marunka77
02.09.05, 14:28
Mam dwa koty - starszy (3 lata) miał dwa dni temu usuwany kamień nazębny pod
narkozą. Młodszy (2lata) został w domu. Gdy starszego, jeszcze śniętego po
narkozie, przywieźliśmy do domu, młodszy wpadł w szał po zobaczeniu i
obwąchaniu starszego. Zaczął syczeć, fuczeć, warczeć, gdy tylko starszy się
do niego zbliża wpada w szał, chce drapać...Domownikom też się oberwało. Tak
się zachowuje do dzisiaj, już dwa dni... NIe wiem co o tym mysleć, koty żyły
zawsze w zgodzie, nie było żadnych konfliktów. Młodszy kot - oaza spokoju,
rzadko miauczy, łasi się - teraz zupełna zmiana. Już mu się raz takie
zachowanie zdarzyło podczas choroby, po wizycie u weta. Czy to możliwe, że
wyczuł weterynarza i stąd to zachowanie? Jak długo to może potrwać. Bardzo
się boję, że młodszy w każdej stresującej sytuacji (tutaj, raczej nie dla
niego stresująca...) będzie tak reagował. Czy ktoś z Was spotkał się z czymś
podobnym???