Dodaj do ulubionych

Wstretne mole

23.08.04, 21:06
nie wiem czy jest to dobre miejsce na ten temat ale sprobuje.

Mam pytanie odnosnie moli

Od kilku dni na suficie pojawiaja sie 2-3 larwy dziennie. Laza po suficie az
moj maz ich nie zdejmie i nie wyrzuci. Sa malutkie i pelzaja.

Do tego od kilku dni nagle w naszych pokojach pojawily sie mole. Podejrzewam
ze z tych larw. Wydaje mi sie ze te larwy wychodza spod tapety. Moze sie
biora z kleju. Czy to mozliwe ???

Nie wiem jak sie pozbyc tych wstretnych moli. Kupilam takie zelowe platy na
mole ale one nic nie daja. Boje sie dac jakis mocniejszy srodek ze wzgledu na
dziecko.

Macie jakis pomysl na nie? I skad ich nagle tyle. Nigdy nie mielismy moli a
teraz zabijam ich 10 w ciagu minuty ale nadal jest ich pelno.
Obserwuj wątek
    • pejsaty Re: Wstretne mole 23.08.04, 22:32
      znaczy sie chcesz bysmy znalezli nowy dom dla tych moli czy jak?
      • Gość: phi Re: Wstretne mole IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.04, 09:52
        A TO PARADNE!
    • Gość: sela Re: Wstretne mole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 23:06
      Przejrzyj rzeczy te wełniane i z futra może tam się cosik zalęgło i buszuje po
      całym domu. Bo z kleju od tapet to się one chyba nie biorą :-) Szafy przemyj
      wodą z olejkiem lawendowym. Mole nie znoszą zapachu lawendy w przeciwieństwie
      do ludzi :-)
      Powodzenia
    • Gość: m.pw Re: Wstretne mole IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 23.08.04, 23:40
      biedne mole nie moga sie odnalezc w nowym miejscu - zanim znajda jakiec pyszne
      futerkolub sweterek. MiaBam podobny problem - sasiadka w bloku wytargaBa na
      balkon nadjezdone futro i wytrzepala - bylo lato, pootwierana okna, wszyscy
      lokatorzy mieli przychówek. Przez kilka lat walzcyBam z ta plaga, w koncu udaBo
      sie gdy pzreprowazdiBam sie. Kazda pzrywieziona do nowego domu zsmatke
      wywiezsalam na sBonezcku i strzepywaBam (larwy moli gina od swiatla i marnie
      sie tzrymaja tkaniny). Póki co zamykaj szczelnie szafy i trzep czesto narzuty i
      dywany, zeby nie zamieszkaly na stale
      • anula36 Re: Wstretne mole 23.08.04, 23:46
        przyjrzyj ciuchy -swetry futra itp, wywies na slonce-jesli mozesz
        uwaga-przejrzyj DOKLADNIE zapasy jedzenia makaron,kasze, u mnei zalegly sie w
        dietetycznych otrebach.
        • Gość: nie_wytrzymam Re: Wstretne mole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.04, 14:28
          Widocznie te akurat byly na diecie............nie miałam pojecia ze takie
          stworzenia też mogą dbac o linię.....moze zbyt otyłe nie mogłyby latać, bo
          chyba nie dręczą się otrebami by miec wieksze wzięcie u panów moli.....
    • Gość: Beata Re: Wstretne mole IP: 213.17.152.* 23.08.04, 23:58
      Miałam podobny problem. Mole kupiłam wraz z grzybami suszonymi. jak zaczęły mi
      latac po domu zrobiłam porzadki. Były w orzechach włoskich i sezamie. Wydawało
      mi sie, ze pozbyłam się ich raz na zawsze a one nagle znowu skąds wylazły.
      Sukcesywnie tepiłam ich larwy, które zadomawiały sie w przeróżnych miejscach: w
      pudełku z wykałaczkami, za zasłonką kuchenna, w parasolce (dziwne prawda? cała
      parasolka wprost lepiła sie od kokonów z larwami!. Szafy poobwieszane
      rozmaitymi choinkami zapachowymi, generalne porządki nic nie dały. Mole wciąż
      fruwały. Wiecie gdzie miały domek? Za szafkami kuchennymi, tymi wiszącymi. Tył
      był z dykty i tym się żywiły moje motylki.... Prawdę odkryłam dopiero podczas
      remontu kuchni. Robotnicy zdjęli szafki a tam cała ściana oblepiona robalami.
      Myślałam że pod ziemię się zapadnę....
    • Gość: zula Re: Wstretne mole IP: 212.160.172.* 24.08.04, 08:26
      To raczej nie mole tylko podobne do nich żyjątka uwielbiające wszelkie mączne
      pożywienia. Nie gardzą też tekturą, czekoladą itd. Nie ma szans ich wyplenić
      samemu, bo składają takie ilości larw, że aż głowa boli. Kiedyś "przyniosłam"
      to ze sklepu z zakupami i męczyłam się kilka miesięcy. Aż wreszcie poddałam się
      i zadzwoniłam do firmy, która zajmuje się tępieniem robactwa - przyjechała
      przemiła pani, wypryskała mieszkanie i od tamtej pory (kilka lat) mam święty
      spokój. Powodzenia w walce.

      PS> Sprawdź czy to mole - mola jak złapiesz ręką zostawia na skórze opalizujący
      pyłek. To co fruwa u Ciebie prawdopodobnie na skórze nie zostawi błyszczącego,
      opalizującego pyłku, tylko matowy
    • rezurekcja Re: Wstretne mole 24.08.04, 09:18
      ptysia78 napisała:

      > Mam pytanie odnosnie moli
      > Od kilku dni na suficie pojawiaja sie 2-3 larwy dziennie. Laza po suficie az

      ptysia,
      wyglada na to, ze to rzeczywiscie nie sa mole odziezowe a spozywcze czy jak sie
      nazywaja. Walka jest trudna i dluga. Moze rzeczywiscie warto skorzystac z
      uslug firmy.

      Powodzenia.
      • Gość: phi Re: Wstretne mole IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.04, 09:58
        Moze pomoze wilcze bagno? Ja osobiscie na to licze w walce z tymi przemilymi
        skadinad motylkami.
        A propos, Pejsaty, gdybys mogl im znalezc nowy dom, bylabym wdzieczna
        dozgonnie, a nawet do trzeciego pokolenia.
        • pejsaty Re: Wstretne mole 24.08.04, 17:47
          po to wlasnie jest to forum, abysmy sobie pomagali. sobie i roznym zwierzatkom,
          ktorych wlasciciele chca sie pozbyc. moze umiesccie zdjecia tych swoich moli na
          podforum Zwierzeta - fotografie (jak orissa wroci), latwiej bedzie nam
          zidentyfikowac ich podgatunek i rase.
          • Gość: phi Re: Wstretne mole IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.04, 09:27
            tak, tak, polecam goraco. Sa naprawde ladne, mysle ze rasowe. Nie sa wybredne,
            przy okazji. Jedza wszystko, welne, bawelne, polar itp. Sadze, ze nowy
            wlasciciel nie bedzie mial z nimi problemow w tym wzgledzie.
            Zdjecie chetnie przesle, mam jednego na scianie. Niestety, to juz trupek - tak,
            MORDUJE ZWIERZATKA!!!!!!!!! Uwielbiam to! Jak dorwe, choc jest to trudne,
            zabije!
            Ale widac jaki byl ladny za zycia, srebrny, po prostu cudo.
            Mam ich wiecej, chetnie sie podziele. Nowy nabywca dostanie ode mnie worek
            karmy (znaczy worek z ciuchami) pelna wyprawke oraz komplet szczepien.
            Qrcze, zapomnialam, ze na tym forum nie wolno zamieszczac ogloszen. Sorki
            • pejsaty Re: Wstretne mole 25.08.04, 10:47
              Gość portalu: phi napisał(a):

              > MORDUJE ZWIERZATKA!!!!!!!!! Uwielbiam to! Jak dorwe, choc jest to trudne,
              > zabije!
              > Ale widac jaki byl ladny za zycia, srebrny, po prostu cudo.

              aha przyznalas sie zbrodniarko! zwierzatka mordujesz!!! doniose do ciebie do
              stowarzyszenia empatia za zabijanie dziko zyjacych zwierzat domowych. nie dosc,
              ze przedmiotowo traktujesz swoje mole (oczywiscie zwierzatka te nie sa twoja
              wlasnoscia, lecz, na swa zgube, wybraly cie na swoja opiekunke) to jeszcze
              charakteryzujesz sie patologiczna agresja wobec nich, stosujesz przemoc czynna
              i nie rozumiesz ich potrzeb! kazde zwierze, niezaleznie od stopnia uzytecznosci
              dla czlowieka, ma swoja wartosc, bo jest dzielem boskim i posiada zdolnosc
              odczuwania bolu i cierpienia, co naklada na czlowieka obowiazek opieki nad nim.
              kontakt ze zwierzetami moze czlowieka wiele nauczyc i ubogacic...
              ps myslisz, ze swiety franciszek z asyzu zabilby mola???
              • Gość: phi Re: Wstretne mole IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.04, 11:17
                jest mi PRAWIE przykro, ale mnie kontakt z moimi molami zubaza jedynie. Jesli
                sie znajdzie na tym forum ktos kto zechce je otoczyc troskliwa opieka,
                dostarczy im najwyzszej jakosci futra z norek, leopardow i innych takich
                paskudztw godnych stac sie pozywka dla mola - oddam za darmo. Liczylam, co
                prawda, na duza kase za mole - sa dobrze utrzymane, zdrowe, o d r o b a c z o n
                e, zaszczepione itp. Ale niech strace, oddam za darmo. Moge nawet doplacic
                jakas symboliczna kwote, albowiem los zwierzat, ktore Bog postawil na mojej
                drodze i odziezy nie jest mi obcy.
                • misiania Re: Wstretne mole 25.08.04, 11:31
                  ech, okrutnaś... hyhy, skoro nie można czegoś zmienić, to trzeba to pokochać.
                  próbowałaś ukochać te mole?
                  • rezurekcja Re: Wstretne mole 25.08.04, 11:33
                    misiania napisała:

                    > ech, okrutnaś... hyhy, skoro nie można czegoś zmienić, to trzeba to pokochać.
                    > próbowałaś ukochać te mole?


                    ona pewnie nie wie, jak sie za to zabrac. Mozesz jej pokazac?
                    • Gość: phi Re: Wstretne mole IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.04, 12:08
                      no przeciez napisalam, ze ukochalam jednego. Kapciem.
                      Juz sie nie polubimy, bo nie zaakceptuje kogos kto pragnie moich ciuchow.
                      Poza tym, prawda jest taka, ze brzydze sie robactwa. Wyjme psy kleszcza, bo go
                      kocham (psa nie kleszcza), ale ile mnie to kosztuje! Pajaki maja u mnie swiety
                      spokoj. Muchy nie zabije. Ale cos, co pragnie mojej krwi lub odziezy,
                      automatycznie jest nominowane do wyjscia. A jak nie, to kapciem.
                      • pejsaty Re: Wstretne mole 25.08.04, 12:18
                        Gość portalu: phi napisał(a):

                        > no przeciez napisalam, ze ukochalam jednego. Kapciem.

                        aha zamiast budowac cywilizacje milosci, ty cywilizacje smierci budujesz.

                        > Juz sie nie polubimy, bo nie zaakceptuje kogos kto pragnie moich ciuchow.
                        >Ale cos, co pragnie mojej krwi lub odziezy,
                        > automatycznie jest nominowane do wyjscia. A jak nie, to kapciem.

                        a co z przykazaniami "glodnych nakarmic, spragnionych napoic"? gdziez sie
                        biedne mole podzieja, kiedy kazdy bedzie zamykal im drzwi przed nosem, albo co
                        gorsza z kapciem czatowal na ich zgube?
                        • Gość: phi Pragne zdementowac IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.04, 10:07
                          wszelkie krazace na tym forum plotki, jakobym znecala sie nad zwierzetami w
                          postaci moli. Otoz zabijam je w sposob humanitarny - raz a dobrze. Nie wyrywam
                          skrzydelek, nozek czy co tam jeszcze. Rzeznia miejska tez zabija zwierzatka
                          (mam nadzieje) w sposob humanitarny i nikt nie ma o to do niej pretensji.
                          Aczkolwiek widzialam kiedys napis: "swinie pomscimy". Ale rzeznia nadal stoi,
                          wiec na pogrozkach sie skonczylo.
                          Dla mnie, sory, ze to powiem, zwierzatko zaczyna sie od pewnego rozmiaru.
                          Nienawidze robactwa, ale dopoki takowe omija mnie szerokim lukiem, nic mu nie
                          grozi. Mam swoje pajaki, ktorym mowie "dzien dobry", ale to pozyteczne sa
                          stwory i sa u mnie zakwaterowane na stale. Natomiast wszelkie male gryzonie,
                          gady i plazy, gdyby mi weszly na droge albo do chaty - prosze bardzo. Nie
                          mowie, ze chetnie, ale takiego nie zabije. Na wspolmieszkanca natomiast, ze
                          wszystkich pasozytow zdecydowanie wybieram futrzaka (preferowany typ pies).
                          Takiego pasozyta utrzymuje do konca dni jego, dbajac o kondycje fizyczna i psy-
                          chiczna, dopuszczajac nawet dzielenie sie wlasnym legowiskiem. Daje mi to
                          poczucie wladzy nad drugim stworzeniem - ja decyduje kiedy je i sika, jak chce
                          to siedzi, jak nie chce to ma isc "do siebie". Mozna z takim pogadac na rozne
                          tematy, nie twierdze, ze cos madrego zawsze doradzi, ale chociaz wyslucha.
                          A z takim molem, o czym ja bym miala rozmawiac? O przemysle tekstylnym badz tez
                          futrzarskim?
                          • pejsaty ja tez chce cos zdemontowac 26.08.04, 10:52
                            rybki maja swoich milosnikow. ptaszki, kotki, pieski, koniki tez, nawet weze,
                            szczury i pajaki. a mole? jesli przejrzymy strony internetowe, to mol pojawia
                            sie wylacznie w kontekscie zwalczania, eksterminowania, zabijania: "skutecznie
                            zwalczamy mole", "jak pozbyc sie moli?", "zabezpieczanie przed molami", no i te
                            najgorsze slowo ze wszystkich: "DEZYNSEKCJA"! mol co prawda nie jest jedynym
                            wrogiem tak zwalczanym, sa tez inne rownie tepione zwierzatka, zwlaszcza
                            karakony, pluskwy i prusaki. ale co to za pociecha dla biednego, malego mola?
                            moze przytocze liste owadow tepionych przez pewne przedsiebiorstwo, by pokazac
                            skale barbarzynstwa dokonywanego przez 'homo tepius owadus':

                            Bezssawka tłuszczanka
                            Biegacze
                            Brzuchacz drapieżny i inne nietypowe stawonogi
                            Czarnuch kuchenny
                            Czarnuch rogaty
                            Czarnuch ryżowiec
                            Ćwiczyn płaski
                            Drewnojady
                            Kapturniki : zbożowiec i olbrzymek
                            Karaczany : wschodni, amerykański, australijski
                            Kobielatka kawowa
                            Kołatek domowy
                            Komary
                            Krasówka mleczkowiaczek
                            Krocionogi
                            Łyszczynka dwupunktowa
                            Mącznik ciemny
                            Mącznik młynarek
                            Meszki
                            Mkliki: mączny, próchniaczek, daktylowiec, figowiak, kauczukowiec i żmytaczek
                            Mole ubraniowe
                            Mól korkowiaczek
                            Mól hubowiec
                            Mól ziarniak
                            Mól chlebak
                            Mól rozrutek
                            Mól włosienniczek
                            Mól futrzany
                            Mól nasienniczek
                            Mól pospolity
                            Mrówki
                            Mrówki faraona
                            Mrzyk gabinetowy
                            Muchy
                            Obrzeżki
                            Omacnica spichrzanka, sianowianka i ryżanka
                            Osy
                            Otrębowiec ślepawy
                            Owady- szkodniki roślin
                            Pająki
                            Pchły
                            Pleśniakowiec lśniący
                            Pleśniakowiec matowy
                            Pluskwy
                            Pokątknik złowieszczyk
                            Prusaki
                            Przybyszki
                            Przykrótek półskrzydły, drogerczyk
                            Pustosz złocisty(wypuklak)
                            Pustosz kradnik
                            Pustosz brunatek
                            Pustosz ciemnik
                            Pustosz australijski
                            Pustosz japoński
                            Pustosz kosmatek
                            Pustosz wypuklak
                            Rogatek spichrzowy
                            Rojówka żółta
                            Rolnice- motyle nocne
                            Rozpłaszczyk drobny
                            Rozpłaszczyk rdzawy
                            Rozpłaszczyk rudy
                            Rozpłaszczyk turecki
                            Rozkruszki
                            Roztocza
                            Rubinowiec
                            Rybik cukrowy
                            Skośnik zbożowiaczek
                            Skórek zbożowiec
                            Skórnik słoniniec
                            Skórnik kolczatek
                            Skórnik natrupek
                            Skórnik myszatek
                            Spichrzel surynamski
                            Spichrzel orzechowiec
                            Strąkowce: archaidowy, fasolowy, grochowy, soczewicowy czarnoudy, bobowy,
                            groszkowy, czteroplamy, chiński
                            Szczapówka bruzdkowana
                            Szerszenie
                            Szkodniki drewna wyrobionego (kołatek, spuszczel i inne)
                            Szubak dwukropek
                            Szubak ciemny
                            Ścier czteroplamy
                            Świdrzyki: zbożowy i cygarowiec
                            Świerszcze
                            Trojszyki: ulec, gryzący, ciemny, większy
                            Ukrytek mauretański
                            Wątlak ziołowy
                            Wołki: zbożowy, ryżowy, kukurydzowy i gruboryi
                            Wszoły i ptaszyńce
                            Wszy
                            Wszystkie owady-szkodniki żywności fruwające i biegające, w tym szkodniki
                            ziarna składowanego
                            Wymiecinek: pleśniakowiec i drobny
                            Wywilżny octówki
                            Zadarlica spiżarnianka
                            Zadomki
                            Ziarnojad brazylijski
                            Żywiak chlebowiec
                            Zadarlica spiżarnianka
                            Zatęchlak pleśniakowy

                            i co sie robi tym slodziakom o pieknych nazwach? no co? TEPI! tepi
                            niemilosiernie! :(((((((
                            • misiania Re: ja tez chce cos zdemontowac 26.08.04, 11:11
                              o. piękna lista. zastanowię się nad przygarnięciem kilku bezdomnych wszołów i
                              ptaszyńców...
                              • misiania Re: ja tez chce cos zdemontowac 26.08.04, 11:12
                                bosz! jakie niuanse. rozpłaszczyk rudy, rozpłaszczyk rdzawy. no mjut po prostu.
                          • edzioszka Re: Pragne zdementowac 26.08.04, 11:04
                            wersja brutalna i niezgodna z ustawą o ochronie zwierząt: nabyć specjalne
                            naftalinowe kulki, a następnie usiłować w mola wcelować (idealne ćwiczenie
                            koncentracji oraz cierpliwości, jednako trening ów polecam wytrawnym łowcom, u
                            amatorów skutkiem ubocznym może być to, iż prędzej trafi ich niźli mola)..
                            można również poddać się bez walki, nabyć spory kawałek filcu (wówczas mole
                            sprowadzą wraz z wielopokoleniową rodziną) - oszczędzicie sobie niepotrzebnego
                            stresu zyskując domowe mini-zoo, podrywające się efektownie do lotu niczym
                            stado ptactwa nad biebrzańskimi bagnami :)
    • edzioszka i bardziej filozoficzno-muzycznie 26.08.04, 11:21
      czyli fragment piosenki "Wschodnia wioska", śpiewanej przez Martynę Jakubowicz -
      o doskonałej wręcz jedności z naturą:

      Rzeźbiarz Eddie żyje na rogu
      butów nigdy nie nosi
      nawet robali z domu nie goni
      tyle ma w sobie miłości

      to tylko miniakcent w duchu franciszkańskim :)
      • pejsaty jeszcze bardziej filozoficzno 26.08.04, 14:15
        nie sztuka pokochac tego, kto lasi sie u twych kolan, ale tego co podgryza twoj
        ulubiony sweter. ;)
        • edzioszka Re: jeszcze bardziej filozoficzno 26.08.04, 14:17
          hehe, Pejs, teraz to się popłakałam ze śmiechu.. powyższe stwierdzenie to
          filozofia pogłębiona <rotfl>
        • misiania Re: jeszcze bardziej filozoficzno 26.08.04, 14:23
          per mole ad astra - zauważam cichutko w didaskaliach
          • pejsaty Re: jeszcze bardziej filozoficzno 26.08.04, 14:27
            jesli ci mol zje jeden sweter, nadstaw mu i drugi. :)
            • edzioszka dary serca: 26.08.04, 14:29
              dorzucam w promocji wełniany płaszcz - do spożycia na miejscu ;)
            • misiania Re: jeszcze bardziej filozoficzno 26.08.04, 14:30
              mowa jest srebrem a milczenie molem ;)
              • edzioszka stado moli w szafie= 26.08.04, 14:33
                demolka zwana inaczej artystycznym nieładem ;)
                • pejsaty Re: stado moli w szafie= 26.08.04, 14:35
                  a wiecie jak sie nazywaja grymasne mole?
                  bemole. :)
                  • edzioszka Re: stado moli w szafie= 26.08.04, 14:37
                    wyjąłeś mi powyższe stwierdzenie spod klawisza ;)
                  • misiania Re: stado moli w szafie= 26.08.04, 14:37
                    hyhy, a bóg-mól, to oczywiście ramol ;)
                    • misiania Re: stado moli w szafie= 26.08.04, 14:38
                      mól wielki, że och! - moloch
                      • pejsaty Re: stado moli w szafie= 26.08.04, 14:41
                        a gdzie mole jada na wakacje?
                        jak to gdzie? na molo!
                        • misiania Re: stado moli w szafie= 26.08.04, 14:42
                          aha. na molo na Molukach konkretnie ;))
                          • pejsaty Re: stado moli w szafie= 26.08.04, 14:45
                            a jak sie nazywa mol, ktory slynie z wielu sztuk?
                            molier oczywiscie. :)
                            • misiania Re: stado moli w szafie= 26.08.04, 14:50
                              a maleńki mól to molekuła ofkoz ;)
                        • edzioszka nieznośniki dominujące w stadzie 26.08.04, 14:43
                          czyli namolne mole ;)
    • misiania Re: Wstretne mole 26.08.04, 14:39
      oj, ptysiu, ptysiu - czyżbyś miała w planach mol-estowanie swoich moli?? ;)))
    • edzioszka hehe 26.08.04, 14:48
      trollujemy w molowym wątku od samego początku - co Pan na to, Panie Admin? ;)
      • pejsaty Re: hehe 26.08.04, 14:58
        nie trollujemy, tylko prowadzimy kampanie "wiec chodz pomoluj moj swiat". :)
        • edzioszka Re: hehe 26.08.04, 15:08
          nic dodać Pejsiu ;)))
          • Gość: phi Re: hehe IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.04, 09:57
            a wicie co ja te mole? Ja je normalnie chro-mole
            • pierozek_monika nie molestujcie już ich! 27.08.04, 10:02
              • edzioszka Re: nie molestujcie już ich! 27.08.04, 11:31
                Moniko, każdy temat dobry by popitolić.. możem pagawarit również o molach
                książkowych (co nie zramolały całkiem) oraz moliźnie intelektualnej ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka