Dodaj do ulubionych

schronisko - zwrot kosztów??

12.09.05, 19:18
hej, mam problem. w sobotę (10.09) wzięłam ze schroniska małego sczeniaka.
pies nie był zaszczepiony. w niedziele był jakiś dziwny i osowiały, więc
pojechałam z nim do weterynarza. okazało się, ze piesek ma nosówke, postać
nerwową. starał się go uratować, ale przed północą zdecydował o uśpieniu
maluszka, bo ten bardzo się męczył. strasznie mi smutno z tego powodu, w
szczególności, ze to był prezent na urodziny dla chłopaka. naprawdę
pokochaliśmy maluszka i przykro nam, ze musieliśmy się znim pożegnać. w
związku z zaistniała sytuacją mam do Was pytanie: czy uważacie, ze powinnam
domagac się od schroniska zwrotu kosztów leczenia i pieniędzy zapłaconych im
za pieska?? mam rachunek od weta. aha, schronisko z tego co wiem jest
prywatne, wydzierżawione od miasta czy coś takiego. myślicie, ze wogóle mam
szanse na odzyskanie pieniążków??
kurde, chciałam pomóc schronisku, nie chciałam brać szczeniaka od znajomych.
teraz nie mam kasy na to, zeby kupić następnego i to po wszystkich
szczepieniach, bo spłukałam się na weta i wyprawkę dla psiaka...
Obserwuj wątek
    • hannelore Re: schronisko - zwrot kosztów?? 12.09.05, 19:43
      Moze jeszcze odszkodowanie, he? Ludziom czasami sie w glowach przewraca...
    • karioka1985 Re: schronisko - zwrot kosztów?? 12.09.05, 20:18
      nie, odszkodowania nie chcę. ale pies powinien być zaszczepiony, a jeśli był za
      mały na szczepienie, to nie powinien być oddany do adopcji. ja zapłaciłam
      schronisku normalną cenę za psa, więc tylko zarobili, bo nie musieli go
      szczepić ani odrobaczać. i uważam, ze to wina schroniska, ze psiak zdechł. bo
      to w schronisku się zaraził. psy w takich miejscach narażone sa na różne
      choroby, więc powinny być szczepione.
      poza tym czuję się oszukana. gdy byłam w schronisku we wtorek, to facet
      twierdził, ze piesek ma już skończone 1,5 tygodnia i samodzielnie je. gdy
      pojechałam po niego w sobotę, na moje pytanie o dokładną datę urodzin
      szczeniaka pan odpowiedział, ale dopiero po zapłacie pieniążków. okazało się,
      ze pieski urodziły się 3.08.2005. gdy policzyłam wiek psiaka w samochodzie to
      wyszło mi 5 tygodni. a to nijak nie jest 1,5 miesiąca. i nic dziwnego, ze psiak
      nie został zaszczepiony, był za mały. ale w takiej sytuacji nie powinien byc
      jeszcze oddany do adopcji.
      uważam, że mam prawo żądać od schroniska zwrotu kosztów leczenia. i tak
      musieliby go leczyć. chociaż kto wie, może by nawet nie zauważyli że jest chory
      (siostrzyczka mojego pieska miała bardzo zaropiałe oczka i nosek i była bardzo
      słabiutka <mój wet stwierdził, ze też prawdopodobnie miała nosówkę>). na moje
      pytanie co jest suni facet odpowiedział, że coś musiała złapać i powinno jej
      niedługo przejść. zastanawiam się, czy tam wogóle pojawia się czasem jakiś
      lekarz.
      • madzialenka82 Re: schronisko - zwrot kosztów?? 13.09.05, 09:42
        W schronisku nie ma zaciekawych warunków, ale rzeczywiście powinnas jechac do schroniska i im to zgłosic, ze mają tam psy chore i nikt tego nie sprawdza.
      • wetton Re: schronisko - zwrot kosztów?? 13.09.05, 18:33
        kurcze, aleś centuś :)
        schroniska sa i tak na minusie
        lepiej sobie daruj, ale fakt- warto zglosic ze zaraza panauje
        wet
        • r.kruger Re: schronisko - zwrot kosztów?? 13.09.05, 21:47
          Po pierwsze 5tygodniowy szczeniak powinien mieć odporność matki, po drugie
          jeśli masz fv albo inny papierek na którym potwierdzono że odbierasz zdrowego
          szczeniaka możesz się domagać zwrotu pieniędzy albo nowego psiaka
          I trzecie ważne-jeśli w schronisku pies zaraził się nosówką należy zgłosić ten
          fakt weterynarzowi powiatowemu !!!
          Przykro mi że tak krótko cieszyliście się włochatym kumplem
          • kakui Re: schronisko - zwrot kosztów?? 13.09.05, 23:04
            r.kruger napisała:


            > szczeniaka możesz się domagać zwrotu pieniędzy albo nowego psiaka



            jezu ty potworze! nowego psiaka (:oooooooooooooo)? co to za mala bluzka zeby
            oddawac i wymieniac??????!!!!! jezuuuuuuuuu
            • mysiam1 Re: schronisko - zwrot kosztów?? 13.09.05, 23:06
              kakui napisała:

              > r.kruger napisała:
              >
              >
              > > szczeniaka możesz się domagać zwrotu pieniędzy albo nowego psiaka
              >
              >
              >
              > jezu ty potworze! nowego psiaka (:oooooooooooooo)? co to za mala bluzka zeby
              > oddawac i wymieniac??????!!!!! jezuuuuuuuuu


              Jeśli jeden piesek padł, to cała reszta jest zagrożona - można je więc
              wymieniać w nieskończoność. Zamiast liczyć pieniądze warto by było na spokojnie
              zawiadomić o tym schronisko, a jeszcze lepiej jakiegoś weta powiatowego(?) -
              epidemia nosówki w schronisku to nie są żarty.
              • karioka1985 Re: schronisko - zwrot kosztów?? 13.09.05, 23:11
                lekarz opiekujący się schroniskiem został powiadomiony. obejrzał pieski i
                stwierdził, ze żaden nie jest zarażony. jeśli zauważę obiawy u jakiegokolwiek
                innego psiaka w schronisku, będę zgłaszała to dalej, aż do skutku.
            • karioka1985 Re: schronisko - zwrot kosztów?? 13.09.05, 23:08
              ale co mam oddawać i wymieniać?? ziga już z nami nie ma, został uśpiony. nalezy
              czasem przeczytac wszystkie posty. i ja właśnie wzięłam nowego szczeniaka, tyle
              tylko, że na razie zostaje w schronisku.
    • karioka1985 Re: schronisko - zwrot kosztów?? 13.09.05, 23:00
      no, byłam w schronisku. zgłosiłam fakt uśpienia psiaka, przekazałam
      zaświadczenie od weta. przyjechał do mnie weterynarz opiekujący się pieskami i
      stwierdził, ze to nie wiadomo czy nosówka, bo mogło być też zakażenie
      bakteryjne, reakcja psiaka na zmianę otoczenia itp itd. powiedziałam, ze ok,
      skoro nie ma innych piesków z objawami chorobowymi, to niech mu bedzie.
      wybrałam za to szczeniaka (suczka, siostr ziga), i powiedziałam, że
      owszem ,wezmę ją, ale tylko po komplecie szczepień i to co najmniej 2 tygodnie
      po 2 dawce szczepionki przeciw nosówce. i że chciałabym , aby szczepienia były
      udokumentowane. pan doktor zobaczył, że chyba sobie nie odpuszczę, więc
      stwierdził, ze dobrze, obejmie suczkę specjalym nadzorem, zostanie zaszczepiona
      i odrobaczona i jeśli w terminie odbioru bedzie zdrowa to dostanę ją wraz z
      książeczką zdrowia. muszę niestety poczekac na nią jeszcze co najmniej 1,5
      miesiąca, ale myślę, że warto. na pocieszenie mam przynajmniej możliwość
      jeżdżenia do niej, nawet codziennie.

      p.s. pracownik schroniska po wyjeździe weta podziękował mi, ze się uparłam na
      rozmowe z wetem. bo on od 2 dni dwoni do niego żeby przyjechał a ten nic. a po
      telefonie w mojej sprawie to się pojawił w ciągu 15 minut. aaa. i miał
      przywieźć środki przeciw pchłom dla psiaków ale...zapomniał i postara się
      przywieźć jutro...
      bez komentarza.
    • karioka1985 Re: schronisko - zwrot kosztów?? 13.09.05, 23:02
      aha, kasy nie wzięłam (choć chciano mi oddać). wolę psiaka, mam nadzieję, że
      ten bedzie dużo dłużej z nami. i nie moge się już doczekać odbioru.
      • r.kruger nie jestem potworem... 14.09.05, 14:22
        przecież ona nie zamęczyła pieska tylko tak smutno się stało.
        karioka1985 mam nadzieje że będziesz ją często odwiedzała
        • extreme74 Re: nie jestem potworem... 14.09.05, 14:33
          A w jakim mieście to schronisko?
        • karioka1985 Re: nie jestem potworem... 14.09.05, 18:32
          dziś niestety nie mogłam do niej pojechać :-( ale jutro postaram sie chociaż na
          troszkę. problemem dla mnie jest brak prawa jazdy, do schroniska musze jeździć
          rowerkiem (ale to też mam nadzieję już nie długo). a to jest na drugim końcu
          miasta, z 10-15 minut tempem dość szybkim. już nie moge sie doczekać jej
          odbioru.

          schronisko jest w skierniewicach, woj. łódzkie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka