Dodaj do ulubionych

Wstydliwy problem kota

08.03.05, 15:09
Się nie śmiejcie. Potrzebuję dobrej rady.

Problem: co robić, żeby kot (kocur kastrat, 3-4 lata) nie lał do łóżka?

Tylko proszę nie piszcie, żeby trzymać kota z dala od łóżka, bo to i tak nie
pomoże.

Kot co do zasady korzysta z kuwety, ale... no właśnie. Szczególnie w nocy.
Widzę dwie możliwe przyczyny:
- albo śpi tak głęboko, że nie wie, co robi, albo
- doskonale wie i tylko nie chce mu się złazić do kuwety. Jest częściowo
niepełnosprawny, tzn. radzi sobie z łażeniem, złażeniem i włażeniem, ale
zdarza mu się zatoczyć albo stracić równowagę... koordynacja ruchowa nawala.

Czy ktoś ma jakiś pomysł?
Obserwuj wątek
    • rezurekcja Re: Wstydliwy problem kota 08.03.05, 15:43
      yoma napisała:

      > Się nie śmiejcie. Potrzebuję dobrej rady.
      >
      > Problem: co robić, żeby kot (kocur kastrat, 3-4 lata) nie lał do łóżka?
      (...)
      > Czy ktoś ma jakiś pomysł?

      www.vetserwis.pl/flutd.html
      moze to cos takeigo. Obserwuj kota. Mozesz tez dopytac na forum weterynaria.
      • yoma Re: Wstydliwy problem kota 08.03.05, 16:04
        To chyba nie to (uff...) bo lałby wszędzie, a nie tylko do łóżka.
        Ale dzięki.

        Aha, i nie chcę z nim ganiać od razu do weta, bo go to potwornie stresuje. Czy
        jeszcze ktoś ma pomysł?
    • mamonka01 Re: Wstydliwy problem kota 08.03.05, 16:01
      Kocisko pewnie ma problemy i moczu nie trzyma. A może koci pampersik na noc
      rozwiąże problem ;))
      • yoma Re: Wstydliwy problem kota 08.03.05, 17:02
        Właśnie chodzi o to, że normalnie trzyma, tylko to łóżko...
        Są kocie pampersiki?
        • karola_20 Re: Wstydliwy problem kota 08.03.05, 17:18
          Zaniepokoiło mnie że mówisz że kotek ma problemy z utrzymaniem równowagi i się
          zatacza. Koty mają bardzo dobrą równowagę a jeśli coś takiego im dolega to jest
          to niepokojące bardzo. Moze on jest na coś chory? Idź z nim jednak do weta.
          • yoma Re: Wstydliwy problem kota 09.03.05, 13:24
            A nie, to zupełnie inna sprawa.
            On się rozchorował potwornie rok temu po szczepieniu, Fel-o-vaksem, jakby kto
            pytał. Nie chodził, nie mówił, nosiłam go do kuwety i karmiłam po palcu i jakoś
            z tego wyszedł, ale neuropatia mu została, no i stąd to zataczanie się. Mózg
            pracuje, cialo nie słucha. Czasami. Wet mówi, że i tak jest dobrze, bo myślala,
            że on nie wcześniej niż po pól roku zacznie chodzić.

            Natomiast numery z łóżkiem zaczął odstawiać całkiem niedawno i stąd moje
            podejrzenia, że to z lenistwa (nie wychodzi nam zeskakiwanie z łóżka, a złazić
            nam się nie chce, to co robimy? Lejemy...)
            • karola_20 Re: Wstydliwy problem kota 09.03.05, 22:18
              Zmartwiłaś mnie. Możesz powiedzieć jaką szczepionką Fel o vax kotek był
              szczepiony? Ja szczepię swoją kicię Fel o vax IV (bez białaczki) ale słyszałam
              że po szczepieniu Fel o vaxem V razem z białaczką kot może puchnąć i trzeba
              podłączać go pod kroplówkę. Mozesz powiedzieć coś więcej o przypadłośći Twojego
              kotka? Dziekuje z góry.
    • mairki Re: Wstydliwy problem kota 09.03.05, 13:51
      Tak sobie myślę,że to raczej nie z lenistwa. Musi być jakiś powód.Zawsze
      jest.Próbowałaś może przestawić kuwetę na noc w inne miejsce niż stoi w dzień?
      Albo przyszykować dodatkową?
      Mój kocur w okresie przedświątecznym nagle zaczął robić wszędzie tylko nie do
      kuwety,potrafił zostawić klocka np.w zlewie nie mówiąc o siusiu, tymczasem
      drugi kot normalnie się zachowywał.No i wydało się, mój niczego nie bojący się
      rudzielec strasznie się zestresował pływającymi w wannie karpiami i w ogóle
      przestał wchodzić do łazienki. Cóz był robić - kuweta specjalna no i
      przyspieszona sprawa z karpiami.Oczywiście potem wszystko wróciło do normy.
    • siberia Re: Wstydliwy problem kota 09.03.05, 15:02
      Na pewno to nie z lenistwa,i na pewno nie dlatego że śpi i nie czuje.
      Myśle że musisz go obserwować.Prawdopodobnie coś mu się nie podoba w twoim
      domu.Czy zmieniałaś coś ostatnio? Jakieś nowe meble, może nowa osoba, może
      kuweta jest brudna(niektóre koty muszą mieć sprzątane od razu inaczej pójdą w
      bardziej czyste miejsce), a może stoi w nieodpowiednim miejscu.Najlepiej kupić
      drugą kuwetę i przestawiać ją.Może któreś ustawienie mu się spodoba.
      Pamiętaj też że twój kot może być zły, i w ten sposób chce ci to pokazać.
      • yoma Re: Wstydliwy problem kota 09.03.05, 15:34
        Hm. Też mi to przyszło do głowy.
        Nie ma nowych mebli, nie ma nowych osób - chyba, że protestuje przeciwko
        usunięciu choinki? Możliwe to?
        Kuweta w łazience podobała mu się, odkąd nastał, no i czysto też zawsze ma,
        chyba że mnie nie ma albo śpię :)
        Że jest zły, pokazuje drapiąc się, więc to też nie to.

        Myślałam o drugiej kuwecie, ale przecież jej nie postawię w łóżku. No dobra,
        spróbuję pod.

        Aha, i jeszcze
        Są podobno takie spreje-odstraszacze - jak to dziala? Bo ja mu tam łóżka nie
        żałuję, tylko niech nie robi z niego toalety.

        Za dotychczasowe rady dziękuję, proszę o jeszcze
        • venus22 Re: Wstydliwy problem kota 09.03.05, 22:27
          >> to z lenistwa (nie wychodzi nam zeskakiwanie z łóżka, a złazić
          nam się nie chce, to co robimy? Lejemy...)<<

          nie wydaje mi sie zeby kot lubial spac w miejscu obsikanym, smierdzacym. to
          tak jakby lezec w kuwecie.
          pewnie jakis powod ma, tylko jaki?

          Postaw kuwete kolo lozka, i zobaczysz.
          jesli ma neuropatie to moze teraz jeszcze cos mu sie w lebku pomieszalo? mam
          nadzieje ze nie.

          Venus
    • teba18 Fel-o-vax 10.03.05, 16:31
      moja kotka tez byla tym szczepiona (wersja z bialaczka) i dostawala takiej
      przeczulicy skórnej ze delikatne dotkniecie czy nawet otarcie sie o nia
      sprawialo jej straszny bol :( ale po jednym zastrzyku przeszlo :] juz tym nie
      szcepie moich kociakow
      • yoma Re: Fel-o-vax 10.03.05, 17:07
        No więc
        to był felovax CHYBA czwórka, nie mam kociej książeczki pod ręką - w każdym
        razie bez białaczki. Katar, panleukopenia i chyba chlamydioza. Kocurowi
        temperatura spadła do 36 stopni, ani ręką, ani nogą, i macie rację,
        nadwrażliwość jak cholera, tak! Brałam go na ręce, żeby zanieść do kuwety, a on
        płakał.
        Weci nie są zgodni, czy choroba nastąpiła tylko "po" szczepionce, czy "na
        skutek", na wszelki wypadek już go tym nie zaszczepię i wszystkich
        przestrzegam. Myślałam, ze mi się kocina przekręci.
        W każdym razie był jak sparaliżowany i wolniutko wracał do formy. Parę miesięcy
        był na sterydach. Teraz biega (jak mu się chce), skacze nie wyżej niż na
        tapczan, ale w końcu nie musi.Kiedy chce zrobić nagły zwrot, na ogól wali się
        na bok. A kiedy chce oderwać obie przednie łapki od podłogi, to na plecy...
        Pani Doktor z forum Weterynaria mówi, że nerwy zwieracza cewki mogą odmawiać
        wspólpracy. Ajajaj...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka