Dodaj do ulubionych

paradoks losu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 23:41
Chciałam Wam zapodać pod rozwagę następującą refleksję:

Otóż powiedzmy pewna kobieta poznaje żonatego mężczyznę i zakochuje się w nim.
Wie, że nie może zgodzić się na bycie dodatkiem do jego życia, ma w sobie
potępienie dla zdrady.
A jednocześnie zdaje sobie sprawę z tego, że spotkali się właśnie w takim
momencie i paradoks polega na tym, że właśnie te jego doświadczenia z żoną, z
dziećmi, złe, dobre ukształtowały go takim, jakim jest.

Skądinąd wiadomo, że w tym samym wieku mężczyzna, który nie założył rodziny
będzie zupełnie inny.

Prawdą jest zapewne, że jednym z powodów dla których kobiety sięgają po
żonatych jest niepowodzenie w relacji z ojcem, stąd OJCOSTWO mężczyzny działa
na nie silnie, na równi z byciem zakazanym obiektem, należącym do innej
kobiety - matki.

Oto nieszczęście wdarcia się mitologii w czyjś los - najbardziej upragniony
jest jednocześnie niedostępny. Oto przepis na "prawdziwą miłość". A
rozwiązanie? Czy jest rozwiązanie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: paradoks losu IP: *.adsl.navix.net 10.12.04, 05:08
      co mnie zaintrygowalo w tym temacie, to nie jego oryginalnosc, tylko oryginalne
      podejscie do interpretacji jego przyczyn ... jestem naprawde ciekaw jak ten
      watek sie rozwinie.
      Imagine.
    • paco_lopez Re: paradoks losu 10.12.04, 09:31
      To jest prostsze np w krajach muzułmańskich. Kobieta zostaje jego drugą żoną i
      zyja długo i szczęsliwie i maja duzo dzieci, a żaden psychospecjalista nie
      bierze kasy za diagnozy o relacjach z ojcem.
    • maika7 Rozwiazanie zależy między innymi od 10.12.04, 10:41
      tego czy ta żona musi być osobą żyjacą (wdowcy z dziećmi..).

      W innym przypadku w naszej rzeczywistości pozostaje niespełniona miłość - lub
      spełniona - jeśli pan zakocha się w pani. Bo nie napisałaś, czy chodzi o
      żonatego w szczęśliwym związku czy np. u progu rozwodu
      :-)
      M.
    • Gość: mariposa Re: paradoks losu IP: 157.25.122.* 10.12.04, 11:28
      najbardziej pożądamy tego co nieosiagalne...niezwykłe(tak nam sie wydaje)...

      z chwila gdy staje sie osiagalne powszednieje i przestaje być pozadane.

      ...nie ma jednego prostego rozwiazania...a moze jest???
    • vielonick paradoks 10.12.04, 14:58
      Gość portalu: Rosemary napisał(a):

      > Prawdą jest zapewne, że jednym z powodów dla których kobiety sięgają po
      > żonatych jest niepowodzenie w relacji z ojcem, stąd OJCOSTWO mężczyzny działa
      > na nie silnie, na równi z byciem zakazanym obiektem, należącym do innej
      > kobiety - matki.

      nie kazdy zonaty jest dzieciaty
      nie kazdy dzieciaty jest zonaty

      samotni ojcowie rzadko kiedy sa obiektem westchnien
      bo dzieci u nich sa na pierwszym planie
      a nie strzelanie oczami na kolejne podniety

      wiec moze to nie ojcostwo a przynaleznosc
      (w pierwszej kolejnosci)
      dziala jak afrodyzjak?

      a moze strach przed odpowiedzialnoscia?
      zajmowanie sie znudzonym panem w lozku bywa mile
      zajmowanie sie jego dziecmi juz niekoniecznie...
      • Gość: malgo Re: paradoks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 15:30
        Oj namieszał ten Freud,namieszał.
        Jak wybrnąć?Nawet jesli stwierdzę,że Ojcostwo jakiegoś
        pana jest ostatnią rzeczą,która by mnie ku niemu ciągnęła,
        wyjdzie,że wyparłam swoje prawdziwe motywy.
        Prędzej zgodziłabym się z tezą,że kobiety ,których
        relacje z ojcem byly nieudane ,szukają starszych partnerów.
        A to,że ten starszy bywa żonaty i ma dzieci nie ma znaczenia.
        Starszy ,więc wcześniej zdążył rodzinę założyć i tyle.
        Czy to co niedostępne bardziej pożądane?Może dla jakiegoś typu
        osobowości, tak.Tych ,ktorzy lubią rywalizację,walkę lub tych,
        którzy boją się związków chyba mogą takie układy pociągać.
    • dzika_zdzicha Re: paradoks losu 12.12.04, 01:03
      dobra, to ja to jeszcze bardziej skomplikuję. ktoś wcześniej napisał, że
      pożądamy tego, co zakazane. załóżmy, że żonaty i/lub dzieciaty jest
      tym "zakazanym owocem". ok. a co jeśli kobieta zakochała się w nim, choć nie
      wiedziała, że ma żonę i/lub dzieci a dowiedziała się po zakochaniu, jest
      przeciwna wchodzeniu z butami w czyjeś życie, nie dopuszcza do bliskości
      fizycznej (w związku z poprzednim punktem), a mimo to dalej kocha?! to znaczy
      że jest nienormalna, tak?
    • Gość: xy2 Re: paradoks losu IP: .48.213.* / 80.51.176.* 12.12.04, 01:18
      postępowanie faceta wytlumaczysz relacjami z matka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka