Dodaj do ulubionych

I co ja mam zrobić ?!?! :(

16.07.04, 09:41
Jestem architektem, robilam babce projekt calego domu jednorodzinnego itd. Po
czym cholerna pani inwestorka powiedziala ze aktualnie brak jej funduszy aby
mi zaplacic ale poniewaz ma hodowle psów to sprezentuje mi szczeniaczka
(wartego wg niej ok 3000- 4000 zl polskich) jako 1-wsza rate za moj projekt.
I nie wiem co robic z jednej strony nigdy w zyciu nie mialam psa, mam juz
kota, rasa jest duża a ja mieszkam w bloku (ok 70 m2)
Z drugiej strony pieniedzy w inny sposob od babska nie wyciagne, z kotem
piesek moze sie zaprzyjaznic a mieszkanie jest na kabatach wiec duzo zieleni
wokol i mam taki zawod ze czesto jestem w domu mam czas na spacery zajecie
sie psem itd.
No i ostatnia sprawa : chyba nie warto zeby piesek zostal u kogos kto lekka
raczka oddaje go obcej przeciez osobie ( pani hodowca nie zapytala sie jakie
mam warunki czy lubie psy , powiedziala nawet ze cytuje: "moge go przeciez
odsprzedac, jak mi nie bedzie pasowac za gruba forse ") Jak ja go nie wezme
to moze zaraz odda go jako nie wiem, zaplate za węgiel albo za cegly na
budowe domku bo tez nie bedzie miala pieniedzy)
Ja akurat psy b lubie i wiem ze bede dobra dla niego tylko ze nie mam
kompletnie doswiadczenia z psami no i nie wiem czy nie bedzie sie meczyl w
bloku :(:(:(
i co mam zrobic?:(
Obserwuj wątek
    • pierozek_monika Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 09:46
      co za baba - i nie liczyłabym, że jako drugą i trzecią ratę też nie dostawniesz
      szczeniaczka.
      Nie wiem co to za rasa - nie podajesz. Być może baba cię także z ceną kiwa. Ma
      papiery?
      Jak lubisz psy, lubisz spacerować, masz na to czas, to jak nie jest to
      wyjątkowo wielki pies, to dasz radę. O ile podkreślam - zapewnisz mu
      odpowiednią ilość ruchu i spacerów - to nie musisz siuę martwić o 70m2. Blok ma
      windę? Bylo by lepiej.
      A wybór do ciebie należy - nic ci tu nie pomożemy
    • mysiam1 Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 10:16
      Wiesz co? Na Twoim miejscu odmówiłabym. Chyba spisałyście jakąś umowę i nie
      było w niej mowy o takim "handlu wymiennym"? Jeśli ona nie ma pieniędzy na
      pierwszą ratę, to powiedz, że z dalszymi pracami nad projektem poczekasz, aż
      będzie miała. Inaczej może się zdarzyć, że jako następną ratę będzie chciała Ci
      dac kolejnego szczeniaka, albo kopę jaj, bo akurat ciotce na wsi kury dobrze
      niosą ;-)
      • negroni Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 11:27
        Po pierwsze male mam szanse na odzyskanie pieniedzy (umowe mam ale kobita forsy
        faktycznie obecnie nie ma i ew. moge ja podac do sadu tylko nie wiem czy warto
        ponosic koszty finansowe, czasowe i nerwowe tego przedsiewziecia, 2 raty to
        pewnie wogole na oczy nie zobacze jestem realistka ) po drugie (chyba
        wazniejsze , strate 6 tys jakos przeboleje, trudno) zostawic psa u takiego
        babska?
        no a z drugiej strony psisko bedzie olbrzymie jak urosnie...ale moze to znak ze
        powinnam go wziasc? zawsze chcialam miec psa ....:-/
        • fritzek Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 11:31
          napiszesz w końcu co to za pies? no i co to za hodowla?może ona cię w jajo robi?
      • malwisienia Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 11:30
        Umowa umową, a życie życiem. Jedna baba mi wisi ponad 2 tys zł i co z tego, że
        mam wyrok sądowy? Nie do wyegzekwowania. A może tak ci było pisane żebyś miał
        tego pieska. W końcu skoro masz luźne godziny pracy to będziesz mógł mu
        zapewnić właściwą opiekę i spacery. A i na zdrowiu skorzystasz ;)
        Pies to obowiązek ale i duża przyjemność z posiadania oddanego przyjaciela.
        • negroni Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 11:41
          rasa psa to Cane corso, raczej dosc wymagajaca z tego co slyszalam, podobno
          (nie sprawdzalam ) szczenie ok 3tys kosztuje
          szczeniak (chlopczyk) ma papiery po jakis dobrych rodzicach (tez sie nie znam
          na tym) papiery wygladaja ok
          a! i jeszcze jedna sprawa - szkoda by bylo takiego psa zamknac w domu i
          zaprzepascic geny - musialabym chyba po wystawach jezdzic, zapisac sie do
          zwiazku kynologicznego ????
          • malwisienia Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 12:09
            > zaprzepascic geny - musialabym chyba po wystawach jezdzic, zapisac sie do
            > zwiazku kynologicznego ????

            czemu nie? może ci sie akurat spodoba, a jak nie to przeciez przymusu nie ma;
            nie znam się za bardzo na tej rasie ale podoba mi się, bardzo ładne psy (w
            ogóle lubię duże psy, sama mam rotweilerkę), myśle że będziesz zadowolona, a
            duzych psów wcale nie należy się obawiać, sa dostojniejsze i spokojniejsze od
            małych "ujadaczy" ;)
            • pierozek_monika Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 12:15
              a mieszka ktoś jeszcze na tych 70m2 oprócz ciebie? dużo osób? Moja znajoma ma w
              bloku , w mieszkaniu o podobnym metrażu cane corso. Dużo spacerów - nadal
              podkreślam.
              Oj, masz ochotę na psa, to go bierz :)
              • malwisienia Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 12:19
                no i będziesz mieć pięknego psa rasowego, pewnie gdyby nie taki przypadek, to
                byś sie nie zdecydowała na tak drogiego szczeniaka
              • mysiam1 Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 12:23
                A ja nie radzę Ci brać. Bo to na pewno nie jest pies dla osoby początkującej,
                to po pierwsze. Po drugie - ile jest tych szczeniaków? Jeśli jest cały miot, to
                powiedz, że sama sobie wybierzesz psa - znajdź wtedy koniecznie kogoś, kto się
                na tym zna, choćby poproś (za opłatą) jakiegoś dobrego psiego "szkoleniowca",
                żeby tam z Tobą pojechał. Jeśli natomiast szczeniak jest tylko jeden, to być
                może jest to jakiś "wybrakowany" i ani z nim na wystawy nie pojeździsz, ani go
                nie sprzedasz, a możesz mieć dużo problemów.
                • Gość: negroni Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 12:33
                  szczeniaki sa 3 - 2 suczki i 1 piesek , chyba wole psa niz suke (podobno suki
                  lagodniejsze ale szczeniaki juz widzialam i wlasnie piesio wdrapal mi sie
                  radosnie na kolana podczas gdy sunie wygladalay na plochliwe)Nie musze dodawac
                  ze zakochalam sie w nim od razu... :)
                  piesek wyglada na dosc pewnego siebie, nie bal sie zaczal podgryzac mi wlosy,
                  zostal ze mna sam na sam w pokoju i nie plakal za mamą. Chyba bedzie mial dosc
                  stanowczy charkterek
                  a a propos 2 sprawy to w mieszkaniu mieszkam ja , moj narzeczony (na wiesc o
                  ewentualnym psie popukal sie w glowe ale nic nie powiedzial i nie protestuje)
                  no i kocur (dorosły)
                  z jezdzeniem na wystawy to nie problem moze nawet byc to fajna przygoda itd.
                  coraz bardziej jestem przekonana na tak, ale chce byc swiadoma decyzji.
                  zamiast pracowac teraz latam jak oszalala po necie i czytam informacje o tej
                  rasie :):):)
                  • mysiam1 Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 12:43
                    Gość portalu: negroni napisał(a):

                    > szczeniaki sa 3 - 2 suczki i 1 piesek , chyba wole psa niz suke (podobno suki
                    > lagodniejsze ale szczeniaki juz widzialam i wlasnie piesio wdrapal mi sie
                    > radosnie na kolana podczas gdy sunie wygladalay na plochliwe)Nie musze
                    dodawac
                    > ze zakochalam sie w nim od razu... :)
                    > piesek wyglada na dosc pewnego siebie,

                    OK, zrobisz jak uważasz, ale o co zakład, że za parę tygodni napiszesz tu
                    rozpaczliwy post o tym, że nie potrafisz sobie dać z nim rady? Jeżeli już
                    chcesz koniecznie tego psa, to poczytaj o tym, jak wybrać szczeniaka, z którego
                    ma wyrosnąć pies "rodzinny" i raczej nie bierz takiego, który jest zbyt
                    odważny.
                    nie bal sie zaczal podgryzac mi wlosy,
                    > zostal ze mna sam na sam w pokoju i nie plakal za mamą. Chyba bedzie mial
                    dosc
                    > stanowczy charkterek
                    > a a propos 2 sprawy to w mieszkaniu mieszkam ja , moj narzeczony (na wiesc o
                    > ewentualnym psie popukal sie w glowe ale nic nie powiedzial i nie protestuje)
                    > no i kocur (dorosły)
                    > z jezdzeniem na wystawy to nie problem moze nawet byc to fajna przygoda itd.
                    > coraz bardziej jestem przekonana na tak, ale chce byc swiadoma decyzji.
                    > zamiast pracowac teraz latam jak oszalala po necie i czytam informacje o tej
                    > rasie :):):)
                  • pierozek_monika Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 12:44
                    wyczułam, ze nie ma ci co radzić, bo już zdecydowałaś :) hahahaha
                    ale poczytaj o rasie i pamiętaj, zę to dość trudne psy, poczytaj trochę książek
                    o wychowaniu psów i pomyśl ewentualnie o szkoleniu
                    • malwisienia Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 12:53
                      ja mam odmienne zdanie na temat trudnych psow, owszem sa psy o roznym
                      temperamencie, ale na czym ma polegac ta trudnosc, ze dorosla sprawna osoba ma
                      sobie z czymkolwiek nie poradzic; przed rotweilerem tez mnie przestrzegali, ze
                      trudny, ze potrzebuje silnej reki itp, i co? moja suka jest najbardziej
                      rozpieszczanym psem swiata, nigdy nie byla szkolona nasz uklad jest iscie
                      partnerki, ona uwielbia mnie a ja ją, owszem ma chrakterek, ale znakomicie
                      wczuwam sie w jej reakcje i jest dla mnie calkowicie przewidywalna,
                      dlatego nie masz co sie obawiac rasy, tym bardziej ze bedziesz miala pieska od
                      malucha, a nie doroslego psa ze swoimi nawykami
                      • pierozek_monika Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 13:16
                        osobiście uważam że tzw. trudnniejszy pies to jamnik. Natomiast to jest większy
                        piers i skutki złego go wychowania będą bardziej odczuwalne.
                        A jednak dorosła, zdrowa osoba może sobie nie poradzić, i musieć znosić
                        zachowania dominacyjne objawiające się np. w ciągnięciu na spacerach, w psa
                        mniemaniu "bronieniu przeb obcymi".
                        Jeśli dziewczyna niewiele wie o wychowania psa, to tym bardziej się musi
                        doszkolić. Malucha też łądnie można "zepsuć". A rasy nie ma się co obawiać,
                        tylko podejść odpowiedzialnie do sprawy i doszkolić się.
                        Masz Malwisieniu wielkie szczęście, ale nie każdy ma taki samoistny talent do
                        wychowania psów. Znam masę wstrętnie rozpieszczonych psiaków, w przeciwieństwie
                        do mojego pięknie rozpieszczonego psa ;) bo wszyscy na około go chwalą że
                        jednak dobrze wychowany. Jedno nie kłóci się z drugim.
    • Gość: Flora Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( IP: 213.25.91.* 16.07.04, 12:25
      negroni napisała:

      > Jestem architektem, robilam babce projekt calego domu jednorodzinnego itd. Po
      > czym cholerna pani inwestorka powiedziala ze aktualnie brak jej funduszy aby
      > mi zaplacic
      .....
      powiedziala nawet ze cytuje: "moge go przeciez
      > odsprzedac, jak mi nie bedzie pasowac za gruba forse ")


      to babsko też sobie go może sprzedac i bedzie miała czym zapłacić. Ty się nie
      zajmujesz sprzedażą tylko ona jest podobno od tego.
      jak zamawiała projekt, to nie wiedziała, że nie ma gotówki ??

      Nie wiem, ile bierzesz za projekt, ale jeśli jest tego wart, to porozmawiaj z
      prawnikiem. ma dom - więc nie jest biedna. Komornik może na nia "naskoczyć", sa
      nawet agencje wywiadowni gospodarczej - więc ( oczywiście odpłatnie ) pomoga
      tej pani przypomnieć sobie gdzie wsadziła pieniąchy.
      Czy oddałas już projekt ?? Może go wypożycz od niej - pod pretekstem, że
      zapomniałaś wstawić jakies super modne rozwiązanie. Potem zapomnij jej dać. No,
      chyba,że Ci zapłaci za projekt.

      fakt, że szkoda psów. Ale nie wiadomo jak kocur zareaguje. Po za tym, jak tam z
      czasem u tiebia ?? Kocur lepiej znosi czekanie na swoja pańcię niż pies. Czy
      jak jestes w pracy/u klienta, to ktoś jest w domu ze zwierzaczkiem ??

      Babie przynieść gniazdo os lub mrowisko do domu. Do tego jeszcze jakieś
      zezowate pająki. A co, niech ma wiedźma
      • fritzek Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 12:31
        popieram to co napisała flora!
        niech sprzeda szczeniaka i odda ci kasę.skoro nie może go spieniężyc to chyba
        coś z nim jest nie tak.
        poza tym to nie jest pies dla niedoświadczonego człowieka(w temacie psiarstwa).
        • negroni Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 12:46
          Moze i racja tylko ile bede czekac? a jak "zaplaci" nim komus innemu i
          nieodpowiedzialnemu? jak pisalam wczesniej o odzyskanie pieniedzy tez mi chodzi
          ale juz jakos to bym przebolala , najbardziej zal mi psa ktory moze trafi w
          dobre rece ale bj mam wizje ze pani hodowca oddaje go ciesli na budowie no bo
          tez jej zabraknie pieniedzy albo po prostu komus kto bedzie bil psa albo
          co...ludzie sa rozni. Ja na psach sie nie znam nigdy nie mialam zadnego ale
          wiem ze jestem pozadnym czlowiekiem i krzywdy mu nie zrobie. Moj facet mial
          psa - szanucerke przez 10 lat (niestety suka od ok roku nie zyje) wiec moze mi
          pomoze w wychowaniu psiaka?(niestety czesto wyjezdza) Czas na decyzje mam do
          niedzieli - poniedzialku. No i jeszcze moj kocur... innych kotów nie znosi ale
          o dziwo z psem sasiadow sie toleruja. tylko nie wiem jak zaakceptuje
          halasliwego szczeniaka...
          (a propos projektu moge zazadac zwrotu tylko ze zostane w tym momencie z kupa
          bezwartosciowych papierów (w 4 egzemplarzach :) nie sprzedam go komus innemu -
          projekt byl pod indywidualne zamowienie, dostosowany do warunkow na dzialce
          budowlanej i do specyficznego gustu pani inwestorki-hodowczyni)
          no nic zastanawiam intensywnie sie dalej a wy piszcie , lepeij mi jakos jak sie
          wygadam :)
          pozdrawiam!
          • negroni Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 12:48
            porządny pisze sie przez rz sorki...
            negroni (czerwona ze wstydu)
          • mysiam1 Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 12:54
            No jasny gwint (przepraszam, bo chciałabym mocniej), jeśli robisz jej projekt
            na zamówienie, to ona nie ma pieniędzy na zapłatę???? Hej, obudź się, bo
            wyraźnie baba próbuje Cię zrobić w konia! Słuchaj, rozumiem, że się w piesku
            zakochałaś, ale ta rasa ma się nijak do sznaucerka i za parę miesięcy możecie
            sie psa po prostu zacząć oboje bać. Wszystkie szczeniaki wyglądają słodko, jak
            są małe, a jak dorosną, zaczynają się kłopoty, zwłaszcza dla osób, które z
            psami nie miały dotychczas do czynienia.
            To nie jest pies, który da się bić cieśli, więc aż tak się o niego nie bój, a
            naprawdę możesz sobie napytać biedy. Nie mówiąc o tym, że roczne utrzymanie
            takiego psa będzie Cię kosztowało więcej niż cały projekt.
            Podejrzewam, że nie masz zbyt długiego stażu pracy jako architekt, bo
            wiedziałabyś, jak sobie dać radę z taką klientką. Jeśli dbasz o swoje dobre
            imię "zawodowe", musisz być nieugięta. Baba niech poskromi swój apetyt i nie
            planuje łazienki a marmurach, a zapłaci Tobie za Twoją pracę.
            • kotka.zielonooka Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 13:06
              Moze pies bic sie komus nie da (ale raczej dorosly bo szczenie nieduzo moze)
              ale jak u jakiegos kretyna wyrosnie na psa - morderce?
              hmm?
              Negroni mysle ze sobie poradzisz sa przeciez kursy dla wlascicieli i psow,
              szczenie jest mlode i przy starannym wychowaniu da sie okielznac jego stanowczy
              charakter (chyba gorzej byloby gdyby pies byl tchorzliwy z takimi jest wiecej
              klopotow)
              , co z tego ze szanucer a cane to zupelnie inne rasy, sznaucer jest psem
              obronnym i tez ma niczego sobie charakter i tez potrzebuje silnej reki, wiec
              skoro Twoj facet mial psa i to dlugo na pewno psie zachowania i mozliwe typowe
              problemy sa mu znane.
              Ja bym nie panikowala , zastanowila sie tylko czy naprawde moge psu poswiecic
              czas, czy stac mnie na utrzymanie i ew. tresure, i czy chce miec psa (wydaje mi
              sie ze bardzo chcesz tylko rozum i odpowiedzialnosc kaza ci sie zastanawiac)
              A do mysiam1: czasami pewnych rzeczy sie nie przeskoczy niezaleznie od stazu i
              doswiadczenia niestety i mozna walczyc ale czasem koszty nerwy i stracony czas
              jest taki ze nie warto:(
              ps. ja mysle ze to znak zebys miala w koncu psa (musi byc ten pierwszy raz:):):)
              • mysiam1 Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 13:13
                Przepraszam Cię bardzo, ale jeśli kogoś stać na zamówienie drogiego projektu
                indywidualnego, to musi go być stać na zapłacenie. Przecież ta kobieta może
                zrobić Negroni świetną ;-( reklamę "naciągnijcie tę panią na projekt wart grube
                tysiące, a potem płaczcie, że nie macie forsy".
                Naprawdę, wstrzymajcie się trochę z tą manią wmawiania każdemu, że sobie
                poradzi z każdym możliwym psem, bo szkodzicie w ten sposób i psom, i ich
                potencjalnym właścicielom.
                • pierozek_monika Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 13:22
                  a ty to chyba za bardzo panikujesz. Rozumiem, ze masz niemiłe wspomnienia ze
                  spanielką w tle, ale nie każdy ma takiego pecha.
                  Dziewczyna ma ochotę na psa, o ile jest rozsądna i poczyta, przemyśli, czy
                  jednak ją stać, czy ma warunki, czy poświęci czas na wychowanie psa, to nie
                  rozumiem co stoi na przeszkodzie, i czemu miała by go nie brać? Dlaczego z góry
                  zakladasz że sobie nie poradzi? Ze za 2 miesiące na forum da ogloszenie, że
                  odda psiaka? Ja bym jej tak nie oceniała. Ona pyta, rozważa....
                  Wygląda na to że według ciebie to tylko ty możesz mieć psa, a nikt inny na
                  właściciela się już nie nadaje.
                • malwisienia Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 13:24
                  Ale nie ma co też demonizować pewnych ras psów. Jakie kryteria zatem powinien
                  spełniać właściciel cane corso: 30 letni staż w posiadaniu psów, 190 cm wzrostu
                  i 90 kg mięsni, a moze jeszce powinien przejśc specjalistyczne kursy
                  psychologiczne.
                  A jeżeli chodzi o oddanie długu, to ktoś kto się w tym kraju nie znalazł w
                  podobnej sytuacji i nie zdaje sobie sprawy jak mało znaczy wyrok sądu uzyskany
                  po latach, i jak niewielkie są szanse odzyskania swojej własności nie powinien
                  wysuwać argumentów że przecież wedle prawa to kobieta powinna zapłacić. A co
                  można niby jej zrobić? Chyba tylko wynając ruska mafie. Dlatego myśle, że
                  trzeba brać to co się daje i nie grymasić. A przy okazji psina może znaleźć
                  sobie porządny dom i kochającego właściciela
                • kotka.zielonooka Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 13:24
                  Mysiam TEORETYCZNIE tak masz jak najbardziej racje a w praktyce wiadomo jak
                  jest po drugie wydaje mi sie ze bj chodzi o problem wziasc psa od
                  nieodpowiedzialnej baby i czy sobie z tym poradze niz o kwestie prawno -
                  finansowe.
                  naprawde myslisz ze z cane corso wychowywanym od szczeniaka i tresowanym moze
                  jeszcze na profesjonalnym kursie 2 doroslych ludziz ktorych jedno mialao przez
                  iles tam lat psa sobie nie poradzi? ja bym byla optymistka , wydaje mi sie ze
                  akurat ta rasa nie ma bardzo gwaltownego charakteru i przy dobrym wychowaniu
                  jest karna ( w przeciwienstwie do niektorych psow np. dobermanow ktore czasem
                  maja problemy z psychika)
                  negroni pisze ze ma czas na zajecie sie psem, juz teraz mysli czy sobie
                  poradzi , nie wziela psa od razu bo sie "zakochala" wiec wydaje sie osoba
                  odpowiedzialna, nie ma dzieci wiec nie bedzie ew zagrozenia, mysle ze moze byc
                  wszystko ok choc oczywiscie nie ma takiej pewnosci ale naprawde cane corso to
                  nie jakis wcielony diabel! To duzy pies ktoremu trzeba poswiecic czas, poradzic
                  sie fachowcow, pojsc na kurs (choc pewnie tez niekoniecznie) i bedzie w
                  porzadku!
          • Gość: Flora Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( IP: 213.25.91.* 16.07.04, 13:32
            to piekne, że troszczysz sie o pieska. zauważ jednak, że to biedno - bogate
            cwane babsko jest hodowca - czyli takie szczeniaczki bedzie miała " co chwila".
            Zaopiekujesz sie tylko jednym. A co z reszta psin ?

