Re:do marchewuni 22.06.04, 21:14
                                        Rozumiem Cię, a teraz Ty zrozum mnie...ja nie wiem komu oddaję tego psa, ale
                                        gdybym JA wybierała między blokiem a mieszkaniem dużym, wolałabym żeby poszedł
                                        do dużego mieszkania.
                                    • pierozek_monika Re:mylisz się 22.06.04, 08:41
                                      O ile zapewni się psu długie spacery, to on mieszkanie traktuje przecież jak
                                      miejsce wypoczynku. Wybieganemu psu nie przeszkadza, że odpoczywa na 48m2 (tyle
                                      ma moje mieszkanie) bo równie dobrze mógłby leżeć na 3m2.
                                      A problem brykającego psa po takiej powierzchni, spacerującego łącznie 45 minut
                                      dziennie - to problem spacerów a nie mieszkania.
                                      Świetny jest domek z działką, o ile właściciel nie ograniczy przestrzeni
                                      życiowej do powierzchni tej działki właśnie. No chyba że to są faktycznie całe
                                      hektary pól. Bo znam, no nie powiem że setki - ale dużo - psów co świata poza
                                      furtką swojego ogrodu nie znają. Czy wszystkie są z tego powodu szczęśliwe?
                                      Sądząc po ich zachowaniu - ustawicznym bieganiu wzdłuż furtki i ujadliwym
                                      obszczekiwaniu każdego przechodnia (ale atrakcja!) nie bardzo. Stres widać w
                                      ich oczach.
                                      Chodzi mi o to, że nie każdy dom z ogrodem zapewni psu szczęście, a
                                      najważniejsza jest miłość właściciela i racjonalna opieka nad czworonogiem.
                    • gonia722 Re: jeszcze jedno 23.06.04, 00:03
                      marchewunia napisała:

                      > Ale zwierzątkom na pewno. Ja nie jestem za trzymaniem psa w bloku. Takie jest
                      > moje zdanie. Tymbardziej bo mój chłopak jest alergikiem. Blok jest mały a
                      pies
                      > duży, przyzwyczajony do przestrzeni i obronny...nie uważam żeby blok był
                      > najlepszym miejscem, ale jak kto woli...i to dobry argument.

                      ale chyba mieszkanie w bloku jest lepsze niz smierc???
                      sa ludzie ktorzy trzymaja dogi w małych mieszkaniach i jakos sobie radza
                      zas pies w schronisku bedzie miał klateczke metr na metr i co? to tez mozna
                      porównać do mieszkania w bloku???

        • mysiam1 Re: Pomocy!! 21.06.04, 16:46
          marchewunia napisała:

          > Wszystkie dane napisałam we wcześniejszych postach, jestem spod Łodzi
          > (woj.łódzkie),można pisać na adres gazety lub dzwonić od 7-22 603 132 872.
          > Powtarzam jeszcze raz, nie znam dokładnych szczegółów sprawy, typu nazwa
          firmy
          > czy dlaczego psa zdrowego który tylko podrapał trzeba uśpić, może takie jest
          to
          >
          > cholerne prawo, może trochę facet przyściemnił, bo się wkurzył, w końcu
          znalazł
          >
          > się w jakotakim niebezpieczeństwie ze strony psa...

          Chyba jednak to cholerne prawo takie nie jest, bo przyciemnić i samemu się
          pogryźć jest raczej trudno.
          pies zostanie uśpiony, ale
          > jeżeli ktoś go będzie chciał wziąść to nic się z nim nie stanie, po prostu ma
          > go nie być w tej firmie i koniec, a jak będzie to go uśpią...

          A ja myślę, że raczej wywieźliby go do schroniska, a nie uśpili.

          chyba każdy z nas
          > zna te akcje z TV kiedy psa chcą uśpić bo kogoś napadł...

          No właśnie nie. Albo owszem - że psa chcieliby uśpić, bo są zdenerwowani tym,
          co się stało, ale od chcenia do wyroku sądu dłuuuga droga.

          pies jest podobno
          > bardzo dobry ale wiadomo, że jest obronny i nie lubi jak ktoś obcy wchodzi do
          > środka...

          Nawet pies pilnujący parkingu musi go pilnować w taki sposób, żeby nie stwarzać
          niebezpieczeństwa dla ludzi. Na pewno w czasie, gdy parking jest czynny pies
          nie może biegać luzem.

          • marchewunia Re: Pomocy!! 21.06.04, 16:53
            Ok ja już nie mam siły...nie wiem dlaczego postanowili uśpić tego psa, wiem
            tylko tyle że podrapał jakiegoś gościa i chcą go uśpić!! Kurna najchętniej sama
            bym go wzięłą ale mam już psa i kota oraz mamę która na to się nie zgodzi...jak
            się dowiem szczegółów to wam napisze ok!?...
            Nie napisałam, że facet przyściemnił i się sam pogryzł, pies był w kagańcu, a
            facet mógł się wkurzyć, że wszedł na parking, może pies się wyrwał i skoczył na
            niego...facet się zdenerwował i zaskarżył...mógł dodać, że pies jest
            nieobliczalny czy coś...cholera nie wiem naprawdę! Wiem tylko ogólnie!!
            • narysuj.mi.baranka Facet sie wkurzyl... 21.06.04, 17:11
              No wlasnie. Ludzie bardzo czesto najmniejszy nieprzewidziany gest ze strony
              zwierzecia traktuja jako pretekst do usypiania. Trzeba miec cos takiego w
              glowie, taki chory schemat, ze jak pies sie rzucil to od razu uspic. Zamist
              realnie ocenic: ok, troche sie przestraszylem, przewrocil mnie, w sumie nic sie
              nie stalo.
            • mysiam1 Re: Pomocy!! 21.06.04, 17:21
              A widzisz... więc sąd kazał, czy firmie się pies znudził, a może wujkowi?
              Myślę, że gdyby sąd kazał, to pies dawno byłby w schronisku, bo o ile pamiętam,
              słyszałam o sprawie, kiedy pies zagryzł swoją młodą panią (prawdopodobnie przez
              przypadek, próbując jej pomóc). Sąd do czasu wyjaśnienia kazał umieścic psa w
              schronisku, ale nie wiem, czy został potem uśpiony czy nie.


              marchewunia napisała:

              > Ok ja już nie mam siły...nie wiem dlaczego postanowili uśpić tego psa, wiem
              > tylko tyle że podrapał jakiegoś gościa i chcą go uśpić!!
              • marchewunia Re: Pomocy!! 21.06.04, 17:27
                Wujek na pewno nie, bo się do psa przywiązał...postaram się jutro napisać
                szczegóły, porozmawiam dzisiaj z chłopakiem...a na dzisiaj kończę...pozdrawiam
    • cattaraugus Kto "każą uśpić" - jakaś bzdura... 22.06.04, 10:04
      marchewunia napisała:

      > ...on zaskarżył firmę i każą uśpić psa w przeciągu 15 dni.


      Coś tu nie gra. Pytam jako hobbysta takich tematów, który - jak mi się wydaje -
      bacznie takie rzeczy obserwuje we wszystkich mediach.

      Kto to są ci "oni", którzy "każą uśpić psa". W 15-letniej historii III RP
      zdarzył się jeden wyrok sądowy uśpienia psa, ale po zagryzieniu przez niego
      dziecka. Wprawdzie w myśl polskiego prawa pies to rzecz i każdy może go uśpić w
      dowolnej chwili, ale nikt, poza sądem, nie może "kazać" tego zrobić.

      Można prosić o więcej szczegółów?

      Pozdrawiam

      C.
      • marchewunia Re: Kto "każą uśpić" - jakaś bzdura... 22.06.04, 21:17
        No ok troszkę pomyliłam, chłopak mi dzisiaj wytłumaczył:o) Firma ochraniająca
        ten parking, a więc właściciel tego psa, postanowił, że go uśpi, żeby nie było
        problemów...a więc nie było nakazu, tylko firma chce to zrobić...i zostało ok
        12 dni...pozdrawiam
        • gonia722 Re: Kto "każą uśpić" - jakaś bzdura... 23.06.04, 00:12
          marchewunia napisała:

          > No ok troszkę pomyliłam, chłopak mi dzisiaj wytłumaczył:o) Firma ochraniająca
          > ten parking, a więc właściciel tego psa, postanowił, że go uśpi, żeby nie
          było
          > problemów...a więc nie było nakazu, tylko firma chce to zrobić...i zostało ok
          > 12 dni...pozdrawiam

          a te dni jak sobie wyliczyli? dali mu szanse przez 2 tygodnie? coz za
          wspaniałomyślnośc;)))
      • g.i.jane Re: Kto "każą uśpić" - jakaś bzdura??? 22.06.04, 21:22
        Reagujecie jak byście mieszkali na innej planecie a co najmniej w innym kraju.
        Kto kazał uśpić? Ano pewnie właściciel parkingu (przełożony wujka) bo pewnie
        facet podrapany, ugryziony, czy przewrócony przez psa poszedł do niego z mordą
        a właściciel parkingu nie chce przez jednego burka stracić klientów.
        Takie są realia czy to się komuś podoba czy nie. A jeśli się nie podoba to
        zamiast dywagować może by ktoś tego psiaka przygarnął?
        • mysiam1 Re: Kto "każą uśpić" - jakaś bzdura??? 22.06.04, 22:27
          Nie wierzę, żeby nawet u nas, gdzie prawo uważa zwierzę za rzecz, weterynarz
          usypiał psa na życzenie, bez rozmowy i próby przekonania o innych
          możliwościach. Pies nikogo nie pogryzł (jeśli rzeczywiście tylko podrapał i
          przestraszył), nie zagryzł i jest psem "służbowym", czyli ma wykonywać taką a
          nie inną pracę. Czy każdy może przyjść do weterynarza i powiedzieć "proszę
          uśpić mojego psa", bo "podrapał mnie/znudził mi się/nie pasuje mi już do kanapy
          w salonie"????

          Jeżeli jest tak, jak piszesz, Marchewuniu, to najlepszą rzeczą będzie oddanie
          psa do schroniska, wyjaśniając, w czym rzecz, albo wzięcie go gdziekolwiek,
          choćby i do bloku, do czasu, gdy nie znajdzie się nowy właściciel. Jeżeli dasz
          ogłoszenie, choćby do "Wyborczej", do działu "Zwierzaki", to na pewno znajdzie
          się wiele osób chcących go wziąć. Nawet jeśli nie do domu, to w końcu parkingów
          czy innych miejsc do pilnowania jest mnóstwo. Jeżeli życie tego psa jest
          rzeczywiście zagrożone, to nie macie co wybrzydzać - ważne, żeby jak
          najszybciej znalazł się z dala od tych, którzy chcą go skrzywdzić.
          Uważam jednak, że jeśli nie piszesz całej prawdy i pies zachował się naprawdę
          agresywnie, to lepiej to zrób - wyobraź sobie, co będzie, jeśli trafi do domu,
          gdzie są np. małe dzieci.
        • cattaraugus Dosiu - wyjdź ze swojego pięknego snu 23.06.04, 23:55
          Gość portalu: Dosia napisał(a):
          > Wg polskiego prawa psa NIE mozna uspic w dowolnej chwili.
          --------------------------------------------------------------------------------

          Bzdura, moja droga.

          Gdy trzy lata temu musiałem uśpić swojego psa w jednej z najlepszych
          warszawskich klinik myślałem sobie tak:
          "No tak, jesteśmy świeżo po nowelizacji Ustawy o Ochronie Zwierząt, więc
          zapewne zrobią ze mną wywiad środowiskowy pt. dlaczego chcę, lub muszę, uśpić
          psa. Pewnie będą jakieś formularze, pewnie mnie spiszą z jakiegoś dowodu
          tożsamości..." i tym podobne brednie idealisty.

          A rzeczywistość? "Panie, o co pan pyta? Pies to rzecz. Chce pan? To usypiamy".

