Dodaj do ulubionych

Uśpienie psa- czy mam prawo.......

22.11.05, 14:36
Mój szesnastoletni psiak umiera bardzo powoli w męczarniach. Od tygodnia
próbuje go ratować, w ciągu tych siedmiu dni dostał ponad 20 zastrzyków,
kroplówkę, miał lewatywy. Po dzisiejszej lewatywie nie oddał kału, słania się
na nogach, wymiotuje żółcią, nie przyjmuje wody.....nie mogę na to patrzeć.
Gdybyście widzieli jego oczy.........
Nie mam sumienia go uśpić. Dostałam go kiedy miałam 10lat, jest więc w mojej
rodzinie przez większą część mego życia.Jak mogę zabić przyjaciela....
Weterynarz mówi że powinnam mu ulżyć.Tylko że ja nie mam siły ani odwagi.
Obserwuj wątek
    • wrexham Re: Uśpienie psa- czy mam prawo....... 22.11.05, 14:46
      to juz nie prawo, w takiej beznadziejnej sytuacji to juz twoj obowiazek
      przerwac te cierpienia
      bardzo ci wspolczuje
      marta
    • hegatra Re: Uśpienie psa- czy mam prawo....... 22.11.05, 15:02
      Kiedy jakieś 8 lat temu miałam identyczny dylemat, lekarz weterynarii
      opowiedział mi taką historię. - Byłem na 2 roku studiów, zbyt nisko, by mieć
      dostęp do trucizn. Wtedy mój ojciec umierał na raka w potwornych cierpieniach i
      błagał, by mu podać uśmiercający zastrzyk. To jest w Polsce zakazane, ale
      gdybym wówczas miał ten specyfik, to jestem pewnien, że...
      Jednak ta tragiczna opowieść mało mnie przekonała. W końcu weterynarz nie
      wytrzymał i nakrzyczał na mnie, że takie zwlekanie to tylko czysty egoizm. Dla
      wygody włsnego sumienia nie chcę psu pomóc. Było trudno, ale w końcu
      zdecydowałam się na ten faktycznie beznadziejny krok.
      • anetawron Re: Uśpienie psa- czy mam prawo....... 22.11.05, 15:16
        W niedzielę uśpiliśmy naszego 17 letniego owczarka. Był bardzo chory i bardzo
        cierpiał. Nie miał kto zadzwonić po weta, wszyscy siedzieliśmy nad nim i
        ryczeliśmy, a on piszczał bo go bolało. Gdyby nie ta decyzja cierpiałby
        dalej...bez żadnych szans, że będzie odrobinę lepiej. To Twój obowiązek wobec
        psa pomóc mu i ulżyć w cierpieniach. Wiem jakie to trudne, ale konieczne, jeśli
        nie ma szans na poprawę nie męcz go...
    • majenkir Re: Uśpienie psa- czy mam prawo....... 22.11.05, 15:16
      W tej sytuacji uspilabym psa bez wahania :(.
    • mysiam1 Re: Uśpienie psa- czy mam prawo....... 22.11.05, 15:56
      Niedawno uśpiłam moją sunię-staruszkę, była bardzo chora... Zachorowała nagle,
      przez tydzień walczyliśmy, a ostatniej nocy zobaczyłam w jej oczach niemą
      prośbę - w jednej chwili przestałam myśleć o własnym bólu, wiedziałam, że ona
      chce odejść. Zasnęła następnego dnia, w gabinecie weta, na moich kolanach.
      Absolutnie nie żałuję tej decyzji, chociaż bardzo tęsknię za moją małą...
    • b-beagle Re: Uśpienie psa- czy mam prawo....... 22.11.05, 16:17
      Czasami nie da się inaczej .Wezwij weterynarza do domu
    • rezurekcja Re: Uśpienie psa- czy mam prawo....... 22.11.05, 16:19
      tak jak poprzedniczki.
      nie przedluzac zycia zwierzecia, zeby przedluzac agonie.
      NIe walcz ze smiercia.
    • default Re: Uśpienie psa- czy mam prawo....... 22.11.05, 16:21
      ninaspi napisała:

      >
      > Nie mam sumienia go uśpić.

      A masz sumienie patrzeć na jego męczarnię? Ja tego naprawdę nie rozumiem, czy
      nie widzisz, że to Twój egoizm???
      • ninaspi Re: Uśpienie psa- czy mam prawo....... 22.11.05, 16:25
        A masz sumienie patrzeć na jego męczarnię? Ja tego naprawdę nie rozumiem, czy
        > nie widzisz, że to Twój egoizm???



        Nie wiem czy to egoizm być może- nie jest to decyzja o połknięciu tic-taca
        tylko o śmierci.Był drugi weterynarz kazał poczekać do jutra, ale ja chyba
        jednak nie będe dłużej go męczyć .Mam wrażenie że zaraz pęknie mi serce.
        • rezurekcja Re: Uśpienie psa- czy mam prawo....... 22.11.05, 16:31
          ninaspi napisała:

          > Nie wiem czy to egoizm być może- nie jest to decyzja o połknięciu tic-taca
          > tylko o śmierci.Był drugi weterynarz kazał poczekać do jutra, ale ja chyba
          > jednak nie będe dłużej go męczyć .Mam wrażenie że zaraz pęknie mi serce.

          rozumiemy Twoje rozterki. Ale lepiej nie bedzie.
          Wyrazy wspolczucia.
    • ninaspi Wczoraj odszedł Tobi 23.11.05, 07:21
      O godzinie 21-wszej podjełam jedną z bardziej bolesnych decyzji w moim życiu.
      Zawiozłam mojego Tobiasza do weterynarza.
      Ostateczna dizagnoza postawiona przez lekarza to marskość wątroby. Mogłam go
      podtrzymywać przy życiu na kroplówkach przez kilka dni lub jak swierdził lekarz
      do 2 tygodni (Psiak miał zdrowe serce).Męczyć go nie miałam już sumienia.....
      Usnął bardzo spokojnie, nawet się nie bał.
      Dziękuje Wam za uświadomienie mi że egoizm w tak ciężkim i smutnym momencie nie
      miał sensu.
      Będzie mi go brakowało.......
      • rezurekcja wyrazy wspolczucia n/t 23.11.05, 11:31

      • batiarlwowski Re: Wczoraj odszedł Tobi 23.11.05, 14:19
        Sorry z wrażenia nie odczytałem twojego porannego postu.Pieskowi jest
        lepiej.Jeszcze raz współczuję.Mam kochaną 18 letnią suczkę.
    • hegatra Re: Uśpienie psa- czy mam prawo....... 23.11.05, 12:13
      To była na pewno paskudnie trudna decyzja. Ale Twój pupil już nie cierpi.
      Trzymaj się dzielnie. Pomyśl, że teraz znów radośnie może się bawić z naszymi -
      jak mówił św. Franciszek - braćmi mniejszymi. Pozdrawiam i gratuluję, że
      rozsądek pokonał egoizm, który zawsze nam towarzyszy w takich sytuacjach.
    • ontarian Re: Uśpienie psa- czy mam prawo....... 23.11.05, 13:01
      no i zaczynaja sie psie kondolencje
    • batiarlwowski Re: Uśpienie psa- czy mam prawo....... 23.11.05, 14:07
      Masz taki obowiązek.Chociaż nie da się ukryć,że jest to przykre.Na co chcesz
      czekać?A wogóle to ci współczuję.
      • iwa_ja Re: Uśpienie psa- czy mam prawo....... 23.11.05, 15:03
        Przepraszam, że w takiej chwili, ale...
        Co zrobić z piesiem, jak odejdzie?
        • ontarian Re: Uśpienie psa- czy mam prawo....... 23.11.05, 15:04
          zakopac
          • iwa_ja Re: Uśpienie psa- czy mam prawo....... 23.11.05, 15:24
            ontarian napisał:

            > zakopac
            Łatwo powiedzieć, ale gdzie?
            • ontarian Re: Uśpienie psa- czy mam prawo....... 23.11.05, 15:30
              a co to za roznica? dla psa to i tak obojetne
              jak mieszkasz gdzies niedaleko lasu, to w lesie
              jak nie, to w jakims parku, tylko tak, zeby nikt nie widzial
            • rezurekcja co zrobic ze zwlokami zwierzat 23.11.05, 16:17
              ponizej odpryski dyskusji ze SZczurowa

              ***
              > pewnie wywalaja na smietnik.

              Evie - nie sadze. Wydaje mi sie ze martwe zwierzatka sa czyms w rodzaju odpadow
              sanitarnych ze szpitala i w zwiazku z tym wetow obowiazuje utylizowanie ich w
              specjalny sposob.
              To nie jest kwestia uczuciowosci lub braku wrazliwosci na cudze cierpienie
              tylko bezpieczenstwa.
              Plastikowe pieluchy, odciete rece to bomby biologiczne z zarazkami
              rozwijajacymi sie w najlepsze w idealnym srodowisku. Wywalone na wysypisko
              smieci sa biologicznym zagrozeniem. Dlatego nogi i rece sa w specjalny sposob
              utylizowane. Z pieluchami, podobnie jak z wieloma innymi rodzajami odpadow,
              jeszcze sobie nie poradzono. Jesli dajmy na to zakopiesz zwierzatko w okolicach
              Wisly, to kilka dni pozniej jego niewidoczne golym okiem fragmenty dostana sie
              do mojej herbaty, poniewaz pije wode z kranu i poniewaz Warszawa nie posiada
              oczyszczalni sciekow tylko
              Dosypywalnie-Do-Wody-Z-Wisly-duzych-ilosci-srodkow-neutralizujacych-rozne-drobno\
              ustroje-i-inne-rzeczy.
              Jesli szczuras nie zalatwi sie zanim odejdzie to ja wypije w kawce jego
              rozcienczone odchody. Takie mi przychodza do glowy powody zakazu grzebania w
              ziemi martwych zwierzatek.
              (...)

              odpowiedz innej listowiczki:
              Weterynarze marwe zwierzeta utylizuja w piecu. Martwych zwierzat nie mozna
              zakopywac w ziemii, ze wzgledow ktore opisala Dot (choc nie wiem, czy prawo
              wypowiada sie przeciwko urzadzaniu pogrzebow malych zwierzat domowych we wlasnym
              ogrodku). Sa specjalne miejsca wyznaczone na cmentarzyska dla zwierzat (tak nas
              przynajmniej uczyli na zajeciach, studiowalam zootechnike;)), ktore musza
              spelniac caly szereg wymogow sanitarnych, takich jak okreslona odleglosc od
              siedzib ludzkich, punktow ujec wody pitnej, no i to musi byc odpowiednio gleboki
              dol, odleglosc jego dna do zyl wodnych i to jaka iloscia ziemii zostanie potem
              zakopany, tez jest okreslona. Ogolnie jest w tym miejscu gleboki row, niekiedy
              wylany betonem, wwala sie w niego martwe zwierzeta az do okreslonej wysokosci,
              zasypuje sie wapnem i zakopuje. Ale takie cmentarzyska sa raczej dla krow niz
              szczurow. Wydaje mi sie, ze jesli padnie Ci krowa informujesz o tym odpowiednia
              firme sanitarna i ona wywozi krowe na takie cmentarzysko.
              Jak do tej pory rolnicy z podlubelskich wsi nie korzystali z takiej uslugi. Ci
              kulturalni zakopywali krowy gdziekolwiek, nie przejmujac sie odlegloscia od
              studni, ci nie kulturalni nie zakopywali wcale tylko wywalali w lesie albo do
              kanalu Wieprz-Krzna.
              Sadze, ze martwego szczura mozna oddac weterynarzowi do utylizacji,jesli uprzemy
              sie, zeby to zrobic zgodnie z prawem, ale wielkosc tego zwierzatka jest tak
              znikoma, ze nie spowoduje sie kleski epidemiologicznej lamiac prawo i zakopujac
              go w ziemi. Ostatecznie jest mnostwo dzikich zwierzat, ktore padaja i nie sa
              zakopywane nigdzie.
              ****koniec

              zatem: nalezy oddac do kremacji. A to, kurde, czasem niezle kosztuje. Ehhh...
    • barbie26 najtruniejszą rzeczą na świecie... 24.11.05, 10:59
      najtrudniejszą rzeczą na swiecie jest pomóc umrzec osobie, którą kochamy... Bądź
      przy nim do końca.
    • ninus7 Re: Uśpienie psa- czy mam prawo....... 26.11.05, 18:09
      Masz prawo jeżeli twój pies się męczy i czuje tylko ból, chociaż wiem że to
      bardzo trudna decyzja, bo każde zwierzątko to członek rodziny. Najlepiej jak
      wet przyjedzie do domu bo wtedy zaoszczędzisz pieskowi dodatkowego stresu, bądź
      do końca przy nim. Trzymaj się.
    • wide_open_space Re: Uśpienie psa- czy mam prawo....... 26.11.05, 19:07
      Bardzo mi przykro! Sama to przeżywałam i aż się popłakałam jak czytałam twój
      post. Wiem że to było bardzo trudne

      Modlitwa psa

      Łaskawco!
      Panie mój!
      Moje życie trwa około 15 lat.
      Każda rozłąka z Tobą zadaje mi ogromny ból.
      Zastanów się zatem, zanim mnie sobie sprawisz.
      Bądź cierpliwy i daj mi trochę czasu
      Na zrozumienie tego, czego ode mnie wymagasz
      i oczekujesz. Obudź we mnie i utrwal zaufanie
      do Ciebie - jest mi to potrzebne do życia.
      Nigdy nie gniewaj się na mnie zbyt długo
      I nie zamykaj mnie za karę. Ty masz swoją pracę,
      Przyjaciół i przyjemności - ja mam tylko Ciebie.
      Porozmawiaj ze mną czasami.
      Nawet jeśli nie do końca rozumiem Twoje słowa,
      Rozumiem głos, który do mnie mówi.
      Wiedz, że nigdy nie zapominam
      Jak mnie traktowano. Zanim mnie uderzysz,
      pomyśl, że moje szczęki z łatwością mogą
      zmiażdżyć Twoją dłoń, a jednak tego nie robię.
      Przypomnij sobie, że wielu moich kuzynów
      Oddało życie w obronie Swojego Pana i jego bliskich.
      Kiedy zaczniesz mnie łajać
      za "nieposłuszeństwo", "lenistwo" i "niesforność"
      podczas ciężkiej pracy, pomyśl, że może ciąży mi
      nieodpowiednie pożywienie, zbyt długie
      przebywanie na słońcu, pragnienie lub przemarznięcie
      w mojej nie ocieplonej kwaterze. A może serce moje
      jest bardzo zmęczone. Ja też muszę odpocząć.
      Otocz mnie czułą opieką gdy zachoruję.
      Mimo mojej bojaźni przed lekarzami weterynarii
      potrafię docenić ich wysiłek w ratowaniu życia
      a Ciebie jeszcze bardziej pokocham.
      Pamiętaj o tym, że wszyscy się postarzejemy
      i będą nam dokuczać podobne dolegliwości.
      Dlatego bądź przy mnie w każdej trudnej
      chwili. Nigdy nie mów: "Nie mogę na coś takiego
      patrzeć" lub "Niech to się stanie podczas mojej nieobecności."
      Kiedy jesteś przy mnie, wszystko
      staje się łatwiejsze


      3maj się. POZDRAWIAM
      • 95myszka95 Re: Uśpienie psa- czy mam prawo....... 09.12.05, 15:58
        O booże... Poryczałąm się czytając tą modlitwę... Pokazuje tak dokładnie, jak bezduszni są ludzie... Jak kochają nas zwierzęta... DAję nadprogramową kość mojemu psu włąśnie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka