mist3
26.08.05, 15:14
Kotka mam po raz pierwszy, choć kocham je od dawna. Spędził ze mną pierwszą
noc, a dziś jest pierwszy dzień. Wiem, że musi się przyzwyczaić do nowego
miejsca - nie staram się więc go złapać i brać na ręce. Tylko czy to normalne,
że on tak rozdzierająco miauczy? Płacze i płacze, a mi się serce kraje :(
Ma blisko kuwetę, jedzonko suche i mokre, wodę i swoje łóżeczko. W łóżeczku
nie siedzi, tylko marznie obok skulony i miaucze przeraźliwie.
Pocieszcie i poradźcie co mam robić? I jak wytrzymać noc?