            Dlatego ja bym sobie jednak odpuściła pieska, a babie dała wycisk -
            zatrudniłabym wywiadownię gospodarczą, czy tam agencję windykacyjna - wiedzą
            jak z takich cwaniar ściągnąć forsę. jak ma dom, to można jej wejść na
            hipotekę. Niech wtedy ona sie martwi.

            Ja myślę, że ta biedulka ma dom dlatego właśnie, że tak naciągała ludzi. nie
            raz słyszałam do różnych fachowców, jak to dobrze zarabiająca dyrektorka banku
            czy innej bogatej firmy, przez kilka miesięcy nie miała pieniędzy by zapłacić
            300 (słownie trzysta !) zł za jakieś tam zakładanie lub poprawki rur
            gazowych. facet jeździł do niej, ta go ciągle kiwała.

            to ja, choć nie mam forsy, ale jak gazownik przyjechał - to zapłaciłam od razu.
            Po prostu bym się wstydziła nie zapłacić za usługe kt. sama zamawiam.

            A babie bym ten projekt wyciągnęła. Niech sobie szuka innego frajera. Będzie
            musiała komu innemu zapłacić. A Ciebie roluje, bo wyczuła delikatny charakter u
            Ciebie, niepewność, że jednak ten projekt u nikogo innego sie nie przyda, itd.

            No to się nie przyda. Jej też nie. Te papiery są jakąś dokumentacją, kt. warto
            mieć, potraktuj jako wprawkę zawodową.
            A babsztyl bezczelny to albo płaci, albo sama niech sobie zaprojektuje.
            Stać ją na dom, marmury a nie stać na zapłatę ?
            Nie daj się nabrać na takie numery.

            Ja wole pomóc jakiejś biednej osobie, niż takiej jędzy kabzę nabijać. To jest
            złodziejstwo.

            Podejrzewam, że potem wykonawcy też nie będzie chciała zapłacić. Niech sobie
            sama kładzie glazurkę według własnego projektu .
            Na forum Dom było nawet takie ogłoszenie, że ktoś niebogaty szuka darmowego
            projektanta i wykonawcy do do willi ! A to biedulek !!

            nagderałam, bo się zeźliłam. Nie lubię takich intrygantów. Przez takich ludzi
            nasz kraj tak wyglada jak wygląda.
            • pierozek_monika Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 13:54
              ale rację ci przyznaję.
              • pierozek_monika Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 16.07.04, 13:58
                wysłało się za szybko
                Piesek pieskiem, ale ta baba to wstrętna cwaniara. Jakbym tak .... i tak
                dalej ;)
                Przemyśl jeszcze co możesz zrobić aby odzyskać pieniądze. Psów jak mrówków,
                jeśli jednak nie jesteś do końca zdecydowana, to upieraj się przy pieniądzach.
                Sprzeda psa, to będzie miała kasę. A ty jak będziesz chciała kupić na 100% to
                się najwyżej do niej zgłosisz.
            • Gość: Flora mam POMYSŁ !!!! IP: 213.25.91.* 16.07.04, 13:55
              mam pomysł. Może sie uda, o ile w Twoim środowisku zawodowym jest jakaś
              solidarność. ::

              wydobądź od babska ten projekt pod byle pretekstem. To nie jest bezwartościowa
              kupa papierów, tylko ciężka praca i wykonany projekt. Po prostu jak jej tego
              nie oddasz, to ona pójdzie do kogo innego i bedzie musiała zapłacic.

              Ty rozgłoś sprawę wśród znajomych po fachu. Może do kogos z twoich kręgów baba
              trafi. Wtedy zaproponuj znajomemu, że dasz już gotowy projekt a on niech od
              baby wyciągnie należna kasę. Wtedy się podzielicie forsą, a projekt i Twoja
              praca się nie zmarnuje.

              Znajomy sobie oszczędzi wysiłku na projektowanie, Ty dostaniesz trochę kasy.
              Lesze to niż nic.
              Po za tym, tu nie chodzi o zemstę, ale takie rezygnowanie rozbestwia cwaniaków.
              Dlatego tak robią, bo uczciwi ludzie rezygnuja ze swego. Oni dobrze o tym
              wiedzą.
              Trzymaj się i rób rozeznanie w środowisku zawodowym
              • negroni Re: mam POMYSŁ !!!! 16.07.04, 14:12
                Mysle caly czas mysle intensywnie...
                Na razie znikam bede pewnie w poniedzialek i napisze co postanowilam
                serdecznie dziekuje za rady i pozdrawiam
                A szczegolnie Monike :) (za wyczucie mojej psychiki ze chcialabym pieska
                wziasc:)
                a(a tak w temacie niezaplacenia jest tez taka kwestia ze nie mam ochoty juz
                tego babska ogladac , wyklocac sie, drazyc temat - czuje po prostu wielki
                niesmak co do calej sprawy, wiem wiem ze tak nie mozna i ze nie mozna odpuscic
                tylko nie wiem czy jak sie zawezme (a potrafie!) to czy psychika mi nie siadzie)
                no nic weekend przede mna
                pozdrawiam wszytskich serdecznie!
                • negroni Re: mam POMYSŁ !!!! 16.07.04, 14:16
                  A jeszcze jedno do Flory - wiem ze nie zaopiekuje sie wszytkimi psami (ani u
                  tego hodowcy ani na calym swiecie) ale nie lubie tak stawiac sprawy ze jak
                  nie mozna pomoc wszystkim to nie warto pomoc chociaz jednemu.
                  pozdrawiam mocno!
                  • Gość: Flora Re: mam POMYSŁ !!!! IP: 213.25.91.* 16.07.04, 14:26
                    masz rację. Może lepiej jednak pomóc jakiemuś kundelkowi ?? ten rasowiec
                    znajdzie łatwiej właściciela niż kundelek.

                    Rozumiem Twoja niechęć. Sama nie musisz tego załatwiać, są firmy specjalizujace
                    sie w tym. Ty nadajesz bieg. Oni negocjują. Potem informuja o wynikach.
                    A w środowisku możesz opisać babę, nawet możesz chyba ja podać na liste
                    dłużników -o ile masz umowę z nią ( tak chyba robia właśnie formy
                    windykacyjne).
                    Oszczędzisz w ten sposób nerwy a przy okazji pomożesz ewentualnym następnym
                    ofiarom tej piranii. Powtarzam, tu nie chodzi o zemste - tylko o zablokowanie
                    dalszych kanciarstw tego babiszona.
                  • mysiam1 Co do psów i innych... 16.07.04, 14:33
                    Nie twierdzę, że tylko ja się nadaję itd. i na to, co w tym wątku piszę, nie
                    mają wpływu moje złe doświadczenia. Chodzi mi tylko o sposób "nabycia" psa.
                    Negroni spodobał się szczeniaczek i w tym momencie tak naprawdę wszystko jedno,
                    czy akurat trafiło na cane corso, na maltańczyka czy na owczarka niemieckiego.
                    Każdy z nich jest słodki jako szczeniaczek, a na tym forum już wiele razy była
                    mowa o tym, żeby nie brać psa "bo robił słodkie oczy" - słodkie oczy robi
                    każdy, a wyrasta z niego pies, z którym trzeba umieć postępować. Piszecie, ze
                    Negroni nie ma dzieci, więc nie ma zagrożenia - ale jak się domyślam, jest w
                    tzw. wieku rozrodczym i za jakiś czas będzie je miała. Dajecie często takie
                    dobre rady przyszłym i obecnym mamom - a jej tak z czystym sumieniem
                    zachwalacie psa, którego wychowanie (plus dziecko) może ją po prostu przerosnąć?
                    Gadanie klientki, ze może psa z zyskiem odsprzedać to bzdury, bo ktoś, kto
                    poluje na okazje, pójdzie na "sielankę" i tam kupi psiaka bez rodowodu, ale za
                    1/3 ceny, a ten, komu zależy na psie z papierami, najpierw dokładnie wypyta,
                    dlaczego Negroni chce się szczeniaka pozbyć i coś czuję, że nie da się zbyć
                    byle czym. A pies, z którym jeden właściciel nie daje sobie rady, mówiąc prosto
                    pies "zepsuty" przez tę osobę, tak łatwo nowego pana nie znajdzie.
                    Czy gdyby ta pani miała rasowe koty/stajnię z końmi arabskimi/ hodowlę norek,
                    to Negroni też tak łatwo dałaby sobie zasugerować, że marzy o którymś z tych
                    zwierzaków?
                    A dlaczego sądzicie, że temu psu dzieje się jakaś krzywda?
                    • pierozek_monika Re: Co do psów i innych... 16.07.04, 14:49
                      A ja nie twierdzę, że nie masz racji, i dobrze, że jest ktoś, kto odradza i
                      stawia sprawę w innym świetle, ja sama nie wiem co doradzić, tyle tylko, że
                      wyczuwam, że decyzja już podjęta ;) i jedyne co można zrobić, to ewentualnie
                      doradzić jak się maluchem zaopiekować, aby wyrósł na niekłopotliwego psa.
                      Tak jak już kiedyś pisałam, sama też nie zakupiłam psa w sposób racjonalnie
                      przemyślany, chociaż długo myślałam nad przygarnięciem psa. To był moment i
                      zakochałam się w tym brudnym, burym, przygniecionym przez inne psiaki miśku. I
                      to zakochanie trwa nadal. Jest oczkiem w głowie mojego męża, córki, radością
                      moją i rozweselaczem sąsiadów, znajomych. Wydajemy na niego dużo pieniędzy bo
                      tego wymaga jego choroba.

                      Tylko kwestia tej baby :/ ze względu na nią odradzałabym tylko wzięcie psa.
                • elkuba1 Re: mam POMYSŁ !!!! 16.07.04, 14:24
                  Hej Negroni, jak mieszkasz na Kabatach to znaczy ze w wawce :)
                  Hoduje od 4 lat min cane corso, zabieraj psa od kretynki, a jak bedziesz miala
                  problemy to sie ze mna skontaktuj chetnie ci pomoge , psy to moja pasja i w
                  razie jakis problemow wychowaczych wal jak w dym:)
                  (od razu ci mowie ze koszt utrzymania doroslego psa to ok 200-300zl mies) bez
                  ew wizyt u wet
                  trzymaj sie!
                  • gymnorhina Re: mam POMYSŁ !!!! 16.07.04, 18:04
                    -dorosły cane corso waży ok 70 kg i zawsze może szarpnąć, nawet dobrze ułożony
                    -ślini się okropnie - to taki typ
                    -ile kosztuje żarcie, już wiesz
                    -szkolenie to wydatek (ile w W-wie nie wiem, u nas ok 500zł), i czas
                    -szczeniaki są rozkoszne, ale piszczą, siusiają w domu, gryzą wszystko i
                    wszystkich (nastaw sie na straty, w tym odzieżowe)
                    -trzeba ich pilnować non stop, bo potrafią zjeść dosłownie wszystko
                    -ze spacerów pies często wraca ubłocony po uszy, zapiaszczony lub mokry, ślady
                    na ścianach do wysokości 150 oraz podłoga w kiepskim stanie, odkurzanie minimum
                    raz dziennie
                    -jeśli pozwolisz mu wchodzić na kanapy, fotele oraz do łóżka, to czeka Cię
                    sprzątanie, sprzątanie, sprzątanie
                    -pies też pachnie. Przyjemnie, moim zdaniem, ale zdecydowanie - nastaw się, że
                    będzie u Ciebie pachniało psem (na początku także psimi sikami)
                    -zmienia się całe życie, z romantycznym weekendem w Wenecji oraz powrotem z
                    imprezy następnego dnia mogą być pewne problemy
                    -masz o wiele mniej czasu dla siebie, licz jakieś trzy godziny dziennie na psa
                    nie mówię "nie bierz". Świetnie jest mieć psa. Ale powyższe trzeba sobie
                    uświadomić. To jest decyzja na osiem-dziesięć lat, przecież nie oddasz własnego
                    psa, prawda?
                    Może spotkaj się z kimś, kto ma dorosłego psa tej rasy, weź na spacer,
                    poobserwuj.
                    Aha, a od tej pani spróbuj jednak wyegzekwować pieniądze - chociaż część,
                    przeciez sprzeda na pewno pozostałe szczeniaki. Możę idź jej na rękę, połowa
                    gotówką a połowa w naturze?
                    No i napisz, co zdecydowałaś, dobrze?
                    • negroni Re: mam POMYSŁ !!!! 19.07.04, 08:44
                      Witam w poniedziałek!!!
                      gymnorhina wlasnie tak jak napisalas probuje sie z babka dogadac - szczeniak i
                      2 rata - 3 tys w gotowce, negocjacje na razie ida dobrze i chyba te 3 tys
                      odzyskam
                      Co do wygladu psa to wiem jak wyglada - akurat to zdiecie w linku wyjatkowo
                      brzydkie jest, pies w rzeczywistosci jest duzo fajniejeszy a ten "moj" jest
                      prawie jednolicie popielaty i ma nieobciete uszyska,
                      Sprzatanie to wiem:) ale pedanteria zawsze mnie szerokim łukiem omijała i wlosy
                      na kaznapie czy troche błota nie wpędza mnie w histerię, zajecie sie psem -
                      bardzo dobrze zamiast wlaczac telewizor i opychac sie czyms pójde na spacer:)
                      Dziekuje serdecznie elkubie :):):)czyli Jakubowi :)- spotkalismy sie w weekend
                      na polach mokotowskich i mialam okazaje podziwiac dordna parke 2 jego psow
                      (rzeczywiscie to masywne "pieski" i wzbudzaja respekt juz samym wygladem
                      natomiast co do charakteru to przekochane)Kuba obiecal mi pomoc w razie
                      problemow i po b milej rozmowie juz sie ak nie boje, tak wiec decyzja na 99 %
                      zapadla i w tym tyg najprawdopodobniej zostane wlascicelka psa
                      • negroni Re: mam POMYSŁ !!!! 19.07.04, 08:50
                        A jeszcze jedno! Szukam jakiegos fajnego imienia dla psa (te w papierach
                        jest...no cóż... zabawne:)i zdecydowanie za długie) Myslalam O "Cani" ale
                        podobno dobrze jak w imieniu dla psa jest literka "R"? No i myslalam jeszcze o
                        nazwaniuu go nazwiskiem jakiegos włoskiego piłkarza , tylko ze wyleciały mi z
                        glowy i wloscy pilkarze myla mi sie z hiszpanskimi i brazylijskimi :):):) (wiem
                        ze czytajacy to faceci wyrywaja sobie wlasnie wlosy z glowy :):):):)
                        pomożecie mi ? (może byc jeszcze inny pomysl)
                        ps i mam pytanie jak to jest z obcinaniem uszu - podobno zostało to
                        zabronione ? i czy wogole watrto uszy obcinac? mi podoba sie tak jak teraz:)
                        • maniia Re: mam POMYSŁ !!!! 19.07.04, 08:52
                          Ty chyba nie kochasz zwierzat jak rozwazasz podcinanie uszow!
                          • Gość: negroni Re: mam POMYSŁ !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 09:31
                            ja sie grezcznie PYTAM czy sie psom obcina uszy czy nie bo sie na tym nie znam!
                            wiec laskawie nie naskakuj na mnie ok?
                        • kobbieta Re: mam POMYSŁ !!!! 19.07.04, 08:55
                          nie zapominaj ze ta rasa jest na liscie najbardziej niebezpiecznych psow.
                          Lista ta nawet nie ma owczarka niemieckiego, bo jest on duzo lagodniejszy przy
                          tym zboju. Jak chcesz psa to przemysl i wybierz odpowiednio rase, ale nie
                          dlatego ze jakas oszustka nie chce Ci zaplacic!
                          • gapka Re: mam POMYSŁ !!!! 19.07.04, 09:17
                            wogole trzeba miec pieniadze na utrzymanie takiego psa. A ona ma az 2!
                            A jak sa szczeniaki to tez duzo kosztuje ich utrzymnanie i niejedna wizyta do
                            weterynarza.
                            Moze ona chce jakiegos szczeniaka sie pozbyc? Ja bym tobie radzila wynajac
                            kogos ktos sie zna na psach (moze nawet na tej rasie). Zaplacisz troszke, ale
                            on dokladnie powie co mysli o szczeniaku.
                          • Gość: kotka zielonooka Re: mam POMYSŁ !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 09:35
                            lista nie jest kryterium - wielu weterynarzy i psich psychologow o tym mowi,
                            nie ma na tej liscie czasami bardzo niebezpiecznych mieszancow a tak naprawde
                            to ZLE WYCHOWANY pies jest zagrozeniem a nie DOBRZE ULOZONY pies nawet rasy
                            uwazanej za niebezpieczna
                            A tak przy okazji psy rasy CANE CORSO sa uzywane w ramach dogoterapii w
                            szpitalach min dzieciecych (w polsce moze nie ale za granica bardzo czesto) a
                            dlaczego? a dlatego ze DOBRZE wychowane sa bardzo przyjacielskie karne i
                            wbudzaja zaufanie
                            • pierozek_monika Re: mam POMYSŁ !!!! 19.07.04, 09:40
                              suka cane corso tej mojej znajomej jest bardzo łagodna. Ona wręcz chciała psa,
                              który by ją ewentualnie obronił, ale ta suka obawiam się, że złodzieja i
                              ordercę zalizałaby na śmierć. Ale to i dobrze, wystarczy, że wyglądem
                              odstrasza.
                              Ale piękna ona jest.
    • kadka Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 17.07.04, 00:58
      www.puppydogweb.com/gallery/canecorsos/e.htm
      tak wyglada dorosly pies.Naprawde takiego chcesz? Moze ona sie go pozbywa bo
      nie ma popytu.
      • malwisienia Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 19.07.04, 07:54
        przepiękny!!!!!
      • kobbieta Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 19.07.04, 08:01
        czegos bardziej obrzydliwego w zyciu nie widzialam.
    • Gość: magggie tak sobie myślę... IP: *.energis.pl 19.07.04, 09:09
      Tak sobie myślę, że skoro babsztyl ma hodowlę cane corso, to i kasę także ma. W
      końcu to nie są zbyt tanie psiaki...
      A kasy bym nie popuściła! Mój ojciec też się buja z takimi cwaniakami - już
      kilka lat. Cały czas po sądach chodzi, ale powoli odzyskuje co jego.
      • negroni Re: tak sobie myślę... 19.07.04, 09:47
        Rozmawialam z kobietą w sobote - moze mi dac szczenie i za jakis czas 3 tys
        zlotych (jak sprzeda pozostale) albo czekam na pieniadze (nie wiadomo ile)
        babka jest beznadziejna zalega z pieniedzmi nie tylko mi ale osobie od ktorej
        wynajmuje dom, i zdaje sie ze innym osobom tez (wiec obawiam sie ze nie
        nastarczy jej szczeniakow do "zaplacenia" wszystkim)
        to nie takie proste jak radzicie - wyegzekwowac pieniadze, musialabym
        poswiecic na to mase czasu i niestey tez wlasnych kosztów pienieznych (mysle ze
        dosc duzych) bez gwarancji ze cokolwiek uzyskam. Nie chce tego - moze to znak
        ze odpuszczam sobie ale nie mam sily ani fizycznej a ni tym bj psychicznej zeby
        z nia walczyc Nie mam ochoty paletac sie po sadach, wyjasniac cos n-ty raz ,
        wole zalatwic to teraz nawet jesli odzyskam tylko czesc.
        Nie sadze tez zeby baba zlosliwie i przez cwaniactwo nie chciala mi zaplacic
        rozmawialysmy dosc szczerze w sobote i wyglada na to ze ma mase dlugow i
        faktycznie brak pieniedzy.(zadluzyla sie kupujac dzialke budowlana i niedlugo
        chyba bank siadzie jej na glowe bo nie splaca rat kredytowych) czasem sa tacy
        ludzie ktorzy jakby nie kontroluja swoich zachowan i np probuja zbudowac dom
        nie majac na to srodkow pienieznych . moja wina ze tego wczesniej nie
        sprawdzilam ale moze na drugi raz bede madrzejsza.
        ps tez slyszalam ze cane corso uzywa sie do dogoterapii :):):)
        • Gość: magggie Re: tak sobie myślę... IP: *.energis.pl 19.07.04, 13:29
          Jeśli już kochasz psiaka to wpadłaś po uszy! Z moim było troszkę podobnie -
          pojechałam do hodowców po suszkę, a wróciłam z pieskiem. Tak jak w Twoim
          wypadku - wlazł mi na kolana i od razu zakochaliśmy się w sobie bezgranicznie.
          Nie odstępował mnie ani na chwilkę - i tak jest do dziś, juz prawie 3 lata :-)

          Uważam, że jeśli naprawdę pokochasz tego psa i będziesz w stanie zapewnic mu
          odpowiednie warunki (i to nie tylko dużo ruchu - pamiętaj, że utrzymanie duzego
          psa dużo kosztuje) to powinnaś go wziąć. Nie wiadomo co ta baba z nim zrobi...

          Możesz spisać z nią aneks do umowy, że w ramach częściowego rozliczenia
          przyjmujesz szczeniaczka, a resztę kwoty (wpisz konkretną sumę) zapłaci Ci w
          jakimś tam terminie. Tylko nic nie załatwiaj z nią "na gębę"! Co to za kobieta,
          ktora już mając długi zaczyna budować sobie dom i celowo naciąga innych! I
          koniecznie sprawdź w Związku Kynologicznym czy ma zarejestrowaną hodowlę. bo
          jesli nie, może okazać się kolejnym pseudohodowcą, który "produkuje" pieski dla
          kasy, a kojarzone zwierzęta nie spełniają wymogów hodowlanych. Choć jeśli już
          kochasz psiaka - i tak chyba nie będzie to miało dla Ciebie znacznia.

          Tak czy inaczej życzę Ci powodzenia i wierzę, że podejmiesz słuszną decyzję.
          Trzymam kciuki i napisz jak się to skończyło...
          • Gość: jr Re: tak sobie myślę... IP: 212.180.158.* 19.07.04, 16:40
            Jeśli już tak bardzo chcesz wziąć tego pieska to poobserwuj go i upewnij się że
            jest łagodnym szczeniakiem. Jeśli trafisz na ostrego to możesz mieć później
            różnorodne problemy, a ułożenie takiego psa wymaga ostrej ręki i żelaznej
            konsekwencji. Z doświadczenia wiem że wiele kobiet się do tego nie nadaje,
            lepiej im wychodzi rozpieszczanie zwierzaka niż solidne dyscyplinowanie. Wiem
            bo sama mam wyżlicę już leciwą która okazała się być psem obronnym z natury.
            Trudno było ją ujarzmić, dopiero gdy się zestarzała jakiś czas temu zachowuje
            więcej dystansu do obcych ludzi, psów, itp. Ale nadal nie mogę jej zabierać na
            wakacje (chyba że na własną działkę zamkniętą gdzie może bronić terenu), na
            spacerach muszę uważać - wierz mi , na dłuższą metę jest to dość uciążliwe.
            Chociaż z drugiej strony dzięki niej nie boję się sama spacerować po lesie,
            nikt nam nigdy z domu nic nie ukradł. Medal jak zawsze ma dwie strony, tylko
            musisz być tego świadoma.
            pozdrawiam!
            • gymnorhina Re: tak sobie myślę... 19.07.04, 18:40
              właśnie - wiele rzeczy staje się uciążliwe dopiero na dłuższą metę.
    • Gość: Jr Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( IP: 212.180.158.* 20.07.04, 11:09
      I co, wzięłaś psa? Tak pytam z ciekawości
      • negroni Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( 20.07.04, 11:55
        Witam!!!
        Biore psiaka jutro (ew w czwartek), w piatek biore wolne i mam z sob. i
        niedzielą 3 dni na "aklimatyzacje":) zarowno psa jak i siebie:)
        mam nadzieje ze bedzie dobrze:)
        I co z tym imieniem dla psa?! mieliscie pomoc mi przypomniec sobie jakies
        nazwiska wloskich piłkarzy....ew podrzucic pomysl na jkies fajne imie
        pozdrawiam !!!!
        • Gość: Gosia Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( IP: 217.11.136.* 20.07.04, 14:08
          z włoskich przychodzi mi do głowy Totti, Vieri, Baggio
          a może Portugalczyk Figo? ;)
          • Gość: negroni Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 15:05
            dzieki! ale cane corso sa z włoch chyba i tak sobie wymyslilam ze moze nazwe
            go nazwiskiem wloskiego piłkarza?
            :):):)
            • Gość: magggie Re: I co ja mam zrobić ?!?! :( IP: *.energis.pl 20.07.04, 15:50
              A jak ma w papierach?... Może jest na tyle fajne, że tak zostanie... Mojemu
              zostało imię z papierów :-)
              A może takie typowe włoskie imię: Giovanni, Paolo, Fabio, Luigi

              Kilku włoskich piłkarzy: Gianluigi Buffon; Christian Panucci, Alessandro Nesta,
              Fabio Cannavaro, Paolo Maldini; Gianluca Zambrotta; Damiano Tommasi, Luigi Di
              Biagio; Cristiano Doni; Francesco Totti; Christian Vieri

              Powodzenia! I napisz jak minął pierwszy wspólny dzień :-)
            • rezurekcja Collina! 21.07.04, 08:57
              nazwij go Collina, tak jak sie nazywa ten wybitny sedzia
              albo Goliat
              Dari - dari - jeden z jezykow w Indiach
              Bari - to posiadlosc krolowej Bony gdzie sperdzila reszte swojego zycia po
              wyjezdzie z Polski
              Romus
              Romulus
              nasz piesek jest Norton, pieszczotliwie Norus, Noruchna

              imie powinno byc wygodne do wolania - jak dla mnie nie dluzsze niz 2 sylaby
              • gapka Re: Collina! 21.07.04, 09:26
                Colina niestety nie moze byc bo to wiecej niz 2 sylaby
                • rezurekcja Re: Collina! 21.07.04, 09:40
                  gapka napisała:

                  > Colina niestety nie moze byc bo to wiecej niz 2 sylaby

                  Sa tacy , ktorym dlugie imie nie przeszkadza.
                  • Gość: ktoś Ciapek IP: 212.180.158.* 21.07.04, 10:08
                    Ja bym go nazwała Ciapek albo Bączek albo Puszek - tak dla kontrastu w stosunku
                    do wyglądu gdy wyrośnie.
                    • Gość: sonieczka Re: Ciapek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 10:23
                      Znam wielka sukę doga niemieckiego - wbi sie Kruszynka (prawda ze słodko?):)
                      • rezurekcja Re: Ciapek 21.07.04, 11:21

                        Gość portalu: sonieczka napisał(a):

                        > Znam wielka sukę doga niemieckiego - wbi sie Kruszynka (prawda ze słodko?):)

                        i to jak...
                        imie Goliat nosil niewielki piesek znajomych.
                        A ja do pewnego momentu myslalam, ze to jakis potwor marki dog lub doberman a co
                        najmniej bokser. Innych , obecnie modnych duzych ras wtedy nie bylo
                        • Gość: kotś Re: Ciapek IP: 212.180.158.* 21.07.04, 14:44
                          ja spotkałam kiedyś na spacerze doga niemieckiego o wdzięcznym imieniu Mysia
              • negroni Re: Collina! 21.07.04, 14:49
                Podoba mi sie Totti, Vieri i Collina :)
                A dzis wieczorem jade po psa trzymajcie kciuki....
                pozdrawiam:)
                • neeki Re: Collina! 21.07.04, 22:13
                  fajowo :) dobrze robisz bo smutna prawda ale pieniedzy sadownie raczej nie
                  wyegzekwujesz. wyrok wyrokiem a potem sobie go powiesisz na scianie. spotkalam
                  sie z takimi przypadkami.
                  powodzenia z psiakiem
                • negroni !!!!!!!!!!! 22.07.04, 10:59
                  Witam!!!
                  jestem po 1-wszym dniu bycia wlascicielka psa!!! Wszystko ok(jak na razie)
                  mlody w nocy marudzil troszke ale zasnal , a rano 1-wszy szok dla mojego
                  organizmu - spacerek o 7 (!!!) rano :):)::):))::) ale przezylam i dzieki temu
                  nawet w pracy bylam wczesnie. ciekawe co zastane w domu po powrocie :), martwie
                  sie tez troche zeby nie wył (sasiedzi) ale jestem dobrej mysli
                  w sprwie imienia stanelo na Tottim (papierkowe imie mi sie nie podoba) ale i
                  tak złapałąm sie na tym ze mówie do niego : Niuniek, Niuniuś, Niunio... wiec
                  pewnie tak zostanie
                  pozdrawiam !!!!!
                  • kotka.zielonooka Re: !!!!!!!!!!! 22.07.04, 12:17
                    Ja tez pozdrawiam:) i ciesze sie ze na razie ok
                    A jak kot przyjal psa???
                    • negroni Re: !!!!!!!!!!! 22.07.04, 12:52
                      Z kotem jest zabawna sytuacja :) traktuje psa z niewypowiedzianą pogardą i
                      omija z niesmakiem ale nie atakuje, za to poniewaz psiak wyrzarl mu troche
                      jedzenia z miski to teraz moj kocur twardo siedzi i czeka az mu jesc dam po
                      czym wciaga wszystko do czysta zeby przypadkiem sie z psem nie podzielic a
                      zwykle zostawial:):):)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka