Dodaj do ulubionych

kot - czeste siusianie

IP: 57.66.12.* 02.10.02, 17:09
Moj kot (kastrowany - 5 lat) od wczoraj czesto robi siusiu (co pol godziny).
Robi do kuwety i nie
widze, zeby sie przy tym meczyl. Probowalam, masujac brzuszek, sprawdzic, czy
pecherz nie jest wypelniony - wedlug mnie nie jest. Nie miauczal przy tym
masowaniu, wiec chyba go to nie boli. Dalam mu Furagin - nie zatrzymalo to
czestego siusiania, tylko mocz byl bardziej zolty. W nocy w kuwecie pojawila
sie tylko jedna plama moczu - tym razem wieksza (chyba zasnal i zapomnial).
Rano znalazlam kolejna mala plamke. Czy to jest cos groznego? Bo chyba przy
zapaleniu pecherza Furagin powinien pomoc - a jak dotad nie widze poprawy.
Prosze o pomoc.
Obserwuj wątek
    • Gość: m.pw Re: kot - czeste siusianie IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 20:57
      Kastraty b. często mają zapalenia dróg moczowych oraz piasek, szczególnie, gdy
      jedzą ryby,lub karmę z dod. ryby. Są specjalne chrupki dla kastratów. 5-letni
      kot powinien tylko taką karmę jeść. Mnie dopiero oświecił mądry lekarz,inni nie
      zwracali uwagi mimo,ze kot miał problemy kilkakrotnie Radzę jak najszybciej
      udać się do wet-a, bo leczenie może być długie, ale im wcześniej tym lepiej.
      Objawy, które opisałaś pasują jak ulał.
      Pozdrawiam M.
      • Gość: gonieczka Re: kot - czeste siusianie IP: 57.66.12.* 03.10.02, 09:42
        Tez to podejrzewam, chociaz odkad zostal wykastrowany je takie chrupki. Ryb nie
        dostaje, za to czasami wyzebrze chipsa.
        Wieczorem bylo juz lepiej - jak mnie nie bylo w domu - w ogole nie robil. Potem
        go obserwowalam - zachowywal sie normalnie. Zrobil duze siusiu po jedzeniu,
        sprzatnelam - i za chwile - znowu kropka. Nie sprzatnelam. Rano byla normalna
        plamka. Moze to nerwowe... I tak mam zamiar zlapac mocz do analizy.
        • Gość: ela Re: kot - czeste siusianie IP: *.centrala.kbsa / 10.2.24.* 07.10.02, 15:27
          Biegnij do weterynarza,w sobote po takich samych objawach kot przestal
          siusiac.Wizyta u weterynarza,cewnikowanie, trzy godziny meczarni dla kota i
          wlascicieli,nie pomoglo (srodki usypiajace nie bardzo dzialaly i zwierzak
          odczuwal okropny bol).Zostal w klinice na noc, bo cewnikowanie nie pomoglo.W
          niedziele narkoza dozylnia, zalozenie cewnika, znowu meczarnia dla kota i
          ogromy bol, stan zapalny i coddzienne wizyty w gabinecie zeby zrobic
          zastrzyk.szkoda zwierzaczka.Nas weterynarz, ktory przeprowadzal zabieg
          kastracji nie poinformowal, czym to grozi, dlatego moj kocurek jadl
          wszystko,czego nie powinien jesc,teraz biedak cierpi.Niech nie przytrafi sie to
          twojemu kotkowi.Wizyta nie jest droga, a bedziesz (zycze Ci tego)pewna, ze kotu
          nic nie jest.Pozdrawiam ela

















Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka