Dodaj do ulubionych

Niesforny króliczek

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.04, 21:39
W maju kupilismy kroliczka miniaturke, prezent dla naszego czteroletniego
synka. Chcielismy go oswoic, często wypuszczaliśmy z klatki, próbowaliśmy
głaskać i brać na ręce. Niestety bez rezultatu. Krolik jest bardzo dziki,
przynajmniej tak sie zachowuje. Jednak ostatnio coś nas zaniepokoiło. Kiedy
próbujemy sie z nim bawic, lub wkładamy ręke do klatki zeby dać jeść krolik
dziwnie warczy, wydaje takie mruczące dzwięki jakby był zły. Czy jest to
objaw agresji, złości czy może wręcz przeciwnie. Moze ktos mial podobny
przypadek. Prosze o rady bo zaczynamy sie bać. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • pan_pndzelek Re: Niesforny króliczek 15.10.04, 22:19
      Może to królik-zabójca z Monty Pythona? A może po prostu prosi się... na
      pasztet?
    • comma Do Igi 15.10.04, 23:33
      Igo, nie miałam królika, ale inne gryzonie. Wiem, że te zwierzęta potrzebują
      przede wszystkim dużo spokoju, cichego otoczenia. Przez pół roku pobytu w
      Waszym domu, zwierzątko powinno już się zaaklimatyzować, może jest narażone na
      zbyt dużo bodźców, hałas, muzykę, dźwięki telewizora itp. Może próbowaliście
      oswajać króliczka zbyt intensywnie? Dziwne dźwięki, które wydaje, mogą być
      oznaką lęku a nie złości. Nie piszesz, czy gryzie lub inaczej przejawia
      agresję. Tutaj masz adres do króliczego webringu, mam nadzieję, że Ci się
      przyda.
      webring.onet.pl/webring/list?ring_id=3902
    • Gość: anonim Re: Niesforny króliczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 21:55
      Ja myślę, że króliczek poprostu może bronić swojego terytorium. Nie powinniście
      wkładać rąk do klatki, gdy zwierzak w niej siedzi - nie wszystkie króliczki to
      lubią. Jedzenie najlepiej podawać, gdy uszatek jest poza klatką. Zwierzątko
      powinno czuć się w niej bezpiecznie! Moja obecna króliczka też wydaje takie
      dźwięki, o których piszesz, natomiast poza klatką to aniołek, liże wszystko
      naokoło, a w szczególności mnie :) Gdy do mnie trafiła była bardzo zalękniona,
      teraz to nie ten sam króliczek, co był na początku. Króliki to takie zwierzęta,
      do których trzeba mieć wiele cierpliwości. Niektóre oswajają się bardzo szybko,
      niektóre wolniej, ale zazwyczaj, jeśli poświęci się im wiele czasu to z
      pewnością staną się naszymi wiernymi przyjaciółmi i kompanami zabaw. Ogólnie,
      króliki to bardzo towarzyskie zwierzęta i nie lubią samotności (może to się
      bardzo odbić na ich psychice).

      > W maju kupilismy kroliczka miniaturke, prezent dla naszego czteroletniego
      > synka. Chcielismy go oswoic, często wypuszczaliśmy z klatki, próbowaliśmy
      > głaskać i brać na ręce. Niestety bez rezultatu. Krolik jest bardzo dziki,
      > przynajmniej tak sie zachowuje.

      Co przez to mam rozumieć? Dlaczego piszesz w czasie przeszłym? Czy to znaczy,
      że nie chcecie go już oswoić, nie wypuszczacie go już z klatki, nie pieścicie
      już? Aha, chciałabym zaznaczyć, że większość królików bardzo nie lubi, gdy
      bierze je się na ręce!!!!! (m.in. z tego też powodu nie są polecane dla dzieci,
      a w ogóle są to zwierzęta bardzo delikatne i łatwo jest je "uszkodzić").

      Proszę, poczytajcie sobie forum królicze ( www.forum.kroliki.com ) - jest to
      skarbnica wiedzy na temat królików - możesz tam zadać pytanie, a w niedługim
      czasie otrzymasz odpowiedź oraz świetnie opracowaną Uszatą stronę (
      www.uszata.com ).

      Aha i jeszcze jedno: KRÓLIKI TO NIE GRYZONIE, A ZAJĘCZAKI!!!

      Pozdrawiam i życzę powodzenia oraz cierpliwości!
      • comma Dziękuję za sprostowanie mojej pomyłki :-) nt. 17.10.04, 00:03

    • Gość: rustie Re: Niesforny króliczek IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.04, 12:59
      Królik po prostu wkroczyl w wiek dojrzewania - pokazuje charakterek, jak na
      zbuntowanego nastolatka przystalo;) Moja królica po 2 miesiącach zachowywania
      się jak żywa maskotka wkroczyla w okres calkowitej niezależności: żadnego
      brania na rączki, glaskanie tylko jak ma ochotę.
      Do klatki nie pchajcie się z lapskami - to ma być azyl królisia, nie należy go
      tam niepokoić, bo przestanie sie czuć bezpiecznie (no i palce można stracic;).
      Sprzątajcie kiedy króliczek biega po mieszkaniu.
      Branie na ręce kojarzy się zwierzowi fatalnie - w naturze od ziemi odrywany
      jest tylko gdy go porwie drapieżne ptaszysko. Dlatego warczy ostrzegawczo.
      Królik się oswoi - w końcu - tylko musi się poczuć bezpiecznie. Na pewno
      musicie go nadal wypuszczać na mieszkanie (2 h dziennie to absolutne minimum!).
      W końcu do was sam przyjdzie (może zachęta w postaci natki?), a że jest
      zwierzęciem stadnym dlugo nie wytrzyma:)
      Króliki są dość niezależne, mają trochę koci charakter, więc na maskotkę dla
      dzieci się nie nadają.
      I jeszcze - jakiej jest plci wasz maly bandyta? Dziewczyny są na ogól bardziej
      wredne;)
      • Gość: anonim Re: Niesforny króliczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 19:31
        > musicie go nadal wypuszczać na mieszkanie (2 h dziennie to absolutne
        minimum!).

        2 godziny to stanowczo za mało!!! Minimum to 4 godziny, ale uważam, że to i tak
        za mało - wiadomo, że czym dłużej pozwala się króliczkowi biegać po
        mieszkaniu/pokoju tym lepiej! W każdym razie trzeba pamiętać, że jeśli uszatek
        siedzi przez większość czasu w klatce to musi być ona (klatka) jak największa!
        Dobrym też rozwiązaniem jest zagródka.
        Króliki to bardzo ciekawskie, towarzyskie i przyjacielskie stworzenia i powinno
        zapewniać się im jak najwięcej rozrywki. Zastanówmy się, czy my chcielibyśmy
        przez prawie całe swoje życie siedzieć w niedużym pomieszczeniu, z którego
        wypuszczano by nas tylko na 2 godzinki, a opiekunów widzielibyśmy tylko przy
        karmieniu nas??? Królik to nie chomik (chociaż i one, jak każde zwierze
        potrzebują kontaktu z człowiekiem!). Skoro już się zdecydowaliśmy na opiekę nad
        zwierzęciem...
        Poczytaj sobie strony o królikach (te które podałam w moim poprzednim poście -
        są one bardzo dobrze opracowane). Zwróć też uwagę na dietę, która w przypadku
        królików jest bardzo ważna oraz na choroby, które mogą występować u tych
        zwierząt! Iga, nie wiem, czy wiesz, ale króliki też się szczepi - na Myxomatozę
        i Pomór. Są to śmiertelnie groźne choroby. Myxo jest przenoszona przez komary i
        inne kłujące owady (odporność ok. 6 miesięcy), a Pomór można przenieść nawet na
        obuwiu z dworu (odporność ok. 9 miesięcy)! Obie choroby kończą się prawie
        zawsze śmiercią!!! Pomoru nawet nie zaczniesz leczyć, bo jedynym objawem jest
        śmierć, zwierze bardzo się męczy zanim umrze. Trzeba pamiętać, że nigdy nie
        szczepi się jednocześnie na dwie te choroby (między nimi musi być przerwa
        minimum 2 tygodnie)!
        Naprawdę wiele się dowiesz na temat charakteru, zachowań oraz opieki nad tymi
        zwierzętami z forum króliczego (powtarzam adres: www.forum.kroliki.com oraz
        www.uszata.com). Myślę, że Twój króliczek nieraz Cię zaskoczy ;)

        A tak poza tym zgadzam się z rustie!
    • Gość: wbx [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 15:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • rezurekcja Re: Niesforny króliczek 18.10.04, 12:57
      ze strony www.kazior5.com


      Osoby które nie miały kontaktu z królikami przed podjęciem decyzji o zakupie
      zadają sobie pytanie, jakim zwierzęciem jest królik ?. Jeśli ktoś uważa, że
      królik jest zwierzątkiem okazującym na każdym kroku miłość do swego opiekuna,
      przybiega na zawołanie, jest wyśmienitym czyścioszkiem, nie gryzie mebli, nie
      posikuje dywanów, nie stara się dominować nad domownikami, siedzi całą dobę w
      klatce i jest z tego zadowolony, to mogę tylko powiedzieć, tak myślące osoby
      będą bardzo rozczarowane. Właściwie to każde z tych pytań ma odpowiedź
      przeczącą, one uwielbiają spędzać czas poza klatką i to nie godzinę a minimum
      zalecam pięć godzin. Traktują swego opiekuna jak członka stada a nie pana i
      władcę. Potrafią swymi ząbkami przywołać do porządku, lubią być głaskane nie
      wtedy kiedy my chcemy lecz kiedy one mają na to ochotę.

      Królik jest postrzegany przez osoby dorosłe i dzieci jako oswojony i milutki.
      Większość rodziców poddaje się prośbą swych dzieci, kupują królika jako zwierzę
      domowe. Dziecko zawsze obiecuje, że zaopiekuje się nowym domownikiem, ale dzieci
      jak to dzieci nie zawsze dadzą radę opiekować się w sposób prawidłowy królikiem.
      Obietnice są niebawem zapomniane i troska o królika często spada na rodziców.
      Królik nie zawsze docenia i toleruje podnoszonie i przytulanie, może walczyć lub
      skoczy i podrapie, równie dobrze może zrobić sobie w czasie upadku krzywdę.
      Pamiętajmy, nie jest wskazane zakupić królika dla dziecka młodszego niż 8 - 10
      lat (dla malutkich dzieci może być wręcz groźny).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka