Dodaj do ulubionych

ropomacicze?

21.05.02, 11:40
Czy to możliwe, żeby suka po pierwszej cieczce dostała ropomacicza (ma teraz 15 m-cy). Miała ropne
upławy, które ustąpiły po podanych lekach, ma troszkę powiększoną macicę i śledzionę. Weterynarz
namawia mnie na sterylizację. Mówi, że można to przeleczyć, ale nie wyleczyć, że będę musiała stale
uważać, czy choroba nie wróciła, że sterylizacja ma wiele zalet itd. Na temat sterylizacji wiem dużo i
nie chcę się na nią decydować. Czy ktoś z Was miał kiedyś podobny problem ze swoim zwierzakiem i
udało mu się obejść bez sterylizacji?
będę wdzęczna za każdą odpowiedź,
pozdfrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: uważna Re: ropomacicze? IP: *.acn.waw.pl 21.05.02, 12:43
      Weterynarz ma rację. Pozostawienie tego tak, jak jest, to bomba zegarowa. Może
      się zdarzyć, że objawy przy następnym ropomaciczu będą mniej widoczne, a wtedy
      na ratunek będzie za późno. To wielkie ryzyko, które będzie trzeba wziąć na
      własne sumienie. Sterylizacja w tym przypadku jest najlepszym wyjściem.
      • Gość: kot Re: ropomacicze? IP: *.mech.pw.edu.pl 21.05.02, 13:43
        Weterynarz ma rację. Jeśli zwierzę choruje na to już w tak młodym wieku to
        znaczy, że jest to jego słaby punkt i skończy się prędzej czy póżniej, w
        najlepszym razie też sterylizacją, tylko w stanie zapalnym całej jamy brzusznej
        i jak suczka będzie miała szczęście, to może przeżyje. Sterylizacja zwierzęcia
        zdrowego jest bezpieczna, wpływa na stan zdrowia a nawet psychikę niewątpliwie
        korzystnie. Ja bym nie czekał nie wiadomo na co i nie ryzykował. Pozdrowienia.
    • loka Re: ropomacicze? 21.05.02, 13:52
      Dziękuję za Wasze opinie. Tak coś czułam, że się od tego nie ucieknie. Chciałam poczekać, bo kiedyś
      w przyszłości planowałam jeden miot, ale skoro taka jest sytuacja, to pewnie ciąża nie byłaby
      wskazana. Trudno, mam tylko nadzieję, że sunia nie klapnie psychicznie (i tak jest już dość
      spokojna),
      pozdrawiam.
    • Gość: Virge Re: ropomacicze? IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.05.02, 13:58
      Posłuchaj osób, które wypowiedziały się już na ten temat. Pełna sterylizacja
      Twej suczki będzie najrozsądniejszym i najlepszym dla jej zdrowia i życia
      wyjściem. Kiedyś stan może się pogorszyć, a jeśli w porę nie uda wam się tego
      zauważyć i suczka nie zostanie wówczas szybko zoperowana, wówczas
      najprawdopodobniej skończy się to dla niej tragicznie, a wy utracicie
      ukochanego zwierzaka. Zapewne chcesz dla niej dobrze, tak więc nie zwlekaj z
      pełną sterylizacją (usuwa się wówczas również macicę), bo następnym razem
      możesz nie zdążyć zainterweniować.

      Był ostatnio przypadek pokazywany na animalu - suczka, której właściciele
      zauważyli, że troszkę dużo pije. Dobrze, że wybrali się do weterynarza -
      operację wykonano w ostatniej chwili - macica była kilkukrotnie powiększona i
      wypełniona ropą, jeżeli by pękła - psinki nie udałoby się odratować.
    • Gość: Aurora Re: ropomacicze? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.05.02, 00:16
      Witam
      Zgadzam się z przedmówcami,suczka jest młoda szybko się zagoi,charakter też nie
      powinien się jej zmienić.Masz dobrego weta nie naciąga Cię na kasę ,mówi
      prawdę.To jest choroba bardzo mylna ,zazwyczaj odkrywa się ją w ostatnim
      momencie a u starszego pieska nie zawsze się dobrze kończy.Polecam sterylizację
      i trzymam kciuki,wszystko będzie dobrze pozdrawiam Aurora
    • Gość: martynka Re: ropomacicze? IP: *.lukowa7.waw.pl 22.05.02, 17:15
      U mojej suni ropomacicze ujawniło się jak miała około 9 lat. Chorobę tak
      rozpoznał weterynarz - chociaż sunia nie miała żadnych dużych wycieków - za to
      bardzo dużo piła i była osowiała - problem pojawiał się prawie po każdej
      cieczce , ale po zastosowaniu antybiotyków znikał. Bardzo poźno zdecydowaliśmy
      się na operację - moja ukochaana sunie jej nie przeżyła - okazało się , że
      ropomacicze miała normalne jak na swój wiek (12lat), nie trzeba było jej tak
      koniecznie operować - a weterynarz bardzo na to nalegał. BARDZO , bardzo
      żąłuję , że wogóle się na to zdecydowałam , kiedy odprowadałam ją do kliniki
      była radosna, wesoła , cieszyła się z jazdy samochodem, która uwielbiała.
      Operacja mojej suni przebiegała prwidłowo, dopiero po jej zakończeniu dostała
      zapaści - pani weterynarz podała jej glukozę , i dopiero wtedy okazało się , że
      sunia tak naprawdę miała cukrzycę - po tym zastrzyku juz się nie obudziła.
      Dlatego - radze ci - dokłądnie zbadajcie suczkę - chociaż po tym co piszesz
      diagnoza wydaje się być jednoznaczna, a operacja na 100% się uda , bo to
      młody , silny piesek. Nie polecam ci kliniki na ul. Fosa i ul. Waligrodów,
      przez weterynarzy z tych miejsc straciłąm swojego ukochanego psa.
      Moja kumpela operowała swoją 12 letnią jamniczkę na ul. Gagarina (kinika dla
      małych zwierząt) - wszytsko się udało , a koleżanka była bardzo zadowolona.
      pzdr.
    • Gość: Misia Re: ropomacicze? IP: 157.25.200.* 24.05.02, 12:23
      A jeśli już podjęłaś decyzję o sterylizacji, to ja napiszę o jeszcze jednej
      korzyści z tego wynikającej. Oczywiście, w porównaniu z uratowaniem życia suni,
      to jest drobiazg, i dla niego samego sterylizacji dokonywać nie warto, ale
      skoro już... Mam 17-letnią sunię. Jak na swój wiek jest w całkiem dobrej
      formie, wesoła i towarzyska. No i jak przystało na nie wysterylizowaną suczkę -
      od czasu do czasu miewa cieczkę. Ostatnie trzy były dla niej ciężkie z bardzo
      prozaicznego powodu - ma wtedy silne parcie na mocz, a z racji wieku jednak nad
      pewnymi rzeczami nie kontroluje i często nie jest w stanie powstrzymać
      siknięcia. Normalnie w domu nie brudzi (mimo wieku), więc jak jej się przydarzy
      to jest zszokowana. Oczywiście biegam z nią na dwór co 1 - 1,5 godziny, ale np.
      zdarza się jej to jak śpi głęboko, na oba uszy. Po prostu podnosi rozespany łeb
      i będąc nie do końca przytomna siusia tam, gdzi jest. W związku z czym na te
      parę dni eksmituję ją z łóżka, a to dla niej jest straszną karą. No mówiąc
      krótko - ogólnie strasznie nieszczęśliwa jest podczas cieczki. Ja też jestem
      nieszczęśliwa, bo ciągle muszę prać jej kocyki, materacyk i oczywiście dywan. I
      sunię muszę myć, a ona tego nienawidzi.
      • Gość: loka Re: ropomacicze? IP: 2.3.STABLE* / 10.217.1.* 24.05.02, 13:39
        A o tym nie pomyslałam, że tak może być z wiekiem. Dobrze, że mi to uświadomiłaś. Cóż, chyba
        pozostaje mi poszukać w P-niu dobrego lekarza i raz mieć to z głowy.
        Jeszcze raz wszystkim dziękuję za opinie,
        pozdrawiam.
        • Gość: Misia Re: ropomacicze? IP: 157.25.200.* 24.05.02, 14:18
          Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że zwierzę się zestarzeje. Tego się z
          początku nie zauważa, a pewnego pięknego dnia pies nagle nie może zejść ze
          schodów (wbrew pozorom jest to trudniejsze niż wchodzenie na schody). Z
          własnego doświadczenia wiem jeszcze, że starszemu psu miski z jedzeniem i wodą
          trzeba ustawiać wyżej, nie na podłodze, tak, żeby nie musiał schylać głowy.
          Przypuszczam, że są to jakieś problemy z błędnikiem, bo wygląda, jakby piesia
          się zataczała z głową w misce a dziwnie sztywne przednie łapy jej się
          rozjeżdżają na boki. Kupiłam podstawkę pod miski i jest znacznie lepiej. Trzeba
          również pousuwać wszelkie niespodzianki typu zwisające kable i wszystko, co
          może przybrać kształt pętli. Moja Nuka przez wiele lat zgrabnie śmigająca po
          domu ostatnio niemal udusiła się długim uchem torby na zakupy (jedno ucho
          zwisało ku ziemi, wsadziła w nie łepek i parła do przodu rozpaczliwie charcząc,
          jakby nie pamiętała że może się cofnąć i uwolnić głowę. Utknęła również między
          dwiema nogami deski do prasowania. Ale przy tym wszystkim to wciąż jest ten sam
          pies, co łaził po Bieszczadach i nie jest dla mnie problemem ani noszenie jej
          po schodach, ani podwożenie jej samochodem tuż pod alejkę parkową, żeby sobie
          trochę pospacerowała, niebezpieczne przedmioty staram się eliminować z jej
          zasięgu. I w ogóle - fajną mam suńkę.
          • animil Re: ropomacicze? 29.05.02, 13:17
            Gość portalu: Misia napisał(a):

            > ... I w ogóle - fajną mam suńkę.

            A Twoja suńka ma super właścicielkę !!! :)))

            • Gość: Misia Re: ropomacicze? IP: 157.25.200.* 29.05.02, 13:55
              Dzięks:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka