mort_subite
05.12.04, 18:41
Przepraszam za mało "smaczny" tytuł, ale uważam, że lepiej jest z góry zasygnalizować problem omawiany w wątku...
Mam około dwuletniego kota, który od nocy z soboty na niedzielę cierpi na powtarzające się wymioty. Nie je, więc nawet nie bardzo ma w tej chwili czym wymiotować. Nie martwiłbym sie tym zbytnio - ostatecznie koty dość często w taki sposób pozbywaja sie złogów futra zalegającego w żołądku - ale niestety wymiotom towarzyszą sensacje związane z "drugim końcem kota". Otóż gdy odwiedza kuwetę "za większa potrzebą" (jak dotąd dwa razy) to zostawia po sobie jedną normalną z kształtu kupkę (choć w dziwnym, jasnobrązowo-pomarańczowym kolorze) i sporo rzadkiego w identycznym kolorze. Zwierzak jest osowiały, albo leży, albo - gdy musi się ruszyć - snuje się łapa za łapą "ciągnąc" niemal brzuszek po podłodze. Po wizycie w toalecie nawet nie próbuje zagrzebywać swoich "skarbów", co normalnie zawsze czyni.
Jeśli mu nie przejdzie do rana, to oczywiście pójdę z nim do weterynarza, ale może ktoś z Was będzie w stanie choć w ogólnych zarysach powiedzieć, co może męczyć mojego tygryska?
W ciągu ostatnich dni żadnych eksperymentów kulinarnych nie było - kocisko dostaje swoją standardową suchą karmę Whiskas. Pije tylko wodę.
Pozdrawiam,
Zmartwiony Mortimer