Kocia natura

IP: *.upc-d.chello.nl 27.06.02, 11:33
Mam rocznego kota ktory uwielbia wychodzic do ogrodka i spedzac tam czas. Od
okola miesiac odzywa sie w nim natura i mi przynosi niezywe myszy, ptaki i inne
zwierzeta. Absolutnie tego nie robi bo jest glodny. Poprostu z checi zabawy.
Uwielbia bawic sie zdechlymi myszami. Czy jest jakas rada zeby go odluczyc?
Musze ciagle trzymac zamkniete drzwi od domu kiedy on jest na dworze gdyz
obawiam sie jego kolejnych zdobyczy ktore przytarga do domu. Dziekuje z gory za
wszystkie rady. Pozdrawiam.
    • default Re: Kocia natura 27.06.02, 12:01
      Nie ma na to rady! Kot jest łowcą i nie wytępisz w nim instynktu myśliwskiego.
      Ja mam taki sam problem i rzeczywiście jedyny sposób to niewpuszczanie kota do
      domu ze zdobyczą w zębach. Niech się wyszaleje na dworze ! I tak masz
      szczęście, że nie próbuje tego jeść, mój Czesław kiedyś próbował wrąbać jakieś
      ptaszysko, po powrocie do domu zastałam pobojowisko - łapki w przedpokoju,
      jedno skrzydło za fotelem, wszędzie pióra, krew i rozmazane wątpia :((( To
      dopiero był szok! Ale ostatnio jakoś nie przynosi nic - być może to
      niewpuszczanie odniosło jakiś skutek i nauczył się odbywać te mordercze orgie
      wyłącznie na dworzu, bez "dostawy do domu".
      • mindo Re: Kocia natura 27.06.02, 12:39
        Ja mam dwa koty, tzn kocurka o kotkę. Otóż zauważyłem, że kotka wogóle już
        teraz nie poluje, natomiast młody kucur jakby się wściekł - przynosi na
        podwórze w pysku żywe jeszcze myszy i wróble i bawi sie nimi przed wejściem do
        domu całymi godzinami. Mimo że jest najedzony nadal poluje i chwali się tymi
        zdobyczami, że potrafi sam sobie dać radę.
    • Gość: Lobelia Re: Kocia natura IP: 195.187.102.* 27.06.02, 12:48
      Wszystkie kolejne moje koty robiły to samo. Jeśli kot
      wychodzi, to nie ma na to chyba rady. Można spróbować
      nie wpuszczać do domu kota wracającego ze zdobyczą,
      albo natychmiast wyrzucać przyniesioną zdobycz (mało
      przyjemne, ale da sie zrobić np. na szufelce), tak żeby
      kot nie mógł się nią spokojnie w chałupie nacieszyć -
      może następnym razem pójdzie z nią gdzie indziej.
      Maksimum tego, co nam się udało osiągnąć, to to, że
      koty nie przynosiły zdobyczy do domu, tylko na werandę,
      lub do garażu. Właśnie metodą natychmiastowego
      wyrzucania zdobyczy z domu. Ale myśmy byli mało
      stanowczy, bo zasadniczo polowanie było cechą pozytywną
      i kotek przynoszący gryzonia raczej musiał być
      pochwalony...
      • Gość: taczecia Re: Kocia natura IP: *.kw.bbc.co.uk / 10.141.23.* / 132.185.134.* 27.06.02, 19:55
        podobno pomaga zalozenie obrozki z dzwoneczkiem, wtedy kot nie zlowi nic, bo
        zdobycz ucieka. nie probowalam.
        jeden z moich kotow kiedys wpadl w szal, mial takie pol roku kiedy przynosil do
        domu tak 3 sztuki tygodniowo. A pewnego wieczora kiedy byla straszna burza,
        mysle ze uznal ze to Swieta Bozego Narodzenia, bo przyniosl chyba z 5 wrobli
        naraz. Koszmar. Pamietam tez zywe wroble, kot na sile zamykany w szafie, wroble
        lapane w recznik i wypuszczane. Raz niestety przynios wrobla, ktory dogorywal.
        I tak go zostawil w lazience, musialam sama dobic. najbardziej traumatyczne
        przezycie.
        ale potem zupelnie przestal.
        • Gość: isatje Re: Kocia natura IP: *.upc-d.chello.nl 27.06.02, 20:35
          Uwierz mi...dzwoneczek nie pomaga. Moj kocurek ma dzwoneczek i medalionik z
          imieniem i adresem. Uderzaja o siebie i wydaja glosne ( dosyc) dzwieki.
          A pomimo tego udaje mu sie upolowac zawsze cos...
          Ciesze sie tylko ze nie zalozylam dla kota malych drzwiczek przez ktore moglby
          sobie wchodzic do domu i wychodzic kiedys chce. Wtedy zupelnie nie mialabym
          kontroli nad tym co on znosi do domu.
          Pozdrawiam



          Gość portalu: taczecia napisał(a):

          > podobno pomaga zalozenie obrozki z dzwoneczkiem, wtedy kot nie zlowi nic, bo
          > zdobycz ucieka. nie probowalam.
          > jeden z moich kotow kiedys wpadl w szal, mial takie pol roku kiedy przynosil do
          >
          > domu tak 3 sztuki tygodniowo. A pewnego wieczora kiedy byla straszna burza,
          > mysle ze uznal ze to Swieta Bozego Narodzenia, bo przyniosl chyba z 5 wrobli
          > naraz. Koszmar. Pamietam tez zywe wroble, kot na sile zamykany w szafie, wroble
          >
          > lapane w recznik i wypuszczane. Raz niestety przynios wrobla, ktory dogorywal.
          > I tak go zostawil w lazience, musialam sama dobic. najbardziej traumatyczne
          > przezycie.
          > ale potem zupelnie przestal.

        • Gość: Lobelia Re: Kocia natura IP: 195.187.102.* 28.06.02, 10:56
          Gość portalu: taczecia napisał(a):

          > podobno pomaga zalozenie obrozki z dzwoneczkiem, wtedy
          kot nie zlowi nic, bo
          Próbowałam kiedyś założyć kotu obróżkę z dzwoneczkiem,
          żeby nie łapał ptaków. Wychodził z dzwoneczkiem, wracał
          bez dzwoneczka, po któryms tam dzwoneczku mi się znudziło...

Pełna wersja