Dodaj do ulubionych

pieska czeka operacja...

25.05.02, 00:16
... no i jestem w stresie !!! Ponoć jedno "jajuszko" mu nie wyszło. Czy ktoś z
Was też to przechodził ??? Czy ten zabieg jest konieczny ??? Żal mi psinki !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: OOPZ Re: pieska czeka operacja... IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 25.05.02, 13:35
      A co mówił weterynarz??
      • szczeniara Re: pieska czeka operacja... 25.05.02, 14:20
        ano mówił, że teoretycznie zabieg nie jest konieczny, jeżeli piesek nie
        jest "rozpłodowy", aczkolwiek brak zabiegu może źle wpłynąć na jego psychikę
        (ale nie musi). Tak więc decyzja należy do mnie... No i bądź tu mądry :-(
        I co ??? Iść na zabieg ???
        • Gość: anka Re: pieska czeka operacja... IP: 62.161.67.* 25.05.02, 14:56
          jadro wnetra, jakim jest Twoj piesek, moze ulec nowotworzeniu jezeli nie zostanie
          usuniete. Nie wposminajac juz o tym ze produkowane przez nie hormony wplywaja a z
          biegiem czasu co raz silniej beda wplywac na zmiane zachowania Twojego psa,
          raczej na gorsze.. wiec wybor nalezy oczywiscie do Ciebie, weterynarz nie moze Ci
          kazac nic zobic, ale lepiej jest poddac pas zabiegowi.

          szczeniara napisał(a):

          > ano mówił, że teoretycznie zabieg nie jest konieczny, jeżeli piesek nie
          > jest "rozpłodowy", aczkolwiek brak zabiegu może źle wpłynąć na jego psychikę
          > (ale nie musi). Tak więc decyzja należy do mnie... No i bądź tu mądry :-(
          > I co ??? Iść na zabieg ???

          • szczeniara Re: pieska czeka operacja... 26.05.02, 23:36
            pewnie że z nim pójdę na zabieg... ale nie wiem co mnie czeka... jak on to
            przeżyje... żal mi maluszka (30kg). A tak naprawde to najbardziej rozczulam się
            nad sobą...
            Czemu to akurat na mojego "syneczka" trafiło :-(((
            A tak poza tym to jak mi lekarz powiedział o tym zabiegu to w panice nie
            zapytałam na czym on polega... mało co pamiętam z tego co mówił... coś mówił że
            wskazane jest usunięcie obu jąder ect...
            Jestem zrozpaczona i spanikowana do potęgi n-tej !!!
            • Gość: anka Re: pieska czeka operacja... IP: 62.161.67.* 27.05.02, 19:08
              nie ma sie czego bac, bedzie sobie spal a potem sie obudzi i bedzie mu lepiej..

              szczeniara napisał(a):

              > pewnie że z nim pójdę na zabieg... ale nie wiem co mnie czeka... jak on to
              > przeżyje... żal mi maluszka (30kg). A tak naprawde to najbardziej rozczulam się
              >
              > nad sobą...
              > Czemu to akurat na mojego "syneczka" trafiło :-(((
              > A tak poza tym to jak mi lekarz powiedział o tym zabiegu to w panice nie
              > zapytałam na czym on polega... mało co pamiętam z tego co mówił... coś mówił że
              >
              > wskazane jest usunięcie obu jąder ect...
              > Jestem zrozpaczona i spanikowana do potęgi n-tej !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka