mariken
02.09.05, 12:21
moja Kicia, chora na niewydolność nerek odchodzi... zajmuje się nią moja
siostra, 200 km ode mnie - ja siedzę w pracy i przełykam łzy. 7 lat razem,
nie pomogły Jej ani zastrzyki, ani dieta. dostała środki przeciwbólowe i
teraz moja siostra czeka z nią na przejście do Krainy Tłustych Myszy... tak
bardzo chciałabym być z nimi. cieszę się tylko z tego, że mogłam się pożegnać.
m.