Dodaj do ulubionych

2-gi kot do towarzystwa?

28.09.04, 15:42
Tak się zastanawiam... Mamy 2,5 letniego kota i małe dziecko (6 m-cy). Kotek
był bardzo żywy i wesoły, ale odkąd nastała "konkurencja" bardzo się
zmienił... Spoważniał - z jednej strony mnie to cieszy, bo będąc w ciązy
obawiałam się jak to bedzie, bo kocie miało różne zapędy - ale wydaje mi się,
że to nie tylko kwestia zmiany charakteru... Kot sprawia wrażenie smutnego -
prawdą jest ze nie mamy dla niego tyle czasu co zwykle, ale nie wydaje się
byc obrazony tylko zdystansowany... Czy inne towarzystwo - kocie - mogłoby
być rozwiązaniem? (Jesli tak, to jaka płeć, jaki wiek ???)Czy może juz mu nie
komplikować relacji między-ludzko-kocich? Bardzo proszę o rady
doświadczonych "kociarzy"
pozdrawiam,
ola
Obserwuj wątek
    • pikaczkot Re: 2-gi kot do towarzystwa? 28.09.04, 16:52
      Może kotek dorósł i spoważniał. Prawdopodobne jest również, że jest smutny z
      powodu konkurencji. A jak traktuje dziecko? Zostawiacie ich samych w pokoju?
      Tego czy kot polubi innego kota niegdy nie można wiedzieć. Jeżeli się polubią
      będą spędzały więcej czasu razem, bawiły się , biły, biegały ale jeśli tak się
      nie stanie nie poradzicie sobie Państwo z dwona źle do siebie nastawionymi
      kotami i dzieckiem, bo przecież tego drugiego nie będzie można wyrzucić.
      Narazie radzę przeczekać ten czas i poświęcać możliwie dużo uwagi kotkowi.
    • martiks Re: 2-gi kot do towarzystwa? 30.09.04, 13:53
      Na początek musze powiedzieć, że to naprawdę fajne, że przy półrocznym
      dzieciaczku masz siłę zauważyć, że kto posmutniał... Ja mam 2 koty, ale dziecka
      jeszcze nie. Wydaje mi się, ze 2,5 roku to jeszcze nie czas, żeby kot stał się
      dorosły i super powazny. Moim zdaniem,może czuć się opuszczony, zwlaszcza,
      jezeli wczesniej bardziej się nim zajmowaliście. Co do zasady, pomysl z drugim
      kotem podoba mi się, ale też nasunęły mi się wątpliwości jak u przedmówcy.
      Dacie radę? Na pocieszenie dodam, ze moje koty poznały sie w wieku 8 miesięcy,
      oba były niekastrowane a walka trwala tylko jedną noc. Potem było juz
      dobrze.Wiem jednak, że różnie to bywa...
      • olinerkha Re: 2-gi kot do towarzystwa? 01.10.04, 12:35

        Dziękuje Wam za podzielenie sie przemysleniami - tez się obawiam że mogę
        zaburzyć te delikatną równowagę, która mimo "posmutnienia" Gacka jednak jest.
        Postaramy sie poświęcic mu więcej czasu. Mam tez nadzieję, że z czasem znajdą
        wspólny jezyk z córeczką i może razem beda dla siebie towarzystwem w wiekszym
        stopniu niż my mamy na to czas - ona go własnie nie tak dawno zauwazyła i aż
        się trzęsie z radości jesli kot pozwoli jej sie dotknąć... A Gacka też muszę
        pochwalić - jak mu się coś zaczyna niepodobac to po prostu odchodzi - nigdy nie
        zdradzał zadnych agresywnych zapędów w stosunku do Małej (mimo że my czasem
        jesteśmy podrapani, albo raczej częściej pogryzieni).
        Poczekamy, zobaczymy... a nad drugim kotem jeszcze pomyślimy, ale za jakiś czas.
        pozdrawiam serdecznie,
        Ola
        • Gość: taka jedna Re: 2-gi kot do towarzystwa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 14:52
          Myślę, że kot jeszcze bardziej by się załamał jakby mu przybył kolejny rywal -
          ale nie martw sie one z tego wychodzą - przynajmniej za każdym kolejnym kotem,
          idzie im to coraz szybciej:)))

          pozdrówka:)
      • Gość: rusałka Re: 2-gi kot do towarzystwa? IP: *.pl 10.10.04, 15:06
        ja mam dwie kicie, ale własnie jedna wczoraj mi uciekła:(
        spadła z parapetu zagapiwszy się za gołebiami. na szczeście to 1sze pietro,
        więc raczej jest cała, ale gdzieś sie musiała schowac. nawet nie wiem gdzie jej
        szukac...

        a koty raczej sie zapezyjażnią, jesli drugi bedzie młodszy i bedzie
        znal "porzadek dziobania". pierwsze 2 dni może być wojna, nie należy im
        przeszkadzać, a potem raczej napewno - przyjaźn. Ogólnie moim zdaniem 2 koty
        chowają sie lepiej niz 1.

        TYLKO GDZIE JEST MOJA KICIA????!!!:(
    • Gość: VIP-1 [...] IP: *.cwshs.com 01.10.04, 12:57
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • maginiak.i.yavorius a próbowałaś go dezorientować? :-) /bt 08.10.04, 15:37
      • surtout Re: a próbowałaś go dezorientować? :-) /bt 10.10.04, 02:40
        Uwaga! Niektóre koty w wyniku dezorientacji mogą wpadać w stan hiper-
        dezorientacji, nad którą trudno zapanować. Mój kot w wyniku źle
        przeprowadzonego zabiegu zaczął szczekać na obiekty latające typu mucha
        pokojowa i komar bojowy.
        A tak na poważnie, to mój kot się obraził, że w domu nastał ludzik. Stan ten
        trwa już ponad półtora roku. Ludzik przejawia coraz większe zainteresowanie
        kotem, a frustracja kota rośnie. Czasem jednak mam wrażenie, że on ma tę
        frustrację na pokaz, bo kiedy nikt nie patrzy, pokłada się na ubrankach ludzika
        i tam przebywa. Podejrzewam, że sprowadzenie kolejnego kota mogłoby nawet
        wywołać skłonności samobójcze u kota nr 1. Póki co, dogadzamy mu w godzinach
        wieczornych, kiedy ludzik śpi: myziamy, zapewniamy o naszej miłości i nawet
        pozwalamy wylizać kubeczek po jogurcie, albo wyciamkać ucho (najczęściej jedno
        z moich). Kochaj kota - to jedyny sposób - a on i tak będzie cię gryzł, bo to
        jest silniejsze od niego. Kiedy twojego ludzika nie ma, albo śpi traktuj kota
        jak dziecko. Tylko - na Boga - nie sprowadzaj mu koljnego rywala. Nie ma innego
        wyjścia.
    • mychaa Re: 2-gi kot do towarzystwa? 08.10.04, 17:32
      Wg mnie kot czuje sie zaniedbywany, dziecko to dla niego konkurencja,
      konkurencją będzie inny kot. Kot na pewno nie spoważniał bo dorósł, mam kotke,
      która ma 11 lat i wcale nie zachowuje jak dorosły kot, bryka tak samo jak wtedy
      gdy miała pół roku...
      bawcie się z kotem możliwie jak najczęściej, to chyba jedyny sposób, chyba że
      przywykliście do "dorosłego kota"
      pozdrawiam
    • Gość: eri Re: 2-gi kot do towarzystwa? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.04, 17:33
      Olu,

      Tak, tak, tak! Dla drugiego kotka. Wiem, bo mamy 3 koty i jest to świetne
      rozwiązanie. I tak - najpierw była kotka, później przyprowadziliśmy jej męża,
      a po kilku miesiącach narodził im się synek :) I tak oto mamy całą uroczą
      rodzinkę. (Ale na tym stop - kocurki już wykastrowane)

      Powiem tak: jeden kot, to tak jak dziecko jedynak - czasem mu smutno bardzo. I
      to zrozumiałe - spoważniał, bo czuje się na drugim planie. Dlatego drugi kociak
      zapełni ten koci smutek.

      Ja generalnie wyznaję pogląd, że jeśli kot, to tylko razy dwa. I to sprawdzona
      prawda - naszych kilku znajomych namówiliśmy na drugiego kotka i to sprawdza
      się zawsze! Wszyscy są zadowoleni :)

      Gdy koty są dwa - bawią się razem i już nie myślą, że są same na świecie, bo
      widzą oprócz ludzi także takie samo stworzenie, jak ono samo.

      I o to chodzi! O poczucie bezpieczeństwa i radość. Bo radości jest o wiele
      więcej i dla nas, gdy patrzysz na dwa (my na trzy) kociaki, które się troszczą
      o siebie, obserwują, uczą, myją pyszczki...

      Co do problemów z reakcją kotka obecnego - jeśli to kotka, lepiej wziąć kocurka
      (wtedy kastracja po 10 m-cu życia). Jeśli to kotek, to kotkę.

      Wiek?
      Jeśli kotek jest smutny, ale ogólnie ma przyjazne nastawienie do świata, to
      wiek może być od 6 m-cy w górę, ale raczej tak do roku, aby nowy kociak nie
      miał jeszcze mocno ukształtowanego charakteru. Łatwiej im będzie się zgrać.

      Integracja? Stopniowo i nie na siłę. Jeśli bardzo będą na siebie syczeć,
      oddzielajcie je do dwóch pokoi
      i przeciągajcie np. słomkę przez drzwi. Tak, aby kotki miały ze sobą kontakt
      przez swoje łapki. Łagodne oswajanie.

      I koniecznie rozdziel je na kilka pierwszych nocy - do momentu, aż się w miarę
      zaakceptują. Dla komfotru psychicznego nowego kociaka - zostaw zapalone
      światło, tam gdzie będzie spał. To dla niego zupełnie nowe miejsce, nie zna
      jeszcze na pamięć każdego kąta.



      Miski z jedzeniem i wodą - na pocz. też osobno. I dwa osobne legowiska - koty
      są baaardzo terytorialne.

      A świetną zabawką dla kotów jest zwykła długa sznurówka - kojarzy im się z
      ogonem jakiegoś gryzonia, więc
      z zapałem za nią gonią.

      Jeśli nie masz czasu na zabawę z kotem to:

      1. miej zawsze na podłodze piłeczki ping-pongowe - koty same będą się nimi bawić
      2. zawieś coś kosmatego na sznurku
      3. ...wpuść czasem do mieszkania muchę (choć lato już za nami) - koty wprost
      szaleją, polując na nią. Po intensywnych łowach zmęczą się i pójdą spać. A koty
      mają w zwyczaju spać nawet do 17 h/ dobę!

      I jeszcze - jeśli mieszkasz niewysoko - otwieraj kociakom okno. Uwielbiają
      gapić się na ptaki i w ogóle. Nasze kociaki zaliczyły już - po jednym razie
      każde - upadek z pierwszego piętra i... mają się dobrze.
      Co najzabawniejsze - wskakiwały od razu na okna sąsiada z parteru i tam
      czekały, aż po nie zejdziemy! :))

      No to powodzenia, bo mam nadzieję, że Cię przekonałam i wyjaśniłam kilka kocich
      kwestii? :) Ja sama uwielbiam kooooty i ludzie, którzy też mają kociaki od razu
      wydają mi się sympatyczni :)

      Pzdr,

      Jeśli miałabyś jeszcze jakieś pytania, problemy czy po prostu - oto namiary na
      mnie: eridanii(małpa)interia.pl
    • Gość: mumilo Re: 2-gi kot do towarzystwa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 13:33
      Z drugim kotem do towarzystwa może być różnie, ale polecam. Sama mam dwa koty
      i chwalę to sobie. Zazdrosny jest tylko mój pies o oba koty. Starszy z moich
      kotów ma 3 lata i dwa lata temu był bardzo zaprzyjaźniony z koteczką którą ktoś
      nam podrzucił. Niestety koteczkę straciliśmy (zachorowała i nie dało się jej
      uratować). Moj kot bardzo to przeżył. Zawsze był nieufny, a po śmierci koteczki
      przez 3 miesiące bał się własnego cienia. Teraz mam drugie kocurka, ale z tym
      już się tak mój kiciuś nie zaprzyjaźnił, jakby bał się, że znów zostanie sam.
      Ale zdecydowanie kocie towarzystwo dobrze mu zrobiło. Dlatego polecam
      posiadanie więcej niż jednego kota.
    • chomcza Re: 2-gi kot do towarzystwa? 10.10.04, 18:11
      Witam! Mam trzyletnią córeczkę i sześcioletnią kocureczkę (poprawna pisowania?)
      Jak nastała ta pierwsza, to ta druga poszła całkowicie w kąt. Nawet nie
      wchodziła w ogóle do większej części mieszkania, bo jej zabroniłam z obawy o
      niemowlę. Wróciła do łask około roku później, tzn. wszędzie zaczęła bywać poza
      pokojem dziecka (i nadal tak jest, nie chcę tam sierści). I nie wpłynęło to w
      szczególny sposób na stan ducha mojej kociej przyjaciółki. Jak zwykle zajmowała
      się swoimi sprawami, ignorując dziecko, choć ją czasem zaczepiało. Do tej pory
      nie zdarzyła się żadna poważna scysja między nimi. Ostatnio chyba coraz
      bardziej się lubią. (Kotka uwielbia siedzieć na brzegu wanny, gdy mała się
      kąpie i łapać pianę.) Nie sądzę, żeby kot potrzebował innego do towarzystwa,
      skoro ma rodzinę, którą przecież traktuje jak swoich. Moż ejest inny powód
      jego "powagi"? Np. zdrowotny (jest wykastrowany?) Pozdrawiam!
    • deadeasy Re: 2-gi kot do towarzystwa? 10.10.04, 22:26
      Ja bym drugiego kota nie brala bo to roznie moze byc. Moga sie polubic
      od "pierwszego wejrzenia" (bardzo nieprawdopodobne) albo bedziesz miala pieklo
      w domu. Male dziecko i dwa walczoce za soba koty...hmmmm. Samam mam dwa ale
      one sa bracmi, wzielam je razem. Kiedys przynioslam przyblede - kotke. Koty
      po prostu szoku dostaly. Wszystkie trzy byly zestresowane. Trzy kuwety w
      chlupie kazda w innym kacie, trzy miski w trzech roznych czesciach mieszkania
      bo nawet moje koty zaczely na siebie nawzajem syczec i prychac. Tak trwalo
      przez tydzien. Nie wspomne o "znaczeniu" terytorium. W koncu znajomi wzieli
      kotke do siebie (jest tam szczesliwa) i nasze koty po jakims czasie "doszly do
      siebie". Moze to co ja mialam w domu to sytuacja ekstremalna... Kup zabawki
      dla kota (mmoje po prostu uwielbiaja takie male futrzane myszki) i od czasu do
      czasu sie z kotem pobaw. Dziciaka od malego naucz, ze kot to nie szmaciana
      lalka i wszystko bedzie OK. Nie dawaj tylko zabawek z kocimietka bo jak kot
      wpadnie w "amok" to w zabawie moze sie zapomniec i malenstwo podrapac.
      :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka