Dodaj do ulubionych

co do zapachu psa - smutne :-((((((((((

03.07.04, 03:36
Bylam na pierwszej wizycie w urzedzie. Spytala mnie znienacka: "Czy Pani ma
psa, bo czuje zapach psi?" na moj szok dodala: "Prosze sie nie przejmowac,
ja lubie ten zapach bo lubie psy".

Jestem zdruzgotana, bo moje rzeczy akurat byly wszystkie wyprane. POza tym
jestem nadzwyczaj czysta osoba. Pies (wilczur)tez jest czysty. Co innego jak
bym ubrala na siebie cos co lezalo na ziemi.slyszalam ze w mieszkaniu mozna u
niektorych czuc psa, ale na osobie??

I czy nie moge juz powiesic rzeczy w pokoju bo w powietrzu jest psi zapach.
Doszlo do tego ze panicznie boje sie usiasc kolo kogos :-(((

Obserwuj wątek
    • venus22 Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( 03.07.04, 03:41
      Alez dziecko nie przesadzaj - osoba ta musiala miec sama psi wech.
      zreszta, co sie przejmujesz- co innego pachniec psem a co innego jak od kogos
      zalatuja trzy zapachy - z .., z geby, i spod pachy.
      Venus
    • goscia2 Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( 03.07.04, 03:53
      moze ta urzedniczka miala zapchany nos przez przeziebienie i to bylo w jej
      wyobrazni?
      • pomyslek1 Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( 06.07.04, 18:13
        To bardzo proste.Należy ze soba wszędzie brać ukochanego pieska.Wtedy poniekąd
        nikt nie będzie twierdził że od Ciebie czuć pieskiem.Albo można również wyjść
        za mąż i wszelkie załatwianie spraw nagłych i pilnych zrzucić na nieszczęśnika
        płci męskiej.Buziak
    • narysuj.mi.baranka Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( 03.07.04, 10:52
      Czym sie przejmujesz? Ja po zabawach z pieskiem jestem cala w siersci. Gdyby mi
      ktos zwrocil uwage, ze mam siersc na sobie to bym sie tylko usmiechnela:)
      • Gość: pepsi Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.04, 11:16
        Baranek jak zwykle na temat.
        • narysuj.mi.baranka Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( 03.07.04, 11:41
          A Ty, kimkolwiek jestes, na temat?
          • venus22 Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( 03.07.04, 22:25
            Baranek bardzo dobrze powiedzial.
            Chodzi o to ze nie nalezy sie czyms takim przejmowac.
            Venus
    • Gość: lw Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( IP: *.crowley.pl 03.07.04, 23:00
      może częściowo problem tkwi w tym,że pies zbyt rzadko jest myty-bo bardzo długo
      pokutował pogląd,że psa powinnno się kąpać 1-2 razy do roku-tylko że w naturze
      przecież każdy deszcz czy rosa oczyszcza zwierzaka,a pies żyjący w mieście ma
      taki sam problem z powłoką skórną jak ludzie w takim środowisku-powietrze,trawa
      i otoczenie pełne jest różnych substancji smołowatych ze spalin aut i pieców
      przemysłowych,które osiadają na skórze,mogą drażnić i zwiększać wydzielanie łoju
      przez gruczoły łojowe(nie da się też ukryć że niektóre nadpobudliwe płciowo
      samce pachną mocniej niż inne <aby oznajmiać wszem obecność swojej
      męskości>-zapach samców i ich moczu pochodzi od pochodnych testosteronu-u
      kastrowanych psów taki samczy zapach znika,dlatego np.kastruje się byki i knury
      przed ubojem-bo inaczej nawet mięso a dokładniej tkankę tłuszczową w nim czuć
      tymi hormonami płciowymi)
      po dobraniu odpowiedniego szamponu dla psa i częstości mycia zależnie od jego
      potrzeb warto by też przeczyścić obicia i dywany jakimś Vanishem,który usuwa też
      takie zapachy-bo przecież pies wszędzie gdzie się położy zostawia złuszczony
      naskórek i to co się zetrze z sierści,latem też warto znaleźć czyste jeziorko
      lub rzekę i niech pies sobie pływa nawet codziennie,niech się wybiega w jakiejś
      czystszej trawie po rosie lub po prostu spryskiwać go nawet samą wodą bez
      detergentów-zwłaszcza w upalne dni
      osobiście wolę suczki-niemalże nie czuć od nich zapachu oczywiście jeśli mają
      zadbaną skórę i sierść
      na pocieszenie napiszę,że za to łapki wszystkich psów po spacerze na trawie
      niesamowicie pachną ziemią i trawą-w przeciwieństwie do zapachu ludzkich stóp w
      obuwiu choćby były traktowane najlepszymi specyfikami
      • pierozek_monika Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( 05.07.04, 07:58
        > na pocieszenie napiszę,że za to łapki wszystkich psów po spacerze na trawie
        > niesamowicie pachną ziemią i trawą-w przeciwieństwie do zapachu ludzkich stóp
        w
        > obuwiu choćby były traktowane najlepszymi specyfikami

        Prawda :) . Nad zapachem psich łapek niedawno temu się rozanielaliśmy na
        forum ;)
      • j_karolak Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( 05.07.04, 08:57
        Gość portalu: lw napisał(a):

        > może częściowo problem tkwi w tym,że pies zbyt rzadko jest myty-bo bardzo
        długo
        > pokutował pogląd,że psa powinnno się kąpać 1-2 razy do roku-tylko że w naturze
        > przecież każdy deszcz czy rosa oczyszcza zwierzaka

        Co innego mycie psa, a co innego opłukiwanie.
        Mydło, czy inne środki czystości mogą uszkodzić skórę psa.
        • wybredna Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( 05.07.04, 09:25
          Psa nie powinno sie kąpać zbyt często ponieważ zmywamy w ten sposob warstwę
          ochronną wyprodukowaną przez skorę i przesuszamy ją.Co innego np.mycie łapek
          wodą po spacerze.
          Poza tym kto ma pa ten wie,że najgorzej "pachnie" mokra ,swierzo wyprana lub
          mocno zlana wodą psia sierść:)Co do tego nie mam wątpliwości,bo zawsze po
          praniu mojego psa mój mąż pyta dlaczego on pachnie jeszcze gorzej niż przed
          zabiegiem(oczywiście żartuje,ale poniekąd ma rację).
          Weim,ze są ludzie,którzy nie znoszą tego zapachu.Nie ma w tym nic dziwnego-w
          końcu nie każdemu musi to odpowidadać.
          Ale nie należy sie tym też zanadto przejmować.Jeżeli pies ma zdrową
          skórę,zdrowe uszy(też potrafią specyficznie pachnieć przy zapaleniu),niegdzie
          się nie wytarzał(oj-one potrafią znaleźć takie zapachy...) to ubrania
          właściciela nie powinny dla przeciętnego człowieka wydzielać jekiegokolwiek
          zapachu.
          Moja rada:nie należy się przejmować.
          Dobrze ktoś wyżej napisal,że najgorsy jest smród niemytego ciała i zepsutych
          zębów.
        • Gość: lw Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( IP: *.crowley.pl 05.07.04, 14:54
          > Mydło, czy inne środki czystości mogą uszkodzić skórę psa.
          odpowiednio dobrane środki na pewno nie zaszkodzą skórze psa bardziej niż
          miejskie zanieczyszczenia oblepiające sierść i skórę z jej gruczołami
          łojowymi,niestety muszę przyznać że wiele problemów ze skórą jest spowodowane
          właśnie tymi dawnymi przekonaniami o szkodliwości mycia(a jeśli chodzi o
          sadze-czyli coś co jest nieodłącznym elementem miast-wystarczy przejechać palcem
          po trawie lub wyjsć na miejską łąkę oddaloną od ulic w białych skarpetach)to od
          dawna wiadomo,że jest ona nawet rakotwórcza,u kominiarzy na przykład bardzo
          delikatna skóra w pachwinie jest narażona szczególnie na działanie sadzy z
          czyszczonych kominów

          > Co innego mycie psa, a co innego opłukiwanie.
          samo płukanie wodą nie zastąpi działania szamponu z detergentami,które
          rozpuszczą własnie choćby tą sadzę i inne tłuste zanieczyszczenia miejskie,ale
          za to potem płukanie czy pryskanie samą wodą nawilża skórę(też bardziej narażoną
          na wysychanie w upalnych betonowo-asfaltowych okolicach,i jeszcze bez możliwosci
          jak u psowatych dzikich wytarzania się w rosie czy biegania po deszczu czy
          moczenia się w jeziorku lub rzeczce),ułatwia złuszczanie naskórka a więc i
          odtykanie zabrudzonych porów gruczołów łojowych i usuwanie często cienkiej
          jeszcze warstwy zabrudzeń a przez to pozwala by skóra dłużej mogła się
          oczyszczać sama,bez użycia znów szmponu,ważne jest oczywiście też szczotkowanie
          sierści-doskonale działa w połączeniu np.z przetarciem później siersci wilgotna
          szmatką lub gąbką
          a jeśli chodzi o bardzo dokładną i jak najszybszą kąpiel psa w dobranym do typu
          skóry psa szamponie po wytaplaniu się w fermentującej sadzawce lub jakiejś
          padlinie lub zamoczeniu w chemikaliach to często jest to szansa na
          zapobiegnięcie rozojowi choroby skóry,spowodowanej bakteriami i grzybami
          znajdującymi się w ogromnej ilosci w takich miejscach i łatwo infekujących skórę
          lub podrażnieniu chemicznemu(np.po wpadnięciu psa do miski z proszkiem do prania
          nie wystarczy samo wypłukanie wodą,bo proszek wysusza skórę,ale umycie
          szamponem ze składnikami nawilżającymi lub lekko natłuszczającymi już poprawi
          stan tej "wypranej" skóry w krótkim czasie,zanim skóra sama się zdąży odnowić)
          • pierozek_monika Do Iw 09.07.04, 12:45
            A jak często mam kąpać psa, jeśli:
            - ostatni raz kąpałam go około stycznia - dawniej często się tarzał - tera tego
            nie robi na szczęście ;)
            - od kwietnia pływa prawie co dzień w stawie
            - wyczesuję go raz na tydzień ale porządnie - około reklamówki podszerstka
            (skąd on tego tyle ma?!)
            - jego sierść jest czysta, skóra też, zapach obojętny (po kąpieli pachnie jak
            wodnik szuwarek :) )
            To czy mam czekać aż się wybrudzi, czy mimo wszystko regularnie kąpać i co jaki
            czas?
            Poprzedniego psa kąpałam co 2 miesiące.
            • Gość: lw Re: Do Iw IP: *.crowley.pl 09.07.04, 20:18
              odpowiedź jest w pytaniu-tzn.jak jest brudny-człowiek też kąpie się,a
              przynajmniej powinien,tak często jak się szybko brudzi,w mieście i bez moczenia
              się na deszczu to przynajmniej raz na dzień,jak jedzie w Bieszczady i pluska się
              wstrumieniu to i tydzień bez mydła wytrzyma;)
              • venus22 Re: Do Iw 09.07.04, 21:46
                Chyba sie shaftuje.
                Raz na tydzien!?
                no moze jak codziennie bierze prysznic.
                Venus
              • pierozek_monika Re: Do Iw 12.07.04, 07:40
                Dziękuję Iw. Problem mi się sam rozwiązał, bo pies sobie przypomniał o
                fantastycznym zajęciu jakim jest tarzanie :/ i teraz to już kąpiel musiała być.
    • rezurekcja Nie przejmuj sie, pollka 05.07.04, 09:45
      pollka napisała:

      > Bylam na pierwszej wizycie w urzedzie. Spytala mnie znienacka: "Czy Pani ma
      > psa, bo czuje zapach psi?"

      Ta pani ma superczuly wech, niewykluczone, ze tylko na ten zapach.


      > Jestem zdruzgotana, bo moje rzeczy akurat byly wszystkie wyprane.


      Zachowaj spokoj. Tak rozwiniete powonienie jest rzadkoscia.

      > Doszlo do tego ze panicznie boje sie usiasc kolo kogos :-(((

      Moja mama miala szefa, ktory potrafil wyczuc zapach kozucha, mimo ze osoba w
      kozuchu juz wyszla.
      Ze nie wspomne, ze czul, ktora kobieta ma wlasnie miesiaczke...
      Nikt nie czul, a on czul.

      Wiec zachowaj spokoj i siadaj, kolo kogo chcesz.
    • pollka Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( 06.07.04, 00:31
      Ale mimo wszystko to jest dziwne, bo mialam wszystkie rzeczy swiezo wyprane
      przed spotkaniem. A moze w powietrzu w domu jest jego zapach.
      • rezurekcja Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( 06.07.04, 12:50
        pollka napisała:

        > Ale mimo wszystko to jest dziwne, bo mialam wszystkie rzeczy swiezo wyprane
        > przed spotkaniem. A moze w powietrzu w domu jest jego zapach.

        Eee tam, dla mnie nie jest dziwne. Przeciez dotykslas pieska zanim wyszlaś,
        prawda? No to zapach "osiadl" na Tobie i tyle. Troche psich feromonow
        niewatpliwie fruwalo w powietrzu i tez o CIebie zaczepilo. A takich wechowym
        nadwrazliwcom niewiele potrzeba, jak widac.
        Co nie zmienia faktu, ze mnie by tez zatkalo na takie dictum.
        Ciebie pozdrawiam, pieska w mordke cmokam
        • pollka Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( 06.07.04, 13:45
          dziekuje rezurekcjo :-))))

          No to bo jest tak. Jak ja wychodze, to on za wszelka cene chce sie o mnie
          otrzec.To samo robi jak wracam.A ta urzedniczka rzeczywiscie podciagala nose i
          miala chusteczke.A ja jestem znana ze swojej superczystosci, a ja mialam
          wszystko wyprane na sobie (poczawszy od majtek).
          Ale faktycznie ona podciagala nosem i miala chusteczke - mozliwe ze przy
          przeziebieniu ma sie przywidzenia.

          PS tak to jest w tym zyciu, jak jest pies to sa uboczne skutki, ale nie
          wyobrazam sobie zycia bez niego.
          • pollka Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( 06.07.04, 13:48
            a jeszcze pomyslalam przed wyjsciem ze czuje proszek do prania od mojej kurtki.
            • venus22 Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( 06.07.04, 22:04
              Sluchaj, Poleczko a nie masz ty przypadkiem kompleksow? :)
              To jest OK czasem byc nieswiezym.
              Nikt nie ma prawa ci dyktowac jak masz miec czysto w domu i jak czesto sie myc.

              Jak ja bym chciala mieszkac w syfie, biedny ten kto by mi zwrocil uwage...

              A urzedniczka zachowala sie troszke nietaktownie, ale nie mysle ze chciala ci w
              dwuznaczny sposob powiedziec ze jestes brudas.

              na pewno nie.
              Venus
              • rezurekcja Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( 07.07.04, 10:07
                venus22 napisała:

                > A urzedniczka zachowala sie troszke nietaktownie, ale nie mysle ze chciala ci w
                > dwuznaczny sposob powiedziec ze jestes brudas.

                mysle, ze sie raczej upewniala, czy wech jej nie myli.
              • Gość: bask Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 22:03
                Wenus sugeruje tym samym, że pollka mieszka w syfie :)
                • pollka Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( 10.07.04, 02:20
                  Ja jestem czysta wszystko mialam wyprane gdy bylam w urzedzie. Wlosy wmyte
                  cialo wyszoroweane, zeby wszystko.

                  Napisalam ten post z mysla ze inni moga miec te problemy, ale nikt im nie
                  powiedzial. Mysla ze ten post moze sie tez innym przydac.

                  A swoja droga nie poznaje Venus, zawsze byla jedna z moich ulubionych osob na
                  FZ.
                  • pollka Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( 10.07.04, 02:22
                    Poza tym urzedniczka podciagala nosem - to jezeli cos czula to nie z zewnatrz.
                    • pollka Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( 10.07.04, 02:34
                      pollka napisała:

                      > Poza tym urzedniczka podciagala nosem - to jezeli cos czula to nie z zewnatrz.

                      pollka napisała:

                      > Poza tym urzedniczka podciagala nosem - to jezeli cos czula to nie z zewnatrz.

                      I jeszcze dodam ze nie jadam czosnku ani cebuli. Widzialam sie z siostra 2
                      godziny pozniej w jej malym samochodzie i ona nic nie czula (dodam ze ma bardzo
                      wyczulony nos).

    • mjot1 Re: Hmmm... 10.07.04, 07:46
      Qrcze Ty to masz problemy!
      Najniższe ukłony!
      Zadziwiony M.J.
      • venus22 Re: Hmmm... 10.07.04, 22:10
        Zostalam zle zrozumiana. :(

        W zadnym wypadku nie sugerowalam ze p.Polka jest brudas, zrobilam bledy
        gramatyczne i nie wyszlo mi tak jak chcialam.

        pomyslalam tylko, ze skoro tak sie przejela tym ze jakas urzedniczka poczula
        zapach psa to moze wlasnie za bardzo liczy sie tym co inni o niej mysla, -jest
        to tylko sugestia,

        i chcialam zwrocic uwage ze wlasnie niepotrzebnie sie tym przejmuje.


        Przepraszam p.Polke jesli sprawilam jej przykrosc. :(
        Venus
        • pollka Re: Hmmm... 14.07.04, 00:40
          venus22 napisała:

          > Zostalam zle zrozumiana. :(

          Dziekuje:-) bo naprawde sie zmartwilam
    • Gość: Sineira Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 21:13
      Niepotrzebnie się przejmujesz! Widać kobieta miała węch jak moja matka, która
      czuje WSZYSTKO. Na szczęście to niezmiernie rzadka przypadłość :)
      Ja na przykład mam dwa szczury - samce - i mieszkanie mam "przeszczurzone" na
      wylot, ale nikt, nawet moja mamuśka (z psim węchem) nie twierdzi, że czuć mnie
      szczurem (Co innego kanapa... Kanapę czuć. Jak się ją powącha z bliska).
      Zresztą wcale bym sie tym nie przejęła :)
      Poza tym jak się ma katar, to się czuje dziwne rzeczy. Właśnie mam katar i dziś
      pół dnia czułam obornik (skąd? nie wiem!) i nie czuł go nikt prócz mnie. Więc
      naprawdę sie nie przejmuj!
      • pollka Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( 14.07.04, 00:39
        Dziekuje BARDZO Sineira :-))))))))))))))))))))))))))
    • smolkowicz_a Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( 27.10.04, 20:39
      Piszecie że mokry pies śmierdzi, a ja mam psa, który pięknie pachnie. Zdarzyło
      się raz, że mój piuesek bardzo się pobrudził, a ja akurat nie miałm szamponu
      dla psów i zaryzykowałam - wykąpałam go w szamponie nivea do włosów
      farbowanych. Trochę się bałam, czy mu nie zaszkodzę, ale okazało się, że sierść
      pięknie się błyszczy, a piesek pachie fantastycznie! Polecam!
      • comma Ryzykowny pomysl 27.10.04, 20:48
        Szampony i mydla dla ludzi nie nadaja sie dla psów. Systematyczne stosowanie
        spowoduje u zwierzecia powazne problemy skórne. Jesli chcesz aby Twój pies
        pachnial, polecam kosmetyki Iv San Bernarda lub Jean-Pierre Hery. :-)
        • albert.flasz Re: Ryzykowny pomysl 28.10.04, 08:31
          Ludzie, opanujcie się! To co pachnie człowiekowi, niekoniecznie musi pachnieć
          psu oraz vice - versa. Jeśli ktoś ma tak wrażliwe powonienie, polecam terapię
          odczulającą na "Centralnym" w Warszawie (może być każdy inny dworzec), w
          tramwaju, pociągu itp. Moja żona jest wielką "czyściochą" a węch ma wyjątkowo
          wyczulony... Do psa jednak dość szybko się przyzwyczaiła, polubiła go i nic jej
          specjalnie nie przeszkadza.
          • comma Re: Ryzykowny pomysl 28.10.04, 08:47
            Ależ mnie zapach mojego psa nie przeszkadza i moją sukę kąpię w szamponie dr
            Seidla (profesjonalny szampon dla psów o sierści puszystej), który jest
            całkowicie pozbawiony jakiegokolwiek aromatu. Rzecz w tym, że jeśli ktoś nie
            lubi naturalnego zapachu psa i ma zamiar się go pozbywać stosując ludzkie
            kosmetyki, to niech ma świadomość, że w nieodległej przyszłości wykosztuje sioę
            na wizyty u weterynarza. Więc lepiej stosować drogie kosmetyki, acz pięknie (z
            ludzkiego punktu widzenia) pachnące kosmetyki dla psów, bo przynajmniej zwierzę
            nie ucierpi na zdrowiu.
            • albert.flasz Re: Ryzykowny pomysl 28.10.04, 09:16
              Niestety, alergie - to stosunkowo najczęściej spotykane problemy u psów. Nawet
              najdroższe kosmetyki, odżywki itd. nie są bez wad (w ogóle - drogie nie zawsze
              znaczy lepsze). Moja sunia np. nie toleruje właśnie dr. Seidla, od dawna myję
              ją (najwyżej raz w miesiącu, zwykle rzadziej) zwykłym szarym mydłem i spłukuję
              wodą z dodatkiem odrobiny octu.
              • comma Re: Ryzykowny pomysl 28.10.04, 09:41
                Ja moją też kąpię raz w miesiącu, wtedy, gdy sierść zaczyna przypominać
                przetłuszczone włosy i wydzielać podobny zapach, nie mający nic wspólnego z
                naturalnym zapachem czystego psa. Moja suka ma długą, jedwabistą sierść, z
                tendencją do plątania. Oczywiście codziennie jest szczotkowana i wyczesywana, a
                po spacerach w niepogodę ma płukane łapy i brzuch - ale to już samą wodą.
    • mairki Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( 28.10.04, 15:24
      Tak sobie myślę,że ta pani mogła mieć alergię na psią sierść i jak u niej
      pojawiłaś się ,to zaatakował ją katar, stąd stwierdzenie że pachniesz
      psem,wynikające bardziej z doświadczenia niż węchu.
      A tak na marginesie uwielbiam zapach psiej sierści(może być nawet po deszczu),
      ale pod warunkiem,że jest to sierść mojego psa.
    • weekenda Re: co do zapachu psa - smutne :-(((((((((( 28.10.04, 15:32
      Oj Polleczko ! nie bierz wszystkiego do siebie ! stawiam na to, że ta pani
      należała do takich co to wszystko czują. Są ludzie, którzy zapachy czują o
      wiele lepiej od innych i już. Nie wyczytałam aby była zbulwersowana albo jakoś
      niezadowolona z tego powodu, że poczuła od Ciebie zapach psa. Wręcz
      przeciwnie !!!! przecież powiedziała, że lubi zapach psi i lubi psy. I już.
      Pozdrawiam !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka