karioka1985
12.09.05, 19:18
hej, mam problem. w sobotę (10.09) wzięłam ze schroniska małego sczeniaka.
pies nie był zaszczepiony. w niedziele był jakiś dziwny i osowiały, więc
pojechałam z nim do weterynarza. okazało się, ze piesek ma nosówke, postać
nerwową. starał się go uratować, ale przed północą zdecydował o uśpieniu
maluszka, bo ten bardzo się męczył. strasznie mi smutno z tego powodu, w
szczególności, ze to był prezent na urodziny dla chłopaka. naprawdę
pokochaliśmy maluszka i przykro nam, ze musieliśmy się znim pożegnać. w
związku z zaistniała sytuacją mam do Was pytanie: czy uważacie, ze powinnam
domagac się od schroniska zwrotu kosztów leczenia i pieniędzy zapłaconych im
za pieska?? mam rachunek od weta. aha, schronisko z tego co wiem jest
prywatne, wydzierżawione od miasta czy coś takiego. myślicie, ze wogóle mam
szanse na odzyskanie pieniążków??
kurde, chciałam pomóc schronisku, nie chciałam brać szczeniaka od znajomych.
teraz nie mam kasy na to, zeby kupić następnego i to po wszystkich
szczepieniach, bo spłukałam się na weta i wyprawkę dla psiaka...