          Więc chociaż Ty moja droga nie rób tu ludziom wody z mózgu idealistycznymi
          bajkami.
      • Gość: Agata Re: Kto "każą uśpić" - jakaś bzdura... IP: *.bis.krakow.pl / 81.21.194.* 25.10.04, 20:21
        Ludzie! Czy wy nie znacie prawa? Zdrowego psa NIE WOLNO USYPIAĆ! To jest wpbrew
        prawu!! Poczytajcie sobie ustawę o ochronie zwierząt.
        Cała ta sprawa wydaje mi się dziwna i podejrzana. Przypuszczam, że pies
        poturbował gościa, gość zaczął sie odgrażać firmie, ze jak psa nie uspią to ich
        zaskarży. Wobec tego firma postanowiła sie psa pozbyć. Oczywiście są
        weterynarze, którzy za odpowiednią opłatą wykonaja wyrok na psie, ale takiego
        weterynarza MOŻNA I TRZEBA zaskarżyć!
        • Gość: lw Re: Kto "każą uśpić" - jakaś bzdura... IP: *.crowley.pl 26.10.04, 17:33
          niestety,tak jak w nawet cywilizowanych krajach usypia się w schronisku zdrowe
          psy,których nikt nie chce adoptować mimo iż są zdrowe,bo schronisko nie jest po
          to aby zastąpić psu dom,ale aby znaleźć mu jego własny dom i opiekunów

          z punktu widzenia lekarza weterynarii osoba,która jak w tym wątku opisuje-byli w
          shronisku,pytali na forach i nikt psa nie chce wziąć,to co wet ma
          zrobić?niestety zwykle jest tak,że jeśli wet nie zgodzi się i humanitarnie nie
          uśpi psa,którego nikt nie chce to pozbędą się go inaczej-zabiją sami albo
          wyziozą gdzieś do lasu,podadzą trutkę albo nie wiem co jeszcze
          ja miałam tylko jeden taki przypadek(bo o eutanazji agresywnego domowego
          psa,rzucającego się na właścicieli,to nawet nie staram się dyskutować,bo zwykle
          właściciele próbowali już z tym coś robić-szkolenia,leki uspokajające,i na
          prawdę jest im przykro,że muszą to zrobić,ale wyczerpali już wszystko-przecież
          nie dadzą komuś innemu psa żeby nie narazić ich zdrowia i życia,albo na wieś na
          łańcuch lub na zawsze do kojca,gdzie nikt nie bedzie wchodził do psa)-nie
          uśpiłam od razu-wypytałam dlaczego,czy na prawdę nikt psa nie chciał-właściciel
          smutno stwierdził,że nie-on ma swoją suczkę a tego pieska wziął 3 tygodnie
          wczesniej,po zmarłej sąsiadce,do schroniska go nie odda bo to już 8 letni
          pies,drobny-nie będzie chętnych a inne psy mogą mu zrobić krzywdę,albo i tak
          zostanie uśpiony,tyle,że w schronisku
          niestety-tak to już jest-jeden pies ma szczęście i znajdzie się dla niego
          właściciel,a innych nikt nie chce wtedy kiedy muszą znaleźć właściciela na
          już(może gdyby miały wiecej czasu)-a osoba,która chce się pozbyć psa zrobi to i
          tak-albo humanitarnie w lecznicy,albo w inny sposób-co jest lepsze?
          odmowiłam za to eutanazji rocznego doga osobie która straciła pracę i nie było
          stać na jego utrzymanie,bo powiedział,że nie odda go do schroniska-nawet nie był
          tam-bo tam jest źle,że pies będzie tęsknił(!! w wieku roku!!!)za panem-w tym
          przypadku jednak pies był młody,rasowy-miał duże szanse na szybkie znalezienie
          nowego właściciela(pan nie umiał znaleźć się w nowej sytuacji,sam nie szukał mu
          domu-od razu zadecydował,że schronisko nie,tylko eutanazja),a roczny pies na
          pewno przyzwyczai się do nowego właściciela-nie wiem,może poszedł do innej
          lecznicy gdzie jednak zrobili to co chciał pan(a w schronisku mógłby go przecież
          nawet odwiedzać,choć dać mu szansę)-ale przynajmniej ja uświadomiłam mu,że
          skazuje psa nie pozwalając wykorzystać szansy-którą taki młody dog jednak miał


          tak więc jeśli istnieje podejrzenie,że właściciel zrobi psu krzywdę(a nie poda
          mi swoich danych zanim psa nie uśpię,a nawet gdybym go oszukała a potem odesłała
          to kto-TOZ?będzie dochodził skoro było tylko domniemanie checi uspienia zdrowego
          zwierzęcia przez właściciela,który za psa odpowiada)to lekarz ma prawo uśpić psa
          zdrowego na wniosek właściciela(tylko w przypadku psa bezdomnego lekarz może
          zadecydować,że stan zdrowia nie rokuje i uśpić)-tak samo jak nie mogę zmusić
          właściciela-jeśli On tego nie zadecyduje-aby poddał eutanazji ciężko chore
          zwierzę,które już tylko cierpi,mimo iż to lekarz stwierdza czy rzeczywiście jest
          to już stan krytyczny i powinno sie skrócić cierpienia
    • gonia722 Re: Pomocy!! 22.06.04, 23:55
      marchewunia napisała:

      > Wujek mojego chłopaka, ma psa, owczarka, nie widziałam go, ale chłopak mówi,
      > że pies jest zadbany i zdrowy, szczepiony, ma 4 lata, wyszkolony, podobno
      > bardzo dobry pies, którego trzeba uśpić. To jest obronny pies i kiedyś jak
      > jakiś facio wszedł na parking strzeżony, pies był w kagańcu, ale trochę
      > podrapał tego gościa i on zaskarżył firmę i każą uśpić psa w przeciągu 15
      > dni. Ja mam jednego psa i kota...wzięłabym ta psinę, ale mama mnie zabije, a
      > nie wiem czy zwierzaki by się polubiły...jutro wraca tata może da się go
      > przekonać...jestem z Łodzi (woj. łódzkie)...proszę o kontakt jeśli ktoś
      > mógłby wziąść tego psa...bo ja naprawdę nie wiem co zrobić...pytam ludzi, ale
      > nikt nie chce:( Wujek zaniósł go nawet do schroniska, ale go nie chcieli bo
      > za bardzo zadbany!:( Pozdrawiam


      uśpić za co? za to, że bronił terenu???? w końcu to pies obronny i chyba nie ma
      sie co dziwić, że bronił swojego terytorium
      moze ten kto wydał to rozporządzenie o uśpieniu powinien się uśpić?
    • gonia722 Re: Pomocy!! 22.06.04, 23:55
      marchewunia napisała:

      > Wujek mojego chłopaka, ma psa, owczarka, nie widziałam go, ale chłopak mówi,
      > że pies jest zadbany i zdrowy, szczepiony, ma 4 lata, wyszkolony, podobno
      > bardzo dobry pies, którego trzeba uśpić. To jest obronny pies i kiedyś jak
      > jakiś facio wszedł na parking strzeżony, pies był w kagańcu, ale trochę
      > podrapał tego gościa i on zaskarżył firmę i każą uśpić psa w przeciągu 15
      > dni. Ja mam jednego psa i kota...wzięłabym ta psinę, ale mama mnie zabije, a
      > nie wiem czy zwierzaki by się polubiły...jutro wraca tata może da się go
      > przekonać...jestem z Łodzi (woj. łódzkie)...proszę o kontakt jeśli ktoś
      > mógłby wziąść tego psa...bo ja naprawdę nie wiem co zrobić...pytam ludzi, ale
      > nikt nie chce:( Wujek zaniósł go nawet do schroniska, ale go nie chcieli bo
      > za bardzo zadbany!:( Pozdrawiam


      jakby nie bronił parkingu i pozwalał kazdemu łazić po nim tez pewnie chcieliby
      go uśpić za to, ze nie wykonuje swoich obowiązków???

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka