Dodaj do ulubionych

pies z azylu

IP: *.ur.zax.pl. / 195.150.162.* 09.10.04, 23:29
mam problem ponieważ wziełam psa z schroniska w domu jest spokojny,
posłuszny, kochany jednak kiedy wychodzimy z nim na spacer jest bardzo
agresywny w stosunku do innych psów, suk obojętnie czy nawet szczeniak
podbiega do niego aby się pobawić zagryzłby każdego czworonoga do ludzi jest
pozytywnie nastawiony (chyba że w zagrożeniu jednak nie miałam jeszcze takiej
sytuacji)Trwa to już rok myślałam że mu to przejdzie z czasem ale niestety
nie ma poprawy muszę omijać psy ponieważ nie chcę być ciągnięta, szarpana jak
tylko pies znajdzie się w polu widzenia. Dodam że jest to owczarek niemiecki
ale nie czysty. Może macie jakieś rady????.Czy szkolenie pomoże jeżeli ma już
3 lata?
Obserwuj wątek
    • Gość: jot6 Re: pies z azylu IP: *.chello.pl 10.10.04, 13:31
      miałam i mam podobny problem po wzięciu psa z ulicy.Jego przeżycia z tamtego
      okresu są tak silne,że tylko trochę pomogła mu tresura-szkolenie.Musisz uzbroić
      się w cierpliwość.Stopniowo i bardzo,bardzo powoli mu przejdzie,z tym,że zawsze
      będzie dość agresywny,zwłaszcza,że to owczarek.Mojemu pomagało zdecydowanie
      to,że puszczałam go luzem,oczywiście w kagańcu i tam,gdzie raczej nie było tak
      dużo psów. Mój jest mieszańcem labradora,więc to z natury raczej łagodny
      pies,przez co sprawa była prostsza,ale i tak w sekundę potrafił pogryźć
      dorosłego boksera.Miałam szczęście,że trafiłam na wyrozumiałych ludzi,
      właścicieli poszkodowanego.Po tej nauczce zwłaszcza NIGDY nie puszczam go bez
      kagańca.Nauczyłam go też hasła - zostaw idziemy i staram się zmienić kierunek
      spaceru,nie podchodząc do zaobserwowanego w pobliżu dużego psa.Suki i Małe psy
      już raczej zostawia w spokoju
    • Gość: Agata Re: pies z azylu IP: *.bis.krakow.pl / 81.21.194.* 10.10.04, 17:11
      Niestety musisz sie uzbroić w cierpliwość. Byc może pies musiał długi czas
      walczyć z współmieszkańcami - co nie znaczy, ze był atakującym. Psy tez wyznają
      zasdę, że najlepszą metoda obrony jest atak. Więc jeśli atakuje to nadal czuje
      się zagrożony.
      Powinnas też sprawdzić , czy to czasem nie jest tak, że teraz on sie czuje
      przewodnikiem Waszego stada i na wszelki wypadek broni Cię przed innymi.
      Powinnaś - niezaleznie od jakiegokolwiek szkolenia w towarzystwie innych psów
      (nie ważne szkolenie, ważne towarzystwo) Sprawdzic kto w Waszym domu
      jest "szefem". Pies powinien nie podbiegac pierwszy na przywitanie. Powinien
      przychodzic zawołany. Jeżeli przychodzi niezawołany trzeba go zlekceważyć.
      Powinien dostawac posiłek dopiero kiedy Wy go skończycie. To na początek.
      Nie zniechęcaj się. Może to potrwac nawet kilka miesięcy, ale jeżeli poczuje
      się u Was i bezpieczny i zaopiekowany (niech nie sądzi, że to on musi sie Wami
      opiekować) doczekasz, ze na spacerze bedzie mijał inne psy obojętnie. Sukcesem
      będzie gdy zechce się z nimi bawić.
    • Gość: lw Re: pies z azylu IP: *.crowley.pl 10.10.04, 18:34
      jak zawsze w przypadku problemów wychowawczych,jak już słusznie zauważono
      zaczyna się od podstaw tresury psa-aby nauczył się być posłuszny i podstawowe
      komendy którymi potem się operuje aby powstrzymać złe zachowanie
      jeśli pies jest dominantem,a nie atakuje z tego powodu,że boi się innych psów
      bo nie był socjalizowany,to nigdy nie polubi innych psów i zawsze będzie
      problem-wystarczy chwila nieuwagi i zachowanie prowokujące innego psa aby
      skończyło się atakiem-wtedy pies najlepiej aby był spuszczany w kagańcu(po
      nauce podstawowych poleceń nie powinno to być kłopotem)
      w przypadku psa atakującego ze strachu kolejny etap tresury bardziej
      koncentruje się na odwrażliwianiu-tzn.aby nie wywoływać nerwowej atmosfery
      najpierw przeprowadza się psa w dalszej odległości od innego grzecznego psa-
      taka odległosć która nie powoduje u złego psa agresji i za każdym razem
      nagradza się brak niepożądanej reakcji czyli to ze pies nie reaguje na tego
      drugiego psa,jeśli zaczyna byc gresywany to odprowadza się go dalej aby nie
      widział już tego psiaka "pozoranta" i tak stopniowo coraz mniejsza odległość
      między psami na smyczach(jeśli to jest pies samiec to "przełamanie lodów" w
      kontaktach z innymi psami mogła by spowodować spokojna suka w rui ale puszczona
      np.do zamkniętego kojca-tak aby psy nie miały bezpośredniego kontaktu,ale
      spokojnie i stopniowo mogły się obwąchać i zapoznać-tyle,że i tak psy samce
      niewykastrowane walczą o teren czy o suczkę nawet nie w rui więc
      zaprzyjaźnienie zjedną suczką nie oznacza jeszcze sukcesu wychowawczego np.o
      wspólną koleżankę z podwórka-i często jest tak,że suczki bawią się z wieloma
      psami z osiedla bardzo ładnie,ale już te psy razem się nie tolerują-jak nie
      jeden to drugi zacznie bitwę o pozycje a drugiemu nie pozostaje nic jak się
      bronić)
      w przypadku psa dominanta największy nacisk trzeba położyć na bezwzględne
      wymuszenie posłuszeństwa,a potem także stosuje się odwrażliwianie bez użycia
      kar za złe zachowanie ale za nagradzanie nie zwracania przez psa uwagi na inne
      psy-taki pies raczej nie zaprzyjaźni się już z innymi psami-tak więc bardzo
      ważne jest unikanie w trakcie odwrażliwania podnoszenia głosu,szarpania psa gdy
      zachowuje się agresywnie do drugiego psa,bo to zwykle napędza jeszcze nerwową
      atmosferę i agresję,za to nagradza się tzw.rozluźnienie psa tzn.gdy mimo
      obecności tego drugiego psiaka nie napina mięśni gotując się do ataku,ale nie
      tylko nie zwraca na niego uwagi ale zajmuje się właścicielem,nagroda,wykonaniem
      innego polecenia np.siad z rozluźnionymi mięśniami,tak jak zachowuje się np.w
      zabawie z ludźmi,których ten psiak akurat lubi-tego typu szkolenie najlepiej
      zrobić pod okiem doświadczonego tresera a nawet zoopsychologa(np.dr.Joanna
      Iracka)
      jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych to akurat ja polecałabym zrobić u psa
      krótką kurację progestagenami(3-4 tygodnie)-skoro jest ze schroniska i
      mieszaniec to nie będzie rozmnażany jak myślę,i jeśli ta kuracja(odwracalna
      kastracja hormonalna można powiedzieć)spowoduje chociaż lekką poprawę w
      zachowaniu psa to poza odpowiednią tresurą chirurgiczna kastracja powinna
      jeszcze bardziej ułatwić poprawę zachowania psa(nie decydować się na kastrację
      ze względów na taką agresję bez zrobienia próby z odwracalnym zahamowaniem
      syntezy testosteronu,jeśli już to na kastrację ze wzgledów zdrowotnych,bo taka
      agresja nie ma typowego podłoża zależnego od testosteronu-gdzie samce walczą
      tylko z samcami+zachowania związane z sukami w rui-a od wychowania i
      wcześniejszych doświadczeń psa,i potem właściciel jest rozczarowany że
      kastracja nie przyniosła zmian w zachowaniu psa,bo nastawił się że sam zabieg
      rozwiąże ten problem)
      • Gość: phi Re: pies z azylu IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.04, 11:09
        Niestety, Twoj pies NIGDY nie bedzie normalny i nie bedzie normalnie reagowac
        na inne psy. To Twoj problem - takiego sobie wzielas.
        Mam psa ze schroniska juz lat nascie - duzego nadmieniam. Tez myslalam, ze
        szkolenie z posluszenstwa cos pomoze. Efekt byl taki, ze moja (bo to suka)
        stala sie jeszcze bardziej agresywna w stosunku do innych psow.
        Wychodzac z nia na spacer mam oczy naokolo glowy. Patrze skad wyjdzie jakis
        pies. W obecnosci innych psow nie puszczam jej nawet w kagancu, bo sie rzuca i
        poniewiera klientem. Nigdy w zyciu zadnemu psu nie stala sie krzywda, nawet
        gryzac sie na smierc i zycie z wilczurka (jedna druga zlapala za gardlo),
        okazalo sie, ze sie troche opluly na siersci. Ale wyobraz sobie te wrzaski
        wlascicieli pinczerow miniatur i innych karakanow! Niech pani wezmie tego
        potwora!!!!!!!! Policja!!!!!!!!!
        Pogodz sie z tym, ze to taka uroda. Moja to najukochanszy pies na swiecie. Ale
        nikt nie jest bez wad...
        • Gość: magda Re: pies z azylu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.04, 11:31
          moja przejawia agresję ale do dzieci. w stosunku do innych psów jest ok.
          dopiero po 9 m-cach zaczyna robić sie pieszczochem - przychodzi, wtula się,
          pomrukuje.

          Nie zamieniłabym jej na innego psa - "łatwiejszego".
          • Gość: wbx Re: pies z azylu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 13:30
            Szkolenie napewno pomoże. Mam takiego samego owczarka, idealna postura i czysta
            rasa, ale chyba komuś za bardzo szkodził, bo ją w lesie przywiązali i
            zostawili. Przeszła szkolenie posłuszeństwa i obrony. Odniosło skutek!!!
    • Gość: paola Re: pies z azylu IP: *.ur.zax.pl. / 195.150.162.* 12.10.04, 00:44
      najbardziej denerwuje mnie to kiedy przechodzę koło psa mój już z 10 metrów
      przyjmuje pozę nastroszoną sierść mu stoi na grzbiecie szczeka, ciągnie,wariuje
      a ten drugi pies nawet się na niego nie popatrzy wtedy zazdroszczę temu
      właścicielowi bo idzie sobie spokojnie jak gdyby nigdy nic a ja ledwo równowagę
      na nogach trzymam bo mój wilczek trochę waży prawie tyle co ja więc kabaret na
      ulicy. W domu to jakby inny pies przyjdzie położy głowę na kolanach i patrzy
      tymi swoimi maślanymi oczkami. (kociaków też nie lubi)Pozdrawiam dzięki za
      odpowiedzi.
      • Gość: Frida Re: pies z azylu IP: *.aster.pl 12.10.04, 15:58
        Tez mam psa z azylu, i tez na poczatku taki byl.
        Nie przechodzil szkolenia, ale bombardowanie miloscia; ile bylo rozmow,
        przytulania, pokonywania barier... Pies, jako ze z azylu, jest wykastrowany.
        Moze ta operacja ujawnila swoje pozytywy dopiero po jakims czasie?
        Moj pies ma teraz kilka lat i bardzo sie uspokoil. Dopasowal sie niejako do
        "naszego rodzinnego stylu". "Pogadaj" z psem o tym. Im wiecej kontaktu slowneg
        tym lepiej. Niech zwiaze sie z Toba jako wlascicielem tak bardzo, ze bedzie mu
        zalezalo na Twojej opinii :)
    • Gość: VIP-1 Re: pies z azylu IP: *.cwshs.com 12.10.04, 16:15
      Gość portalu: paola napisał(a):

      > ale nie czysty.
      no to go umyj, hehehe
    • Gość: aqua Re: pies z azylu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 14:39
      Mam ten sam problem, identyczny. Piesek jest ze mną od tygodnia, ale ciągle mam nadzieję, że mu przejdzie szczekanie i rzucanie się na inne psy.
      Widać te "schroniskowe" psiaki tak mają.
      Pozdr
      • Gość: m. Re: pies z azylu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.04, 15:02
        nie da się ukryć, że mają za soba straszne przezycia, często porzucenie,
        tortury, głód. Dlatego taka reakcja. Psy sa niepewne, boja się utracić ten
        steskniony dom, każdy inny pies to w ich mniemaniu wróg, zagrażający ich
        terytorium.
        Trzeba na to czasu i opieki ze strony nowych właścicieli, aby pies pozbył się
        syndromu głodu (najadania się natychmiast) i nabrał przeświadczenia, że nic mu
        nie grozi i zostaje w domu na zawsze.
        Powodzenia (Paluchowa)
        • comma Re: pies z azylu 19.10.04, 15:20
          Myślę, że warto posłuchać rad LW, z własnego "podwórka" dodam, że jeden z moich
          znajomych poddawał szkoleniu dorosłego, kilkuletniego już psa, gdy ten nabawił
          się urazu psychicznego. Szkolenie odniosło pozytywne efekty. Tak więc wiek psa
          nie ma tu znacznia.
          • Gość: gosia Re: pies z azylu IP: *.lv.lv.cox.net 21.10.04, 16:20
            nie zniechecaj sie! Psy ze schroniska to najwdzieczniejsze stworzenia na
            swiecie. Moja sunia na poczatku byla agresywna do wszystkich psow gdy chcialy
            do niej podejsc. Po 5-ciu latach, reaguje warczeniem tylko na wieksze od niej
            psy i to tylko wtedy jak ja "podwachuja".Jezeli mozesz isc z psem na tresure-
            to polecam, przynosi skutki. Jezeli nie to uzbroj sie w cierpliwosc i za kazdym
            razem jak twoj pies bedzie wyrywal sie do ataku - ostro mu tlumacz, ze nie
            wolno. Zawsze pamietaj o jego wiernych i kochajacych cie oczach. Zycze
            powodzenia!
            • Gość: phi Re: pies z azylu IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.04, 10:20
              Mam psa ze schroniska od 1992 roku. Oczywiscie, w jej (pani pies) charakterze
              zaszly ogromne zmiany. Jednak, z jedzeniem jest nadal problem - zezre wszystko
              co dostanie, wyzebrze, znajdzie... Goni koty - te co uciekaja, bo jak kot
              sdpokojnie lezy, to nie jest cikawym obiektem. No i rzuca sie na inne psy.
              Jak rowniez nienawidzi kobiet i boi sie wyciagnietej reki w niedwuznacznym
              gescie oznaczajacym walniecie na odlew przez leb.
              Nie wiem jakie miala przejscia, tego to Wam nikt nie powie...
              Mimo ogromnej milosci i pracy - do dzisiaj tak jest. Nalezy to zaakceptowac,
              taka uroda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka