Gość: NINA
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
18.03.02, 12:46
Moi Drodzy,
jestem wielbicielką psów, wiem jak się o nie dba i zawsze jakiś się "plątał" w
moim życiu :) W czym zatem problem? Nie mogę mieć psa bo:
1/ nie ma mnie w domu 12 h na dobę, a pies, wiadomo wyjść musi
2/ mój narzeczony nie chce mieć psa - boi się ich, ale sie do tego nie
przyznaje :)))
W związku z powyższym zaczynam ulegać prośbom narzeczonego, aby wziąć kota
(ależ ja się poświęcam :)) bo on je uwielbia, no ale ja nie ufam jego wiedzy w
zakresie opieki nad kotami :)
Teraz więc prośba do Was: skąd i jakiego wziąć kota, oraz jak się z kotem
postępuje, bo nigdy nie miałam. Zapewniam że jestem osobą odpowiedzialną i jak
sie podejmę opieki to kotu będzie u mnie dobrze. Mamy nowe mieszkanie, więc nie
chciałabym się pozbyć kanapy i innych sprzętów - czy jeżeli wezmę kota
dorosłego, to uniknę takich problemów? ale czy dorosły się do mnie przyzwyczai?
czy koty nie zżerają/niszczą kwiatów doniczkowych? mam ich sporo. Czy nie
będzie siusiał "po kątach"? czy kastracja ma z tym coś wspólnego? Czy lepiej
wziąć dziewczynkę czy chłopczyka? Jak często się zmienia żwirek w kuwecie? czy
można kota zostawić samego na 12 h? a na dłuzej?
Mam tych pytań jeszcze mnóstwo, bo zaczęłam się już przekonywać do kotów:)
narzeczony mocno agituje :)) Czy ktoś z Was znajdzie chwilę i odpowie na moje
pytania? będę wdzięczna.