anita_nr1
30.06.11, 21:10
Powiem tylko tyle, że w życiu nie myślałam, że spotka to właśnie mnie :( Moja bidulka wczoraj rano zaczęła popiskiwać i coś jej zaczęło lecieć ze sromu, kolor przeźroczysto-żółty, nawet nie chciałam myśleć, że to ropa... no ale USG pokazało, że to jednak ropa w macicy :( od razu Pan Doktor kazał dzisiaj przyjechać na zabieg, no i tak zrobiłyśmy, Layla o 12 została wysterylizowana na szczęście wszystko poszło bez powikłań, o 13.30 już byłyśmy w domku. Muszę wam powiedzieć, że jak ja odbierałam to nawet siedziała w kojcu i czekała :) teraz smacznie śpi :) jutro rano wizyta kontrolna: kroplówka, leki przeciwzapalne i przeciwbólowe, no i oczywiście zmiana opatrunku. A najlepsze jest to, że umówione byłyśmy na sterylizacje za miesiąc, a tu wyszło inaczej....Trzymajcie za nas kciuki !!!!