Dodaj do ulubionych

juz mam dosyc

19.07.05, 21:17
juz rok jak moj facet zamieszkal ze mna. nie sam bo i ze swoim psem. nie
powiem bo bardzo lubie zwierzaka ale jest to strasznie uciazliwe poniewaz nie
jest on maly tylko owczarek niemiecki. mialam juz duzo problemow przez niego
z sasiadami i z policja. moj facet prowadza go bez smyczy i zsarza sie
pieskowi zrobic na chodniku. czesto wszystko spada na moja glowe, a ja
poprostu nie mam czasu a czasami ochoty zajmowac sie nim. wiecznie pelno
siersci w calym mieszkaniu. moje fotele ktore kupilam biorac mieszkanie juz
sie do niczego nie nadaja a nawet roku jeszcze nie maja. od wczoraj pies jest
chory i ma biegunke. narobil wszedzie ale to wszedzie nawet no luzko. materac
jest do wyrzucenia i nawet dywan dzisiaj wyrzucilam bo byl caly obsr...
koldre i poduszki od wczoraj juz 2razy pralam. juz naprawde mam dosyc. nie
wiem co zrobic bo wiem ze moj facet psiny nie odda nikomu.nie chce on sie jej
pozbyc mowi ze nigdy swojego malenstwa nie opusci. ale mam juz dosyc
wszystkiego i wiecznych klutni
Obserwuj wątek
    • oneline Re: juz mam dosyc 19.07.05, 21:29
      Wspułczóje ci bardzo.Skleć jakąś bódę i niech tam psina se będzie.
      Nie kłuć się- i morze żuć fagasa.
      • blotniarka.stawowa :)))))))..........n/txt 19.07.05, 21:36
    • dzieciak2103 Re: juz mam dosyc 19.07.05, 22:41
      o budzie nawet nie ma mowy bo mieszkam w bloku.
      • vww Re: juz mam dosyc 19.07.05, 22:50
        Czy podałaś psu jakieś leki, żeby biegunkę zlikwidować?
        Czym go uraczyłaś, że dostal sraczki? Jeżeli będziesz kontrolować psia dietę,
        impreza nie będzie się powtarzać.
        A z tym robieniem kupy na chodnik - może on nie zdąza do trawnika, bo jest
        nieczęsto wyprowadzany?
        • dzieciak2103 Re: juz mam dosyc 19.07.05, 22:59
          to juz nie chodzi nawet o guwienko na chodniku tylko o calosc. dlaczego mam
          miec problemy z sasiadami przez psa, z plicja i jak widze moje fotele i jak
          wspominam moj dywan ktory wlasnie wyrzucilam przez psa ktory nie jest moj.bo
          narazie to wszystko spada na mnie a nie na wlasciciela tego psa
          • vww Re: juz mam dosyc 19.07.05, 23:04
            Dzieciak, dorośnij, wlaściciel psa jest twoj, to i za jednym zamachem zyskujesz
            też psa. Sranie na chodnik można wyeliminować, cześciej wychodząc z tym psem,
            trzymać go na smyczy. a dywan wyrzucilaś przez siebie samą, bo nakarmilaś psa
            jakimś świństwem. Poza tym milo jest kupować nowy dywan, wszystko przed tobą.
            Masz dziwnie mocno rozwinięte poczucie wlasności - MOJE FOTELE - skoro dzielisz
            życie z tym chlopiną, to wszystko jest WASZE.
            • dzieciak2103 Re: juz mam dosyc 19.07.05, 23:11
              ni zle " wszystko jest nasze" tak latwo powiedziec. tylko ze to ja na to
              wszystko zapracowalam ciezko. i mnie serce boli jak widze co sie z tym dzieje
              • vww Re: juz mam dosyc 19.07.05, 23:14
                Jędza z ciebie odrobinkę........lubisz ponarzekać, co?
                Dalaś już psu proszki od nierobienia kupska?
                • kakui dzieciak uwazaj... 19.07.05, 23:32
                  tutaj wiara jest dosc mocno sfiksowana i ma odbite na punkcie zwierzat.
                  niepotrzebnie tu zamiescialas ten post. teraz beda po tobie jechac. niestety.
                  powiedza ci ze jestes bezduszna i moze nawet trujesz psa.
                  co do tej sprawy - wez porozmawiaj powaznie z tym swoim chlopem - powiedz ze
                  nie bedziesz sprzatac po JEGO psie! nie daj sie tak. to jego pies nich go
                  leczy, kupuje mu zarcie, sprzata po nim a nie wykorzystuje ciebie do
                  wszystkeigo. i moze jeszcze by najchetniej bral twoje pieniadze na leki itp?
                  musisz cos zrobic z chlopem!
                  • vww Re: dzieciak uwazaj... 19.07.05, 23:48
                    Heh, kakui, to wedle ciebie, jak faceta w domu nie ma, to dziewczyna ma
                    siedzieć po uszy w nieposprzątanych gównach, dlatego,że to nie jej pies?
                    • kakui Re: dzieciak uwazaj... 20.07.05, 00:08
                      moze ona pracuje hm? sory ale jak pies jest w takim stanie to jego pan powinien
                      sie nim zajac, pomoc i pojsc do weta a nie se wylazic i zostawiac
                      zone/dziewczyne z psem na zasadzie nakarm posprzataj i nie truj dupy
    • kicia7 Re: juz mam dosyc 19.07.05, 23:59
      Znaczy się facet jest kompletnie nieodpowiedzialny albo Ty go rozpuściłaś. Moim
      zdaniem musisz podjąć męską decyzję - albo próba zostania z facetem i wtedy
      poważna rozmowa na temat psa i obowiązków w ogóle, że jeżeli macie byc razem,
      to dzielicie całe życie z kłopotami włącznie (bo podejrzewam, że facet jest
      nieodpowiedzialny nie tylko na tle psa), albo lepiej daj sobie z facetem
      spokój, bo coraz więcej problemów będzie ci zwalał na głowę.
      • izabella256 a moze to ontarian? 20.07.05, 00:47
        a moze to ontarian sobie jaja robi? cos ostanio przycichł;)
        A cisza zawse jest przed burzą;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka