Dodaj do ulubionych

pies sasiada - zły

02.06.05, 12:29
mam problem z psami sasiada. sa to jakies pitbule czy bulteriery. złe jak
cholera. małe przysadziste łby jak wiadra. skaczą prawie do konca ogrodzenia.
nigdy jeszcze nie wyszly, ale jak wyjdą to mnie zjedzą. mnie jak mnie , ale
mam dziecko, ktore boi sie wyjsc na ogród. delikatnie mu sugerowalem ze te
psy to przesada, ale sasiada nie ma prawie caly rok, a tylko jego tesciowa
tam mieszka. obiecala je wypuszczac tylko na noc. tylko ze wypuszcza je tak
kolo 18.00, a lecie to jeszcze nie noc. macie jakies rady co z tym zrobic, bo
wydaje mi sie ze nie ma takiego ogrodzenia zeby przypadkowo taki morderca nie
wylazl???
Obserwuj wątek
    • dupekzoledny [...] 02.06.05, 19:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ontarian [...] 02.06.05, 19:17
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • bullowy Re: pies sasiada - zły 02.06.05, 19:45
      Psy typu bull nie są z natury agresywne do człowieka!.A może one skaczą tak bo
      się cieszą?Mam dwa bullteriery,bardzo wiele poznałem i jeśli sa agresywne to
      najwyżej do innych psów czy zwierząt,do człowieka nie!Chyba że te są bite przez
      właścicieli,głodzone itd to nie wiem,sam bym gryzł na ich miejscu.
      • venus22 Re: pies sasiada - zły 02.06.05, 20:11
        Bardzo watpie aby pitbule trzymane tak jak opisuje autorka watku byly
        przyjacielskie.
        A skacza bo ta sa psy znane z tego ze potrafia wyoko skakac.

        rzeczywiscie niezbyt bezpieczna sytuacja.
        Nie wiem co ci poradzic. Pilnuj dziecka, nie wypuszczaj samego i staraj sie
        pilnowac czy ogrodzenie jest zawsze starannie zabezpieczone.


        Venus
        • comma Re: pies sasiada - zły 02.06.05, 21:31
          Teściowa Twojego sąsiada sama może być w niebezpieczeństwie, ciekawe, czy jest
          tego świadoma. Radziłabym porozmawiać z nią, poza tym siatka powinna być na
          tyle wysoka, by pies nie był w stanie jej przeskoczyć. Perspektywicznie
          doradzałabym posadzenie żywopłotu bądź jakichś krzewów, by odgrodzić się od
          posesji sąsiada. Jeśli z kobietą Ci trudno się będzie dogadać a z właścicielem
          nie ma żadnego kontaktu, to może trzeba będzie poprosić o pomoc policjantów -
          aby pouczyli panią o obowiązkach właściciela psa i karach grożących za ich
          niedopełnienie. Sytuacja rzeczywiście jest przykra i trudna, życzę Ci
          pomyślnego jej rozwiązania.
      • lamia_reno Re: pies sasiada - zły 02.06.05, 21:24
        bullowy napisał:

        > Psy typu bull nie są z natury agresywne do człowieka!.A może one skaczą tak
        bo
        > się cieszą?

        a z tej radosci to moga az zjesc kawalek czlowieka.
        • basia961 Re: pies sasiada - zły 03.06.05, 06:27
          Psy bronią swojego terytorium. Jedyna rada - wysokie ogrodzenie, nie siatka -
          szczelne ogrodzenie, takie żeby nie widziały co jest za nim. Wychodzenie z
          dzieckiem? - nie obronisz dziecka przed atakiem takiego psa. Tylko ogrodzenie -
          wysokie, szczelne, zawsze zamknięta na zamek furtka.
          Interwencja u policjanta - oczywiście też. Ale czy ktoś z was widział żeby
          policjant interweniował widząc pitbula albo innego agresywnego, bez kagańca?
          • bullowy Re: pies sasiada - zły 03.06.05, 11:52
            Takie psy nie bronią zadnego terytorium bo nie do tego zostały stworzone!
            Do dzieci takie psy są szczególnie bezpieczne,bronią nawet obce.Jak się nic nie
            wie basiu691 to lepiej nic nie pisać,bo jeszcze ktoś w to uwierzy i nie będzie
            mógł spać w nocy.Teraz już wiesz jak jest więc mozesz zabłysnąć wiedzą w swoim
            środowisku.
            • comma Re: pies sasiada - zły 03.06.05, 12:16
              Bullowy, nie bierz tego do siebie, ale ja na tym forum już opisywałam
              przypadek, jak bullterierka mojej znajomej przegryzła jej na wylot ramię. Tę
              samą bullterierkę głaskał i poklepywał mój 2-letni wówczas syn, z tą samą suką
              bawiły się dzieci tej kobiety. Całe szczęście, że "chwilę słabości" suka
              okazała wobec dorosłej osoby, i całe szczęście, że skończyło się "tylko" na
              przegryzieniu mięśnia, po czym została bardzo malownicza blizna. Nawiasem
              mówiąc, suka odeszła ze starości w tej rodzinie, ugryzienie było jednorazowym
              incydentem - ale było. I to nie wobec obcego, lecz domownika. Nie oznacza to,
              że nawołuję do krucjaty i wywołuję histerię skierowaną przeciw bullterierom i
              im podobnym. Rzecz w tym, że pewnych zachowań psa (niezależnie od rasy i
              wielkości) po prostu nie można lekceważyć, tym bardziej w opisywanym przez
              autora wątku kontekście.
              • bullowy Re: pies sasiada - zły 03.06.05, 12:46
                comma,spoko nie biore tego do siebie :).Więkrzość ludzi jakich znam nie powinno
                posiadać żadnego psa,żadnej rasy.Za błędy ludzi w postępowaniu z takim
                np.bullterierem płace ja, bo jestem jako własciciel tak "strasznego" psa ciągle
                przesladowany.Twoja znajoma nie wiem co zrobiła,że ją bulka ugryzła,ale wiem
                jak czesto ludzie popełniaja błędy przy układaniu bulla.Te psy nie nadają się
                do szkolenia typu policyjnego:kolczatka i rygor.Bullterier to jest moim zdaniem
                połączenie kota z psem i podejście do niego musi byc inne niż do psa dowolnej
                rasy.Potrzebuje ze strony właściciela:miłości,konsekwencji,spokoju itd .Ale
                ludzie wszystko potrafią zepsuć.
                • comma Re: pies sasiada - zły 03.06.05, 13:10
                  Tamta bulka wyglądała bardzo poczciwie, a poprzez specyficzny układ oczu robiła
                  wrażenie lekko zaspanej :-) Zawsze przyjaźnie machała do nas ogonem i
                  podchodziła przywitać mojego synka, który głaskał ją lub poklepywał. Wdałam się
                  w pogawędkę z właścicielką o tym, jak to stereotypy robią z tych psów potwory,
                  a tu proszę, to takie kochane i sympatyczne zwierzę. Pani przyznała mi rację,
                  po czym z konspiracyjnym uśmiechem podciągnęła rękaw bluzki i zademonstrowała
                  mi potężną bliznę powyżej łokcia, rozciągającą się po jednej i po drugiej
                  stronie ramienia. Zrobiłam oczy jak pięciozłotówki, a pani wyjaśniła mi, że to
                  efekt błędu wychowawczego. Było tak, że suka gryzła tapicerkę na drzwiach.
                  Wielokrotne karcenie i odganianie nic nie dawało. W końcu kobieta podkradła się
                  do gryzącej tapicerkę suki i z całej siły chlasnęła ją smyczą w zad. Na to suka
                  odwinęła się i z błyskawiczną szybkością zatopiła zęby w karzącym ramieniu.
                  Siła uścisku była taka, że mięsień został przegryziony na wylot. Gdyby szczęki
                  trafiły na kość, zgruchotałyby ją - tak orzekł lekarz, oglądający obrażenia.
                  • morgen_stern Re: pies sasiada - zły 03.06.05, 13:29
                    Kolejny dowód na to, że bicie psa to nie jest dobra metoda wychowawcza...
                • basia961 Re: pies sasiada - zły 04.06.05, 08:52
                  Co do jednego masz rację - niektórzy ludzie nie powinni mieć żadnych psów. To ci
                  którzy nie rozumieją że pies może być niebezpieczny.
            • basia961 Re: pies sasiada - zły 04.06.05, 07:13
              Jasne pitbule i bulteriery to najłagodniejsze psy na świecie! Oczywiście dla ich
              niezwykłej, wrodzonej łagodności to ulubione psy łysych dresów!
              Masz dobrze wychowanego psa - świetnie. Twój, dla ciebie jest łagodny jak
              baranek - cieszę się! Mam nadzieję że nikt, nigdy nie pozna "delikatnego"
              nacisku jego szczęk!
              Jeśli nie masz pojęcia o czym piszesz - nie pisz! Te rasy są uznane za groźne
              przez większych fachowców niż ty.
              • bullowy Re: pies sasiada - zły 04.06.05, 13:59
                basiu961-fachowcem od tych psów to ja jestem więkzym niż Tobie sie wydaje.Tak
                się akurat składa,że układam te psy indywidualnie i wiem na ich temat
                sporo.Agresja u tych psów do ludzi jest anomalią.Bulla bardzo cieżko jest
                nauczyć atakowania człowieka!,nawet jak to robi to troche w formie zabawy nie
                na serio jak np.owczarek niemiecki.Nie martw sie nikt nie pozna nacisku jego
                szczęki,bo te psy kiedy są normalnie wychowane bardzo trudno sprowokować do
                tego aby ugryzły,prędzej uciekną.Co do łysych panów którzy lubią takie psy,no
                cóż,ja sam na lato strzyge się na krótko i często noszę dres i co z tego?.Tak
                mi jest wygodnie bo lubię pobiegac w parku ze swoimi psami.To są psy do sportu
                i sportowcy czesto takie posiadają a ,że sportowcy noszą dresy i strzygą się na
                łyso..
                Ulegasz basiu961 mitycznym wierzeniom ludowym,to co piszą brukowce łykasz
                pewnie co rano na śniadanie,wieczorem tv i już jesteś pewna ,że wiesz..a tu
                niespodzianka,nic nie wiesz a piszesz w tonie eksperta od psów typu bull.
                Poczytaj opinie ludzi którzy się znają,mają doczynienia i wtedy spróbuj
                zabłysnąć.
                • venus22 Re: pies sasiada - zły 05.06.05, 05:52
                  Wlasnie przed chwila podawali w dzienniku ze dwa pitbulle zagryzly 12 letnie
                  dziecko w San Francisco.

                  Psy byly przyjazne, grzeczne i nigdy przedtem nie bylo z nimi problemow.
                  Zaatakowaly chlopca na oczach jego matki i dwojga rodzenstwa.

                  www.news10.net/storyfull1.asp?id=11291
                  tak ze Bullowy nie ma dwoch zdan pitbule to sa niebezpieczne psy, i tyle.
                  I nie przesadzaj z ta powszechna kradzieza pitbuli w USA- o niczym takim nie
                  slyszalam.

                  Venus

                  • gfir Re: pies sasiada - zły 15.06.05, 15:32
                    Do Venus22: wklejam wyjasnienie człowieka zajmującego się bahawiorystyką psów
                    do 30 lat, dotyczące tej tragedii. Znasz dobrze angielski, więc na pewno
                    zrozumiesz. Ta tragedia mogłaby dotyczyć jakiejkolwiek rasy:

                    DOG BITE TRAGEDY LENDS OPPORTUNITY TO BETTER EDUCATE THE PUBLIC
                    By Dr. Ron Cole San Francisco Dog Training Club June 9, 2005 415
                    661-1881

                    The death of the 12 year old boy by the two family dogs is a tragedy that
                    brings with it unimaginable sorrow that the mother and the rest of the family
                    will have to live with the rest of their lives. The question that seems to be
                    forthcoming is whether or not this tragedy was the result of owning a
                    particular type of dog or the result of something else. I have been training
                    dogs
                    and working with dog people for more than 30 years. I believe that we are
                    partly to blame for this because we have not educated enough people, nor
                    have we spread the word with the information the public needs to prevent these
                    occurrences.

                    We, and I include myself, are far too politically correct. We tell the
                    public with large, intact dogs to get them neutered and spayed. But, the
                    public does not always comply with our wishes or directions. Some of them,
                    like
                    the family whose son perished, think that they can make some money from
                    mating two dogs of different bloodlines with probable unknown genetic
                    origins.
                    They have no knowledge of canine behavior, think of their furry, four-legged
                    pets as little people, rather than descendents from the wolf and the wolf
                    pack, attendant with all the primal instincts of those wild animals running
                    through their veins and minds. This tragedy may give us all the golden
                    opportunity, while the public is watching us, listening and reading the
                    newspapers,
                    to tell them that this lack of knowledge can lead to disaster.

                    No one should breed dogs without knowing if there are any problems in their
                    genetic ancestry. Males should be tested for brucellosis, a canine venereal
                    disease. Large dogs should be x-rayed to check the hips so that hip
                    dysplasia is not passed down to offspring. In Collie breeds eyes should be
                    checked, and so forth. Good breeders know these things and breed away from
                    these
                    hereditary defects. The genes for the defects are in all dogs, even mixed
                    breeds.

                    In the recent tragic death of the 12 year old boy, none of us will really
                    know exactly what precipitated the attack. However, here are a few of the
                    scenarios most likely when two unaltered dogs are allowed to wander freely in
                    a
                    house while the female is in season:




                    1. The male attempted to mount the female, but it was too early in the
                    cycle, and the female would not allow it, precipitating growling and even
                    fighting among the two. The young boy tried to break it up and the dogs'
                    primal
                    instincts and prey drive set the dogs on the boy. Since newspaper reports
                    indicate that only the father, who had been out of state for at least two
                    weeks, was the one who could control the dogs, the boy would have not enough
                    pack
                    stature to control or break up the fight. This might have been impossible
                    for the father, too, even if he had established himself as the "alpha" of the
                    pack. Mating rituals and instinctive mating behaviors dating back to the
                    wolf ancestors could take precedent over all other forces.
                    2. The female was ready to mate and the mating started to occur. The
                    boy tried to break it up and the dogs turned on him.

                    Both of the above scenarios could have occurred with other breeds of dogs.
                    This is simply canine behavior, not a breed specific behavior. All dogs
                    have teeth. All dogs can be potential lethal weapons. All dogs may revert
                    to primal, pack behavior if a situation is set up that provokes them. All
                    dog owners should try to familiarize themselves with dog behavior. Dog
                    training and behavior modification are important in learning how to control a
                    dog
                    and what behaviors can get dog owners into trouble. Going to obedience
                    classes
                    helps, not only from instruction by the trainer, but by association and
                    knowledge learned from some of the more knowledgeable trainees in the classes,
                    as
                    well.

                    There's an old saying "You can bring a horse to water, but you can't make
                    him drink." By the same token, you can tell people to neuter and spay their
                    pet, tell them that altered males are far more docile, and far less likely
                    to demonstrate aggressive behavior than unneutered males, that they should
                    confine and keep separate unaltered animals when a female comes into season,
                    and
                    even try to force compliance through laws; but there will be some who will
                    ignore all of these warnings. This is akin to a person who runs to answer a
                    telephone ring and leaves the baby, infant or toddler alone and unattended in
                    the bath tub or around a swimming pool. It brings about the same result for
                    the parent a life of sorrow and regret.

                    The public has a right to possess large dogs. Some think they are safer
                    with these dogs guarding their house and property. They also need to know
                    that they have a responsibility to their family and their neighbors to get
                    those
                    dogs trained. Since the Whipple killing, dog owners are being held more
                    responsible for their dog's actions with possible felony charges and jail time
                    if this sort of thing is inflicted on another person. They should know that
                    there are circumstances where a dog may harm members of their own family.
                    They should certainly be made aware of the fact that neutering and spaying
                    makes their family a whole lot safer.

                    I believe that it is not the breed, but the ignorance of those owning large
                    and powerful dogs that results in dog bites. I have seen a Golden Retriever
                    bite a person and draw blood. A Pomeranian was responsible for an infant's
                    death in California several years ago. All dogs have teeth. All dogs are
                    potential biters. If we are the caretaker of that dog, we have a
                    responsibility to train the dog and to make our family and neighbors safe from
                    those
                    teeth. We, who are in the know, need to get this message out while this
                    tragedy still holds the public's interest.
                • basia961 Re: pies sasiada - zły 05.06.05, 07:52
                  Skąd wiesz co piszą brukowce? Ja nie wiem bo badziewia nie czytam. Ty widocznie
                  tak. Telewizji też nie oglądam "jak leci". Masz chyba jakiś uraz na punkcie
                  błyszczenia, czyżby nikt nie chciał cię słuchać, nikt z twoim zdaniem się nie
                  liczy? Kompleks jakiś, czy co?
                  "Łysy dres" w potocznym języku to nie jest określenie sportowca tylko głupiego
                  bezmózgowca o wielkim ego. Agresywny pies dodaje mu splendoru i nobilituje
                  towarzysko. Sport nie ma tu nic do rzeczy.
                  Piszesz "psy normaknie wychowane" - normalnie to znaczy psy których żadan głupek
                  agresji nie uczył. Jeśli twoje psy są normalnie, znaczy dobrze wychowane -
                  chwała ci za to. Jako taki niesamowity specjalista od psów wiesz że nie wszyscy
                  właściciele są odpowiedzialni. I o takim właśnie nieodpowiedzialnym człowieku
                  był pierwszy post.Nie ma znaczenia czy rasa jest czy nie agresywna - agresywne
                  są psy tam opisane i to przed nimi autor tego postu chce się bronić.
                  • comma Re: pies sasiada - zły 05.06.05, 10:49
                    Nie wiadomo, jakie psy ma tak naprawdę sąsiad autora wątku. Ważne jest to, że
                    nie zachowują się tak, jak powinny psy stróżujące. I mogą stwarzać zagrożenie.
                    Podtrzymuję więc radę, której udzieliłam wcześniej. Dodam jeszcze, że naprawdę
                    każdy pies, w nieodpowiedzialnych rękach, może stwarzać mniejsze lub większe
                    zagrożenie. Znany mi jest przykład pekińczyka, który poważnie poranił buzię
                    pochylającemu się nad nim dziecku.
    • kadka Re: pies sasiada - zły 04.06.05, 01:47
      agresja budzi agresje
      Kiedys owczarek ugryzl pania bo na sile wyrywala jakies mieso (stare) ktore
      znalazl
      • comma Re: pies sasiada - zły 04.06.05, 09:40
        KAŻDY pies, czy to ratlerek czy rottweiler, powinien być tak wyszkolony, by bez
        sprzeciwu oddawał, cokolwiek trzyma w pysku. Jeżeli właściciel pozwoli psu na
        dominację, a potem nagle złamie reguły gry - pies go skarci.
    • blotniarka.stawowa Re: pies sasiada - zły 04.06.05, 14:50
      cx5000 napisał:
      > mam problem z psami sasiada. sa to jakies pitbule czy bulteriery.

      Tutaj masz opis tych dwoch ras (przytaczam ze strony Pedigree) - obie maja wiele
      cech wspolnych. Obie potrafia byc serdeczne dla domownikow, zgadzam sie tu z
      panem Bullowym, ale obie wymagaja bardzo umiejetnego prowadzenia. Wyglada na
      to, ze twoi sasiedzi nie maja pojecia, jak postepowac z tymi inteligentymi i
      bardzo silnymi zwierzetami, masz wiec niestety powod do obaw.

      -----
      Staffordshire bullterier

      Brytyjska rasa, powstała z skrzyżowania buldoga z różnymi odmianami terierów,
      hodowana do walk psów. Z czasem Staffordshire bull teriery zyskały sobie lepszą
      reputację i uznano je za psy odważne, ale przyjaźnie nastawione do człowieka.
      Wkrótce pojawiły się na ringach wystawowych.

      Staffordshire bull teriery to jedne z najmilszych i najbardziej serdecznych
      psów, jednak wrodzona skłonność do bójek z innymi psami sprawia, że nie mogą być
      trzymane z innymi przedstawicielami tego gatunku. Psy tej rasy cechuje wierność
      i przywiązanie do człowieka, oraz szczególna łagodność i delikatność w
      kontaktach z dziećmi.

      Nie wolno jednak zapominać, że "Staffies", jak się je często nazywa, są
      nieustępliwymi i oddanymi psami obronnymi. Z natury łagodne, sprowokowane walczą
      do upadłego i potrafią odstraszyć każdego intruza. Wszechstronne psy rodzinne, w
      warunkach domowych są spokojne, zrównoważone i godne zaufania.

      -----
      Bullterier

      Przypominający gladiatora angielski bullterier znany jest ze swej wielkiej siły,
      zwinności i odwagi. Rasa powstała w Wielkiej Brytanii, gdzie prowadzono selekcje
      pod kątem waleczności w starciu z innymi psami na ringu. Dzięki mocnej budowie
      ciała i muskulaturze te zgrabne i energiczne psy o bystrym, zdecydowanym i
      inteligentnym spojrzeniu wywierają naprawdę duże wrażenie. Jak można się
      spodziewać są doskonałymi psami obronnymi. Z natury agresywne w stosunku do
      innych psów, nie powinny być trzymane z innymi zwierzętami.

      Wyjątkowo przyjacielskie w stosunku do człowieka, bullteriery mają uprzejmy
      charakter i do prawidłowego rozwoju potrzebują dużo uczucia. Jeżeli od
      szczenięctwa są przyzwyczajane do dzieci, aby odpowiednio wcześnie zahamować ich
      skłonności do dominacji, potrafią być delikatnymi i życzliwymi towarzyszami.

      Ze względu na siłę, którą dysponują, wymagają stanowczej tresury i dyscypliny.
      Należy im także zapewnić odpowiednią ilość ruchu.

      -----
      A teraz od siebie:
      Przyklad z mojego sasiedztwa - dwa bullteriery nie mogly zniesc egzystencji
      spokojnego laba za plotem. Gdy nie mogly przeskoczyc przez wysoki na 8 stop
      plot, zaczely w zadziwiajacej kooperacji podkopywac ogrodzenie. Zaniepokojony
      wlasciciel labradora kazdego wieczoru zasypywal dolek, nastepnego dnia zaczynaly
      od nowa. Nie uplynal tydzien, a dokonaly swego, dostaly sie na podworko i razem
      ROZSZARPALY psa :(
      • bullowy Re: pies sasiada - zły 04.06.05, 23:49
        to jakieś bzdury,bullterier obronny?,przepraszam ale chyba ze względu na
        kontrowersyjną urodę.Znam wiele przypadków jak to bulek nie zdał egzaminu z
        obrony kiedy to jego własciciel dostawał na ulicy w ryja.W stanach
        zjednoczonych,pit bulle kradzione są z pod sklepów czy posesji bardzo
        często,jak by były takie grożne to by raczej ukraśc się tak łatwo nie dały.
        Na jakiej podstawie twierdzimy,że te psy sąsiada są złe?,bo skaczą do góry?.
        Co do Twojej opowiesci o dwóch bullach co to zagryzły "spokojnego" laba.Bulle
        same nie zaczynają awantury,skad wiesz,że ten labek nie zalazł im za skórę ?,a
        bulle są pamiętliwe,jak zostaną brutalnie potraktowane i zaczepione to będą to
        pamiętać.Ja znam przypadek jak przez kilka lat pewien bullterier był zaczepiany
        przez upierdliwego jamnika.Któregoś dnia bullkowi sie przelało i jamnika
        ubił.Wtedy lament,pies morderca itd.Ale ten bullek najpierw znosił zaczepki
        parę lat a pancio od jamnika nie przejmował się tym wcale.Kolejna rzecz ,nie
        napisałaś o pit bullach a napisałas o stafikach a o tych tu nie
        rozmawiamy.ps.Strona Pedigree tak jak karma tej firmy do bani.Pozdro
        • venus22 Re: pies sasiada - zły 05.06.05, 10:47
          >>Skąd wiesz co piszą brukowce? Ja nie wiem bo badziewia nie czytam. Ty
          widocznie
          tak. Telewizji też nie oglądam "jak leci".<<

          Jesli to bylo do mnie, to ogladalam najnormalniejszy w swiecie lokalny
          dzisiejszy dziennik. Musiala to byc wstrzasajaca historia skoro pokazali to
          nawet w "zagranicznych" dziennikach (i to lokalnych).

          Potem chcialam sie dowiedziec wiecej szczegolow zajrzalam na Internet ale jak
          na razie trwa sledztwo i nic wiecej nie wiadomo.

          A ze tu akurat to czy sie dyskusja na temat lagodnosci pitbulli..

          Venus
          • bullowy Re: pies sasiada - zły 05.06.05, 11:44
            venus22-to nie do Ciebie było spoko.
            Problem leży gdzie indziej.
            Jest bardzo dużo ludzi którzy posiadają psy typu bull,kochają je ,szanują i
            wychowuja łagodnie.Ci ludzie nie są "dresami" czy inną patologią.Ale traktuje
            się ich tak jak by takimi dresami byli.Jest zdecydowana więkrzość normalnych
            miłośników tych wspaniałych psów,którzy co jakiś czas słyszą,że gdzies tam taki
            sam pies jak ich, zagryzł dziecko innego psa itd.Dziwnie się składa ,że to
            często nie jest wogule żaden pit bull,ale co tam, gazeta się sprzeda,panie w
            biurach bedą mogły coś po przeżywać i interes się kręci.
            Moja bulka bardzo lubi ludzi.Jak jej ktoś wpadnie w oko,podchodzi machając
            ogonkiem z pełnym usmiechem i czesto jest tak,ze osoba przez nią witana krzyczy
            ze strachu.I tak tutaj moze byc z tymi złymi psami sąsiada.One się cieszą na
            jego widok,bo bulle lubią swoich sasiadów a on chce je juz
            ukrzyżować.Załosne,smutne i prawdziwe ale to człowiek jest wszystkiemu
            winien.pozdro
            • kakui Re: pies sasiada - zły 05.06.05, 17:50
              tak bullowy na pewno te psy kochaja swoich sasiadow a ze skacza jak oszalale
              (podejrzewam ze szczekaja i szczerza kly) to dowod ich milosci, oddania. pragna
              zaprzyjaznic sie z sasiadka i jej dziecmi. moi sasiedzi maja pittbulla i ja w
              zyciu nie dotkne ani nawet nie zamierzam jechac z ta bestia w windzie.
              wilokrotnie slyszalam wrzaski sasiadow bo piesek nagle sie rozzloscil - i nie
              przez nich tylko sam z siebie zaczal warczec(rozmawialam z nimi). piesio
              oczywiscie wyglada milutko i nie ma najmniejszych zamiarow uzrec. to pozory.
              ile jest przypadkow takich tepych laciatych paskudztw. rzeczywiscie mysle ze
              labrador "musial" wkurzyc psy - dlaczego nie zaatakowaly by go na spacerku
              tylko wykopaly dziure pod plotem i go rozszarpaly(ja bym chyba je od razu do
              uspienia dala)?? to normalne tak?? oczywiscie wina wlasciciela. no a jak.
              pieski sie zdenerwowaly bo jakies bezowe lub zlote psisko je wkurzylo.
              wszytskie te -staffy, -bulle i inne to psia patologia. a panowi z lysa glowa
              uwielbiaja ich lagodnosc i wogole maja ogromne problemy by na haslo "bierz go"
              piesek ruszyl swoj zad i zrobil co musi. i nie proboj przekonywac ludzi swoimi
              durnymi teoriami ze te psy sa spokojne. moze twoje sa wyszkolone i jak im
              powiesz co maja robic to to wykonuja. nigdy nie widzialam pokornego psa tych
              ras.
              autorko tego postu(nie pamietam jak sie nazywasz niestety) kup w castoramie lub
              innym sklepie takie wysokie drewniane ploty i oddziel sie od tych mordercow.
              nigdy nie wiadomo co im do lba strzeli.
    • kakui Re: pies sasiada - zły 05.06.05, 17:51
      przepraszam ! autorze oczywiscie !!! :)
      • bullowy Re: pies sasiada - zły 05.06.05, 19:09
        żal mi ciebie w sumie kakui,bo ty w jakimś poście byłaś zszokowana czyjąś
        rozpaczą po stracie jego ukochanego psa.Nie wchodzę z polemiką z kimś,kto tak
        jest nieczuły na rozpacz drugiego,który na czarno biało widzi świat,nie chce mi
        się ciebie przekonywac,bo ja gardzę ludzmi o tak niskim poczuciu (lub jej braku)
        empati.Karm swoje koty i dalej twierdz,że wszystko jest złe co jest inne od
        ciebie.Mam ciebie gdzieś!
        • venus22 Re: pies sasiada - zły 05.06.05, 22:10
          Do Bullowego- podzielam twoje zdanie ze jaki bedzie pies zalezy przede
          wszystkim od samych wlascicieli, jesli wlasciele psa sa odpowiedzialni i nie
          stosuja przemocy w wychowywaniu, socjalizuja go, szkola, to i pies bedzie OK,
          ale wychowanie to nie jest jedyna rzecz jaka ma wplyw na charakter psa, jednak
          kazda rasa ma jakies genetyczne predyspozycje - jedne psy bylu hodowane w celu
          pilnowania, inne do ataku, jeszcze inne do glosnego szczekania (np terierry do
          szukania lisow) i tak juz im zostalo.
          Pitbulle znane sa jeszcze z tego ze dostaja szczekoscisku co czyni je jeszcze
          bardziej niebezpiecznymi.
          Statystyki pogryzien ludzi przez psy podaja tez ze ok 50% wszelkich atakow
          przez psy to glownie pitbulle, pitbullopodobne i rottweilery, i najbardziej
          agresywne i zcesto smiertelne ataki to pitbulle.
          taka jest prawda.

          I czy to dlatego ze wiekszosc tych psow jest "zle wychowana" czy nie, niewazne
          wazne ze psy te sa do tego zdolne bardziej niz inne.


          Dlatego zawsze trzeba byc ostroznym,
          samo to ze psy z watku sa wyprowadzane wieczorem aby unikac ludzi juz swiadczy
          ze nie sa najlepiej wychowywane i socjalizowane, a wiec ryzyko ze zaatakuja
          jest wysokie, moim zdaniem.

          jesli chodzi o to:
          >>Dziwnie się składa ,że to
          często nie jest wogule żaden pit bull,ale co tam, gazeta się sprzeda,panie w
          biurach bedą mogły coś po przeżywać i interes się kręci.<<

          Tu nie ma najmniejszych watpliwosci ze atak byl dokonany przez rodzinne
          pitbulle- w dzienniku pokazali jednego psa (jednego musieli zastrzelic aby w
          ogole moc wejsc do domu) i byl caly we krwi. Zreszta zobacz sobie zdjecia w
          linku ktory podalam - nie bedziesz mial watpliwosci co to za rasa.

          To Rex, jeden z tych pitbulli, w klatce:

          www.sfgate.com/cgi-bin/object/article?f=/chronicle/archive/2005/06/03/BAdogmaul03.DTL&o=2

          abclocal.go.com/kgo/news/060305_nw_dog_maul.html
          Jak prowadzili psa do samochodzu to bylo bardzo dobrze widac (w TV) jaki byl
          zakrwawiony.

          Poza tym moze w Polsce myla rasy psow, ale tu w Kanadzie i USA podaje sie tez
          zdjecia psa wiec o pomylke raczej trudno.

          Szanuje twoja milosc i oddanie do tych psow, oby wiecej takich jak ty, ale
          pamietaj nie pozwol aby milosc do pitbulli przyslonila ci zdrowy rozsadek.

          Venus


          • bullowy Re: pies sasiada - zły 06.06.05, 00:42
            Do Venus22-cieszę się ,że jest między nami dialog :)
            Wiesz,pitbulle były stworzone po to aby atakować i walczyć z innym psem, nigdy
            nie miały byc agresywne do człowieka.Na ringach gdzie walczyły między
            sobą,kiedy walka była już przesądzona,sekundanci je rożdzielali i nie mogło byc
            mowy zeby ugryzł człowieka.Więc atakowanie ludzi nie jest wcale w ich
            predyspozycji.Jest dużo innych ras ,które do tego sie znakomicie nadaje.
            Każdy ma swoja statystykę,nie wiem jak jest w Kanadzie,ale wiem,ze np w
            Niemczech,gdzie trwa do tej pory dog holocaust psów typu bull,jeśli chodzi o
            pogryzienia
            ludzi:
            1 miejsce Owczarek Niemiecki (o ironio)
            2 doberman
            3 Owczarek Kaukaski
            4
            5
            6
            7pit bull
            Bullterier niema
            Staffordshire bullterier niema
            Ja mam bulterierkę i stafika i wiem,że w Stanach Zjednoczonych uwazane są za
            psy rodzinne a nie bojowe tak jak pitbulle.Zresztą odkąd te rasy nie walczą a
            bedzie już ok.150 lat,stały się o wiele bardziej łagodne.U tych ras selekcja
            idzie w przeciwną stronę niż kiedyś,agresywne psy nie są rozmnażane i nie mają
            szans na wystawach jeśli agresję przejawiają.
            Człowiek ,stworzył te psy po to żeby takie jakie są były,takie były czasy,prawo
            na organizowanie tych barbarzyńskich walk pozwalało i wszystko było ok.Ale
            teraz co zrobić z tymi psami,uspić wszystkie jakie żyją czy resocjalizować?.Ja
            myślę,że resocjalizować,a włascicieli edukować.
            Pogryzieni ludzie niestety najcześciej są sami sobie winni.Traktują psa jak
            jakąś rzecz która nic nie czuje,nie ma prawa niemieć na zabawe ochoty.Psy długo
            odpuszczają kiedy są dręczone,ale do czasu aż im się przeleje,a wtedy jest
            krzyk,że gwałt się dzieje,pitbull morderca itd,itp.
            A w Polsce mylą rasy psów,mój bulterier był już
            piczbulem,osiołkiem,muminkiem,świnią a stafik to mały rottwailer z
            ogonem,czarny labrador i takie tam różne inne :))
            pozdro

        • kakui Re: pies sasiada - zły 05.06.05, 22:32
          mam ciebie w miejscu zwanym d***. zycze ci by twoj slodziutki piesek kiedys tak
          cie pozarl ze bedziesz mial go ochote zabic. z calego serca ci zycze. mnie
          gorszylo to ze ktos pisze o tak delikatnej sprawie jak smierc na forum gdzie
          widomo ze grasuja ontariany i inni(zapewne wg ciebie ze mna wlacznie). a wogole
          co tu przytaczasz jakies stare posty??? lubie ludzi ale nie takich kretynow
          ktorzy twierdza ze jak pittbull ugryzie to wszystko jest ok i wogole wolaja do
          psa(nie tylko pitbulow ale nawet kundli) "bierz go" i piesek lapie kota i
          rozrywa mu lape. badz nadal zasatysfakcjonowany tymi rasami, gol leb na zero,
          nos dres i stoj pod blokiem albo biegaj z pieskiem po parku - lepiej w kagancu
          bo przeciez dzieciak moze zaatakowac.
          • bullowy Re: pies sasiada - zły 06.06.05, 01:03
            ja tobie niczego złego nie życzę tak jak ty mi,więc oszczedz sobie
            Ja lubię koty,wychowywałem się z piecioma,moje "bestie"nie gonią kotów i nigdy
            nie słyszały słowa bierz.To w kwesti wyjaśnienia,że nie wszystko jest takie jak
            się wydaję,że jest.Albo jesteś bardzo młoda i mało widziałaś.I nie życz nikomu
            krzywdy "z całego serca"bo to ciebie może spotkać.Czego ja ci jednak nie zyczę.

            • maria1111 nie ma 'dobrze wychowanych pieskow' 06.06.05, 23:28
              obojetnie jakiej rasy jest pies, jezeli stwarza zagrozenie (jak probuje
              przeskoczyc to pewnie kiedys przeskoczy) czy jest zwyczajnie uciazliwy (szczeka
              od rana do nocy) to nie zaszkodzi zawiadomic staz miejska, po kilku mandatach
              calkiem chetnie wreczaja) moze sasiad zechce sam postawic wyzszy plot i zadbac
              by pieski byly spokojniejsze. Jezeli ktos chce miec takiego psa niech ponosi
              odpowiedzialnosc za niego, a nie obarcza swoja miloscia do zwierzat sasiadow.
              A tym ktorzy twierdza ze 'dobrze wychowany piesek' nie zaatakuje nie nalezy
              wiezyc. Nawet czlowiek kiedy jest zestresowany bywa nieobliczalny. A
              przestraszone dziecko na 100% zdenerwuje psa, i tragedia gotowa. Kiedy bylam
              dzieckiem dotkliwie pogryzl mnie maly pekinczyk (wisial zebami wczepiony w moja
              reke, przez dore kilka minut nie mozna bylo go odczepic) oczywiscie pozniej
              wlascicielka tlumaczyla ze 'Pysio zawsze taki lagodny' ....
              • comma Re: nie ma 'dobrze wychowanych pieskow' 06.06.05, 23:44
                Pies poddany dobremu szkoleniu ma wpojone działania, które wykonuje
                instynktownie. Pies mojej ciotki, przytrzymał na terenie posesji intruza i
                nawet go nie drasnął. Był to kolos, mieszaniec wilczarza i licho wie czego.
                Nigdy nie widziałam go ujadajacego przy siatce, a już tym bardziej rzucającego
                się na nią. Sąsiedzi obok mieli Burka, który spędzał dnie na dziamaniu, zaś
                tamten ignorował go całkowicie. Pewnego ranka, gdy przywoływany na posiłek nie
                przybiegł, wujo poszedł go szukać i zastał go warującego w pobliżu
                rozpłaszczonego na ziemi mężczyzny. Wujo, choć sam chodził z psem na szkolenie,
                był pewny, że bestia zagryzła intruza. O mało nie dostał zawału. Okazało się
                jednak, że psicho zakradło się bez jednego warknięcia, skoczyło na plecy
                nieproszonemu gościowi, przewróciło go i nie pozwoliło wstać. Policjanci
                gratulowali wujowi doskonale wyszkolonego stróża.
                • maria1111 Re: nie ma 'dobrze wychowanych pieskow' 07.06.05, 09:30
                  ja nawet za swoje dziecko nie moge gwarantowac ze nie zrobi jakiegos glupstwa,
                  mimo ze tez szkolone ;-). Jezeli pies czuje sie zagrozony to zaatakuje, nie
                  pomoga zadne szkolenia, i tez moge podac kilka przykladow. Przerazaja mnie
                  ludzie ktorzy opowiadaja 'pies cioci szkolony i nikogo nie zabil chociaz mogl',
                  chcesz to poddawaj takim eksperymentom 'zaatakuje czy nie' wlasne dziecko, ale
                  nie wymagaj tego od innych. Ja mam w domu kota, chcodzaca lagodnosc ale jak
                  przychodza znajomi z malymi dziecmi to kot jest izolowany od dzieci bo ani ja za
                  zachowanie kota ani znajomi za zachowani dzieci nie moga dac pelnych gwaracji.
                  • comma Re: nie ma 'dobrze wychowanych pieskow' 07.06.05, 11:45
                    Hihi, oczywiście mam psa w domu i dziecko też mam. Dziękuję za sympatyczną i
                    szalenie kulturalną radę dotyczącą eksperymentów - jakoś nie skorzytam. Pozwolę
                    sobie podkreślić, że niczego od nikogo nie wymagam - nie rozumiem tej
                    skłonności do nadinterpretacji prostego skądinąd tekstu.
                    Mnie może nie przeraża, ale głęboko zdumiewa, jak mało ludzie wiedzą o psach,
                    pomimo ogromu dostępnej literatury i często kierują się stereotypami lub wręcz
                    przesądami. Dotyczy to tak tych, którzy się psów boją, jak i tych, którzy są
                    przekonani, że pies nic im nie zrobi. Przesada w niczym nie jest dobra. A
                    jakbyś uważnie przeczytała WSZYSTKIE moje wypowiedzi na forum, nie tylko
                    ostatnią, to byś wiedziała, co doradzam autorowi wątku. To smutne, że czujesz
                    się niepewnie wobec własnego dziecka i kota - to jednak wyłącznie twój problem.
                    • maria1111 Re: nie ma 'dobrze wychowanych pieskow' 08.06.05, 11:37
                      dziekuje za szlenie kulturalne 'hihihi' Jezeli twierdzisz ze zwierzakowi mozna
                      zawsze ufac, a dziecko (nawet wlasne) nigdy nie zaskakuje swym zachowaniem, to
                      chyba masz powzany problem .....
                      Zapewne zycie wlasciciela psa wsrod 'przypadkowego spoleczenstwa' ktore jakos
                      nie chce studiowac psychologii pieskow, mimo dostepnosci literatury jest trudne.
                      To spoleczenstwo powinno czytac doniesienia prasowe ze gdzies znowu niewychowany
                      pies kogos zagryzl z wiekszym zrozumieniem. Analizowac trzeba abolutnie kazdy
                      taki przypadek bo w 999% to wina byla po stronie zagryzionego. Do dziela p Commo!!!
                      • comma Re: nie ma 'dobrze wychowanych pieskow' 08.06.05, 12:27
                        A cóż na miły Bóg ma oznaczać zdanie:

                        "To spoleczenstwo powinno czytac doniesienia prasowe ze gdzies znowu
                        niewychowany pies kogos zagryzl z wiekszym zrozumieniem".??????????????

                        Czy droga Pani w ogóle zdaje sobie sprawę z tego, co napisała????????????
                        Bardzo przepraszam, ale niestety z kompletnym brakiem kultury pozwolę sobie
                        uśmiać się do łez. :-))))))))))))))))))))))))))))))))) Dziękuję za dyskusję
                        oraz pochopne wnioski o tym, co twierdzę. Apeluję o czytanie ze zrozumieniem
                        nie tylko postów innych, ale przede wszyskim własnych - pozwoli to na
                        przyszłość (mam nadzieję) unikać podobnych kompromitujących wpadek
                        stylistycznych, jak ta cytowana powyżej. Pozdrawiam i życzę miłego dnia
                        :-)))))))))))))))))))))))))))))))))
                      • bullowy jest bardzo dużo dobrze wychowanych piesków! 08.06.05, 12:37
                        Żyjąc nawet w "przypadkowym społeczeństwie",powinno się znać podstawy jego
                        funkcjonowania.Kraty,kagańce,monitoring itd nie wykluczają poczucia zagrożenia
                        i go nie likwidują a tylko potęgują.Wypadki nieszcześliwe,zawsze będą się
                        zdażać z udziałem ludzi ,psów ,kotów czy samochodów itd.Nawet jak wszyscy się
                        od siebie po odgradzamy,to nie będziemy szczęśliwsi.Dlatego przede wszystkim
                        edukacja!,a ze psy są z nami od tysięcy lat ,trzeba ich się nauczyć albo się
                        wyprowadzić tam gdzie ich nie ma.proste
                • topol Re: nie ma 'dobrze wychowanych pieskow' 23.06.05, 16:39
                  comma napisała:

                  > Pies poddany dobremu szkoleniu ma wpojone działania, które wykonuje
                  > instynktownie.

                  Na pewno nie jest to działanie instynktowne tylko wyuczone!!!

                  Pies mojej ciotki, przytrzymał na terenie posesji intruza i
                  > nawet go nie drasnął. Był to kolos, mieszaniec wilczarza i licho wie czego.
                  > Nigdy nie widziałam go ujadajacego przy siatce, a już tym bardziej
                  rzucającego
                  > się na nią. Sąsiedzi obok mieli Burka, który spędzał dnie na dziamaniu, zaś
                  > tamten ignorował go całkowicie. Pewnego ranka, gdy przywoływany na posiłek
                  nie
                  > przybiegł, wujo poszedł go szukać i zastał go warującego w pobliżu
                  > rozpłaszczonego na ziemi mężczyzny. Wujo, choć sam chodził z psem na
                  szkolenie,
                  >
                  > był pewny, że bestia zagryzła intruza. O mało nie dostał zawału. Okazało się
                  > jednak, że psicho zakradło się bez jednego warknięcia, skoczyło na plecy
                  > nieproszonemu gościowi, przewróciło go i nie pozwoliło wstać. Policjanci
                  > gratulowali wujowi doskonale wyszkolonego stróża.

                  A co by było gdyby ten człowiek próbował się bronić?

                  Nie ma psów ani żadnych innych zwierząt do których możesz mieć 100% pewności
                  jak postąpią. To jest zwierzę i będzie postępowało zgodnie ze swoją naturą
                  przede wszystkim, co oznacza, iż tresura itd jest skuteczne, ale do pewnego
                  momentu! Po przekroczeniu pewnej granicy dojdą do głosu instynkty, a wtedy może
                  być różnie.....
    • baksiol Re: zaprzyjaźnij się 11.06.05, 14:37
      Myślę, że najlepiej byłoby poznać psy sąsiada. Pod czujnym okiem sąsiada
      oczywiście. Najpierw ty możesz się z nimi pobawić, a później twoje dzieci.
      Możliwe, że wcale nie są takie złe i są to tylko pozory.
      • leaa Re: zaprzyjaźnij się 15.06.05, 17:02
        Boshe poprostu świetny pomysł!!!!!!!!! (ironia)
        Pozostawię to bez komentarza!
        • nerusia Re: zaprzyjaźnij się 23.06.05, 23:10
          Jeśli w Niemczech owczarki niemieckie są na pierwszym miejscu tej listy,to ze
          względu na dużą liczbę psów tej rasy w Niemczech,stąd ta statystyka.Troszkę się
          oburzyłam,bo jestem właścicielką owczarka niem.Ale ,uwazam,ze wokół pitbullów i
          staffów narosły legendy.Ale ich zła sława nie wzięła się z nikąd.Wzięła się
          stąd,ze mają je ludzie nieodpowiedzialni i nieumiejący z nimi postepować.Sąsiad
          forumowicza z pierwszego postu nawyraźniej nie wie,ze bulle nie są psami do
          pilnowania terenu.Nawet taki szczegół jak krótka sierść świadczy o braku ich
          predyspozycji do tego.Dobermany ogladane często w amerykańskich filmach
          dobiegające do ogrodzenia z groźnie wyszczerzonymi kłami,na dworze zwyczajnie
          marzną,więc i to bzdura.
          Wracając do tematu,na pewno bulle trzymane w taki sposób są niebezpieczne,choćby
          dlatego,ze nikt z nimi nie pracuje,jak wynika z postu.A psy ,nawet
          szkolone,muszą być układane cały czas.Nienawidzę słowa"tresowane",bo kojarzy mi
          się z cyrkowymi pudelkami.Ale jak zwał,tak zwał,pies zwyczajnie zapomina,czego
          się nauczył i musi byc cały czas "pracowany",poza tym bulle,jako psy bardzo
          inteligentne,biegające cały dzień za płotem,zwyczajnie się nudzą.Tak więc śmiem
          wysnuć wniosek,ze pieski opisane w pierwszym poście mogą być niebezpieczne i
          zrobić komuś krzywdę,ale niezupełnie dlatego,ze są bullami,czy stafikami.Po
          prostu są źle prowadzone.
          To psy,które rzeczywiście wymagają specjalnego traktowania,i dlatego ja-mam
          owczarka,którego duzo łatwiej ułozyć,bo tak jest genetycznie ukształtowana ta
          rasa.Mój pies jest bardzo przyjacielski i łagodny,ale...To jest tylko pies.Nie
          wejdę mu do głowy i nie wiem,czy przebiegające dziecko nie zdenerwuje go,czy też
          wystraszy.Stąd nie powiem nigdy,nikomu,ze nic mu nie zrobi.Też izoluję go,kiedy
          przychodzą obce dzieci.To jest pies!!!Nie zostawiam go też nigdy samego z
          córką.Jakie szanse ma moja dziesięciolatka z takim psem?
          Takie rady usłyszałam kiedys od mądrego człowieka i trzymam się ich.Nie ufam
          nigdy do końca nawet własnemu psu,co sprawia,ze traktuję go z szacunkiem.
          Zostawiłm kiedyś mojego poprzedniego ś.p.owczarka uwiązanego pod
          sklepem.Zaalarmowało mnie szczekanie.Wyszłam i zobaczyłąm grupkę dzieci
          dźgających mojego psa kijem,był uwiązany i miał kaganiec.Widziałam w oczach
          mojego kochanego i nieagresywnego psa,coś bardzo dziwnego w tamtej chwili.Daję
          głowę,ze mógł wtedy zaatakować.Moze gdybyśmy nauczyli dzieci traktować zwierzęta
          z szacunkiem,mniej byłoby pogryzień.Poza tym,zdarza się,obserwuję to na moim
          osiedlu i słyszałam od panci uroczego staffika,ze ludzie chcą się "sprawdzać"
          widząc te psy,jacy to są odważni,a pies czasem zwyczajnie broni swojej panci!
          Kończąc powiem wam,ze znam staffkę,której nie ufam,bo na mnie powarkuje,ale
          szanuję ja i nie próbuję głaskać,ani zaczepiać.Znam też staffkę Ziutę,której
          kociska łazą pomiędzy łapami,a ona wydaje się być tym faktem zachwycona.Szczytem
          szczęscia jest dla niej zabawa z dzieciakami,bo jej pancia takowych nie posiada.
          Tak więc nigdy,przenigdy nie wolno generalizować ,ani wkładać do jednego worka
          wszystkich psów jednej rasy.Bo mozna być dotkliwie pogryzionym przez
          niewielkiego kundelka,jak córka znajomej-kilkadziesiąt szwów na głowce i inne
          medyczne konsekwencje,ze względu na nieprzyznanie się w właściciela do lużno
          biegającego psa.
          Sytuacja opisana w pierwszym poście znajduje się w kompetencjach co najmniej
          Strazy Miejskiej,lub dzielnicowego i do takowych organów powinna być zgłoszona.
          pozdrawiam wszystkich,nie kłóćcie się już:)
          • bullowy Re: zaprzyjaźnij się 24.06.05, 00:56
            mądre słowa,zgadzam się ,że nie wolno generalizować i ze psami trzeba się
            zajmować ale czy jest tak ,że można komukolwiek zaufać na 100% choćby sobie?
            nie wiem..
            Pozdrawiam
            • nerusia Re: zaprzyjaźnij się 24.06.05, 11:47
              na pewno nie można tak do końca ufać nikomu,nawet sobie
              a tym bardziej najłagodniejszemu nawet psu
    • kalenica Przesadzasz trochę .... 24.06.05, 12:51
      Wyolbrzymiasz całą sytuacje. Pitbul ,amstaf to taki pies jak kazdy inny . Zaraz
      tam morderca :/ Ludzie poczytajcie najpierw dowiedzcie się o rasach zanim
      bedziecie gadać bzdury. Krwiozerczabestia która odgryza głowy i połyka w
      całości hehe i co jeszcze ??!! JAk kazdy piues bedą szczekać bo bronią swojego
      terytorium to normalne. Pozatym mają prawo biegać w ogródku ,nierobią nikomu
      krzywdy a pies bedzie zawsze szczekał....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka