Dodaj do ulubionych

on ciagle miauczy..

16.09.05, 00:12
Czy ktoś ma wiecznie miauczącego kota?
Bo ja takiego własnie mam.
Miauczy gdy: przewraca się z boku na bok, zeskakuje ze stołu,gdy wskakuje na
stół, pod drzwiami (chyba chce wyjść),miauczy gdy chodzi po mieszkaniu- to
jest najbardziej denerwujące, bo nie wiem ,o co mu chodzi, miauczy gdy
korzysta z kuwety, gdy siedzi na parapecie i wygląda przez okno. No i
oczywiście wtedy, kiedy jest głodny, czyli zawsze :-)
O wiecznych dyskusjach ze mną już nawet nie wspomnę....

Na szczęście w nocy śpi...

pozdrowienia dla właścicieli miauczących kotów


Obserwuj wątek
    • wiesia.and.company Re: on ciagle miauczy.. 16.09.05, 09:50
      Masz po prostu gadułkę w domu i zwierza Ci się ze wszystkiego. To znacznie
      lepsze, niż ponury milczek i samotnik.
      Pozdrowienia
      • ruda_dunka Re: on ciagle miauczy.. 16.09.05, 22:58
        gadułkę...dobre sobie...
        Powoli się do tego miauczenia przyzwyczajam , ale najgorsze chwile, to te, w
        których on sie swoim miauczeniem "nakręca" i miauczy coraz głośniej i bardziej
        przeraźliwie ;-)

        pozdrowienia dla miłosnikow kotów.
    • tigertatoo1 Re: on ciagle miauczy.. 16.09.05, 23:48
      Moim zdaniem po prostu taki ma charakter. Koty czasami tak mają, mój też często
      miauczy w dziwnych pozycjach i z niewiadomych przyczyn, ale Ja bnardzo lubię
      gdy miauczy.
    • mairki Re: on ciagle miauczy.. 18.09.05, 18:17
      Coś mi się wydaje, że to jakiś braciaszek mojego potworka, który wiecznie ma
      coś do powiedzenia i bezustannie absorbuje swoją kocią osobą, mimo iż nie jest
      jedynym kotem i zwierzęciem w domu często miewa napady znudzenia i jak już jest
      bardzo znudzony( a zdarza się to nader często) to właśnie łazi i marudzi,
      marudzi i łazi i jedyną rzeczą która potrafi go od tego odwieść jest zabawa.
      Ale ile można!
      Łączę się z Tobą w bólu
    • piot-r Re: on ciagle miauczy.. 18.09.05, 20:55
      czyli moja kotka nie jest jedyna :-) Z tym że moja preferuje do miauków nocki i
      poranki :-). Ale i tak jest kochana
      • wiesia.and.company Re: on ciagle miauczy.. 19.09.05, 10:07
        Moja Misiunia jest jedynym kotkiem, który w nocy nie śpi ze mną w łózku, koło
        łóżka lub po prostu w mojej sypialni. I czasem podczas nocnych spacerów po
        śpiącym domu zaczyna pomiaukiwać - tak bardzo żałośnie, że serce mi się kroi.
        Czasem jej się wydaje że jest zupełnie sama, opuszczona przez wszystkich, nikt
        nie kocha, nikt się nie zajmie bidulką. Mija jej, kiedy do niej wstanę, odezwę
        się i pogłaszczę - czyli witamy w stadzie. Ale ten głosik ciągle mam w uszach,
        to nie pogadywanie, to głos "kota na puszczy", wołanie o czyjąś obecność i
        miłość.
        Pozdrawiam
        • ruda_dunka Re: on ciagle miauczy.. 19.09.05, 23:04
          Mój kot chyba ma taki charakter, że MUSI miauczeć.Tylko niech mi ktoś
          powie :dlaczego???
          Ma wszystko,czego zapragnie , bawię się z nim, kiedy tylko chce ( a chce
          często),robi co chce i gdzie chce.
          Nie jest zaniedbanym i opuszczonym kotem, poświęcam mu dużo czasu, rozmawiamy
          sobie, dyskutujemy...
          Znoszę mu do zabawy ptasie piórka, bo uwielbia się nimi bawić. Mój dom
          przypomina już warsztat Indianina wyrabiającego pióropusze.

          A jemu wszystkiego mało, łazi i drze japę....I drze, i drze...
          Mało tego: tłucze psa. A pies mu na to pozwala, bo boi się kotów.

          O, własnie znowu zaczął uskuteczniać swoje płaczki....
          Czy on kiedys z tego wyrośnie ??

          pozdrawiam


          • mairki Re: on ciagle miauczy.. 20.09.05, 08:14
            A ja Ci powiem dlaczego.Jest po prostu strasznie rozpieszczony i rozpuszczony i
            czuje się najważniejszy na całym świecie i ma ciągłe kaprysy (podobnie zresztą
            jak mój kocur)czyli wiecznie dopomina się o pieszczoty, a już najwięcej jak ja
            jestem akurat najbardziej zajęta. To już taka natura , a jeszcze jak nauczył
            się że skutecznie potrafi Cię zainteresować sobą gdy miauczy to już
            przechlapane.Tak sobie myślę czy one przypadkiem nie zabawiają się naszym
            kosztem?
            • ruda_dunka Re: on ciagle miauczy.. 20.09.05, 23:55
              zgadza się: jest rozpuszczony jak dziadowski bicz :-)
              Ale przecież koty są po to, by je rozpuszczać ;-))

              A propos gimnastyki: ja też się nadrepczę , bo mój kot uwielbia bieganie za
              rzuconą piłeczką.Gdy taka piłeczka wpadnie pod mebel, mój kot niestety nie
              potrafi jej stamtąd wyjąć. Albo nie chce. I znów drze japę,nieszczęśliwy, na
              co ja, porzucam wykonywane zajęcia i oczywiście biegnę,żeby kotu ową piłeczkę
              wyciągnąć.

              Wiesz, mairki, myślę,że masz rację.
              Czyli my jesteśmy dla kotów, a nie koty dla nas ?:-))

              pozdrawiam
    • wiesia.and.company Re: on ciagle miauczy.. 20.09.05, 08:46
      Mairki, możesz mieć rację. Tak mnie trenuje mój Uranek. Zamknięty balkon -
      miauczy i drapie - otwieram, wychodzi na balkon, za minutę wraca - zamykam, bo
      zimno i czytaj od początku. Taki szantaż, a ile ja się nadrepczę... Chyba lubię
      te ćwiczenia.
      Pozdrawiam
      • mairki Re: on ciagle miauczy.. 20.09.05, 09:31
        Wiesz Wiesiu nasze zwierzęta (a w szczególności koty) dbają o nasze zdrowie i
        kondycję raczej fizyczną. W końcu kto będzie nad nimi skakał jak nie będziemy
        dostatecznie wytrenowane?
        • piot-r Re: on ciagle miauczy.. 20.09.05, 19:47
          jakbym czytał o mojej kotce :-)
          do tego ciągła kontrola czy przypadkiem nie jem czegoś lepszego niż ona je :-)
          A jeżeli idę do kuchni to według jej kociego rozumku tylko po to żeby dac jej
          jakiś przysmak :-)
          • wiesia.and.company Re: on ciagle miauczy.. 21.09.05, 08:52
            Oj to,to. Właśnie. Kiedy klapnę drzwiami lodówki, to nikt się nie wzbudza, ale
            kiedy sobie szykuję jedzenie na stole (brzęk noża, czy szelest papieru, no nie
            wiem) natychmiast pojawia się jeden czarny czujny nos, dwa różowe i jeden
            brązowy. Skąd one wiedzą? Muszę pod nos podetknąć wszystko do powąchania, bo mi
            będą towarzyszyć patrząc błagalnym wzrokiem. I albo jest radosne poruszenie
            (wędlinka! hura! wiadomo, że się podzielę) albo obrzydzenie (pfu! serek
            pleśniowy, bueee).
            Pozdrawiam
            • mairki Re: on ciagle miauczy.. 21.09.05, 09:46
              Jakie grzeczne kocięta.U mnie trwa walka kto szybszy ja czy one (dwa różowe
              nosy,osiem rudych łap)pies raczej się nie wtrąca w kocie sprawy.Oczywiście
              prowodyrem jest ten miauczek o którym pisałam jw.No więc muszę być czujna gdyż
              kocie łapy jakoś dziwnie się wydłużają czasami, (nie mogę się temu nadziwić)i
              nie wiadomo kiedy wędlinka czy inne mięsko znika w tajemniczych
              okolicznościach, serkiem oczywiście gardzą( z litości zostawiają dla reszty
              domowników)- takie mają czułe serduszka...
              • wiesia.and.company Re: on ciagle miauczy.. 21.09.05, 14:01
                Tak, tak mairki, grzeczne, grzeczne. A kto mi bezlitośnie wyjadł 5/6 pojemnika
                bitej śmietany (ubitej,świeżutkiej, całe pół kilograma kupionej w cukierni
                Grycana,doceniając walory świeżości - a ja tak tylko wyłożyłam zakupy na stole.
                Kiedy pochowałam resztę produktów i odwróciłam się, by schować pojemnik z bitą
                śmietaną, to go nie zobaczyłam - za to dookoła niego siedem głowek pracowicie
                i na wyprzódki wylizujących, jedno przez drugie. Uratowałam do swojej kawy
                dwie łyżeczki smakołyku. Ech, mamy ten sam gust.
                Teraz kupuję więcej, dla nich biorę duży, dla siebie mały pojemnik. Z tym, że
                ze względów zdrowotnych często się to nie zdarza. No cóż, nie co dzień święto.
                Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka